Dodaj do ulubionych

Singielka ponad 50 letnia na wczasach

02.04.05, 15:14
Jestem młodą Singielką ale w dowodzie pisze, że piędziesięciokilkuletnią. Nie
rezygnuję z wczasów - w tym też zagranicznych. Jednakże mam dość wyjazdów
samotnych. W towarzystwie zawsze raźniej i koszty niższe. Tym razem wymarzyła
mi się Bułgaria. Są całkiem niedrogie oferty z przelotem samolotem.
Chciałabym wyjechać na dwa tygodnie w okresie koniec sierpnia początek
września. Na pewno jest dużo Pań, które chętnie pojechałyby, ale nie mają z
kim.
Ciekawa jestem jak radzą sobie inne 50-letnie Singielki z wczasami? Czy
rezygnują z przyjemności i jadą tylko do sanatorium?
Może są jakieś inne pomysły?
Temat jest bardzo poważny i nurtujący także samotnych Singli.
Zapraszam do dyskusji.

Obserwuj wątek
    • Gość: Maciek [...] IP: *.access.as9105.com 02.04.05, 17:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: az [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 18:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 02.04.05, 20:41
          Dzięki za obronę. W temacie postu umyślnie podałam wiek mając nadzieję, że post
          ten ominą nieopierzone i nieodpowiedzialne .....
          Post ten skierowany jest do ludzi w wieku podanym w temacie.

          Singielko wakacyjna, rozumiem, że zostałaś dokwaterowana do przypadkowej osoby.
          Ja to też przerabiałam. Panie starsze duchowo, "mające wszystko za złe",
          lubiące obmowę. W sumie pobyt męczący, mało relaksujący.
          Wspólny, koleżeński wyjazd napewno nie jest łatwy. Myślę, że trzeba się
          troszeczkę dopasować upodobaniami w sposobie spędzania czasu. Ale jak to zrobić?
          Pozdrawiam


          • Gość: az Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 14:21
            a dlaczego wywalono moj wpis?obrazilam kogoś?
    • Gość: to mnie dotyczy Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 21:05
      Witam,
      Ten problem również dotyczy mnie. Lubię bardzo podróżować do odległych
      miejsc.Ze względu na charakter pracy nie mogę jezdzić z mężem. Ten fakt bardzo
      ogranicza moje wyjazdy. Albo ciągnę swoją dorosłą córkę, za którą muszę płacić
      i która nie wydaje się być wdzięczna albo muszę na siłę szukać towarzystwa.
      Moje znajome także nie są zamożne i dlatego te, z którymi chętnie pojechałabym
      nie mogą ze mną jechać.
      • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 02.04.05, 22:08
        Moje dorosłe dzieci nie chcą jechać ze mną. Nie próbuję zmuszać i uszczęśliwiać
        na siłę. Oni mają swoje życie.
        Na moich samotnych wyjazdach prawie nie widziałam Singielek. Panowie samotni
        zdarzali się. Pary, nawet nudzące się niechętnie zadają się z Singielkami.
        Panie zawsze są nie za bardzo życzliwie. Chyba podświadomie boją sie Singielek
        i postrzegają je jako zagrożenie.
        Tubylcy podrywają. Czasem nawet sympatycznie. Sama jednak nie odważyłam się na
        wieczorne wyjście z tubulcem.
        Napiszcie o swoich doświadczeniach z samotnych wyjazdów.
        Zapraszam też Panów. Może dowiemy się jakie problemy mają Single.
        Pozdrawiam
    • zlapalamoddech Ojciec Święty Jan Paweł II nie żyje 02.04.05, 22:54
      Modlę się i płaczę. Módlcie się ze mną
    • besir1 Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 03.04.05, 04:21
      problem jest jeden singielko....jestes w wielu miejscacg zapierajacych dech , w
      najpiekniejszych zakatkach Ziemii i...... nie masz z kim dzielic wrazen.
      Jestem wprawdzie nieco mlodszy od Ciebie , lecz nie az tak wiele. Ja zwykle
      nocuje w hostelach dla "plecakowcow". W tych miejscach nigdy wlasciwie nie ma
      problemu z brakiem towarzystwa. To prawda , ze czasem jest sie najstarszym w
      takiej grupie, lecz zwykle juz po zawarciu znajomosci roznice wiekowe nie
      odgrywaja roli, natomiast laczy pasja podroznicza. Osobiscie dawno juz nie
      staram sie szukac towarzystwa na cale swoje podroze. Jest to na ogol
      niemozliwe. Wyjezdzam zwykle na minimum 3 miesiace i Ci , ktorzy moga sobie na
      to pozwolic zwykle nie maja czasu, a Ci natomiast , ktorzy czas maja , nie maja
      pieniedzy :)))Tak wiec zadawalam sie zmiennym towarzystwem ludzi poznanych
      wlasnie w hostelach.
      Gorzej jest oczywiscie w przypadku wyjazdow typu wczasowego...ja ich po prostu
      unikam.
      Na unikniecie samotnych wyjazdow , no i oczywiscie obnizenie kosztow mysle , ze
      swietnym pomyslem jest anons wlasnie na takim serwisie , jak ten. Jesli znasz
      dobrze angielski - polecam zamieszczenie podobnego ogloszenia na forum
      angielskojezycznych. Tam prawdopodobiebstwo znalezienia " bratniej duszy"
      bedzie znacznie wieksze ...chocby z uwagi na to , ze znacznie wiecej dojrzalych
      kobiet wojazuje po swiecie.
      Zycze powodzenia!
      • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 03.04.05, 08:34
        Do besir1 - masz rację.
        Bardzo boli, że nie mam do kogo powiedzieć "popatrz", "jak pięknie", że nie mam
        z kim dzielić wrażeń. Zawsze mam odczucie że przez to moje przeżycia nie są
        pełne. Wracam z wakacji pełna radości i wrażeń. Dzielę się nimi z rodziną i
        znajomymi. Oni grzecznie na mnie patrzą i słuchają, mówią że tak, że widzieli
        to w telewizji. I telewizja ze mną wygrywa. Ja zostaję z moimi wspomnieniami
        sama. Wtedy żałuję że nie umiem przelać moich wspomnień na papier. Nawet
        próbowałam, ale to nie to.
        besir1 - piszesz, że wyjeżdżasz na minimum 3 miesiące. Czyżbyś dzielił pasję
        podróżowania z zarobkowaniem? Podróże, nawet "plecakowe" kosztują.
        Ja pracuję na etacie. Urlop 26 dni. Z tego przy dobrym układzie udaje mi się
        wykroić trzy wyjazdy w roku. Teraz już mnie stać na zagranicę. Ale potrzebuję
        minimum wygody. Hotele dla "plecakowców" już nie dla mnie. Jak były dla mnie -
        to ja nie miałam kasy i czasu na odpoczynek.
        Z angielskim u mnie cienko, więc rada dla mnie nieprzydatna.
        Dziękuję za życzenia. Pozdrawiam
    • maciosy Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 03.04.05, 09:40
      Moja mama jest singielką nieco starszą od Ciebie choc bardzo młoda duchem. Co
      roku przynajmniej raz wyjeżdża na wakacje w różne ciekawe miejsca. Dopłaca do
      pokoju, choc wcale nie chce być sama, czasami trafia na miłą osobe
      dokwaterowaną, czasami na mniej miłą. Zawsze jednak cieszy się, jeśli może
      chociaż do kogoś zagadać. A o to wcale nie jest łatwo. Ludzie są zamknięci nie
      mają ochoty na nowe nawet kompletnie niezobowiązujace znajomości. W sumie
      najlepiej wychodzi zwiedzanie, gdzie przynajmniej cały czas się coś dzieje.
      Przykro mi, bo widzę jak przed nastepnymi wakacjami pasja mamy walczy z
      niechęcią do samotności na wyjeżdzie.Nadmieniam,że koleżanki, rodzina nie
      wyobrażaja sobie jak można z emerytury odkładać na wyjazdy zagraniczne, kiedy w
      telewizji wszystko doskonale widać. Czy jest na to jakas rada?
      • Gość: ja Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 03.04.05, 10:24
        Też jestem w tej sytuacji. Trafiłam na post jakiś czas temu o podobnej treści,
        wymieniłyśmy maile i zamierzamy się spotkać w kilka takich kobitek, żeby się
        poznać. Dołącz do nas. Napisz, skąd jesteś. Spotkanie będzie w W-wie lub gdzieś
        na Mazurach. Zapraszamy inne zainteresowane osoby, które już niekoniecznie z
        plecakiem pod namiotem, a mają trochę pieniędzy i (to zdecydowanie
        najważniejsze!!!) chęci. Byłam z dziewczyną poznaną na tym forum na
        Dominikanie, było REWELACYJNIE! Ale musi być kilka osób, bo nie każdy i nie
        zawsze może jechać. Piszcie na razie na forum, lada dzień podamy adres mailowy.
        Ania i Ewa
        • larysa21 Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 08.04.05, 22:34
          Chetnie dolacze do Was. Jestem singelka od niedawna. Bardzo lubie podrozowac.
          Dawniej podrozowalam z rodzina. Teraz dzieci sa juz dorosle, a malzonek odplyna
          w sina dal. Dwa lata temu po raz pierwszy wybralam sie do Grecji z Triada.
          Tydzien zwiedzania i tydzien odpoczynku. Na tej wycieczce poznalam kilka
          samotnych pan. Do dzisiejszego dnia jestem w kontakcie z dwoma bardzo
          sympatycznymi paniami (obydwie single) z Krakowa. W ubieglym roku bylam na
          wspanialej wycieczce objazdowej: Wilno, Ryga, Tallinin, Helsinki i St
          Petersburg. Bylo ok. 30 osob. Prawie wszyscy sie znali. Towarzystwo bylo bardzo
          zgrane. Wszyscy mnie bardzo serdecznie zaakceptowali. Jestem w kontakcie z
          osoba, ktora organizuje co roku wyjazdy dla tej grupy. Jeszcze nie wiem gdzie
          pojedziemy w tym roku. Gdybyscie robily jakies spotkanie w Warszawie, dajcie
          znac. Chetnie sie z Wami spotkam. Ja nie jestem z Warszawy, ale przyjezdzam do
          stolicy kilka razy w roku. Teraz bede ok 2 tygodni pod koniec kwietnia, a potem
          wybieram sie w sierpniu.
          Serdecznie pozdrawiam, Isabelle
    • gajasirocco Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 03.04.05, 10:42
      Też jestem prawie 50-letnią sigielką i podróżuję wiele i tanio. Nie
      przeszkodziło mi to zwiedzić kraje arabskie, bo tam czuję się najcudowniej-
      objechałam Tunezję, Egipt, Maroko, przez Turcję do Syrii, wszędzie czułam się
      bezpiecznie...Teraz realizuję swoje marzenie i jeżdżę śladami delfinów,
      pływałam z nimi na Krymie, w Izraelu, w tym roku chcę odwiedzić cudowne miejsce
      z delfinami w Chorwacji.
      Samotność wcale nie jest przeszkodą w podróżach, boli tylko to, że nie można
      się podzielić wrażeniami. Podczas wyjazdów z biurami można szukać ofert dla
      singielków lub umawiać się na dokwaterowanie. Stworzyłam nawet klub
      Karawanseraj, gdzie w W-wie spotykają się podróżnicy, zwłaszcza samotnie
      zwiedzający najdalsze zakątki i łączą się tutaj często w grupki i dalej już
      razem ruszają w świat.
      W miarę możliwości próbuję też dokwaterowywać singielki, by nie musiały robić
      dopłat. Wszystkim samotnie podróżującym życzę pogody ducha, wielu sił podczas
      zwiedzania świata w pojedynkę, bo wcale nie jest tak trudno na szlaku poznać
      bratnią duszę, a przecież sami wybieramy sobie towarzystwo i jesteśmy z tym, z
      kim nam odpowiada. Po wskazówki zapraszam do Karawanseraju na Jelonkach-czynne
      codziennie do póżnych godzin nocnych, nawet w niedzielę-Konarkiego 87, tel
      22/6653859, lub na forum daję specjalne info o tanich wyjazdach dla singielków:
      krajearabskie.prv.pl
      • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 03.04.05, 12:10
        Do Ani i Ewy
        Jestem z Krakowa. Dziekuję za zaproszenie. Nie wiem czy uda mi się przyjechać
        na planowane przez Was spotkanie. Ale kto wie.
        Mój adres: zlapalamoddech@gazeta.pl

        Do Gai
        Dziękuję za linki. Szkoda, że nie jestem warszawianką, bo na pewno byłabym
        aktywną członkinią klubu Karawanseraj. Ale mam już Wasz adres, telefony i
        numery GG.

        Pozdrawiam wszystkie podróżniczki
        • gajasirocco Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 03.04.05, 12:28
          Zaglądaj na forum o krajach arabskich- pamietam o singielkach i wrzucam tanie
          oferty dla nich! Zapraszam różwnież do Karawanseraju i do zobaczenia gdzieś na
          szlakach, w maju lecę sama do Turcji, póżniej do Portugalii, no i w wolnej
          chwili do moich adoptowanych delfinków w Chorwacji.
          Nawet 50-letnie kobiety nie stronią od podróży!
          • Gość: to mnie dotyczy Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 17:26
            Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie ma nic do powiedzenia na temat ale chce ubić
            interes.
            • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 03.04.05, 18:28
              Co powiecie na dwa tygodnie od 29, 30 kwietnia. Czy jest jakaś Singielka
              chętna. Gdzie? - do uzgodnienia.
              • Gość: Maciek Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.c.net.pl 03.04.05, 20:16
                Pozdrawiam Autorkę wątku, wzbudziłaś mój szacunek, bo:
                -chce Ci się, masz pasję i realizujesz ją
                -nadążasz za duchem czasów (posługujesz się technologią komputerową, choć, jak
                napisałaś, jesteś po pięćdziesiątce, w Polsce w tym wieku to rzadkość)
                -jesteś otwarta na świat, inność kulturową (to chyba wynika z pasji
                turystycznej ex definitione)
                Życzę Ci wielu udanych i spędzonych w miłym towarzystwie wakacji. Pozdr.
                • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia przy kompie 03.04.05, 20:48
                  Maćku dziękuję za uznanie.
                  Nie wiem ile masz lat, ale jak ja miałam lat 20 to kobieta po pięćdziesiątce
                  też wydawała mi się bardzo stara.
                  Kobiety (mężczyźni też) różnią się wiedzą, umiejętnościami, kulturą, pasją
                  życia i niekoniecznie zależy to od ilości przeżytych latek i płci.
                  Ale to temat na inny wątek.
                  Pozdrawiam
                  Mam nadzieję, że nie jesteś tym Maćkiem od usuniętej wiadomości - IP?
                  • Gość: Zofia Re: Singielka ponad 50 letnia przy kompie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.05, 22:12
                    Też jestem singielką na emeryturze, po 50tce, ale z Wrocławia. Co roku
                    wyjeżdżam na zagraniczne wojaże, te mniej kosztowne. Może przydałyby się kluby
                    singli w większych miastach. Takie kluby podróżników, bez ciągot
                    matrymonialnych. Co wy na to?
                    • Gość: to mnie dotyczy Re: Singielka ponad 50 letnia przy kompie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:40
                      Dobrze, że poruszasz ten temat. Ja nie obawiam się samotnych wyjazdów, bo
                      dobrze się czuję w swoim towarzystwie. Powiem więcej dużo osób mnie drażni.
                      ALE tego czego się boję, to dwuznacznych spojrzeń, sugerujących, że
                      przyjechałam aby kogoś zarwać lub zabawić się z jakimś beżowym. To mnie bardzo
                      krępuje i nie jestem wtedy sobą.Mimo,iż wydaje mi się, że jestem kobietą
                      nowoczesną nie specjalnie zwracającą uwagę na konwenanse.
                  • Gość: Maciek Re: Singielka ponad 50 letnia przy kompie IP: *.c.net.pl 03.04.05, 22:33
                    zlapalamoddech napisała:
                    > Mam nadzieję, że nie jesteś tym Maćkiem od usuniętej wiadomości - IP?

                    Nie jestem. Pozdr.
                    • Gość: to mnie dotyczy Re: Singielka ponad 50 letnia przy kompie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 22:42
                      Fajny z Ciebie Gość.
                      • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia przy kompie 03.04.05, 23:04
                        Maćku! Cieszę się, że nie jesteś tym Maćkiem od usuniętej wiadomości.
          • Gość: ania Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: 213.241.28.* 15.04.05, 15:51


            o jakich delfinkach piszesz? Bardzo chciałabym popływać z tymi uroczymi
            stworzeniami.
            • gajasirocco Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 15.04.05, 22:15
              Z delfinami pływam w różnych miejscach- na Krymie, w Izraelu, Egipcie...w
              Chorwacji adoptowałam nawet swojego delfinka i muszę go w tym roku odwiedzić.
              Wiecej przeczytasz na mojej stronie.
    • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 03.04.05, 23:08
      Witam!
      Jest nowe forum: "Grupa podrozujaca Krakow".
      Już zgłosiłam swój akces do grupy.
      Autorka chyba przez pomyłkę stworzyła forum zamknięte. Mam nadzieję, że zmieni
      status forum na otwarty.
    • s.wawelski Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 03.04.05, 23:09
      Nawet mnie osobie postronnej mile sie czyta tyle cieplych slow poparcia
      wyrazonych dla Twojej pasji podrozowania mimo pewnych jak Ci sie wydaje
      przeciwnosci losu. Pozwole sobie tutaj jeszcze dodac swoje 3 grosze i pare
      refleksji.

      Po pierwsze, jak z reszta wykazal juz ten watek, podobnych osob jest wiecej i
      jest tylko kwestia aby sie odnalazly.

      Po drugie, choc ja zawsze podrozuje w parze z zona, to czesto nasze drogi
      przecinaja sie z samotnymi podroznikami obu plci w roznym wieku. I tak jak w
      zyciu rozne osoby roznie sie widza i roznie zachowuja. Niektore z tych osob tak
      jakby umyslnie stronili od towarzystwa innych, innyni okazywali sie bardzo
      towarzyscy przy blizszym poznaniu a inni sami szukali kontaktu. Czasami
      towarzyskie bariery pekaja same nie wiedziec kiedy, czasami trzeba im troche
      przyjsc z pomoca. Znajomosc obcych jezykow napewno bardzo tu pomaga bo trudno
      liczyc, ze obca osoba akurat bedzie znala polski.

      Przypominaja mi sie przynajmniej 3 charakterystyczne sytuacje, ktore chcialbym
      przytoczyc. Jedna, gdy jechalismy pociagiem w Peru zauwazylismy Hinduske w
      wieku 40-50 lat. Tego samego dnia siedzac w restauracji w Puno gdy
      zauwazylismy, ze ta sama kobieta weszla do restauracji i rozglada sie za wolnym
      miejscem, zaprosilismy ja do naszego stolika i mile spedzilismy razem caly
      wieczor. Innym razem do naszego stolika podeszla korpulentna kobieta po 50 (jak
      sie pozniej okazalo z RPA) i z szerokim usmiechem na twarzy spytala czy moze
      sie do nas przysiasc bo nie lubi sama jesc kolacji. Oczywiscie tez zabawiala
      nas rozmowa przez caly wieczor. Innym razem samotnie podruzujaca Chinka i to
      ledwie mowiaca po angielsku zaczela z nami rozmowe tak jakbysmy sie znali od
      lat.

      Mysle, ze samotnosc w podrozy mozna potraktowac jako dodatkowa przygode i
      wyzwanie. Oczywiscie wiaze sie to czasami z potrzeba dzielenia z kims pokoju
      lub dodatkowymi kosztami ale zwykle samotnosc jest tylko tak duza na ile jej
      pozwolimy urosnac.

      Powodzenia,

      S.W.
    • besir1 Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 04.04.05, 12:00
      echhh Singielko - praca polegajaca na podrozowaniu jest niemal jak Holly
      Grail...wszyscy jej chca , a niemal nikt nie ma. Powiedzmy , ze staram sie ,
      aby tak bylo, robiac a nastepnie sprzedajac fotografie. Niestety jednak tego
      typu zarobkowanie nie starczyloby nawet na bilet autobusowy :)) ...po prostu
      pracuje na swoim, a co za tym idzie zwykle przez 3 miesiace pracuje jak wariat
      12 , czasem 16 godzin dziennie bez nawet jednego dnia przerwy , a potem za to
      na nastepne 3 miesiace wyjezdzam. Obecnie jestem na etapie zmiany systemu . W
      chwili obecnej jestem juz w ponad polowie roku pracy... i nie moge sie juz
      doczekac.
      Pozdrawiam
      • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 04.04.05, 18:24
        Witam wszystkich. Wróciłam z pracy i od razu do kompa.

        Smoku wawelski dzięki za miłe słowa.
        Masz rację - samotność jest taka jak pozwolimy jej urosnąć. Dla człowieka od
        pary samotność jest czymś pożądanym. Wydaje się wolnością.
        Single i Singielki napewno mają na ten temat inne zdanie. Samotność to nic
        dobrego.
        Wygląda na to, że zawsze pożądamy tego czego akurat nie mamy.
        Rozpoczęłam ten wątek nie po to aby się skarżyć i żalić. Nie chodzi mi o
        usłyszenie słów pocieszenia.
        Po prostu jest pewien konkretny problem i ciekawa jestem jak inne Single radzą
        sobie z tym problemem.
        Moje doświadczenia na wyjazdach były różne. Czasem trafiało się na bardzo
        miłych ludzi. Rozmowa i znajomość pojawiała się sama. Często jednak gdy nie
        widziałam chęci do rozmowy, uśmiechałam się i przestawałam "nawiązywać
        kontakt". Podobne doświadczenia z kontaktami towarzyskimi miałam gdy nie byłam
        sama, tylko w parze. Po prostu ludzie chcą obcego towarzystwa, albo nie chcą.
        Dlatego dobrze mieć koło siebie drugą osobę. Jest do kogo "gębę otworzyć".

        Do besir1
        Cieszę się, że wróciłeś do mojego wątku. Masz bardzo ciekawe życie, ale wydaje
        mi się że płacisz za to dużą cenę. Mieć wszystko na raz jest bardzo trudno. W
        Twoim liście wyczuwam tęsknotę. Też jesteś Singlem. A może się mylę?
        Nie wiem czy jest to miejsce na bardziej osobistą rozmowę.
        Pozdrawiam
        • florentynka Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 06.04.05, 00:40
          50 skończyłam dopiero co, podróżniczką jestem od dawna, singielką zresztą
          tyż:). Wyjeżdżam, jak się da - ze znajomymi, nieznajomymi, biurami podróży.
          Nigdy nie dopłacam do SGL nawet nie z powodu kasy, tylko fajnie mieć z kim
          wypić kawę wieczorem i pogadać o tym, co się widziało. Współlokatorki trafiają
          się różne oczywiście, ale przecież ślubu z nimi nie biorę, tylko na urlop
          wyjeżdżam.
          Zawsze wyjeżdżam na objazdówki, bo leżenie przez dwa tygodnie na plaży by mnie
          znudziło, a poza tym jestem ciekawa świata. Ludzie się szybciej na takich
          urlopach poznają i lepiej dogadują, bo są skazani na siebie na okrągło. Na
          takich wyjazdach singli jest bardzo dużo. W zeszłym roku byłam z Logos Tourem
          na Bliskim Wschodzie, to na tej wycieczce singli było chyba więcej niż par:)
          Reasumując - zero problemów z wyjazdami z racji bycia singlem, choć więcej
          starań trzeba poczynić.
          • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 06.04.05, 19:39
            Witaj florentynko.
            Co powiesz na Tunezję, dwa tygodnie na początku maja? Odpoczynek i zwiedzanie
            indywidualne. Jeśli jesteś zainteresowana to napisz na adres maila.
            Pozdrawiam
            > fajnie mieć z kim wypić kawę wieczorem i pogadać o tym, co się widziało
            • florentynka Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 08.04.05, 00:21
              Do Tunezji wylatuję na tydzień 31 maja. Ale nic straconego. Coś będę
              kombinowała na jesień - wrzesień, może październik? Lato sobie jak zwykle
              odpuszczam.
              Pozdrowienia
    • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 08.04.05, 18:51
      Witaj florentynko!
      Ja szukam czegoś fajnego w rozsądnej cenie na wylot 29 lub 30 kwietnia, na dwa
      tygodnie. Tydzień to wydaje mi się za mało żeby odpocząć. Potem przepracuję
      lato i znowu coś będę kombinować z wylotem.
      Po przestudiowaniu opinii na forum i dostępnych aktualnie ofert biur podróży
      wydaje się że Mahdia to jest to. Zastanawiam się nad wyborem hotelu.
      Florentynko, czy masz jakieś doświadczenie Tunezyjskie? Co Ty wybrałaś?
      Pozdrawiam
    • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach - TUNEZJA 09.04.05, 09:06
      Witam!
      PILNIE szukam Pani która mogłaby i chciałaby wylecieć ze mną z Katowic 30
      kwietnia na dwa tygodnie do Tunezji. Proponuję Mahdia hotel 3* HB koszt 1460
      zł, lub hotel 5* HB koszt 1990 zł. Hotele te mają wśród forumowiczów więcej
      opinii pozytywnych niż negatywnych. Otwarta też jestem na inne propozycje.
      Pozdrawiam
      • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach - TUNEZJA 10.04.05, 09:22
        Witam Singielki!
        Początek maja to dobry termin. Singielki pracujące wezmą tylko 9 dni urlopu i
        odpoczną dwa tygodnie. Dla Singielek niepracujących nie ma ograniczeń
        urlopowych. Maj jest dobry, bo nie ma jeszcze tych wściekłych upałów których
        osobiście nie znoszę. Napewno można wygrzać się na plaży czy przy basenie i
        opalić się. Spacery plażą wzdłuż brzegu morza. Spokojne zwiedzanie
        indywidualne.
        Odwagi niezdecydowane Singielki.
        Celem może być Hammamet, Sousse, Monastir albo wspominana uprzednio Mahdia.
        Koszty kompletne, przelot, transfery, hotel, wyżywienie (śniadania i
        obiadokolacje) są w zależności od kategorii hotelu: 3* 1500, 5* 2000 złotych.
        Dopłata do singla, to przy tych ofertach około 700 złotych. Te pieniążki można
        wydać dużo lepiej.
        Nie podaję tutaj z jakiego biura podróży, aby nie reklamować.
        O szczegóły moich planów proszę pisać na adres: zlapalamoddech@gazeta.pl
        Oczywiście jeszcze nic nie ustalone, jestem otwarta na propozycję. Wcale nie
        musi to być Tunezja.
        Pozdrawiam

        • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 10.04.05, 12:10
          Witam!
          Maciek napisał, że posługiwanie się technologią komputerową przez dojrzałe
          kobiety to rzadkość w Polsce. Wygląda na to, że miałeś Maćku rację.
          Na pewno jest bardzo dużo Singielek które chętnie wyjechałyby gdzieś do
          ciepłych krajów, ale nie bardzo wiedzą jak znaleźć towarzystwo do takiej
          wyprawy. W ten sposób tłumaczę sobie całkowity brak odzewu na moją ofertę.
          Sądzę że dojrzałe Singielki w większości przypadków nie mają dostępu do kompa a
          może też nie interesuje je internet. W rodzinie komputer najczęściej okupowany
          jest przez młode pokolenie.
          Dlatego pomyślałam sobie, że poproszę Forumowiczów o pomoc w skontaktowaniu się
          z Singielkami.
          Kochani Forumowicze, jeśli jest w waszej rodzinie Singielka, która potencjalnie
          mogłaby być zainteresowana wczasami, przekażcie jej tą wiadomość i ewentualnie
          pomóżcie w skontaktowaniu się ze mną.
          Napiszcie też jaka była reakcja Waszych rodzinnych Singielek na tą wiadomość.
          Poradźcie mi też w jaki inny sposób mogłabym dotrzeć do dojrzałych Singielek.
          Może robię jakiś błąd. Pomóżcie proszę.
          Pozdrawiam
          • Gość: ewa Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 10.04.05, 17:44
            Singielko-jestem powaznie chetna,
            odleglosc niewazna-prosze Cie o podanie
            adresu e-mail.Prywatnie napisze wiecej.
            Pozdrawiam
            E
            • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 10.04.05, 17:50
              Witaj Ewuniu!
              Mój adres zlapalamoddech@gazeta.pl
              Czekam na list
              • Gość: NEMO Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: 5.5R6D* / 198.54.202.* 10.04.05, 21:14
                Przykro mi bardzo ale zadna ze znanych mi i cenionych kobiet nie ma na imie
                Singielka.
                Ja osobiscie nie lubie podrozowac, chociaz musze w najdziwniejsze i czasami
                egzotyczne miejsca.

                Zycze powodzenia

          • Gość: Gosia Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 23:30
            Ja też niestety mam ten sam problem - znalezienie osoby na wspólny wyjazd
            naprawdę nie jest łatwe: te znajome, które też są singielkami na ogół nie mają
            kasy, a te co mają - nie lubią podróżować dalej niż do sanatorium. Wprawdzie
            tegoroczny urlop mam już zaplanowany i opłacony (Egipt) ale być może na jesieni
            jeszcze raz będę chciała się gdzieś w ciepłe miejsce wybrać. Jutro napiszę do
            Ciebie więcej na maila.
            Pozdrawiam
            • florentynka Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 11.04.05, 17:44
              Fajnie byłoby utworzyć taki bank singielek:). Im nas będzie więcej, tym łatwiej
              będzie stworzyć wakacyjne pary. Teraz czy w przyszłości.
              Złapałamoddech - nick bardzo fajny (pewnie oddający twój nastrój), ale jak się
              do ciebie zwracać? No więc miła złapałamoddeszko, doświadczenia tunezyjskie
              mam, w Mahdii nie byłam, więc nic nie wiem, teraz jadę do Hammametu. W którym
              też zresztą nie byłam. Na takie odpoczynkowe wczasy jeżdżę zwykle na tydzień,
              żeby podładować akumulatorki, na dłużej trochę mi urlopu szkoda (tylko 26 dni
              do zagospodarowania!), resztę urlopu przeznaczam na dalsze wędrówki.
              Może mi się uda ciebie namówić na jakieś zwiedzanie jesienią?
              Zorganizowałybyśmy parę fajnych osób:)
              • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 11.04.05, 19:35
                Witaj florentynko!
                Trochę "grzebię" po tym forum gazetowym i widzę, że było już kilka prób
                zebrania jak to nazwałaś banku singielek. Skutek chyba niespecjalny. Jak
                widzisz ja też mam problemy pomimo, że nawet apelowałam o pomoc do młodych
                forumowiczów. Ale jestem pełna optymizmu.
                Florentynko, ja także mam tylko 26 dni i dlatego staram się wpleść je pomiędzy
                jakieś święta.
                Gdzie byłaś w Tunezji? Ja jeszcze nie zdecydowałam miejsca, więc chętnie
                posłucham sugestii.
                O jesieni pogadamy. Skąd klikasz?
                Mój nick powstał w ten sposób, że wpisując login do poczty ciągle okazywało
                się, że jestem mało oryginalna i już taki login jest. Po kilku próbach wpisałam
                zlapalamoddech i chwyciło. Nie pomyślałam wtedy, że login ten będę używać jako
                nick.
                Bardzo podoba mi się postać Alutki z serialu Rodzina zastępcza, więc
                zainspirowana Twoją uwagą od dzisiaj tak będę podpisywać swoje listy.
                pozdrawiam serdecznie
                alutka
                • florentynka Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 11.04.05, 20:00
                  Klikam z Wawy, teraz z pracy:) i nie bardzo mam czas na pogaduszki. Późniejszym
                  wieczorkiem wyślę ci małpę.
                  Też lubię Alutkę:)
                  Serdeczności
                  • gajasirocco Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 11.04.05, 20:24
                    U mnie w Karawanseraju już od dawna jest "bank singielek", lecz większość woli
                    oferty bez dopłat dla singli.
                    Ja zresztą też tak wolę podróżować, a samotnie jeżdżę po świecie już od dawna...
                    Miałam już kilka singielek do Tunezji na ten okres, lecz wybrały wylot z W-wy.
                    Nadal szukam dla Ciebie towarzystwa...(To brzmi prawie, jak biuro
                    matrymonialne!)
                    • florentynka Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 11.04.05, 20:44
                      Często podczytuję forum o krajach arabskich. I byłam przekonana, że gajasirocco
                      to młoda dziewczyna. A to niespodzianka:)
                      • gajasirocco Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 12.04.05, 13:29
                        Ależ ja się wcale staro nie czuję. I cieszę się, że zaglądasz na nasze forum!!!
                    • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 11.04.05, 20:56
                      Gaju! Cały czas mam nadzieję
                  • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 11.04.05, 21:01
                    Gdzie tak pracujesz po nocy? Czekam na @.
                    • leosi mam NADMIAR 12.04.05, 02:22
                      Jestem zonaty i mam 10 kolezanek wlasnie SAMOTNYCH.
                      Wiec zabieram ten moj HAREM + wlasna zone i jedziemy na wakacje.
                      San Francisco do Denver. Wziolem dodatkowo kolege, co bym ja nie musial stale
                      trzymac rak na kierownicy.
                      • zlapalamoddech Re: mam NADMIAR 12.04.05, 09:03
                        > Wiec zabieram ten moj HAREM + wlasna zone i jedziemy na wakacje.

                        Oj, oj - gratulacje!!!!
                        • gajasirocco Re: mam NADMIAR 12.04.05, 09:55
                          A nam jakoś nikt żadnego Denver nie proponuje!
                          Pozostają nam podkrakowskie lub podwarszawskie wioseczki-Ależ jakie cudowne!!!
    • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 12.04.05, 20:54
      Singielki te prawdziwe i te wakacyjne zapraszam do wypowiedzenia się na
      przedmiotowy temat. Bez strachu, nikt nie widzi, pełna szczerość.
      • basia553 Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 12.04.05, 21:20
        nie robie wielkich zagranicznych wojazy o ktörych tu pisano. Ale jezdzilam co
        roku w Dolomity na wedröwki i jak zostalam sama, to postanowilam to
        kontynuowac. Milosc do gör byla wieksza od strachu przed samotnoscia.
        Na pierwsze wakacje i na drugie jednak umöwilam sie i to bylo fatalne
        nieporozumienie. Tak skonczyla sie jedna z moich dlugoletnich "przyjazni". Wiec
        na trzecie pojechalam sama. Bylo swietnie. Nie mieszkam nigdy w hotelu tylko
        mam staly apartament, wiec odpadalo dzielenie sie pokojem. Wieczorami chodzilam
        do knajpek i najczesciej nawiazywaly sie mile rozmowy, absolutnie bez
        zobowiazan. Möwilo sie o tym, co bylo w ciagfu dnia, co kto zobaczyl i poleca
        lub odradza. Zauwazylam na spacerach i na wedröwkach, ze jest zawsze jakas pani
        bez towarzystwa. I kiedys w restauracji zagadalam samotnie siedzaca pania,
        zatopiona w lekturze. Ja mieszkam na poludniu Niemiec, ta pani byla z Berlina.
        I Niemka. Porozmawialysmy, umöwilysmy sie. Nawiazala sie przyjazn. I tak od 4
        lat nie jezdze juz sama na möj görski urlop. Tzn. jezdze sama, ale spotykam tam
        Karin, ktöra mieszka wprawdzie osobno, ale wedruje ze mna (i ze swoim
        wspanialym psem), spotykamy sie na kolacji, robimy wspölne wycieczki
        samochodowe. Jest swietnie. Nie za duza bliskosc, ale jednak serdecznosc
        dostateczna, ze chce sie dzielic zachwyt görami. Zdarza mi sie wyjechac teraz
        tez na urlop samej i wlasciwie jest swietnie. Sa momenty - z tym trzeba sie
        liczyc - ze nie jest latwo. Kiedy smutek ogarnia, bo tyle piekna i nie ma tego
        komu pokazac. Zaczelam spisywac na goraco swoje przezycia. Tylko dla siebie.
        Nieraz niszcze to po jakims czasie, ale piszac mam wrazenie, ze rozmawiam z
        kims bliskim.
        Zdarza sie röwniez tak jak w zeszlym roku, gdy w Cinque Terre mieszkalam w
        malej miejscowosci w görach, gdzie byla tylko jedna restauracja a kilka malych
        hoteliköw, a wiec wiecxzorami wielu glodnych turystöw. Pare razy bylam sama w
        tej restauracji, ale bylo zawsze tyle czekajacych na wolny stolik,
        spogladajacych jakby z wyrzutem, ze ja sama blokuje stolik, ze zrezygnowalam z
        chodzenia tam i moje kolacje ograniczyly sie nastepnie do jablek i
        crossini:))))) I pomyslalam, ze dobrze jezdzic w göry, gdzie ludzie sa bardziej
        towarzyscy i mili.
        • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 12.04.05, 22:19
          Basia to piękne imię i nosi je piękna kobieta.
          • basia553 Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 12.04.05, 22:23
            O! Dziekuje i pozdrawiam:))))
        • Gość: młodszy Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.um.wroc.pl 11.06.05, 08:43
          Póki co robię to z małymi (13 i 19) dziećmi. Pasuje. Mój wybór to Tyrol.
          Passende jak trzeba. Sanki!!!! Ale to jest samotność. Prawdziwa.
    • Gość: zgryzliwy zdzich Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.icpnet.pl 16.04.05, 01:23
      mowi sie stara panna a nie jakas singielka
      • basia553 Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 16.04.05, 09:23
        jestes glupek, Zdzichu! Abstrahujac od tego, ze pojecie starej panny egzystuje
        dzisiaj juz tylko w takich ciasnych mözgach jak Twöj, to singelka moze byc
        samotna z wyboru (bo trafiala tylko na takich jak Ty), moze byc rozwiedziona
        (bo trafila na takiego jak Ty), moze byc röwniez wdowa.
        • Gość: ilona Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.06.05, 13:28
          tak właśnie ja trafiłam na takiego zdzicha ograniczonego gbura i despote ale na
          imie mu było andrzej ( szkoda tylko tak ładnego imienia dla idioty )i dlatego
          wolałam pozostać sama co ty tu durniu robisz na tej stronie
    • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 16.04.05, 10:32
      Spokojnie Basiu. Ja takich ignoruję. Są dla mnie przeźroczyści.
      • Gość: NEMO Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: 5.5R6D* / 198.54.202.* 16.04.05, 16:39
        Moze "zgryzliwy zdzich" ma o tyle racje, ze nie istnieje cos takiego
        jak "singielka".

        Pozdrawiam
        • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 16.04.05, 17:03
          Witaj NEMO na moim wątku. Jest bardzo dużo nowych słów. Słowotwórstwo w
          rozkwicie. Nie ja wymyśliłam "singielkę". Popatrz, wszyscy wiedzą kto to jest
          singielka.
          • Gość: NEMO Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: 5.5R6D* / 198.54.202.* 16.04.05, 17:58
            Juz tu bylem, kilka linii wczesniej ale rowniez witam. Z "singielka" to tak jak
            z "biznesmenka/bizneslumenka" ( tutaj nawet nie wiadomo czy pisac po polsku czy
            angielsku). Niby wszyscy wiedza o co chodzi. Jest jednak tyle innych slow by
            powiedziec to samo, a ja nie wiem czy jest to akurat slowotworstwo czy tez
            zasmiecanie jezyka.

            Zycze przyjemnych podrozy.

            • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 16.04.05, 18:48
              Faktycznie byłeś. Sory. To Ty nie masz znajomych kobiet o imieniu Singielka.
              Przyznam Ci się, że ja też nie mam znajomych kobiet o imieniu singielka, ani
              znajomych mężczyzn o imieniu singel.
              Ale powiedz, jak miałam napisać? Samotna? Bez pary?
              Popatrz na oferty wczasowe. Tam najczęściej pisze: single. Nie pisze tam: pokój
              jednoosobowy, lub jedna osoba w pokoju dwuosobowym.
              A mnie chodziło właśnie o wczasy.
              Język nasz faktycznie jest zaśmiecony. Słowo singielka nie ja wymyśliłam.
              Dziękuję za życzenia.
              • Gość: NEMO Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: 5.5R6D* / 198.54.202.* 16.04.05, 19:20
                Nie jest to watek ani forum o jezyku ale...
                Rzeczywicie jezyk polski zaczyna byc zasmiecony - widze to po prasie polskiej i
                w czasie moich wizyt w Polsce.
                Nie jest to tylko problem polski - niestety.
                Tak retorycznie i z innej beczki: dlaczego "perfekcyjny" a nie "doskonaly"?
                Podroze zas ksztalca, zwlaszcza dookola swiata. A te nauczyly mnie wlasnie
                dbalosci o wlasny i przyswojony jezyk.

                Raz jeszcze pozdrawiam

                • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 16.04.05, 19:30
                  Nie powiedziałeś, jak według Ciebie powinnam napisać. Nie umiałam znaleźć
                  innego odpowiedniego słowa. Osobiście wolę być singielką niż samotną.
                  Generalnie zgadzam się z Tobą. Polacy nie gęsi i swój język mają.
              • s.wawelski Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 16.04.05, 19:48
                Jezyk zyje i niestety nic na to nie poradzimy, ze nastepuja zmiany, ktore nam
                sie nie podobaja. Ja osobiscie jestem konserwatysta jezykowym wiec boleje nad
                wchlanianiem sporo, moim zdaniem, niepotrzebnych zwrotow z jezyka angielskiego
                a zwlaszcza jak mi sie wydaje "amerykanskiego". Angielskie slowo "single" ma
                tak samo wiecej niz jedno znaczenie podobnie jak polskie: "stanu
                wolnego", "wolny" czy "samotny". Nowe slownictwo lansuja srodki masowego
                przekazu i rozne firmy a podchwytuja je ludzie. I tak juz towarow sie
                nie "lansuje" lecz "promuje", druzyny nie graja w "lidze" lecz w "dywizji"
                czy "konferencji". Dzis zamiast powiedziec "przykro mi" mowi sie "sory".
                Zreszta pamietam, ze z kolei 30 lat temu byl modny zwrot "pardon".

                Kiedys "singiel" oznaczalo plyte gramofonowa z jedna lub dwoma piosenkami i
                nikt by nie zrozumial, ze chodzi o samotna osobe. O ile sie nie myle we Francji
                za nowe slownictwo odpowiedzialna jest komorka rzadowa do zachowania czystosci
                jezyka. Kiedys w Polsce tez probowano wymyslac nowe polskie slowa na pewne
                rzeczy, ale sie totalnie nie przyjely.

                Kiedys na osoby "bez pary" mowilo sie samotny/a i wiadomo bylo o co chodzi. Jak
                widac, dzis juz sa watpliwosci. Przypomina mi sie tu historia angielskiego
                slowa "negro" co znaczy Murzyn, ktore ja rozumiem jako mieszkanca Czarnej
                Afryki. W latach siedemdziesiatych w USA stwierdzono, ze jest to slowo
                pejoratywne i zaczeto je zastepowac slowem "Black". Lecz w latach
                dziewiecdziesiatych i to slowo sie zwulgaryzowalo i jest niepolitycznie uzywac
                tego slowa lecz w zamian "African", co moim zdaniem totalnie nie odpowiada
                rzeczywistosci. Podobnie sie dzieje ze slowem "Indio/a" w Ameryce Lacinskiej,
                ktore ma czesto oddzwiek pejoratywny.

                Mam nadzieje, ze ani Ty ani inni forumowicze nie wezma mi za zle takie
                odstepstwo od tematu, ale reasumujac, to z zasady troche tu trzymam z Nemo, ale
                z drugiej strony "Singielka" jako nazwa wlasna brzmi mi sympatycznie.

                Pozdrawiam,

                S.W.
                • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 16.04.05, 20:22
                  Smoku wawelski dla mnie także "Singielka" brzmi sympatycznie.
                  NEMO miał mi trochę za złe, ale jak do tej pory nic równie sympatycznego
                  jak "Singielka" nie zaproponował.
                  • Gość: NEMO Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: 5.5R6D* / 198.54.202.* 16.04.05, 20:44
                    Dobrze, moze wychodze na krytykanta. Z drugiej jednak strony nigdy nie musialem
                    o tym myslec, gdyz ani ja ani moja zona nie jestesmy osobami: bez pary,
                    samotnymi ani "singlami/singielkami".
                    Mozliwe tez, ze patrzymy na ten sam problem z zupelnie innej perspektywy: tutaj
                    jest to swiadomy wysilek by nie uzywac slow obcych ( z bardzo wielu powodow ),
                    tam moze byc to drobnostka bez wiekszego znaczenia.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Teżsingielka Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 16.04.05, 21:40
                      Najbardziej denerwujące jest "dokładnie" zamiast tak, oczywiście, masz rację,
                      zgadzam się itd. Wracam do tematu.
                      Droga singielko, szukam towarzystwa na Majorkę we wrześniu, prywatnie, do
                      hotelu RIU na jakieś 10 dni - 2 tygodnie. Jestem w twoim wieku, mieszkam w
                      Warszawie. W Tunezji byłam; nie jestem zainteresowana żadnym krajem arabskim,
                      więc się nie odzywałam, ale też chętnie pojeżdżę z fajną kobitką, ciekawą
                      świata.Majorka dlatego, że mam tam znajomą. Będzie to atrakcyjny wyjazd.
                      • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 16.04.05, 22:12
                        Wrzesień to termin następnego mojego urlopu dwutygodniowego. Myślałam o
                        Bułgarii, ale Majorka też jest ok. Odezwij się na małpę.
                        • basia553 Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 17.04.05, 09:47
                          Kurcze, juz Wam zazdroszcze! Bylam kiedys na Majorce, mieszkalismy na zachodnim
                          wybrzezu, a wiec zdala od tych glosnych plaz. Mielismy wypozyczone auto (mozna
                          tam tanio) i jezdzilismy po röznych pieknych okolicach. Na luzie, spokojnie,
                          imijajac wieksze skupiska glosnych turystöw. Nawet w Valdemoza mielismy
                          szosunkowo luzno. To byl maj, ale moge sobie wyobrazic, ze i we wrzersniu
                          bedzie pieknie. Pozdrawiam i zycze powodzenia!!
                          • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 17.04.05, 10:27
                            Basiu, jeszcze nie ma czego zazdrościć. Na razie to plany. Jestem człowiekiem
                            czynu, więc mam nadzieję plany zrealizować. Miejsc do zwiedzenia bardzo dużo
                            przedemną. Świat dopiero do zdobycia.
                            • Gość: Teżsingielka Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 17.04.05, 12:23
                              Czy bywasz w Warszawie? Dobrze byłoby się spotkać i zaplanować to; czas tak
                              szybko leci. Ja czasem jeżdżę do Krakowa, dla przyjemności (mam wrażenie, że
                              jesteś z Krakowa?) i zawsze zazdroszczę Krakowianom atmosfery na rynku,
                              kawiarni; może się wybiorę w maju na 2-3 dni.
                              • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 17.04.05, 19:31
                                Tak jestem z Krakowa. Gdzieś o tym pisałam. W Warszawie bywam. Napisz na mój
                                adres email.
                                • Gość: Teżsingielka Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 17.04.05, 20:38
                                  Przypomnij adres, ok?
                                  • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 17.04.05, 21:19
                                    Wszyscy zalogowani mają adres z poczty: nick@gazeta.pl
                                    Mój adres: zlapalamoddech@gazeta.pl
                  • Gość: jola Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 10:57
                    Co prawda nie jestem "singielką" ale gdybym była ,to nazwa "singielka" właśnie
                    byłaby tą którą najchętniej bym się posługiwała. Bez zagłębiania się w prywatne
                    sprawy które wynikają ze "starego" nazewnictwa "panna" wdowa" "rozwiedzina"
                    .Pozdrawiam
    • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 22.04.05, 17:09
      Pogratulujcie mi. Zwycięstwo.
      • basia553 Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 22.04.05, 17:24
        Ojej, jakie zwyciestwo???? Gratuluje w slepo, ale domagam sie wyjasnien:))))
        • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 22.04.05, 19:08
          Basiu uwierz mi na słowo. Należą mi się gratulacje. Załatwiłam sobie wymarzone
          wczasy.
          • Gość: dani Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 22:08
            i na czym skończyła się ta dyskusja ?.Też jestem singlem i wyjeżdżam w czerwcu,
            dokładnie 19 na Kretę. Czy ktoś z singli będzie w Ammoudarze w tym czasie.
            Chętnie bym się spotkała i wspólnie podziwiała Kretę.
    • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 23.04.05, 05:42
      Dyskusja właściwie zamarła. Może faktycznie nie ma problemu?
      Wg mnie problemy są i jest ich wiele. Chociażby ta dyskryminacja singli przy
      wykupie ofert wakacyjnych w biurach podróży. Singel płaci prawie za dwie osoby,
      szczególnie przy tańszych ofertach. Rozumiem, że w hotelu zajmuje sam pokój
      dwuosobowy. I tu ok, trzeba zapłacić. Ale może dostać też pokój jednoosobowy z
      reguły malutki, bez balkonu, generalnie dużo gorszy. I to nie jest w porządku.
      Singel otrzymuje gorszy towar za podwójną cenę!
      W samolocie zajmuje jedno miejsce a płaci, no właśnie, za ile?
      Zjeść też nie da się więcej. Ubezpieczenie też jedno.
      • mysiulek08 Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 23.04.05, 06:13
        A wlasciwie po co kupowac oferty w biurach podrozy? Wiem, latwiej i sadzi sie
        na ogol, ze bezpieczniej. Problem pozostanie, gdyz za malo singielek wybiera
        sie na wojaze.
        Pozdrawiam z konca swiata, bardzo pieknego i bardzo bezpiecznego

        *******************************
        www.polcom.cl/patagonia
        volvina.blog.onet.pl
        smakosze.blox.pl
        • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 23.04.05, 07:01
          Mysiulek, pozdrawiam serdecznie z drugiego końca świata. Pooglądałam fotki na
          smakosze.blox.pl.
          Singielka ponad 50 letnia na wczasach z zasady jest zdana na oferty w biurach
          podróży. Jeśli singielka pracuje, chce wypocząć dwa tygodnie, przy okazji coś
          zobaczyć, pojechać za każdym razem gdzie indziej - to jak inaczej ma to zrobić,
          jak nie wykupując oferty w biurach podróży.
          Nie jestem milionerką, która może sobie pozwolić na luksus, żeby wsiąść do
          samolotu byle jakiego, nocować w jakimś przypadkowym ale przyzwoitym miejscu.
          Do takiej podróży, ograniczonej czasowo, potrzeba mieć ze sobą tylko jedno
          zabezpieczenie - pieniądze.
          • leosi Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 24.04.05, 04:10
            oj SINGIELKA
            - jak na samotna kobiete to ty masz DUUUUUZO pieniedzy do STRACENIA.
            Przegladajac polonijna gazete znalazlem ogloszenie z biora podrozy --dokladnie
            pasujace do mojej wycieczki
            wyciczka z biora :
            -Viva LAS Vegas and Hello Grand Canyon
            • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 24.04.05, 06:20
              Oj leosi, Ty masz nadmiar i jak kolega Ci pomoże to nie musisz trzymać rąk na
              kierownicy wyjeżdżając z całym haremem. Zbiorowa wycieczka jednostkowo zawsze
              taniej wychodzi.
              • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 24.04.05, 06:21
                Przepraszam, LEOSI miało być z dużej litery - szacunek.
            • aisza5 Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 24.04.05, 09:14
              Masz rację! Samodzielne podróżowanie jest o wiele tańsze- dzięki takim tanim
              podróżom mogę często wyjeżdżać. Objechałam całą Syrię za 20$ (10dni), taniutko
              Turcję, Maroko, Sri Lankę, Krym i zawsze samotnie. Było bardzo bezpiecznie,
              spotykałam wielu cudownych ludzi, którzy mnie gościli bez jakichkolwiek
              zobowiązań. Teraz marzy mi się trasa transyberyjska- jezioro Bajkał, Mongolia,
              może nawet Chiny. Lecz narazie kiepsko z czasem i oszzędnościami.
              Singielki!-nie bójcie się samodzielnie podróżować!
              • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 27.04.05, 17:21
                Aisza5 - bardzo Cię proszę oświeć mnie komu przyznajesz rację i dlaczego
                samodzielne podróżowanie Singielek jest tańsze.
                Napisz też dlaczego masz takie kłopoty z zaoszczędzeniem 20 dolarów.
    • zlapalamoddech Singielka ponad 50 letnia na wczasach 19.05.05, 13:34
      Właśnie wróciłam z bardzo udanych wakacji. Już myślę o następnych. Singielki
      zgłaszajcie się do wspólnego wyjazdu. Termin dla mnie odpowiedni to druga
      połowa sierpnia - pierwsza połowa września. Preferowany kierunek Bułgaria. Te
      owoce - już mi ślinka leci. Otwarta też jestem na inne ciekawe propozycje.
      • florentynka Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 19.05.05, 16:43
        Cześć, Alutko, fajnie, że ci się udało.
        • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 19.05.05, 17:37
          Witaj Florentynko. Ja właśnie wróciłam z Hammamet. Ty wylatujesz tam w końcu
          maja. Akumulatorki naładujesz na maksa.
    • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 21.05.05, 12:39
      Młode ponad 50-letnie Singielki, napiszcie co robicie z tegorocznymi wakacjami.
      Czy będzie to wyjazd dalszy, całkiem bliski, samotny czy w towarzystwie. A może
      stracicie czas urlopu kolejny raz zostając w domu i odrabiając zaległości
      domowe?
      • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 25.05.05, 20:13
        up
        • basia553 dziele sie smutnym doswiadczeniem 01.06.05, 17:26
          wröcilam wlasnie z cudownego Budapesztu. Bylo fantastycznie, ale...
          Lecialysmy w tröjke, same panie. Hotel zamöwilam juz w styczniu, czyli chyba
          jako pierwsza - hotel nie jest za duzy, cudownie w internecie przedstawiony.
          Jak myslicie, jakie pokoje dostalysmy? Tak, macie racje: najgorsze. Male
          pokoiki na samej görze, ze skosnym sufitem, bez balkonu. Inne pokoje, w tej
          samej cenie byly wieksze, z balkonem, sufit prosty, lazienka wieksza. Czy
          myslicie ze to przypadek? Nie sadze. Wprawdzie wlascicielka - mila zreszta -
          zapewniala nas, ze przeciez nie zamöwilysmy pokoji z balkonem, ale w internecie
          nie bylo mowy o tym ze pokoje sa rözne. Gdyby nie ta wpadka z pokojami, goraco
          bym ten hotelik polecala...
          • zlapalamoddech Re: dziele sie smutnym doswiadczeniem 01.06.05, 17:51
            Witaj Basiu! Cieszę się, że fantastycznie spędziłaś czas w Budapeszcie. Ale
            napiz czy miałyście trzy pokoje jednoosobowe?
            • basia553 Re: dziele sie smutnym doswiadczeniem 01.06.05, 19:33
              nie, dwa dwuosobowe. jedna z nas spala osobno.
              • zlapalamoddech Re: dziele sie smutnym doswiadczeniem 01.06.05, 20:05
                Tak mi się przypomniało, że kiedyś w pokoju gościnnym jak gospodyni zabrakło
                poszewek na dużą poduszkę to dała mi w zamian trzy malutkie poszewki na jasiek
                i powiedziała żebym to założyła.
    • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 08.06.05, 18:12
      Gdzie Basiu zniknęłaś? Opowiedz jak to było i czy za jedynkę była dopłata?
      • zlapalamoddech Re: Singielka ponad 50 letnia na wczasach 08.06.05, 18:13
        Do Ilony.
        Zdzichów jest dużo na tym łez padole, dlatego są singielki...
    • zlapalamoddech Singielki, Single na wczasach 11.06.05, 11:06
      Młodszy, dzięki za wpis i przypomnienie tematu samotności na wczasach.
      Singielki i Single te prawdziwe i te wakacyjne zapraszam do wypowiedzenia się
      na przedmiotowy temat. Bez strachu, nikt nie widzi, pełna szczerość.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka