nowa zelandia samodzielnie

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.04.05, 12:14
Bylabym wdzieczna za odzew tych, ktorzy tam byli. Marza nam sie te odlegle
wyspy, moze wiecie kiedy i jak mozna tam w miare tanio doleciec. Wiem tez, ze
popularnym srodkiem lokomocji sa mobile homes czyli taki samochod i przyczepa
w jednym. Moze ktos tak jezdzil? Jakiego rzedu moze to byc koszt? Bede
wdzieczna za kazdy wpis:)
    • Gość: pidżej Re: nowa zelandia samodzielnie IP: 80.241.130.* 25.04.05, 12:56
      koszt campera plus miejsca na campingu, najlepiej powered site, jest
      porównywalny (lub nieco wyższy) z kosztem wynajęcia niezłego samochodu
      osobowego i sypiania po motelach. na południowej mieliśmy campera, na północnej
      dużą toyotę, i okazuje się że słusznie tak mieliśmy. na południowej nigdy nie
      było problemu z miejscem na campingu (z tym że w Te Anau zrobiliśmy rezerwację
      kilka dni wcześniej, bez niej byłby kłopot) natomiast wiele razy mijaliśmy
      rzędy moteli i na każdym podświetlony napis NO VACANCY, na północnej nie było
      motelu z takim napisem.
      o ile samochód wynajmiesz nawet z marszu na lotnisku, campera musisz rezerwować
      kilka tygodni wcześniej. zajrzyj np na www.britz.co.nz albo www.maui.co.nz a
      znajdziesz ceny i plany wnętrz tych camperów
      o biletach lotniczych pisałem wczoraj w pytaniu o australię
      jeżeli camper, to tym razem już bym się szarpnął na większy, z miejscem do
      spania nad szoferką, bo codzienne rozkładanie i składanie łóżek i stołów nie
      było wspaniałym niezapomnianym przeżyciem.
    • kiwigirl Re: nowa zelandia samodzielnie 25.04.05, 14:08
      Jeśli planujesz wyprawę na Nowa Zelansię to koniecznie zajrzyj tutaj :-)
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25053
      co do wyporzyczania aut... ja się z pidźejem nie zgodze. my jeździliśmy we dwoje
      i zdecydowanie wynajęcie kampera wyszło taniej niż auto + spanie.
      Zacząć trzeba od tego ile osób ma jechać. im więcej (np 3 czy 4) tym ładniej
      rozkłada sie koszt kampera. Zauważyć muszę ze nie trzeba zawsze spać na
      kempingach, my spaliśmy tam co 2, 3 noc, bo w NZ można się zatrzymać w dowolnych
      miejscach, np. nad morzem, i nic cię to nie kosztuje.

      Faktem jest też że mielismy dobra oferte na kampera a własciwie sleepera (bus w
      którym cały tył był przerobiony na sypialnię) bo trzeba go było przewieść z
      wyspy połudiowej do Auckland. trzeba sie rozejrzeć za takimi ofertami, bo wtedy
      jest sporo taniej. Przykład - my za dzien tego busika płaciliśmy 35$NZ + 15$NZ
      ubezpieczenia. czyli - jeśli spaliśmy "na dziko" - koszt był 50 $NZ za dobę za
      dwie osoby. jeśli spaliśmy na kempingach to dodatkowo za osobę 12-14 $NZ czyli
      dobijaliśmy do 75$NZ. gdy jeździilśmy normalnym autem (mieliśmy mazdę 323,
      starszą, więc cena też ok) to dzień auta kosztował nas bodaj z ubezp. 43$NZ do
      tego spanie 45-50$NZ za noc. A nie spailśmy w motelach ale w najtańszych
      hostelach czy innych backpackers accomm. tam łóżko w sali kilkuosobowej kosztuje
      od osoby od 17-23 $NZ (zalezy od miejsca i hostelu) a w dwójce 19-25$NZ czyli do
      50 $NZ za nocleg. w sumie doba kosztowała więc 80-100$NZ.

      nasz "kamper" sie nie składał, nie miał kuchni ani toalety ale uważam że był ok.
      na nasze potrzeby zupełnie spoko. żałujemy ze go nie mieliśmy od poczatku!

      Spanie w NZ jest drogie i tyle. nawet jesli większego kampera weźmie sie po
      normalnych cenach czyli czasem nawet ponad 100$NZ za dobę to już przy 3 osobach
      się opłaca. Szczególnie teraz juz po sezonie - ceny są dużo niższe.
      Faktycznie trzeba szukać z wyprzedzeniem, i im dłuzszy okres wynajmu tym
      lepiej,bo cena za dzień spada.

      poszukaj po necie, ale sporo jeździ tam kamperów z logo "Kea", spróbuj tez
      poszukac "budget kampers" czy jakoś tak - my od nich mieliśmy busa. jak znajdę
      gdzieś w domu to podrzuce ci namiary.

      A! to jest uwaga jaką usłyszeliśmy od naszego "wynajmującego" i nie sposób sie
      nei zgodzić - zawsze dużo tańsze są auta bez wygód - czyli bez prysznica i
      toalety, a faktycznie się z nich nie korzysta. Praktycznie wszycy którzy stają
      na kempingach idą tam pod prysznice i korzystają ze wspólnej kuchni - wygodniej
      i z reguły dobrze wyposażonej. A "na toaletę" mozna sie zawsze zatrzymać, jest
      ich wszędzie pełno i są czyste (i bezpłatne). Większość osób p prostu z tych
      wygód w kamperze nie korzysta, ale płaca za ich posiadanie.
      • Gość: kasiakasia Re: nowa zelandia samodzielnie IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.04.05, 12:32
        Super, dzieki za wyczerpujace informacje. Jechac tam bedziemy tylko we dwojke,
        bo to ma byc podroz poslubna:). Jak macie jakies miejsca, ktore po prostu
        trzeba zobaczyc to tez poprosze o namiary. Dzieki!:)
        • kiwigirl Re: nowa zelandia samodzielnie 26.04.05, 15:06
          oj, miejsc które trzeba zobaczyc jest baaardzo baaaardzo dużo :-)
          zależy gdzie będziecie i jak długo.
          Mój numer jeden to Kaikoura. Góry ośnieżone, wyrastają z morza, w morzu skaczą
          delfiny, pływają wieloryby a przy samym brzegu wygrzewają sie foki. obrazek jak
          z pocztówki, wszystko w słońcu... rany!!! ja chcę wracać!!!!

          wejdź na forum o Nowej, tam znajdziesz sporo informacji co i gdzie warto
          zobaczyć. Ja sama przed wyjazdem pytałam o to samo, znajdziesz odpowiedzi tych
          co byli / są tam przede mną, ja tez powoli zaczynam dopisywać "wrażenia po
          powrocie". zapraszam tam :-)
        • Gość: pidżej Re: nowa zelandia samodzielnie IP: 80.241.130.* 26.04.05, 15:14
          Tongariro crossing - na wyspie północnej. Absolutnie! (jeżeli zdrowie pozwala -
          ruszasz z wysokości 1200 m npm, wchodzisz na 2000, schodzisz na 800 z drugiej
          strony góry - my przeszliśmy z pieśnią na ustach choć mamy razem trochę ponad
          110 lat) Trochę świata zjeździliśmy, drugiej takiej trasy nie było!
          Tamże, Hot Water Beach i okolice np cathedral cove (tzn. jeżeli Beach, to
          koniecznie i Cove)
          www.mercurybay.co.nz/activities/hotwater.html
          Również na połnocnej - ostoje drzew kauri, nazwy rezerwatu z głowy nie podam
          na Północnej lub Południowej - któraś z glow worm caves (jaskinia ze świecącymi
          robaczkami, acz nie świętojańskimi) - my byliśmy koło Te Anau, najsłynniejsze
          są Waitomo, mniej więcej w rejonie Tongariro, ale myślę że wszystko jedno którą
          jaskinię zaliczycie
          na Południowej - koniecznie Te Anau i Fjordland, 125 km z Te Anau do Milford są
          określane jako najpiękniejsza droga świata i podpisuję się pod tym obydwoma
          rękami. i lodowce w alpach południowych

          dalej: lodowce w alpach południowych, Queenstown, Dunedin, Christchurch
          Auckland jest nieuniknione, ale jak dla mnie do pominięcia, może poza widokiem
          z najwyższego punktu mostu przez zatokę na północ od stolicy
          • kiwigirl Re: nowa zelandia samodzielnie 26.04.05, 16:47
            co do miast - popieram. Christchurch można pominąć, choc widok z Port Hills noca
            na miasto zachwyca - ale chyba jak każda panorama nocą.

            Zobaczyć trzeba tez koniecznie na wyspie południowej Aberl tasman National park.
            Jesli możecie - weźcie namiot i wybierzcie sie na dwa, trzy dni. Świetne szlaki
            przez "native bush" - mnie zachwyciły paprocie jak nasze sosny! - no i zatoczki
            ze złotym piaskiem, do których dostęp jest praktycznie tylko łodziami.

            Równiez pancake rocks (Na west Coast, z Greymouth w góre mapy) szczególnie jak
            morze jest wzburzone albo po deszczu - to wtedy "działają" blowholes :-) Ogólnie
            - wbrew zapewnień Kiwich że tam ciągle leje- na West coast mieliśmy piękną ogode
            w zwiazku z tym zachwyciło mnie :-)

            My milford oglądaliśmy w pochmurny dzień więc jakoś bez zachwytów. Fajnie się
            bawiłam na shotoverjet w Queenstown.

            Północną wyspę "przelecieliśmy" więc sie nie wypowiadam, szybki rzut oka na
            Taupo zostawił wspaniałe zdjecia, polecam bungy właśnie tam, a nie w Queenstown.
            nie tylko trochę wyżej niż Hacket Bridge, ale i chyba ładniej położone. A do
            tego troche tańsze. A W Rotorua jak chcecie zobaczyć koncert Maori to polecam
            mniej popularne Mitae (zamiast najpopularniejszej Waka) dużo dużo lepsze!
Pełna wersja