Dodaj do ulubionych

podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz

17.06.05, 10:51
jednak zdecydujemy się na wyjazd do Indonezji w 2 połowie lipca, ale mały
problem-nie mamy pojecia o kraju-ja nastawiam się na doznania kulturalne
(zabytki, świątynie, piękne widoki, spotkania z ludźmi) mój mąż liczy również
na nurkowanie
wyjazd będzie indywidualny-bez biura-ale jak dokonać rezerwacji, zeby na
miejscu nie okazało się-"sory we have no your reservation"?
trudno chyba pojechać tam w ciemno i szukać na miejscu po tylu godzinach lotu
(apropos ilu dokładnie?)no i jeszcze karta wjazdu-tam też trzeba podać swój
adres na miejscu pobytu-więc bez rezerwacji ani rusz-kupować w necie czy
jednak przez biuro? (sam hotel mam na myśli)
gdzie znajdę informacje o przybliżonach cenach na miejscu? zabrać € czy $?
będę bardzo wdzięczna za wskazówki
Obserwuj wątek
    • besir1 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 18.06.05, 14:48
      Invicto ...po pierwsze- jadac poza Europe zabiera sie wylacznie USD. Jesli
      wezmiesz Euro, to wprawdzie w wiekszosci miejsc wymienisz, ale kurs bedzie
      znacznie gorszy. Z hotelami nie ma najmniejszego problemu...mozesz teraz
      znalezc jakis adres i do karty przyjazdowej po prostu go wpisac bez wzgledu na
      to , czy rezerwowalas tam nocleg , czy nie. Nie wiem gdzie przybedziecie - do
      Jakarty, czy Denpasar.W jednym i drugim miejscu hoteli w brod w kazdym
      przydziale cenowym. Lepsza informacja na lotnisku w Denpasar. Zreszta - polecam
      przylot wlasnie tam - latwiej sie znajdziecie pierwszego dnia. Jesli chcecie
      byc w molochu , jakim jest Jakarta, to z niej raczej wylatujcie.
      Jeszcze raz podkreslam - nocleg dostaniecie zawsze!!! Z tym nie bedziecie mieli
      najmniejszych problemow. Jesli chodzi o Hotele , to z reguly lepiej jest
      zalatwaic w jakies miejscowej agencji - zwykle wychodzi taniej. Pensjonaty
      czasem rowniez - zwlaszcza te lepsze, natomiast backpackers hostels, oczywiscie
      bez posrednikow.
      Pozdrawiam i zycze udanego wojazu!
    • Gość: Kagan W Indonezji na lotnisku celnicy podrzucaja drugs IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 18.06.05, 15:30
      czyli narkotyki turystom. Jak sie im nie da w lape (min. tysiac dolarow
      USA), to zamykaja na lata, a mozna nawet dostac kare smierci.
      Stad radze TRZYMAC SIE OD INDONEZJI JAK NAJDALEJ, a szczegolnie
      unikac duzych miast (wiadomo), Bali (wybuchaja tam bomby)
      i prowincji Ache (wojna domowa). Lepiej zostancie w Europie,
      bo inaczej to pozalujecie jak nie +jeden turysta z tzw. zachodu
      a nawet Australii!
        • besir1 Re: W Indonezji na lotnisku celnicy podrzucaja d 19.06.05, 02:39
          Invicto - nie przejmuj sie bzdurami tego idywiduum. Jedz spokojnie! Indonezja
          jest bardzo bezpiecznym dla turystow krajem, do tego jednym z najtanszych na
          swiecie i dostarczajacym mnostwo wrazen.Jesli nie chcesz siedziec w jednym
          miejscu polecam Ci wykupienie biletu na systemy promowe (bilet czasowy , a nie
          ma indywidualne polaczenia)W ten sposob naprawde sporo zaoszczedzisz i sporo
          zobaczysz. Gdybys natomiast bardzo musiala liczyc sie z czasem , to nie wiem
          jak teraz, ale pare lat temu wewnetrzna linia lotnicza Merpati sprzedwawala
          bilety wazne przez miesiac , na bodaj 3, 5, 7 i 10 odcinkow. Dla osob
          przemieszczajacych sie , byla to naprawde swietna propozycja. Jedyny problem ,
          ze te bilety trzeba bylo kupowac poza Indonezja, wiec najlepiej poszukac po
          internecie , jeszcze teraz , gdy jestes w Polsce.
        • Gość: pidżej Re: W Indonezji na lotnisku celnicy podrzucaja d IP: *.acn.waw.pl 19.06.05, 11:39
          niestety, potwierdzam - kary drakońskie, możliwości obrony żadne. akurat w
          głośnym australijskim przypadku narkotyki podrzucono dziewczynie do pokrowca na
          deskę surfingową prawdopodobnie jeszcze w Australii (leciała z Brisbane na Bali
          z przesiadką w Sydney - bagażowy na lotnisku w Brisbane chciał coś podrzucić
          wspólnikowi w Sydney a ten drugi nie przejął przesyłki) ale właśnie to co się
          później działo najlepiej o Indonezji nie świadczy: spartaczone śledztwo,
          uwzględnianie tylko zeznań świadków oskarżenia, i na koniec 20 lat pudła z
          łaski bo prokurator żądał dożywoccia. zresztą pomysł przemycania trawy z
          Australii na Bali byłby absurdalny - na bali jest ona pięć razy tańsza. ten
          towar wozi się w odwrotną stronę.
    • invicta1 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 19.06.05, 18:10
      dziekuję za cenne informacje Besirowi i Kaganowi równiez
      zastanawia mnie tylko histeryczny ton wypowiedzi Kagana (bez obrazy) rozumiem,
      ze masz dobre intencje ostrzegajac mnie przed powaznym zagrozeniem, niemniej
      jednak dziwiw mnie to, ze stanowczo odradzasz całą wyprawę-jeżdżą tam tysiące
      turystów również z Po9lski i jakoś wracają-co więcej zadowoleni-w takim razie o
      co Ci człowieku chodzi?
        • invicta1 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 20.06.05, 11:33
          dzieki za info, bo troszkę zwątpiłam
          jeszcze jedna rzecz-szczepienia nie są konieczne, ale czy zdarzyło Wam się
          rozchorować? biegunka to norma, ale czy grozi coś poważniejszego? pewnie na
          miejscu okazuje się bezpieczniej niż piszą w przewodnikach, ale wolę się dopytać
          dzieki
        • pola.bxl Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 28.07.05, 10:42
          Bob,
          z nadzieja, ze jeszcze zajrzysz na ten watek, chcialam zapytac, czy moglbys
          udzielic praktycznych wskazowek co do pobytu na Indonezji, ale przede wszystkim
          co do...slubu na Bali:-) Nie wiem, skad ten zbieg okolicznosci, ale jedna z
          moich kolezanek wspominala mi wczoraj o parze, ktora pobrala sie na Bali w
          zeszlym roku i spedzila tam...wow, cale 5 tygodni. Moze to Ty?

          pola.bxl@gazeta.pl

        • Gość: neo Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:14
          Ludzie, nie rozumiem Was. Najeżdżacie na kolegę, że ostrzega innych przed
          niebezpieczenstwem? Większość ludzi wie(a może i nie), że w tamtych rejonach
          ryzyko wpadki z 'towarem' podłozonym do naszej walizki jest większe niż np. w
          Hiszpanii. Przecież kolega nie pisze: zakazuję Wam tam jechać', tylko informuje
          o pewnym niebezpieczeństwie.A pisanie, że chyba to wszystko bajka, skoro kolega
          Besir był, wrócił i nic mu się nie stało, jest totalną ignorancją. To tak jakby
          mówić, że palenie nie szkodzi, bo wujek, który pali ju 50 lat nie dostał
          jeszcze raka płuc i zyje, a niepalący sąsiad wykitował w wieku 40 lat.Polecam
          film "W matni", po obejrzeniu go całkowicie straciłem ochotę na wyjazd do
          Tajlandii.
          • invicta1 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 22.06.05, 14:24
            nie piszę, że "to bajka", przeciwnie zgadzam się z Kaganem-niebezpieczeństwo jest
            nie ignoruję zagrozenia, bo Besir cały i zdrowy wrócił-to był przykład-pytam:
            jak się uchronić przed takimi "atrakcjami"?
            też karzesz mi jechać na Słowację, bo "sram w majty" jak mi ktoś napisał? (może
            i miał kurde racje:)
                • Gość: neo Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 14:51
                  Invicta, nie mam pojęcia jak się uchronić przed takimi 'atrakcjami'. Także w
                  przyszłości pragnąłbym zobaczyć tamte rejony, jednak zwyczajnie sie boję. Jak
                  ktoś świadomie przewozi towar, to zdaje sobie sprawę z tego, co mu grozi. A
                  mnie przeraża to, że to, czy wpakują mnie do paki na 20 lat zalezy tylko od
                  szczęścia(lub pecha). Od tego czy komuś spodoba się moja walizka i stwierdzi,
                  że towar wpakuje własnie do niej, a nie do następnej czy też nie. Jeżeli ktoś
                  jedzie do Indonezji, świadomy pewnego niebezpieczeństwa, to w porządku.
                  Przecież gdyby wszyscy myśleli tak jak ja, to przemysł turystyczny w Indonezji
                  byłby bliski bankructwa:)

                  Pozdrawiam
                    • Gość: Kagan Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 22.06.05, 15:28
                      Jesli cie stac na wyjazd z PL do Indonezji, to jestes zamozny,
                      przynajmniej jak na swiatowe standardy. Ty wciaz sie porownujesz,
                      i slusznie, do Niemcow czy Skandynawow, ale oni maja przeciez
                      najwyzszy standard zycia na calym swiecie, wyzszy de facto niz w
                      USA czy Australii. A jedyna rada na te "numery" z bagazem,
                      to miec tylko bagaz podreczny, ktory bierzemy ze soba nawet do
                      ubikacji w samolocie. Ale i tak moga ci jakies swinstwo
                      podrzucic, tyle ze tylko w detalicznych, a nie hurtowych ilosciach.
                      Czyli ze dostaniesz nie kare smierci, a gora 5-10 lat...
                      Pamietaj: ostrzegalem, a reszta nalezy do ciebie! A jak musisz
                      koniecznie jechac w "egzotyke", to czemu nie na Kube czy Jamajke?
                      Azje Pld-Wsch stanowczo zas odradzam.
                      Pozdr.
                        • besir1 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 22.06.05, 19:37
                          Invicto...pracujesz dla linii? :)))...w Polsce i chcesz do poludniowo -
                          wschodniej Azji...pozwol , ze zgadne...OS?
                          Mozliwosc tego , ze ktos , Ci cokolwiek podrzuci jest kilkadziesiat razy
                          mniejsza , niz to , ze wpadniesz pod riksze. Rowniez uwazaj na spadajace
                          orzechy kokosowe ...wim , wiem...brzmi smiesznie , lecz okazuje sie , ze
                          wypadkow smiertelnych z udzialem tych orzechow jest naprawde spora ilosc.
                          Pamietam zreszta , gdy bylem na Moorea ( Polinezja) i po raz pierwszy wynajalem
                          auto...oczywiscie natychmiast smignalem na plaze ...zostawilem auto....no i
                          stracilem $500 ( standardowy na Polinezji udzial wlasny w kosztach naprawy -
                          reszta pokryta przez ubezpieczyciela) :)))taaa - to byl niezly wstep do mojej
                          polinezyjskiej przygody.Jesli chcesz szukac w tamtej okolicy kraju, w ktorym
                          najmniej Ci zagraza, to jest to najprawdopodobniej Birma- kraj rownie tani , a
                          moze nawet tanszy, co indonezja , tylko z naprawde bardzo malym ruchem
                          turystycznym , a przez to nieprawdopodobnie egzotyczny. Rowniez do tego
                          dochodzi dominujaca kultura buddyjska , a nie islamska, kultura znacznie
                          bardziej tolerancyjna....polecam!!!! Podobnie jest w Laosie , tyle ze stopien
                          bezpieczenstwa jest z pewnoscia nizszy od Birmy. W kazdym przypadku wszystkie w
                          zasadzie kraje tego rejonu sa bezpieczniejsze , niz kraje Europy , czy US of A.
                          Faktycznym niebezpieczenstwem jest tam natomiast mozliwosc
                          zatrucia...oczywiscie 99.9% przypadkow konczy sie nader czestymi odwiedzinami
                          w...echhh - nie zapomnij dobrej gazety , abys sie nie nudzila :))))
                          • invicta1 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 22.06.05, 19:46
                            nie pracuje dla linii lotniczych-a szkoda:(
                            mój mąż wylatał te bilety w programie lojalnosciowym star alliance
                            moze to i głupio brzmi, ale nigdy tam (Azja) nie byłam i serio spękałam-ale
                            łatwo nie zrezygnuję, moze zmienię kraj, ale nie region
                            dzieki za wszystko-mózg mi paruje, ale w koncu się zdecyduję:)
                            • besir1 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 22.06.05, 20:05
                              Invi...w tym rejonie bylem co najmniej ze 30 razy....mozesz mi wierzyc , ze
                              kazdy z tych krajow jest bezwzglednie bezpieczniejszy , niz Polska. Jesli nie
                              bylas w Indochinach , to moze zacznij od krajow , po ktorych najlatwiej
                              podrozowac...czyli Tajlandii. Nie gorzej jest w Malezji...ale czasem za bardzo
                              wychodzi u nich mniej przyjemna strona islamskiej osobowosci...zdecydowanie
                              wole tajlandie...nie mowiac juz o tym ze jest krajem tanszym. Indonezja latwa
                              jest tylko na Bali...poza ta wyspa jest to kraj dla raczej wprawionych
                              globtroterow. Jesli pociaga Was jednak egzotyka tych wysp, alternartywa moga
                              byc 2 prowincje malajskie na Borneo...oczywiscie jest tam drozej , niz zarowno
                              w Tajlandi , jak i na Indonezji, jednak ciagle sa to bardzo tanie czesci swiata.
                              Naprawde nie ma w tym regionie kraju , ktorego bym nie rekomendowal. Wszystkie
                              dostarczaja bardzo wiele wrazen, mnostwo egzotyki, wszystkie , procz Singapuru
                              sa naprawde tanie dla podrozujacych, we wszystkich poczucie bezpieczenstwa jest
                              naprawde silne....jedynym wyjatkiem sa tu pewne prowincje Filipin. tak przy
                              okazji...emeszety wielu krajow rozwinietych , w tym i Australii zalecaja
                              szczegolna ostroznosc w wyjezdzie do Egiptu...czy tam rowniez balabys sie
                              jechac?....mozesz mi wierzyc , ze poczucie bezpieczenstwa w Egipcie jest
                              znacznie nizsze, niz w jakimkolwiek kraju Indochin.
                                • Gość: Kagan Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 23.06.05, 02:12
                                  Zbytnio ufasz wlasnym odczuciom. Pialem juz, aby nie brac do Azji zadnych
                                  walizek. Wszystko kupisz na miejscu i taniej: nawet taniej niz w Polsce!
                                  Prawdziwi turysci nie uzywaja zreszta walizek, a tylko plecaki.
                                  Walizki sa dobre jak nocujesz w 4-5 gwiazdkowych hotelach i podrozujesz
                                  po kraju "chaffeir-driven limousine"!
                                  A o Egipcie powinnas wiedziec, ze tamtejszy poroamerykanski i proizraelski
                                  rezym jest znany z zamordyzmu i jest znienawidzony przez 99% ludnosci. Stad
                                  te ataki na turystow. I zadna przyjemnosc podrozowac w eskorcie policyjnej...
                                  Widzisz wtedy tylko to, na co ci policja pozwoli! :(
                                  • besir1 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 23.06.05, 05:24
                                    zaczynasz byc surrealistyczny Drogi Kagancu. Pomijam juz wszystko inne , ale
                                    przestan chrzanic o swoich "studiach" przy takim angielskim. Nie potrafisz
                                    pisac rowniez i w polskim. Gdzies , kiedys o czyms slyszales , w glowce sie juz
                                    zdarzylo przekrecic i dalej z tym na publiczne forum...."fallacy of
                                    compensation" Przeczytaj to sobie pare razy!...i zastanow sie o czym Ty
                                    napisales, czego tyczy taki termin "studencie"! Nie pozwolilem sobie wczesniej
                                    na okreslenie Twojej malenkiej glowki...w stylu , ktory ty tutaj
                                    reprezentujesz. Po co zreszta?.....sam wykonujesz mistrzowska robote!
                                    Po co czlowieku wypisujesz bzdury o krajach , ktorych kompletnie nie znasz?
                                    Zyjesz w jakis irracjonalnych fobiach. Dla Ciebie Slask jest na przyklad
                                    bogatszy od Australii , czy NZ( trudno juz o wieksze farmazony).
                                    Wystarczy najnormalniej zadzwonic do kompanii ubezpieczeniowych , ktore
                                    specjalizuja sie w ubezpieczeniach turystycznych...te firmy maja najlepsze dane
                                    co do zagrozen, dane ktore nastepnie odzwierciedla cena ubezpieczenia( chociaz
                                    w tym ostatnim udzial maja rowniez koszty leczenia na miejscu).
                                    Invicto...jesli bedziesz chciala sluchac narwancow, ktorzy graja madrych , a
                                    nigdy, nigdzie nie byli, to sie okaze, ze zaczniesz cierpiec na agrofobie i
                                    przestaniesz wychodzic ze swojego domu w ogole. Zreszta - o czym tu
                                    mowic ....Kaganiec pare super rewelacji juz nam na forum odkryl. Gdy natomiast
                                    dochodzi do tego , ze ktos chce mu udowodnic chrzanienie bzdur, podkula pod
                                    siebie ogon i szybko udaje , ze nic nie bylo.
                                    • Gość: Kagan Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 23.06.05, 11:10
                                      Potrafiz tylko sie czepiac literowek. To jest forum dyskusyjne,
                                      a nie naukowy referat, ktory sie sprawdza przed publikacja.
                                      Nie potrafisz zbic mych argumentow rzeczowych (ad rem), to mnie
                                      wciaz atakujesz ad personam. Juz ci nie raz napisalem, ze to tylko
                                      dowodzi twej malosci i nikczemnosci. A dajac zle rady, oparte na
                                      plotkach i swych zludzeniach, tylko szkodzisz innym. Jestes
                                      przemadrzalym szkodnikiem, zachwyconym ze ci sie udalo zostac
                                      na stale w Australii, ale nie chcesz widziec ze ta Australia
                                      sie od lat stacza ku III swiatu. Jak dlugo moze byc w Australii
                                      poziom zycia I swiata z olbrzymim dlugiem zagranicznym
                                      (ponad polowa PKB czyli 14 tys. USD per capita w r. 2004) i struktura
                                      handlu zagranicznego jak jakas Arabia Saudyjska (export surowcow,
                                      import wyrobow przemyslowych)? Kim Beazley, lider opozycji mowil
                                      ostanio na ten temat, ale media to przemilczaly a elity pieniadza
                                      pewnie mu nakazaly milczenie na ten tak niewygodny temat. Jak wiekszosc
                                      Australijczykow myslisz zyczeniowo (wishful thinking) i na dodatek
                                      wypisujesz klamstwa na tym forum. NIELADNIE! :(
                              • Gość: Kagan Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 23.06.05, 02:06
                                Czlowieku, co ty za bzdury wypisujesz! Ktos co juz napisal,
                                ze co z tego, ze twoj wujek co pali 50 Sportow (teraz chyba Klubowych)
                                dziennie choc ma ponad 70ke jest zdrow jak ryba, a sasiad z
                                naprzeciwka co nigdy nie palil umarl na raka przed 50ka, jesli
                                liczy sie ogolna prawidlowsc ktora wyraznie stwierdza, ze
                                palenie "cygaretow" zwieksza ryzyko raka pluc! Tobie sie akurat udalo.
                                I co z tego? Mnie sie tez udalo zwiedzic getta murzynskie
                                w USA bez bycia napadnietym, ale nikomu nie mowie z tego
                                powodu, ze w murzynskich getach w USA jest bezpiecznie,
                                i nikogo tez nie namawiam do ich odwiedzenia! Jescze raz:
                                dowodz sie co znaczy "FALALCY OF COMPOSITION" i przestan
                                wydawac ogolne sady na podstawie wlasnych, z definicji
                                niereprezentatywnych doswiadczen! Ja bylem rok w Polsce i ani
                                razu mnie nikt nie napadl, a napdnieto mnie na glownej
                                ulicy Brukseli, tuz obok rynku, zaraz po wyjsciu z pociagu
                                Eurostar z Londynu! Czy to znaczy, ze Bruksela jest niebezpieczna
                                a Polska bezpieczna? Pomysl zanim cos napiszesz, bo mozesz
                                spodowac sporo szkod! :(

                            • Gość: Kagan Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 23.06.05, 01:58
                              Jak musisz koniecznie do Azji to sprobuj Turcje, ale nie dalej niz
                              azjatycka czesc Istambulu, bo juz w tureckim Kurdystanie
                              policja strzela do uczciwych ludzi z ostrej amunicji... :(
                              Pamietaj, ze Azja to zupelnie inna kultura, a szczegolnie
                              inne zrozumienie prawa. W Polsce nigdy, nawet za cara czy
                              Stalina nie bylo takiego stosunku wladzy do ludu jaka panuje
                              prawie w calej Azji: tam jednostka jest niczym, a panstwo
                              wszystkim!
                          • Gość: Kagan Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 23.06.05, 01:54
                            Besir, kto ci palci za te propagande? To, ze tobie sie akurat
                            udalo i nikt ci niczego nie podrzucil bynajmniej nie swiadczy,
                            ze innym sie to nie zdarzylo. Gdybys tak jak ja studiowal
                            ekonomie w Australii to bys slyszal o tzw. fallacy of composition,
                            czyli o blednym wydawaniu wnioskow co do calosci na podstawie
                            niereprezentatywnej malej probki, np. wlasnych doswiadczen.
                            Jestes osobka z malym mozdzkiem, ale ogromnym tupetem. Pamietaj
                            jednak, ze mozesz sciagnac na kogos innego nieszczescie wypisujac swe
                            bzdury na tym forum!
                          • invicta1 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 23.06.05, 11:25
                            jesteś bezczelny z tymi tekstami- nikt w Locie nie pracuje-wiesz co to jest Star
                            Alliance? trzeba wylatać kilkadziesiąt lotów w roku, zeby otrzymać bilet za mile
                            na taką odległość i nigdzie się nie koczuje-sam wybierasz loty przy rezerwacji
                            jakie Ci pasują-zwykły program lojalnościowy dla klientów
                            przestaję czytać już te wywody, bo faktycznie pachnie to paranoją
                            w Egipcie chyba też nie byłeś, nie mówiąć o Stambule-daj spokój człowieku tym
                            tokiem myslenia to faktycznie zostaje wyjazd na Słowację, ale też nie zimą, bo
                            może mnie lawina porwać
          • Gość: Kagan Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 22.06.05, 15:14
            Niestety, wiekszosc na tym forum to osoby z kompleksami,
            ktore sa dumne z tego, ze stac ich na wyjazd do tzw.
            egzotycznych krajow, ale ktore nie maja pojecia o tym,
            ze ponad 90% owych egzotycznych krajow sklada sie
            glownie z brudu, smrodu i ubostwa. Najlepszy przyklad
            to Cejlon, obecnie Sri Lanka: klimat, przyroda i krajobrazy
            ma przecudowne, ale co z tego, jak tam trwa od lat wojna domowa,
            a ponad 90% ludnosci zyje w skrajnej nedzy. Uwazam, ze jest
            wrecz nieoprzyzwoicie tam jezdzic i odstawiac zamoznego turyste
            z tzw. zachodu. Ale to moja opinia. A przed Indonezja czy
            Tajlandia (Syjamem) przestrzegam, bo tam na dodatek rzadzace
            elity sa doszczetnie skorumpowane i maja rece we krwi swych
            wspolziomkow...
            • bob1111 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 22.06.05, 18:04
              Wiec co Kuba jest ok bo nie jest w Azji, gdziesz wyzej byla z Jamajka(ta
              marycha tez jest zakazana - oficjalnie) jako alternatywny wyjazd.

              Wazna kwestia finanse:
              - Azja jest (moze byc) stosunkowo tania
              - Turystyka pozwala mieszkanca tych biednych krajow zarabiac pieniazki.

              Jeszcze jedno wazne pytanie ilu turystow zostalo skazanych w ciagu roku za
              przemyt prochow w tej dyskusji podany byl jeden przyklad.
              Nie wiem bo przed swoim wyjazdem jakos nie spotkalem sie z takimi przestrogami.
              Wiec nie wiem czy to jest powazny problem?
              A o kilku innych zagrozeniach slyszalem.
              • Gość: Kagan Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 23.06.05, 01:48
                Na Kubie czy Jamajce jest bieda, ale luz. W Azji luzu nie ma, a jest,
                poza Japonia, Pld. Korea, Singapurem i czescia Chin, straszna bieda.
                Na turystach zarabiaja zas wszedzie glownie miedzynarodowe koncerny
                i rzady, a nie zwyczajni obywatele.
                I pewnie to znacie, ale na wszelki wypadek powtarzam:
                www.msz.gov.pl/start.php?page=1111600000
                Odradzamy turystom udawania się do:
                kategorycznie: Irak (w tym również tzw. Strefa Neutralna na granicy Iraku i
                Kuwejtu), Afganistan, Demokratyczna Republika Konga, Haiti, Liberia, Burundi,
                Somalia
                unikanie zbędnych podróży i zachowanie szczególnej ostrożności:
                Angola, Sierra Leone, Wybrzeże Kości Słoniowej, Arabia Saudyjska, Pakistan, Nepal
                a także ze względu na katastrofę spowodowaną przez "Tsunami" i zagrożenie
                epidemią: INDONEZJA, Malezja, Myanmar (Birma), Indie, Sri Lanka, Seszele
                unikanie zbędnych podróży do określonych obszarów kraju:
                Armenia, Azerbejdżan, Gruzja, Federacja Rosyjska, Tadżykistan, Serbia i
                Czarnogóra (dotyczy Kosowa), Izrael (dot. głównie Zachodniego Brzegu i Strefy
                Gazy), Jemen, Algieria, Burkina Faso, Czad, Etiopia, Kamerun, Mali, Niger,
                Nigeria, Mauretania, Rwanda, Sudan, Swaziland, Uganda, Zambia, Kolumbia,
                Salwador, Filipiny, Tajlandia
                -Moj komentarz: powinni tez dodac prowincje Acech w INDONEZJI, gdzie
                toczy sie od lat wojna domowa!
                Pozdr.

                • bob1111 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 23.06.05, 11:28
                  Na Kubie jest luz szczegolnie polityczny - pozwole sie nie zgodzic choc akurat
                  w sprawie spedzenia wakacji nie ma to dla mnie znaczenia.
                  Co do bezpieczenstwa na Jamajce coz nie wiem czy to pierwsza dziesiatka na
                  swiecie, luz jest.

                  Co do Indonezji to twoja liste mozna rozszerzyc o conajmniej dwa rejony gdzie
                  dochodzi do walk:
                  Moluki
                  Irian Jaya
                  oraz kilka innych wysp gdzie rzad Indonezyjski nie jest specjalnie popularny.

                  Idac tym tropem to odpada:
                  - Hiszpania - ETA
                  - W.Brytania - IRA
                  - Rosja - Czeczeni
                  - Turcja - Kurdowie
                  - Egipt - Islamisci
                  - Tunezja - Islamisci
                  - Maroko - okupuje Sahare
                  - Emiraty blisko Iraku
                  - Floryda - rabunki, tornada
                  - Polska - potrzebujemy odnowy moralnej :); kradna samochody
                  - Australia - za przesladowanie Aborgenow, rak skory
                  - i praktycznie kazde panstwo swiata.

                  Finanse, nie liczac przelotow kase ktora wydaje w wiekszosci zostaje w danym
                  kraju - nie korzystam raczej z zorganizowanej turystyki.
                  I mimo wszystko sadze ze czesc wydanych przezemnie pieniedzy trafia do
                  zwyczajnych obywateli.

                  Przy wyborze miejsca wypoczynku nalezy kierowac sie zdrowym rozsadkiem po
                  prostu, kiedys przeczytalem ostrzezenie przed wyjazdem do Polski chyba
                  amerykanskie - smiesznie straszne 90% powinno po nim zrezygnowac.
                  • besir1 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz 23.06.05, 11:55
                    Bob - takie ostrzezenie zupelnie nie jest smieszne....ale sprawa dotyczy innego
                    wzgledu. Zrodlo tego lezy w amerykanskiej paranoi prawnej. Otoz MSZ-ty nie chca
                    dopuscic do sytuacji w ktorej jakis obywatel , gdzies pokrzywdzony , pozwal by
                    taki departament do sadu i zazadal odszkodowania za brak ostrzezenia. W tym
                    wypadku doszlo do sytuacji , gdy MSZ-ty ostrzegaja nawet przy najmniejszych
                    podejrzeniach. Jesli sobie przejrzysz dokladnie strony z ostrzezeniami w
                    licznych krajach swiata , to zobaczysz , ze na przyklad Australia jest bardzo
                    ryzykownym krajem do wyjazdu...krokodyle, rekiny , jadowite meduzy, weze, itd,
                    itp
                    Drogi Pawle....nigdy nie udzielibym zadnej porady , jesli mialbym chociaz
                    najmniejsze przeslanki sadzic , ze podroz w jakies miejsce mialaby byc bardziej
                    ryzykowna , niz gdzie indziej. W przeciwienstwie do Ciebie nie jestem
                    czlowiekiem ogarnietym paranoicznym lekiem. Moge powiedziec , ze jezdzilem
                    znacznie wiecej , niz niemal wszyscy ludzie na tym forum ( z nielicznymi tylko
                    wyjatkami). Od lat 10 swoj czas dziele na pol - jedna polowa to praca, druga to
                    czas spedzony w najdalszych zakatkach swiata . Mam napradw ogromne w tej mierze
                    doswiadczenie , tym bardziej , ze keidys konczylem dwie wyzsze uczelnie
                    turystyczne i sporo w turystyce pracowalem. Zdaje sobie sprawe z tego , co to
                    odpowiedzialnosc....i tym sie wlasnie Pawle roznimy. Nazywanie
                    mnie "czlowiekiem nikczemnym" naprawde zdecydowanie wykracza poza granice
                    dobrego smaku....ale Ty z dobrym smakiem nie miales nigdy , niczego wspolnego.
                    Mam tylko do Ciebie pytanie....po co w ogole wchodzisz na forum turystyczne?
                    Jedyne co robisz , to zniechecasz ludzi do wyjrzenia poza wlasne sciany. takie
                    myslenie prowadzi tylko do roznego rodzaju ksenofobii...zjawiska niestety tak
                    miedzy polakami powszechnego. Wyjazdy z tego lecza. Rowniez lecza wielu z paru
                    nadmiernych kilogramow. Daja nowe spojrzenie na swiat, daja zdrowie...jesli nie
                    fizyczne , to psychiczne. Znacznie bardziej ryzykownym przedsiewzieciem , niz
                    wyjazd do Indonezji na przyklad , jest siadanie za kierownica wlasnego
                    samochodu. Prosze teraz - rozpetuj kampanie przeciw prowadzeniu aut....to moze
                    byc naprawde grozne dla zycia!!!
                    Teraz jeszcze chwila o nikczemnosci. Powiedz mi prosze , czy to panstwo
                    australijskei prosilo Cie , abys tutaj przyjezdzal? czy to wlasnie ten kraj
                    namawial Ci i wciagnal w pulapke "nedzy"?Sam chciales . Przyjmujac
                    australijskie obywatelstwo przysiegales lojalnosc temu krajowi. Tymczasem
                    zobacz , co wypisujesz na tym forum....zastanow sie prosze , co nikczemnosc w
                    ogole znaczy! No i w koncu masz przeciez mozliwosc powrotu do
                    polski....dlaczegi tam nie pojedziesz?
                    Do tego wielokrotnie obrazasz wszystkich innych, ale nagle z oslepienia wyrywa
                    Cie , gdy ktos nie pozostaje dluzny...ostatnim razem , gdy sprawdzalem w
                    slowniku, cos takiego nazywalo sie HIPOKRYZJA!
                    • Gość: Kagan Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.06.05, 13:20
                      Albo masz biuro turystyczne, ktore sprzedaje wyjazdy do Indonezji,
                      albo w takowym pracujesz, skoro tak sie starasz aby ludzie
                      nie poznali o niej calej prawdy...
                      A do Australii to ja przyjechalem tam na wlasny koszt, zachecony
                      przez reklamowki rozprowadzane wtedy (ponad 25 lat temu)
                      przez rzad Australii! Potrzebowali mnie do pracy, wiec
                      laski mi nie robili! I czemu chcesz mi zabronic prawa
                      krytykowania Australii? Jestem czlowiekiem wolnym i mieszkam
                      tam gdzie chce, a nie tam, gdzie ty bys sobie tego zyczyl.
                      I pisze to, co uwazam za sluszne i prawdziwe. Udowodnij
                      mi niskie pobudki (np. chec zarobku) albo klamstwo!
                      Ostrzegam, bo uwazam to za moj obowiazek podzielenia sie
                      wiedza i doswiadczeniami z innymi. Do grobu nie zabiore
                      przeciez z soba ani wiedzy ani doswiadczenia. Wiem, ze ty
                      tego nie zrozumiesz, ale sa wciaz ludzie na swiecie,
                      ktorzy nie we wszystkim widza zysk dla siebie...

                  • Gość: Kagan Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.06.05, 13:09
                    bob1111 napisał:
                    Na Kubie jest luz szczegolnie polityczny - pozwole sie nie zgodzic choc akurat
                    w sprawie spedzenia wakacji nie ma to dla mnie znaczenia.
                    - Dla turysty liczy sie glownie swoboda poruszania sie, a nie abstrakcyjne
                    prawa polityczne. Co z tego, ze np. w Australii sa teoretycznie tzw. wolne
                    wybory, jak wygrac moze tylko albo partia liberal, albo labor, a obie
                    maja praktycznie ten sam program?

                    Co do bezpieczenstwa na Jamajce coz nie wiem czy to pierwsza dziesiatka na
                    swiecie, luz jest.
                    - Nie pisalem za na Jamajce jest superbezpiecznie, ale tam sie boisz
                    zwyklych bandytow, a nie policji czy celnikow jak w Indonezji!

                    Co do Indonezji to twoja liste mozna rozszerzyc o conajmniej dwa rejony gdzie
                    dochodzi do walk: Moluki, Irian Jaya oraz kilka innych wysp gdzie rzad
                    Indonezyjski nie jest specjalnie popularny.
                    - OK. Moluki sa male, a tzw. Irian Jaya czyli wlasciwie zachodnia czesc
                    Nowej Gwinei to zadna Indonezja. Skandalem jest, ze swiat toleruje
                    indonezyjska okupacje tej czesci Nowej Gwinei!

                    Idac tym tropem to odpada:
                    - Hiszpania - ETA
                    Oczywiscie! Hiszpania to sztuczny twor. Niedlugo odpadnie z niej
                    Katalonia, Baskonia i Galicja (ta czesc na polnoc od Portugalii, gdzie
                    ludnosc mowi po portugalsku).
                    - W.Brytania - IRA
                    Oczywiscie! Irlandia dla Irlandczykow. Bylem w Londynie jakies
                    20 lat temu jak tam wybuchaly bomby IRA, a to moze wrocic w kazdej
                    chwili!
                    - Rosja - Czeczeni
                    Rosja to kontynent wiekszy i ludniejszy niz Australia. Nic dziwnego,
                    ze wybuchaja tam konflikty na tle etnicznym, jesli zamieszkuje ja
                    tyle narodow, tak roznych pod wzgledem kultury!
                    - Turcja - Kurdowie
                    Ostanio znow w Kurdystanie policja strzelala i zabijala Kurdow.
                    - Egipt - Islamisci
                    Sytuacja w Egipcie jest o krok od rewolty typu iranskiego.
                    - Tunezja - Islamisci
                    Mniejszy kraj niz Egipt, i mniej agresywni islamisci.
                    - Maroko - okupuje Sahare
                    Nie tylko z Sahara maja problemy w Maroku.
                    - Emiraty blisko Iraku
                    I jak sie skonczy ropa, to pustynia wszystko tam piaskiem
                    zasypie. Po co oni buduja autostrady na pustyni, wiodace do
                    nikad? Za duzo forsy maja i nie wiedza co z nia zrobic...
                    - Floryda - rabunki, tornada
                    Bo ekstremalne bogactwo zderza sie tam z ekstremalna nedza...
                    - Polska - potrzebujemy odnowy moralnej :); kradna samochody
                    Kazdy kraj potrzebuje takiej odnowy, a samochody kradna relatywnie
                    bardziej w Australii...
                    - Australia - za przesladowanie Aborgenow, rak skory
                    Nie tylko Abosow tam przesladuja, ale tez i wszystkich
                    imigrantow nie bedacych anglosasami...
                    - i praktycznie kazde panstwo swiata.
                    Ale nie w takim samym stopniu jak Indonezja, ktora jest
                    tematem tego watku!

                    Finanse, nie liczac przelotow kase ktora wydaje w wiekszosci zostaje w danym
                    kraju - nie korzystam raczej z zorganizowanej turystyki.
                    - Kraje III swiata sa ekspoloatowane przez byle mocarstwa kolonialne
                    i USA, a wiec twe pieniadze i tak znajda sie w tzw. I swiecie...

                    I mimo wszystko sadze ze czesc wydanych przezemnie pieniedzy trafia do
                    zwyczajnych obywateli.
                    - Tak, ale tylko znikomy %.

                    Przy wyborze miejsca wypoczynku nalezy kierowac sie zdrowym rozsadkiem po
                    prostu, kiedys przeczytalem ostrzezenie przed wyjazdem do Polski chyba
                    amerykanskie - smiesznie straszne 90% powinno po nim zrezygnowac.
                    - Rzad amerykanski twierdzil tez, ze w Iraku Saddam zgromadzil mase
                    broni masowego razenia. Mozesz sobie darowac amerykanska propagande!
                    Pozdr.
    • Gość: coolegoa07 Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: 80.48.191.* 13.07.05, 11:52
      polecam indonezję a wszczególności Bali(imprezy) a dalej Lombok (4 godziny
      promem -dzika natura). ludzie przemili , pogoda, plaże fale rewelacja.
      Bezpiecznie obok dyskoteki gdzie wybuchła bomba jest kilka innych gdzie trwa
      zabawa na całego. Z noclegoem nie ma problemów , moze warto zrezerwować
      pierwszą noc w nowym miejscu ale po rozejrzeniu się po okolicy znajdziesz na
      pewno lepsze ceny niż w internecie. Nie ma sie czego bać a egzotyka 100%
      Kolega kagan jest chyba trochę starszy wiec też ostrożniejszy ale zapewniam cię
      że przez 3 tygodnie nie miałem kontaktu z reżimem Suharto tylko z przemiłymi
      ludźmi
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      PS. Warto zahaczyć o Singapur - pełna rewelacja
    • Gość: Megany Re: podróżnicy-Indonezja proszę o rady na 1 raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 19:52
      Wczoraj wróciłam z dwutygodniowego pobytu w Indonezji. Cudownie wakacje!
      Wspaniały, bogaty kulturowo i widokowo kraj. Bardzo uprzejmi ludzie. Taniutko.
      Jedynie czego żałuję, to to, że nie mogłam spędzić tam więcej czasu. Jest tam
      tak wiele do zobaczenia, że i dwa miesiące to by było za mało. Bajeczne rafy
      kolarowe, metrowe żółwie, rekiny - raj dla osób, które uwielbiają nurkować.
      Wspaniałe plaże! Niegługo wrócę tam znów. :) Polecam!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka