kornel-1
04.07.17, 13:22
W nawiązaniu do postu dotyczącego zagadnień, czym w istocie jest wizyta w danym miejscu, kraju zawartego w wątku pt. "Ile krajów odwiedziliście (2)" chciałbym przedstawić pewne kwestie związane z podróżowaniem.
Na początku uwaga: Portal The Best Travelled funkcjonuje obecnie pod nazwą Nomad Mania
Zachęcam do zapoznania się z treścią artykułu The art, bravery, disaster and success of verification zawartego w newsletterze z 9 maja 2017.
Jak może pamiętacie, pewnego rodzaju problemem przy podróżniczych rankingach czy ogólnie w rozmowach na temat podróżowania, jest ustalenie, czy czyjaś obecność w danym miejscu uzasadnia stwierdzenie, że była to "wizyta": na ile prawdziwe jest stwierdzenie byłem w ....
Wnioski z przeprowadzonego parę lat wcześniej referendum wśród uczestników portalu TBT były takie, że podróżnicy o dużym dorobku mają tendencję do zawyżania swoich osiągnięć poprzez wskazywanie pobytu (wizyty) w danym miejscu - nawet, gdy miał on formę międzylądowania lub zatrzymania na stacji kolejowej. Mniej zaawansowani podróżnicy okazali się bardziej "ortodoksyjni" w tym zakresie.
Portal TBT nie tylko podjął się zdefiniowania "(minimalnej) wizyty", ale również weryfikacji osiągnięć - zwłaszcza osób z największą liczbą krajów odwiedzonych. I tej właśnie weryfikacji poświęcony jest linkowany artykuł . Z artykułu wynika, że kilku rekordzistów odmówiło poddania się weryfikacji (zapewne z różnych powodów) w związku z tym nastąpiły zmiany liderów. Autorzy wymieniają jednego Polaka, znanego w środowisku z przechwalania się zdobyciem wszystkich krajów, który zaczął różne kombinacje, aby uniknąć weryfikacji:
Our most fascinating example of difficult verification has been a Polish traveller of the younger generation who calls himself mamama. While passing the UN verification - even though we discovered he transited a few countries - he then stubbornly resisted regional verification. But when confronted, he decided to create a duplicate profile, filling in half his claims in one, and half in the other. When confronted with this, he started opening multiple profiles in the names of his girlfriend or even random names and nationalities, insisting that he will not follow our rules of a visit, and continuing to count his multiple transits as legitimate visits. Again we need to ask ourselves - why want to be a member of a club if you don't want to accept the (reasonable and majority accepted) rules?
Na liście renkingowej TBT (obecnie Nomad Mania) nigdy nie było nazwisk kilku polskich podróżników, o których skądinąd wiadomo, że odwiedzili wszystkie 193 kraje. Do tej pory patrzyłem na to ze zrozumieniem: nie każdy chce się "bawić" w rankingi, Nie podważałem ich dokonań. Pewnego rodzaju rękojmią prawdziwości ich dokonań są blogi podróżnicze i aktywne uczestnictwo w spotkaniach podróżniczych typu OSOTT, gdzie zdają relacje z podróży do rzadkich/trudnych zakątków świata.
Teraz, gdy z TBT wypadło kilka osób ze ścisłej czołówki ze względu na niemożność ich weryfikacji - nie wiem, jak podejść do tematu.
Co sądzicie o tym wszystkim?
Kornel