Dodaj do ulubionych

Dokąd byś się wybrał(a) mając swobodę wyboru?

28.03.20, 16:07
- Lubisz podróże?
- O, uwielbiam!
- A dokąd ostatnio?
- No, nie było jakoś okazji. Wiesz, urlopu nie było.

Potem następuje dyskusja o tym, jak kto spędza urlopy (bo JEDNAK każdy etatowiec musi wziąć 2 tyg.), narzekania na to, że nie ma z kim jechać, potem o tym, że nie ma za co jechać.
Po przeanalizowaniu życiowych priorytetów w zakresie wydawanie pieniędzy (bo JEDNAK każdy wydaje pieniądze na coś, w tym przyjemności) zadaję sakramentalne pytanie:
- A gdybyś miał(a) całkowitą swobodę wyboru, dokąd byś pojechał(a)?

I tu padają różne odpowiedzi. Czasem Paryż, czasem Włochy, zdarza się Peru lub Japonia.
Czasem Malediwy :)

Moje pytanie nie stawia żadnych ograniczeń. Ani finansowych ani czasowych ani logistycznych. Mógłbym się spodziewać, że odpowiadający wybierze "koniec świata", na przykład Nową Zelandię, jako najdroższy(?) kierunek ("skoro jest okazja...?"). Albo że wybierze coś symbolicznego, powszechnie znanego: np. Las Vegas lub Machu Picchu ("skoro jest okazja...?"). Ale odnoszę wrażenie, że najczęściej odpowiadający "poprzestają na małym", samoograniczając się ("to i tak byłoby coś!").
Nie wiem, jak ja sam bym na nie odpowiedział. NAPRAWDĘ nie zastanawiałem się. Myślę, że nic bym nie wybrał - za dużo jest miejsc, do których chciałbym pojechać, więc spełnienie JEDNEJ zachcianki w znikomym stopniu zlikwidowałoby problem :)

Co sądzicie?

Kornel
PS. Tak wiem, że jest Covid-19.


--
Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
"Kornel: moje podróże"
Obserwuj wątek
    • opt Re: Dokąd byś się wybrał(a) mając swobodę wyboru? 30.03.20, 23:47
      Trudny wybór. Świat jest piękny, wiele ciekawych rzeczy do zobaczenia, a życie niestety krótkie. Każde miejsce na Ziemi dostarcza nowych wrażeń i przeżyć i trudno je porównywać . Moim marzeniem było przemieszczanie się po świecie. W ten sposób zwiedziłem różne atrakcje turystyczne w 63 krajach. Jakoś zawsze myślami wracam do Etiopii- fantastycznych budowli sakralnych na północy i plemion południa. Dalej Chiny - niewyczerpane żródło doznań. A jak zobaczyło się wiele kultur, różnych krajobrazów, raf, zjawisk geotermalnych , to i Australia z Nową Zelandią przestają być priorytetowymi. Czy mam marzenia? Oczywiście: Kaukaz i okolice, Bajkał, Tybet. Jeszcze trochę miejsc znalazłoby się w Afryce. Na ich spełnienie już mała nadzieja, ale nie żałuję , bo w czasach PRL-u zwiedziłem z plecakiem Polskę wzdłuż i szerz. Póżniej świat i zostało jeszcze trochę miejsc bliskich, rozmyślnie pozostawionych na czas , gdy w podróży niezbędny będzie nocnik- może jeszcze uda się je zaliczyć na krótko, ale niech najpierw tego koronawirusa diabli wezmą.
    • zbyfauch Re: Dokąd byś się wybrał(a) mając swobodę wyboru? 01.04.20, 14:18
      Nie potrafiłbym odpowiedzieć na to pytanie.
      Kiedyś byłem zafascynowany Wyspami Cooka. Po obejrzeniu reportażu, w którym wspomniano o miejscowych mediach. W dziale "kryminalnym" najbardziej wstrząsającym newsem była notatka o ryczącej krowie, która uprzykrzała sen sąsiadom.
      Wyobrażałem sobie, że mógłbym tam zamieszkać.
      Po wizycie w Singapurze zamarzyłem o zamieszkaniu w Singapurze.
      Oczywiście na przyzwoitym poziomie materialnym. :)

      --
      Pustelnia
      • ametystowa.pani Re: Dokąd byś się wybrał(a) mając swobodę wyboru? 18.04.20, 18:34
        Ciężko odpowiedzieć ale jakby to było tylko jedno miejsce na które złota rybka dała by kasę:) to wzięłabym jednak coś daleko, coś drogiego. Więc strzelam -Japonia. Zawsze lubiłam sobie gdybać gdzie bym nie pojechała ale teraz, tak naprawdę to jak granice otworzą to każde miejsce będzie dla mnie rajem. Już powiedziałam mężowi: wszystko jedno gdzie byle choć ten tydzień poza domem!

        --
        "Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne." William Shake­speare
    • kornel-1 Re: Dokąd byś się wybrał(a) mając swobodę wyboru? 19.04.20, 21:56
      Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Im dłużej się zastanawiam nad odpowiedzią na własne pytanie, tym bardziej skłaniam się ku odwiedzinom Bieguna Niedostępności. Z przykrością doczytałem, że tamtejsza radziecka baza została zamknięta wiele lat temu, właściwie zaraz po zakończeniu pomiarów.
      Parę osób odwiedziło po 2000 roku to miejsce korzystając ze snowkitingu. Dla mnie to byłoby coś!
      Ale nie pogardziłbym wyprawą na zwyczajny Biegun Południowy :)

      Kornel

      --
      Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
      "Kornel: moje podróże"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka