Gość: pidżej
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
24.05.02, 00:24
przestrzegając jednocześnie wszystkich, którym przyszłoby do głowy rezerwować
sobie u nich samochód przed tak nieopatrznym krokiem. Wynajmowałem od nich
samochody w Chile i w Kalifornii, Meksyku i Portugalii, więc czemu nie we
Francji. W Warszawie na lotnisku uczyniono mi rezerwację tak jak przy
poprzednich okazjach, a w Marsylii okazało się, że zacna ta firma nie ma
zamiaru honorować własnej rezerwacji, bo jej posiadacz jest Polakiem. Tzn.
możemy panu wynająć, tylko proszę okazać dwie karty kredytowe wystawione na to
samo nazwisko (a więc moja jedna i żony druga na nic), w dodatku jedna z tych
kart musi być złota a druga American Express, ewentualnie złota AmEx i jakaś
inna zwykła. O tych warunkach ani słowa np. w dziale "rental policy" w systemie
rezerwacyjnym Travelocity przy ofercie Avisa, a personel w Marsylii też nie był
w stanie okazać stosownego przepisu. Jest to warunek stosowany wobec nas, może
i paru ościennych nacji, ale wcale nie wobec wszystkich, warunek w zasadzie nie
do spełnienia - który z polskich banków wydaje AmEx? Jest to jawna
dyskryminacja - gdyby do wszystkich stosowali ten wymóg, nie wynajęliby
prawdopodobnie nic. Po powrocie zadzwoniłem z pretensjami do Avisa w Warszawie,
gdzie potwierdzono, że we Francji taka dyskryminacja jest na porządku dziennym,
że są to zasady utajnione ale ściśle przestrzegane, ale też że w dowolnej
wypożyczalni w dowolnym kraju mogę się spotkać z odmową wypożyczenia gdy
personel uzna, że nie wzbudzam zaufania, wobec czego firma zawsze się wybroni.
Być może. Skoro jednak warszawscy wiedzą o tym, czemu w ogóle przyjmują
rezerwacje? Ja w sąsiednim baraczku bez problemu wypożyczyłem u Hertza,
dokładając kilkadziesiąt euro do interesu tylko dlatego, że nie mając
wcześniejszej rezerwacji, bom głupi zaufał po raz ostatni Avisowi, nie mogłem
dostać korzystniejszej stawki. Wobec powyższego, orzekam jak w sentencji. Nie
będzie Avis pluł mi w twarz.