Gość: ola
IP: *.btk.net.pl
03.06.12, 08:40
Witam wszystkich. Córka leci sama do Stanów, ma 13 lat i zieloną kartę. Mam kilka obaw - czy wpuszczą mnie na lotnisku, żebym ją mogła odprowadzić do bramki? Jest dosyć bystra i w samym samolocie i na lotnisku nie powinno być kłopotów, ale myślę, że może sobie nie poradzić językowo przy urzędniku imigracyjnym już na miejscu w Stanach, czy tam się znajdzie ktoś, kto jej pomoże? Czy jako dziecko potraktują ją ulgowo i po prostu puszczą? Kończy jej się okres przebywania poza granicami USA, więc kurczę, mogą jej zadawać ciężkie pytania, których po prostu nie zrozumie.