Maroko i bezpieczeństwo

17.08.04, 19:57
Cześć

We wrześniu jedziemy na 2 tygodnie do Maroko samochodem. Będzie nas czwórka:
2 dziewczyny i 2 chłopaków w wieku od 22-28 lat.

Czy taka podróż jest bezpieczna w świetle wiadomych wydarzeń na świecie.
Wiem, że w tym roku do Maroko pojechało już setki tysięcy turystów i nie było
żadnych niepokojących wieści ale mimo to jesteśmy ciekawi jak to wygląda na
miejscu.

Czy ktoś był ostatnio w Maroko (zwłaszcza samochodem)? Jak wygląda sprawa
bezpieczeństwa i podejścia tubylców do turystów z Europy? Pomijam kwestię
fałszywych przewodników i sprzedawców-naciągaczy oraz kieszonkowców bo o tym
słyszeliśmy.

Prosimy o wszelkie uwagi dotyczące BEZPIECZEŃSTWA :-)))

Pozdrawiamy wszystkich podróżników
    • Gość: sss Re: Maroko i bezpieczeństwo IP: 195.164.6.* 23.08.04, 12:28
      jest bezpiecznie. oczywiście, trzeba uważać jak wszędzie. wiadomo, że nie
      spaceruje się po uliczkach typu Ząbkowska w Wawie:)
      dla kobiet: ramionka zakryte i niezbyt kuse spodenki - tak w ramach szacuku dla
      ich religii oraz nie przyciągania wzroku tubylców. Mają tam polsat i bardzo
      lubią różową landrynkę itp. - kobiety z europy w ich oczach wyglądają ja te
      białogłowy w polsatowskich pornosach i erotykach:) byc uprzejmym,
      niewyzywajacym i kulturalnym, a oni tez tacy bedą. to są mili ludzie.
      na bazarach targować się do bólu:) inaczej popełnicie "fo pa":)
      pzdr
      • Gość: mariusz Re: Maroko i bezpieczeństwo IP: 195.205.73.* 08.06.05, 15:46
        pozytywnie nastawieni
        nie spotkalem sie z jakimis atakami albo tym ze jestesmy niemile widziani
        a szacunek dla ich religi to sprawa oczywista
    • beduinka Re: Maroko i bezpieczeństwo 10.06.05, 12:17
      ja za 9 dni ruszam do Maroka samotnie i nie spodziewam się żadnych problemów.
      Maroko jest krajem bardzo przyjaznym, gościnnym i na pewno spędzicie tam extra
      wakacje
    • andaluzja4 Re: Maroko i bezpieczeństwo 29.07.05, 14:41
      A był ktoś w Marakeszu?
      A jak ze znajomością angielskiego wśród mieszkańców Maroka?
      I dokąd jezdżą najczęściej polscy turyści?
      • Gość: mainecoon Re: Maroko i bezpieczeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 15:17
        Witam
        ze znajomością jakichkolwiek języków poza francuskim jest tam fatalnie.
        Z przykrością stwierdzam, że każdy, kto zaczynał pogawędkę po angielsku
        wczesniej czy później próbował mi coś sprzedać, bądź "wyciągnąć" pieniądze za
        taką czy inną "usługę". Zatem jeśli sie tam wybierasz to albo naucz się
        podstawowych zwrotów albo zaopatrz w rozmówki.
        Dokąd jeżdżą polscy turyści cięzko mi napisać - mogę się wypowiedzieć tylko we
        własnym imieniu: otóż ja zrobiłam pętlę Tanger - Rabat - Casablanca - Marakesz -
        Warzazat - Merzuga - Meknes - Fes - Volubilis - Chefchawan - Tanger ( w
        temacie Marakeszu - zobaczyłam, podobało mi się, ale wrócić to zdecydowanie
        nie ).
        Pozdrawiam
        Hania
        • Gość: Basia Re: Maroko i bezpieczeństwo IP: *.chello.pl 29.07.05, 20:21
          Ja się nie zgadzam z przedmówcą. W MArakeszu dogadywałam się i po agielsku i
          po....polsku. W wielu miejscach znali podstawowe zwroty w łamanej
          polszczyźnie.Dla mie ogólnie bardzo bezpiecznie, tylko uwaga, nie dajcie się
          naciągnąć na żadne pamiątki itp. My wchodziliśmy na Tubkal w Atlasie,
          zatrzymaliśmy się w jakiejś wiosce, podali nam cherbatkę z "wkłądką" i daliśmy
          sobie wmówić, że parę metalowych bransoletek to białe złoto, he, he. Transakcja
          była barterowa: za parę "Klejnotów" oddaliśmy: nowy aparat, połowę moich
          ciuchów, jeden śpiwór i 20 dolców. Dzisiaj to wspominam z uśmiechem, ale wtedy,
          jak "Wytrzeźwiałam"...ech.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja