Gość: Mimi IP: *.localdomain / 193.129.161.* 28.06.04, 10:41 Jak w tytule. Mialabym ochote tam pomieszkac pare lat. dzieki za info:-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
brucelee Re: Nowa Zelandia-czy latwo o legalna prace? 28.06.04, 11:04 hej w nowej zelandii i australii problemu z pracą nie ma, pod warunkiem, że jest się pielegnierką, lekarzem, prawnikiem, inzynierem; jezeli chodzi o prace fizyczną wziętymi pracownikami sa spawacze, budowlańcy oraz osoby znajace się na chodowli owiec ;-) nie byłem w NZ, byłem w australii - jezeli chodzi o prace warunki zblizone, chociaż w australii znacznie łatwiej o pracę przy zbiorach; w NZ głównie choduje się owce i tam najłatwiej znaleźć pracę jako tzw. farm-hand... czyli człowiek do wszystkiego; sa tez sady i mozna sie załapać sezonowo na zbiory jabłek... bardzo wazne jest, żeby mieć nr podatkowy, bo pracodawca mniej obawia się kontroli urzedu imigracyjnego niz kontroli skarbowej; w obu krajach bezrobocie wynosi ok 4 % i jest głównie spowodowane jest faktem, że są prace, których autochtonom nie chce sie wykonywać za 10-12 aus na godzinę... bo po co? skoro zasiłek wynosi 300 aus na miesiąc ;-) polecam przewodnik lonely planet o NZ (w oryginale), zawsze jest tam sporo aktualnych informacji na temat pracy sezonowej; jezeli chodzi o pracę na dłuższy eteat, najlepiej zwrócić się do wyspecjalizowanej agencji pośrednictwa pracy najwazniejsza jest wiza uwzględniająca pozwolenie na pracę (nawet czasowa), bo tylko na takiej podstwaie mozna wyrobić sobie tamtejszy nip pozdro OLek Odpowiedz Link Zgłoś
peter2715626 Re: Nowa Zelandia-czy latwo o legalna prace? 29.06.04, 00:29 Ciekawe, ze odpowiadasz na to pytanie, przyznajac sie jednoczesnie, ze tu nie byles. Wiec skad masz takie informacje? Po pierwsze, lekarze i pielegniarki nie moga tu pracowac bez rejestracji, co jest bardzo trudne i kosztowne. Prawnika tez nikt nie zatrudni, jezeli nie ma lokalnego wyksztalcenia. Uwierz mi, wiem cos na ten temat. Inzynierzy niektorych specjalnosci rzeczywiscie moga znalezc prace bez wiekszego problemu, co udowodnilem na moim przykladzie. Ale przyjazd na pare lat nie ma wiekszego sensu moim zdaniem. Tu sie przyjezdza albo na stale albo na wakacje jako turysta. ===================== mordor.mds.pl/peter Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam1 Re: Nowa Zelandia-czy latwo o legalna prace? 29.06.04, 22:56 Jako niedoszła emigrantka ("głównym" czyli pracującym emigrantem miał być mój mąż) odpowiadam : nie jest łatwo i trzeba najpierw pokonać tyle formalności (wbrew pozorom to jednak wcale nie taki "luzacki" kraj), że może się odechcieć, zwłaszcza, jeśli myślisz o wyjeździe tylko na parę lat. Odpowiedz Link Zgłoś
peter2715626 Re: Nowa Zelandia-czy latwo o legalna prace? 29.06.04, 23:29 Jako doszly emigrant odpowiadam: jest latwo, jezeli ma sie odpowiednie kwalifikacje, doswiadczenie zawodowe i bardzo dobry angielski. Formalnosci sa do przejscia dla srednio inteligentnego magistra. To taka pierwsza przeszkoda dla odfiltrowania tych, ktorzy mysla, ze wszystko im sie nalezy. Trzeba sie troche postarac. ===================== mordor.mds.pl/peter Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam1 Re: Nowa Zelandia-czy latwo o legalna prace? 29.06.04, 23:47 peter2715626 napisał: > Jako doszly emigrant odpowiadam: jest latwo, jezeli ma sie odpowiednie > kwalifikacje, doswiadczenie zawodowe i bardzo dobry angielski. Można powiedzieć,że wszystkie te warunki były spełnione, ale "specjalizacja" mojego męża była na tyle wąska, że mimo wielu ofert z biura emigr. trudno było znaleźć coś odpowiedniego. Poza tym to było dobrych parę lat temu, nie wiem, może sytuacja się zmieniła, zresztą dziwnie układała się współpraca z biurem...mniejsza z tym. Wydaje mi się jednak, że autorce wątku nie chodzi o zostawienie tu wszystkiego i rozpoczęcie nowego życia w N.Z., a o "pomieszkanie" - dlatego mam wrażenie, że na "pomieszkanie" te procedury są trochę za skomplikowane. > > Formalnosci sa do przejscia dla srednio inteligentnego magistra. To taka > pierwsza przeszkoda dla odfiltrowania tych, ktorzy mysla, ze wszystko im sie > nalezy. Trzeba sie troche postarac. Nie musisz być aż tak ironiczny. Nie zazdroszczę Ci, albo inaczej - N.Z. to już dla mnie dawne marzenie, które nie spełniło się - po części dlatego, że nie mieliśmy czasu czekać, a po części dlatego, że w pewnym momencie (właściwie po przejściu prawie wszystkich formalności) sama stwierdziłam, że marzenie marzeniem, ale nawet dla niego nie warto iść "po trupach". Jednak nie czuję ani goryczy, ani rozczarowania i nigdy nie miałam zamiaru tego analizować. Ot, marzenie i niech nim już pozostanie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
peter2715626 Re: Nowa Zelandia-czy latwo o legalna prace? 01.07.04, 00:16 Przepraszam za te ironie, jezeli czujesz, ze byla nadmierna. Po prostu wiem, ze stale sa tacy, ktorzy mysla, ze tu ktos na nich czeka i wszystko za nich zalatwi. Trzeba liczyc tylko na siebie, postawic sobie cel i konsekwentnie do niego dazyc. Naprawde warto. Popelniliscie blad rozmawiajac z biurami imigracyjnymi, ktore sa tylko zainteresowane w wyciagnieciu kasy od kandydatow na emigracje. Do wspomnianych warunkow dodalbym jeszcze jeden - obecnosc na miejscu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam1 Re: Nowa Zelandia-czy latwo o legalna prace? 01.07.04, 10:22 Piotrze(?), wiedz, że nie zaliczamy się do "takich" ;-), a na dobrą sprawę mój mąż zarabia więcej tutaj niż zarabiałby w NZ, więc nie o to chodziło. Raczej o chęć ucieczki "na koniec świata". Cóż, było minęło ;-) Jeżeli chodzi o biura, to wtedy nie było wyjścia (8 lat temu) i sprawa rozbiła się właśnie o bycie na miejscu - robiono duże problemy z uzyskaniem wizy - sprawdzanie konta itd. - a konto, jak to konto, raz jest na nim więcej, raz mniej. Niestety do "authorities" nie docierał argument, że akurat w tym momencie jest na koncie mniej, a za 2 tygodnie będzie więcej...dlatego wizę zgodzili się wydać na jakiś śmieszny okres, co było bez sensu...Agentka w NZ dwoiła się i troiła, przesyłała oferty, ale właśnie - trzeba było siedzieć na miejscu i od razu na nie odpowiadać (a pracodawcy nie uznawali innej formy niż pisemna - żadnych faksów, żadnych maili)...i tak się to "kałapućkało". Zresztą, może to i lepiej - różne "fikołki" nam potem życie wyprawiało i nie wiadomo, jak poradzilibyśmy sobie z nimi w NZ. Pozdrawiam :-), M peter2715626 napisał: > Przepraszam za te ironie, jezeli czujesz, ze byla nadmierna. Po prostu wiem, ze > > stale sa tacy, ktorzy mysla, ze tu ktos na nich czeka i wszystko za nich > zalatwi. Trzeba liczyc tylko na siebie, postawic sobie cel i konsekwentnie do > niego dazyc. Naprawde warto. > > Popelniliscie blad rozmawiajac z biurami imigracyjnymi, ktore sa tylko > zainteresowane w wyciagnieciu kasy od kandydatow na emigracje. Do wspomnianych > warunkow dodalbym jeszcze jeden - obecnosc na miejscu. > > Pozdrawiam > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToeToe Re: Nowa Zelandia-czy latwo o legalna prace? IP: 194.223.152.* 01.07.04, 00:37 Napisz jaki masz zawod. Moim zdaniem jest latwiej niz w Europie aczkolwiek rynek pracy jest maly, dosc plaski, ale tubylcy bardzo wyluzowani i sympatyczni. Ja niedawno przenioslam sie z NZ do Europy i wlasnie najbardziej tu teraz mi brakuje tych usmiechnietych, wiecznie zadowolonych kiwi mordek :D Odpowiedz Link Zgłoś