Wynajecie samochodu na Kubie

05.07.12, 14:50
Zastanawiamy się nad wyjazdem na Kubę. Chcieli byśmy wypożyczyć samochód.
Czy Ktoś był, wypożyczał i może nam przybliżyć ten temat: ile kosztuje, oznaczenie dróg, cena benzyny.
Będę wdzięczny za wszystkie wiadomości.
    • Gość: frequentflyer Re: Wynajecie samochodu na Kubie IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.12, 23:11
      samochodów do wynajęcia bez liku, ale gros z nich to hyundai i10, dużo za małe na objazd z walizami.
      oznakowanie dróg różni się poważnie zależnie od regionu, gorsze w środkowej części i na wschodzie, ale póki transport publiczny będzie kulał tak jak kuleje, nie ma problemu ze znalezieniem drogi bo na każdym skrzyzowaniu stoi kilku do kilkudziesięciu czekających na okazję, i jeszcze rządowy facecik w brudnożółtym kombinezonie zatrzymujący samochody i upychający w nich tych nieszczęśników. Wam nikogo nie dokwateruje - tablice rejestracyjne są bodaj w sześciu różnych kolorach, z których każdy coś oznacza i części z tych kolorów ruszać mu nie wolno - albo dlatego że obcokrajowcy więc podejrzani, albo krajowi ważniacy. drogi w różnym stanie, od kiepskiego do fatalnego. jak wrócisz, uznasz że polskie drogi są właściwie OK. np droga z baracoa do Holguin - calych pierwsyzh 70 km to szczątki asfaltu, co parę metrów jeden placek, a między nimi dziurska głębokie na pół metra i więcej. przejechać się w końcu da ale nigdy nie wiesz czy te 70 km to godzina czy trzy godziny jazdy, co trochę utrudnia planowanie.
      Z tym że to dane sprzed blisko dwóch lat, więc coś mogło się zmienić.
    • Gość: Miss Perdomo Re: Wynajecie samochodu na Kubie IP: 77.241.230.* 06.07.12, 10:59
      Hej. Cena za 1 litr benzyny to 0,95 CUC. Jesli chodzi o wypozyczenie to zajrzyj na strone Cubacar. Wypozyczenie samochodu na Kubi ejest dosc drogie, ale jest to agencja majaca chyba najlepsze ceny. Samochody male Peugeoty. Drogi sa asfaltowe, ale przypominaja tofu, niestety. Oznaczenia sa dosc kiepskie, najlepszy sposob to zabierac autostopowiczow kubanskich czekajacych na skrzyzowaniach. Oni beda super wdzieczni i powiedza jak jechac do celu wybranego przez Ciebie. Jesli sie znowu pogubisz to wezmiesz nastepnych i oni Cie poprowadza. Kubanczycy to fajni ludzie i nie bedziesz mial zadnego problemu zniczym, ani z dojazdem, ani z innymi sprawami bytowymi. Ja mieszkam na Kubie prawie rok i doswiadczylam od nich wiele dobrego. Pakuj sie i ruszaj na Kube! Viva la vida!!!
      • rollup Re: Wynajecie samochodu na Kubie 08.07.12, 11:02
        Bardzo dziekuje za informacje. Myslimy, zeby kupic stacjonarny wypoczynek z przelotem, np. w Varadero i bez bagazy, dwa-trzy dni "pojechac w Kube". Czy nie znajac hiszpanskiego - angielski OK - damy rade dogadac sie z tymi autostopowiczami?
Pełna wersja