VING ?

IP: 212.126.20.* 28.05.02, 14:35
Co sądzicie o biurze podróży VING, warunki, drogo czy tanio ???
    • miriam_73 Re: VING ? 29.05.02, 10:48
      Ja byłam z VINGiem na Cyprze, z last minute i byłam bardzo zadowolona.
      Zapłaciłam o połowę mniej niż ludzie jadący z "regularnej" oferty. Fakt, że
      dopiero w Larnace na lotnisku od rezydentki dowiedziałam się doką trafię -
      udało mi się idealnie, czli do Agia Napa. Byłam sama w uroczym 4-osobowym
      apartamencie z kuchnią, łazienką i ogromnym tarasem, na którym genialnie jadło
      się śniadanka (koło południa, zwykle...). Hotel miał też bardzo porzadny, spory
      basen. Jedyny mankament - troche daleko do plaży, ale nie przeszkadzało mi to.
      W Agia Napa VING ma fenomenalny VING Resort prawie przy samej plaży poniędzy
      Sandy Beach a najpiękniejszą i największą Nissi Beach. Sa m. in. bardzo ładne
      bungalowy, baseny, fajne miejsce na wypoczynek rodzinny. Wycieczki były dobrze
      zorganizowane, pogoda dopisała. Koleżanki były w Protaras i tez były
      zadowolone, chociaż tam są kamieniste plaże.
    • konya98 Re: VING ? 29.05.02, 12:18
      Byłem z Vingiem kolejno:
      1) W Turcji - Side hotel Side Hill 1998 (wrzesień-październik). Warunki super,
      o cenie się nie wypowiadam bo płaciłem jak za Kretę, na którą wyjazd został
      odwołany z powodu braku chętnych.
      2) W Tunezji - Port el-Kantaoui hotel Golf Residence 1999 (wrzesień). Warunki
      jeszcze lepsze niż powyżej. Cena wydawała mi się bardzo przystępna.
      3) W Maroku - Agadir - hotel Aferni 2000 (grudzień). Hotel w porzadku.
      4) W Grecji - Rodos miejscowość Ialyssos (Ixia) hotel Heleni 2001 (wrzesień).
      Hotel nieco "zużyty" ale przecież nie jadę tam żeby siedzieć w hotelu.

      O Vingu mogę powiedzieć, że zawsze zachowuje sie przyzwoicie jednak nie polecam
      organizowanych przez na miejscu nich wycieczek fakultatywnych - lepiej znaleźć
      coś "na mieście". Wyjątkiem była wycieczka po górach w Maroku. Inne były bardzo
      drogie a program ich mocno ograniczony.
      pozdrawiam
      Maciek
      • Gość: iwonka Re: VING ? IP: *.man.polbox.pl 31.05.02, 15:47
        tak, wycieczki mają drogie
    • Gość: lo Re: VING ? IP: *.acn.waw.pl 30.05.02, 23:18
      Ving to firma, która ma najbardziej rzetelne katalogi. Opis miejsca pobytu jest
      maksymalnie wierny i zgodny z rzeczywistością. Podoba mi się np. podawanie
      wymiarów basenu, bo lubię pływać. Mają świetne ośrodki Sun Ving Resort.
      To, co mi się u nich nie podoba, to kupowanie czasem za ciężkie pieniądze
      wycieczek NA STOJĄCO. Taki mają wystrój biur. Ponadto zadanie dodatkowego
      pytania na temat obiektu, do którego zamierza się jechać, mija się z celem.
      Personel poza tym, co jest w katalogu, nie wie nic.
    • Gość: iwonka Re: VING ? IP: *.man.polbox.pl 31.05.02, 15:45
      juz trzy razy byłam na wakacjach z Vingiem i jak do tej pory było super pod
      względem cenowym jak i warunków na miejscu. Nadmieniam że właściwie zawsze
      korzystam z ofert last minute

      pozdrawiam
      • Gość: janusz Re: VING ? IP: *.pl 31.05.02, 23:17
        Wątpliwosci budzi połączenie VINGa z ITAKĄ.
        Podobno kierownictwo ITAKI przeszło do VINGa
        a to nie wróży najlepiej - patrz wątki o
        ITACE
    • isabeau Re: VING ? 14.06.02, 18:54
      Z vingiem byłam na wakacjach już 3 razy, co mówi samo za siebie. Ceny nie
      najniższe, ale za to gwarancja udanego pobytu (poza drobnymi
      niedociągnięciami). Bardzo mili są zawsze tour-operatorzy.
      Polecam
      P.S. Wycieczki fakultatywne (w Turcji) wykupywałam jednak w miejscowych
      biurach - wychodziło ok. 2,5 raza taniej, a jakość usług była b. dobra.
      Służę dodatkowymi informacjami o wycieczkach z vingiem (Kreta, Turcja).
      • Gość: ak Re: VING ? IP: *.dialup.online.ge 14.06.02, 20:13
        Zeszloroczni polscy rezydenci VINGA w Turcji rzeczywiscie byli bardzo
        sympatyczni, niestety malo profesjonalni. W ciagu dnia, oprocz krotkiej wizyty
        w hotelu po sniadaniu, a i to nie co dzien, niemozliwi do znalezienia, ani
        hotel ani miejscowe biuro VINGA (anglojezyczni pracownicy) nie dysponowalo
        zadnym(!) telefonem kontaktowym do polskiego rezydenta. Dobrze, ze sprawa byla
        na tyle prosta, a my moglismy porozumiec sie po angielsku, ze poradzilismy
        sobie sami. Ale niesmak pozostal.
    • Gość: dolby2 VING? Nigdy więcej! IP: 212.244.252.* 26.06.02, 09:28
      W sobotę 22 czerwca, o 3:30 nad ranem, z moją uczoną małżonką i dwójką małych
      dzieci dotarłem na lotnisko Okęcie, aby dowiedzieć się, że samolot, którym mamy
      lecieć na wakacje do Turcji wystartuje po południu. Panienka z Vinga z miną
      słodkiej idiotki dziwiła się, że nas tak dużo i że nikt nas nie zawiadomił o
      zmianie terminu wylotu...
Pełna wersja