Gość: HubertP
IP: *.pila.dialup.inetia.pl
29.08.04, 17:46
Wbrew wszelkim pozorom wydawać by się mogło, że podczas wczasów z takim
biurem jak Rainbow Tours S.A nie powinno być żadnych niespodzianek i wszystko
powinno przebiegać jak najlepiej. Niestety w moim (i nie tylko, bo jeszcze
kilkudziesięciu osób) przypadku tak nie było. Wybrałem się z owym biurem na
wczasy autokarem do Bułgarii w drugiej połowie sierpnia. Agenci w biurze
gwarantowali nam, że podróż nie będzie trwała dłużej niż 30 godzin. Już na
samym początku została zmieniona godzina wyjazdu z Polski. Mieliśmy wyjechać
o godzinie 16:10 w poniedziałek z Poznania, niecałe dwa dni przed wyjazdem
poinformowano nas, że godzina wyjazdu zmieniona została na 2 w nocy z
niedzieli na poniedziałek. Byliśmy z tej zmiany nawet zadowoleni, bo wyjazd o
14 godzin wcześniej gwarantował nam wcześniejsze przybycie na miejsce.
Niestety tak nie było, zamiast przyjechać wcześniej, przyjechaliśmy później
niż przewidywał to rozkład wyjazdu z godziny 16:10, a nasza podróż trwała
ponad 42 godziny ! ! ! To jeszcze nic. Kupując wczasy dla mnie i trójki moich
znajomych zostały przydzielone nam kolejne cztery miejsca w autokarze (od 63
do 66). Niestety zamiast siedzieć razem zostaliśmy rozstrzeleni jak śrut z
dubeltówki gdzie popadło przez panią pilotkę Agatę Wójcik (autokar piętrowy).
Na nic się zdały na początku nasze prośby o przydzielanie miejsc według
listy, prośby zmieniły się w żądania i kłótnie. Czterokrotnie interweniowałem
telefonicznie do siedziby biura, tam powiedziano mi, że przez telefon oni nie
mają żadnego wpływu na to co dzieje się w autokarze. Gdy dzwoniłem po raz
czwarty połączono mnie z panią kierownik transportu, która i tak nic nie
wskórała, choć była przełożoną pani Wójcik. Oczywiście pani pilotka
powiedziała, że jest to nasza wina, bo nie zajęliśmy sobie wcześniej miejsc
(po prostu wolna amerykanka). Po siedmiu godzinach okupowania schodów w
autokarze usiedliśmy na „rozstrzelonych” miejscach. W drodze powrotnej
miejsca przydzielane były już według nowej list, siedzieliśmy już razem, ale
pech chciał, że nowa lista rozdzieliła parę z Torunia (on siedział na dole
ona na górze) no i znowu zadyma. Nikt nie wie dlaczego została stworzona nowa
lista, gdyby miejsca przydzielane były ze starej listy według numerów
wszystko byłoby OK.
Gdy już dojechaliśmy do celu, zostaliśmy zakwaterowani w hotelu, który tylko
w katalogu ma trzy gwiazdki. Bo czy widział ktoś hotel trzygwiazdkowy z
grzybami wielkości męskiej dłoni na suficie w toalecie (jak tylko wywołam
zdjęcie grzybków zamieszczę je w sieci). Po przyjeździe rezydent zachęcał
wszystkich do wymiany pieniędzy w kantorze hotelowym, twierdząc że jest tu
najlepszy kurs i nikt nie zostanie oszukany, co w Bułgarii zdarza się często.
Ten najlepszy kurs okazał się najniższym i najgorszym kursem w całym
Słonecznym Brzegu.
No i jeszcze powrót, który trwał 43 godziny autokarem, w którym na trasie
Polska – Bułgaria – Polska (co daje łącznie prawie 90 godzin) nie była
opróżniana toaleta ! ! ! co w efekcie dawało smród nie do zniesienia.
Podsumowując nie wybierajcie nigdy się na wczasy z biurem Rainbow Tours S.A.
Sam pobyt w Słonecznym Brzegu był jak najbardziej udany. Ceny przystępne,
jest kilka klubów-dyskotek, które warto odwiedzić, ceny owoców w samym
Słonecznym wysokie ale poza kurortem przy drodze bardzo tanio. Wycieczki
organizujcie sobie sami, bo wychodzi o wiele korzystniej. Jeśli ktoś ma
jakieś pytania to możecie się ze mną kontaktować mailem: hubertp@pi.onet.pl
lub GG: 2070486.
Zapraszam pozostałych niezadowolonych do opisywania tego „super” biura.