Nowa Zelandia

IP: *.aster.pl 13.08.05, 06:22
Bardzo proszę kogoś kto tam był o informacje - ceny noclegów, jedzenia i
ogólnie jacy tam są ludzie - czy kontaktowi czy nadęci.
    • Gość: Kagan Re: Nowa Zelandia IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 13.08.05, 12:53
      NZ jest raczej droga, a ludzie nadeci i bardzo niemili dla nieanglosasow.
      Widoki ladne, ale tylko poza miastami. Ogolnie nie warto tam leciec z Europy, bo
      podobne, ale znacznie ladniejsze widoczki masz, i to znacznie taniej, w
      Szwajcarii (gory) i Norwegii (fiordy). NZ jest ciekawa tylko dla
      australijczykow, ktorym brakuje prawdziwych gor i fiordow, ale z Europy nie ma
      po co tam leciec, bo po prostu drogo, i jak pisalem, ludzie bardzo niemili...
      Wiecej na: beautifulnz.blox.pl/html
      • Gość: kinga Re: Nowa Zelandia IP: *.arcor-ip.net 13.08.05, 13:30
        zupelnie sie z Toba nie zgadzam, wprawdzie nie bylam w NZ ale przyjazie sie z
        paroma Nowozelandczykami i sa to przesympatycze osoby. To ze trafilas na kogos
        niemilego to nie znaczy ze reszta jest taka sama. To tak jakby mowic ze wszyscy
        Polacy to dresy, pijacy, zlodzieje itp. Sa ludzie i ludzie.
        • kaganowski Re: Nowa Zelandia 13.08.05, 13:43
          Widzisz, nowozelandczycy za granica mocno spuszczaja z tonu. Ale pojedz do nich,
          na te wysepki, to ci od razu dadza do zrozumienia, ze wobec nich jestes istota
          nizszej kategorii. W odroznieniu od ciebie mieszkalem prawie rok w NZ, i
          odwiedzilem te wysepki nie raz jako turysta przy okazji zalatwiania interesow.
          Znam nowozelandczykow dosc dobrze, bo tez sporo ich pracuje w charakterze
          gastarbajterow w australii. Ale w NZ sa oni bardzo niemili dla nieanglosow, ba,
          nawet nie lubia swych najblizszych kuzynow, czyli aussies, wiec co tu mowic o
          Polakach... :( Zdecydowanie odradzam wizyte na NZ, chyba, ze jest sie na
          zeslaniu w australii! Tylko wtedy NZ wydaje sie atrakcyjna!
          • borasca0107 Re: Nowa Zelandia 13.08.05, 18:33
            Drogi Panie Kaganowski,

            Ta perpetum mobilowa zacieta katarynka, ktora pan wlaczasz non stop
            gdziekolwiek pada temat Nowej Zelandii czy Australii - zakrawa juz na spam
            nadajacy sie pod sciane placzu! grrr

            Meliso - bardzo polecam Nowo Zelandie.
            Bylam tam poltora roku temu sama, pokonujac na rowerze pustkowia Wyspy
            Poludniowej... bylam tam z namiotem, wloczylam sie odludnymi sciezkami...
            jedyni ludzie z jakimi tam mialam jakikolwiek kontakt to byli rodowici
            Nowozelandczycy - ludzie sa wszedzie tacy sami - to przede wszystkim zalezy od
            Twojej zyczliwosci, otwarcia i szacunku do innych - od tego wlasnie zalezy jak
            ludzie beda Ciebie traktowac - wez pod uwage to, ze kazdy czlowiek, ktorego
            spotkasz na swojej drodze bedzie odzwierciedleniem Ciebie - czyli - jesli
            bedziesz sie zachowywac nadecie i ogolnie niekontaktowo (jak kaganowski) to
            spotkasz sie z dokladnie taka sama reakcja w stosunku do Ciebie... jezeli
            natomiast bedziesz zyczliwa, usmiechnieta i otwarta to gdzie jak gdzie, ale w
            Nowej Zelandii doswiadczysz niespotykanej zyczliwosci ze strony przyjaznych
            Kiwuskow.... i piszac o niespotykanej mam na mysli bardzo niespotykanej! Jesli
            chcesz przykladow, daj znac - z checia opisze swoje spotkania pierwszego
            stopnia z przesympatycznymi tubylcami!

            Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: Kagan [...] IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.08.05, 11:01
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • kaganowski Re: Nowa Zelandia - ciekawy link... 17.09.05, 17:23
                ... dla tych co wciaz ja chca odwiedzic:
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2921107.html
            • kiwigirl Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 12:51
              zgadzam się z tobą w zupełnosci :-)

              "jak Kuba Bogu tak i Bóg Kubie" - bądź miły dla innych a oi będa mili dla ciebie
              i Kiwisi są tego zywym przykładem.
              • kaganowski Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 13:51
                Ja bylem dla nich bardzo mily. Mowilem do nich w ich jezyku (z angielskim co
                prawda, a nie lokalnym akcentem, ale to chyba normalne dla przybysza z Europy),
                pracowalem uczciwie, wykonywalem robote na czas i dobrze, a za to spotkalem sie
                z rasistowskimi uprzedzeniami, oszukiwany bylem przy wyplacie, wynajmowaniu
                domow i samochodow, i na dodatek omal sie nie przytrulem nieswiezym sushi w
                Dunendin, badz co badz sporym porcie pelnomorskim (oceanicznym)... :(
    • Gość: solaris_1971 Re: Nowa Zelandia IP: *.adsl.solnet.ch 13.08.05, 18:46
      Po raz pierwszy zgodze sie z Kaganowskim. Dokladnie z ta czescia wypowiedzi ,
      ktora dotyczy atrakcyjnosci Nowej Zelandii. Bylam tam poltora roku temu,
      wydalam kupe forsy i wrocilam do Europy z uczuciem niesmaku. POzniej bylam na
      Islandii i bylam zachwycona.Tez sa fiordy, gory, ale nie tak uturystycznione,
      zapchane jak w NZ !! Za wszystko trzeba placic i to slono - np. 25 dolarow za
      gejzery w Rotorua. Mnie nawet nie chodzi o te 25 dolarow, tylko nieznosze tej
      otoczki turystycznej, kafeterii z unoszacym sie wszedzie zapachem frytek i
      hamburgerow, itd. Za te pieniadze, ktore wydasz na wyjazd do NZ, starczy Ci na
      Skandynawie i na Karaiby.
      Nie zgadzam sie natomiast z wypowiedzia o nieuprzejmosci tubylcow - ja sie z
      tym nigdy nie spotkalam.
      • jetlag1 Re: Nowa Zelandia 13.08.05, 21:24
        Solaris ma racje, wstyd sie zgodzic z Kaganen ale on tez, choc tylko w
        pierwszej czesci.
        Zjechalem obie wyspy od konca do konca, owszem ladnie, ale nie az tak.
        Straszny kawal drogi z europy. Jezeli juz znasz inne strony swiata, jedz do NZ,
        jezeli nie, zostaw to sobie na koncowke. Jest wiele innych miejsc duzo
        tanszych, atrakcyjniejszych i troche blizszych.
        • Gość: Kagan Re: Nowa Zelandia: prawda o niej IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.08.05, 11:13
          No coz, ja opisalem NZ taka, jaka ona jest na prawde. Nie powiem, ladna, ale na
          pewno nie ladniejsza niz Europa. Polska ma ladniejsze gory typu alpejskiego
          (Tatry), ladniejsza puszcze (Bialowieska), i ladniejsze, piaszczyste plaze, a co
          do miast, to w NZ nie ma czego ogladac, bo ladniejsze miasteczka sa w
          poludniowej Anglii, a nawet i pod Liverpoolem (Southport np.). Podroz do NZ jest
          atrakcyjna tylko dla Australijczykow (Australia jest najnudniejszym
          trurystycznie i kulturalnie kontynentem, zaraz po Antarktydzie) i moze dla
          Japonczykow, ktorzy chca sie podciagnac w angielskim. Dla Europejczyka NZ nie ma
          zas nic do zaoferowania, czego nie ma w lepszej jakosci i w nizszej cenie w
          Europie, a nawet w Polsce (poza gejzerami)...
          Pozdr. :)
          Kagan
      • Gość: Kagan Re: Nowa Zelandia - wymuszona uprzejmosc IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.08.05, 11:07
        No coz: przeciez zawsze pisalem, ze w NZ nie ma nic, czego nie ma w Europie.
        Tyle, ze w Europie mamy to wszystko w wyzszej jakosci i nizszej cenie. A co do
        tubylcow: ci zatrudnieni w "przemysle" turystycznym (tourist industry) sa
        zawodowo uprzejmi dla klientow. Ale jak sie sobrze zna angielski, to sie
        wyczuwa, ze zupelnie inaczej podchodza do turtystow z Polski (minimum
        uprzejmosci, ponizej ktorego grozi wywalenie z roboty) a inaczej do anglosaskich
        turystow np. z UK czy USA, ktorych obsluguja rzeczywoscie uprzejmie i mile.
        Bylem kiedys w Holandii samochodem na niemieckich numerach, i na parkingach,
        stacjach bemzynowych itp. bylem dosc uprzejmie, ale chlodno obsugiwany, ale jak
        tylko otworzylem gebe i oswiadczylem ze nie jestem Niemcem, to widzialem, jak
        sie naturalnie robili Holendrzy bardziej serdeczni w stosunku do mnie (znam
        nieco holenderski po pobycie na kontrakcie w RPA)...
        Pozdr. z Australii, gdzie tez nie lubia (niestety) Polakow
        Kagan
    • Gość: LaTrobe Re: Nowa Zelandia IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 16.08.05, 11:46
      Niesety, ale mocno nadeci i niechetni nieanglosasom!
    • kiwigirl Re: Nowa Zelandia 16.08.05, 15:44
      hej Melisa,
      nie czytaj tego co oni piszą. To chyba ludzie którym się kiepsko w życiu
      poukładało i mają zal do całego świata. A jak ktoś ma takie nastawienie - tyo
      nie dizwne ze inni mu tym samym odpłacają!!!

      Byłam w NZ, znam wielu Kiwich i tu i tam i z żadną z przytoczonych opinii się
      nie zgodzę!!! no może poza tym ze z europy do NZ bardzo jest daleko. Z tym tak.

      Wyspy są piękne, owszem my to wszystko mamy w Europie, tylko trzeba sie za tym
      po kilku krajach najeździć, a oni mają wszystko "pod reką". W półtorej godziny
      mozesz przejechac znad oceanu w ośnieżone góry. Rewelacja!

      Jest wiele rzeczy wartych zobaczenia. Moze i faktycznie za niektóre trzeba
      zapłacić wiecej niż by to być powinno - ale cóż Kiwi tez chca na turystyce
      zarobić, tak jak wielu innych - równiez tu w Europie. OK, na pewno przejażdżka
      łodzią (fakt super hiper nowoczesna) na oglądanie wielorybów kosztuje na osobę
      mniej niż biora za bilet, ale to jest atrakcja sama w sobie unikalna, a poza tym
      w końcu Maori owszem mają monopol na Whale watching, ale przy tym kasa "wraca do
      morza" - to nie tylko oglądanie dla turystów ale też ochrona tych pieknych
      stworzeń.

      Owszem, wyciąg z karty po powrocie mnie przeraził, ale założenie było takie -
      robimy co chcemy i co uwazamy za warte zobaczenia, nie szczypiemy sie z każdym
      dolarem. To prawda - dalej sie już nie da poleciec, ale jak juz ktoś się tam
      wybiera, to chyba zakłada spore wydatki...

      Na pewno warto!!! Kiwisi są bardzo mili, ja byłam zaskoczona ich uprzejmością,
      chęcią pomocy zupełnie bezinteresowna! A jestem Polką, i choć mój angielski jest
      "fluent" to przeciez słychac ze nie jestem z NZ. Również gdzie sie dało
      przyznawałam sie do swojego pochodzenia, i wcale nie spowodowało to jakiegoś
      złego nastawienia tubylców. Wręcz przeciwnie - byli ciekawi co robię w NZ i co
      robie w PL, i zagadywali, gościli chcieli wiedzieć co tam po drugiej stronie
      globusa sie dzieje.

      melissa, jeśli masz troche pytań czy chcesz rad od kogoś kto już tam był i ma
      pewnie podobny punkt widzenia co ty (a nie od miliarderów którzy ci polecą dobry
      hotel 5* - zwykli z nas "turyści ekonomiczni" :-) ) to napisz na priva.

      chętnie sie z tobą podziele wrażeniami, i radami, plus podrzucę kilka adresów.
      • peter2715626 Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 00:53

        Kagan,

        jeszcze tutaj
        www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=179
        mozesz napisac cala prawde o Australii.

        • jetlag1 Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 04:09
          Bardziej paskudnego zarcia od Autraliskiego nie spotkalem nigdzie na swiecie.
          Z wyjatkiem Nowej Zelandii.
          • Gość: Kagan Re: Nowa Zelandia IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.08.05, 08:59
            jetlag1 napisał:
            Bardziej paskudnego zarcia od Autraliskiego nie spotkalem nigdzie na swiecie.
            Z wyjatkiem Nowej Zelandii.
            K: Racja! Do dzis pamietam ochydne, ociekajace starym, zjelczalym baranim chyba
            tluszczem frytki, ktore kupilem gdzies pomiedzy Auckland i Wellington, bo nic
            innego po drodze dostac nie mozna bylo... :(
            • jsolt Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 16:46
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > jetlag1 napisał:
              > Bardziej paskudnego zarcia od Autraliskiego nie spotkalem nigdzie na swiecie.
              > Z wyjatkiem Nowej Zelandii.
              > K: Racja! Do dzis pamietam ochydne, ociekajace starym, zjelczalym baranim
              chyba
              > tluszczem frytki, ktore kupilem gdzies pomiedzy Auckland i Wellington, bo nic
              > innego po drodze dostac nie mozna bylo... :(

              to którędy jechałeś...???
              • Gość: Kagan Re: Nowa Zelandia IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 19.08.05, 08:46
                Auckland-Rotorua-Wellington. Wiekszosc glowna droga!
        • Gość: Kagan Re: Nowa Zelandia IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.08.05, 08:57
          Polceam raczej:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=10480449
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=11375902
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=25956176
      • Gość: Kagan Nowa Zelandia NIE warta wizyty! IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.08.05, 08:51
        Sluchaj "kiwigirl". Nie interesuje mnie, czemu prowadzisz taka nieuczciwa, bo
        mylaca, propagande NZ. Moze pracujesz dla rzadu NZ, moze masz udzialy w agencji
        sprzedajacej wycieczki do NZ, albo jakis turystyczny biznesik w owej NZ. Chodzi
        mi o to, ze poczynasz sobuie wysoko nieetycznie, klamiac po prostu na temat NZ,
        a szczegolnie piszac, ze nowozelandczycy sa przychylnie nastawieni do Polakow.
        Otoz prawda jest taka, ze nowozelandczycy niecierpia wrecz Slowian, a w tym
        Polakow. Czemu? To temat na osobne forum. Faktem jest, ze Polacy sie bardzo zle
        czuja w NZ, i uciekaja z tych niegoscinnych dla nas wysepek gdy tylko moga,
        nawet do Australii gdy tylko dostana nowozelandzki paszport, a wiec i prawo
        pracy i pobytu w Australii... Tak wiec stanowczo odradzam wycieczke do NZ,
        chocby dla tego, ze tubylcy sa niemili, a atrakcje dosc watpliwe, szczegolnie
        dla Europejczykow...
        Kagan z Melbourne
        • kiwigirl Re: Nowa Zelandia NIE warta wizyty! 17.08.05, 12:47
          fajnie by było pracować dla rządu NZ, albo mieć tam własny intersik turystyczny.
          Ale niestety - rozczaruję cię. nic takiego mnie nie dotyczy.

          W NZ byłam czysto turystycznie, i może dlatego że pojechałam z pozytywnym
          nastawieniem i chęcią obejrzenia tego co tam najładniejsze Kiwisi byli dla mnie
          mili. Nie spotkałam ani jednego niemiłego a juz tym bardziej źle nastawionego do
          Polaków.

          Moze zastanów sie - po ponownym przeczytaniu własnych postów - dlaczego ty
          jeszcze siedzisz na tych antypodach skoro tam tak źle, tacy wszyscy niemili -
          szczególnie dla nas Polaków czy Słowian w ogóle?? co ty tam robiosz skoro tutaj
          jest dużo lepiej, ładniej i w ogóle? A poza tym - skoro siedzisz w AUS to skad
          mozesz wiedzieć jak sie czują polacy w NZ? ja wiem ze wielu z nich jest
          zadowolonych.

          nie będe sie wdawać w dyskusję z tobą - bo pytanie było o co innego. Nie o to
          jak sie tubylcy w NZ odnoszą do ciebie tylko ogólnie jakie maja nastawienie. ja
          napisałam swoją opinię i mam prawo sie nie zgodzić z twoją. Zauważ ze z reguły
          tak jest że imigranci jak ty złożeczą na wszystko i wszystkich choć turyści
          którzy jadą z zupełnie innym nastawieniem i oczekiwaniami - są zadowoleni.

          Akurat nie zależy mi na "propagowaniu" NZ. Byłam tam i teraz długo pewnie znowu
          nie pojadę bo koszty są ogromne. Wątpię aby ktoś kto czyta to forum wyłapywał
          polecjących NZ i fundował im z tego powodu nagrody za propagandę, choć jeśli tak
          - to będę wdzięczna :-)))
          • kaganowski Re: Nowa Zelandia NIE warta wizyty! 17.08.05, 13:45
            Nie twoja to sprawa, czemu siedze w Australii. Zreszta jak sie czegos dorobilo,
            to trudno to tak sobie rzucic i wyjechac: przeprowadzka z antypodow zajmuje
            sporo czasu i jest sporym wydatkiem... A wizyty w Australii i NZ odradzam z
            czystej zyczliwosci dla rodakow, bo po co wydawac kupe forsy aby jechac do
            nieciekawego kraju (Australia) albo do kraju, ktory nie ma nic czego by nie bylo
            w znacznie blizszych Polsce: Norwegii i Szwajcarii, i na dodatek tubylcy w Oz i
            NZ sa bardzo niemili dla Polakow... A gdybys znala lepiej angielski i kulture
            anglosasow, to bys sie zorientowala co sie na prawde znajduje za cienka fasada
            wymuszonej uprzejmosci dla turystow... :( Anglik jak sie usmiecha, to ma w tym
            interes, a co mysli jest na ogol zupelnie niezgodne z owym sztucznym,
            wystudiowanym a falszywym usmiechem, na ktory sie tak latwo dalas nabrac... :(
            • kiwigirl Re: Nowa Zelandia NIE warta wizyty! 17.08.05, 14:35
              a czy ja słowo o anglikach napisałam?
              daruj już sobie prosze, bo to bez sensu jest zupełnie.
              • borasca0107 Re: Nowa Zelandia NIE warta wizyty! 17.08.05, 15:37
                lomatko bosko - Kaganowski w natarciu! grrr :)

                szkoda, ze nie mam teraz czasu aby napisac co nieco ale za to
                zapraszam na moja blogopodobna strone, w ktorej umiescilam narazie kilka zdjec
                z Nowej Zelandii - ja do NZ jeszcze wrooooooooooooooooooooce - chociazby po to
                aby odwiedzic jeszcze raz ludzi (KIWI) ktorzy mnie tam goscili bardzo
                serdecznie na kazdym zakrecie!!! wroce tam napewno, moze tylko bez roweru bo
                lata juz nie te:))))

                borasca0107.blogspot.com/2005/08/man-cannot-discover-new-oceans-until.html
                borasca0107.blogspot.com/2005/08/only-man-who-can-relax-is-able-to.html
                borasca0107.blogspot.com/2005/07/flicker-of-starlight-like-rainbow-or.html
                borasca0107.blogspot.com/2005/07/true-nature-of-heart-is-seen-in-its.html
                borasca0107.blogspot.com/2005/07/it-is-better-to-have-lived-one-day-as.html
                borasca0107.blogspot.com/2005/07/though-tree-grows-ever-so-high-falling.html
                • kiwigirl Re: Nowa Zelandia warta wizyty!!! 17.08.05, 16:03
                  borasca0107 twoje foty są PIĘKNE!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  moje nieco skromniejsze, ale tez ładne :-) jakby chciala uchylić rąbka tajemnicy
                  jak się takie foty robi i jak to zrobić zeby je na necie pozawieszać to będziesz
                  miała we mnie pilnego ucznia!
                  kiwigirl
                  • borasca0107 Re: Nowa Zelandia warta wizyty!!! 17.08.05, 16:40
                    kiwigirl napisała:

                    > borasca0107 twoje foty są PIĘKNE!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Bardzo sie ciesze, ze fotki Ci sie podobaly.
                    Bedzie ich coraz wiecej, wiec mam nadzieje,
                    ze jeszcze nie jeden raz zajrzysz tam od czasu do czasu:)))


                    > moje nieco skromniejsze, ale tez ładne :-) jakby chciala
                    > uchylić rąbka tajemnicy
                    > jak się takie foty robi i jak to zrobić zeby je na necie
                    > pozawieszać to będzies z miała we mnie pilnego ucznia!

                    no to umowa stoi:)))
                    Bardzo jestem ciekawa Twoich fotek!!!!
                    Z przyjemnoscia udziele Ci 'korepetycji' zdjecio-zawieszanych:)
                    - ale to dopiero po powrocie z pracy do domu:)

                    p.s. Kagan & Company:) - jesli sie nie myle to mowa byla o turystyce w NZ,
                    a nie o mozliwosciach i warunkach emigracyjnych do tego pieknego kraju
                    - pracy i zycia w nim? grrrr
                    • kiwigirl Re: Nowa Zelandia warta wizyty!!! 17.08.05, 16:53
                      wielkie dzięki :-)
                      moje foty śpią sobie smacznie na płytce i domowym kompie. na razie tylko na tyle
                      starcza mojej wiedzy o aparatach cyfrowych...

                      I oczywiście - na stronkę twoją bede częsciej zaglądac!!!!
                • Gość: Kagan Re: Nowa Zelandia NIE warta wizyty! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 19.08.05, 08:49
                  Takie fotki sa w kazdym reklamowym folderze. Polecam moj blog, gdzie jest NZ
                  prawdziwa, a nie tylko ta "od frontu" czyli potiomkonowskie wioski dla naiwnych
                  turystow!
                  beautifulnz.blox.pl/html
    • jsolt Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 12:05
      Gość portalu: melisa napisał(a):

      > Bardzo proszę kogoś kto tam był o informacje - ceny noclegów, jedzenia i
      > ogólnie jacy tam są ludzie - czy kontaktowi czy nadęci.

      mieszkałam tam przez parę lat, i wciąż wracam raz na jakiś czas.
      wycieczka wyjdzie drogo, ale warto - kraj przepiękny, niezapomniane widoki.
      jest mnóstwo miejsc wartych zobaczenia, z tym że nie wiem czy trafisz do nich
      wykupując zorganizowaną wycieczkę; zdecydowanie lepiej znaleźć kogoś na miejscu
      kto poradzi i pomoże ze zwiedzaniem - są oczywiście fajne miejsca, gdzie
      następuje standardowy spęd turystów, natomiast jest też mnóstwo takich, do
      których ciężko trafić z wycieczką, a dosłownie zapierają dech w piersiach,
      także warto nagrać sobie kogoś na miejscu.
      Nie zgadzam się z niektórymi opiniami przedmówców, odnośnie niechęci
      Nowozelandczyków do Słowian - wszystkie moje doświadczenia są dokładnie
      odwrotne.
      • kaganowski Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 13:48
        Widac, zes w NZ nigdy nie byla. Bo bys wiedziala, ze w NZ gejzery sa brzydsze
        niz na Islandii, gory nizsze niz w Szwajcarii, fiordy brzydsze niz w Norwegii,
        miasta paskudne i bez zabytkow, a ludzie nadeci, sztuczni i niemili dla
        nieanglosasow...
        • jsolt Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 15:55
          kaganowski napisał:

          > Widac, zes w NZ nigdy nie byla. Bo bys wiedziala, ze w NZ gejzery sa brzydsze
          > niz na Islandii, gory nizsze niz w Szwajcarii, fiordy brzydsze niz w Norwegii,
          > miasta paskudne i bez zabytkow, a ludzie nadeci, sztuczni i niemili dla
          > nieanglosasow...

          Szanowny panie wszechwidzący i wszechwiedzący - nie wiem jakie są gejzery na
          Islandii ani góry w Szwacjarii, nie o to tez pytała autorka tego postu.
          Osobiście w nowozelandzkich miastach nigdy nie szukałam zabytków (trudno je
          znaleźć biorąc pod uwagę krótką historię tego kraju), na codzień zadowalałam
          się dziką plażą w Makara koło Wellington, malowniczo położonymi domami na
          krętych uliczkach na Mt Victoria w tymże mieście, wycieczkami po southern &
          northern walkway, jazdą po Desert Road, wysepkami, przezroczystą wodą i
          delfinami w okolicach Resolution Bay, niezapomnianą krętą trasą z Picton do
          Nelson, lasami pełnymi drzew paprociowych, pięknymi widokami dostępnymi w
          każdej chwili po wejściu na średniej wielkości wzgórze, zakątkami ogrodu
          botanicznego w Wellingtonie (nawiasem mówiąc, przy tym ogrodzie każdy inny jaki
          widziałam wypadał bardzo blado), pięknym wybrzeżem w okolicy Paekakariki i
          Paraparaumu itp itd. Może nie są to hity turystyczne, ale takie właśnie mam
          wspomnienia. Tęsknię do przestrzeni, białych plamek owiec na zielonych
          wzgórzach, hot pools, nawet do wiatru. A swoją drogą to i góry mają niezłe, i
          Malborough sounds robi wrażenie, i fajnie było dotknąć Fox Glacier, a i gejzery
          & gotujące błota w Rotorua nie są takie ostatnie i warto to zobaczyć. A z
          ludźmi - cóż, jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie... Życzę trochę mniej jadu i
          złośliwości i więcej uśmiechu na codzień.
          • kiwigirl Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 16:18
            Gejzery na NZ są rózne, i male i duze i fajne i mniej fajne, ale kilka fajnych
            zdjęć dzięki nim zrobiłam :-)

            Mnie ujęła gościnność tubylców którzy prowadzą grilla w środku buszu gdzieś na
            West Coast, w pół dorgi między Greymouth a lodowcami, gdzie zajadałam się
            burgerami z dzikiej sarniny (przepraszam przyjaciół zwierząt, nie mogłam sie
            oprzeć...). Nigdzie nie widziałam wody w rzece tak błękitnej jak tam, ani nie
            stałam w Europie w miejscu gdzie po prawej mam lodowiec a po lewej ocean w
            którym skaczą delfiny i musze przyznać ze taka NZ jest baaardzo mi się podobała :-)

            fakt Islandii nie widziałam, ale za to paprotki które są wysokości naszych
            pięknych sosen tylko w NZ widziałam, a kawałek Europy zjeździłam...
            • jsolt Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 16:42
              kiwigirl napisała:

              > Gejzery na NZ są rózne, i male i duze i fajne i mniej fajne, ale kilka fajnych
              > zdjęć dzięki nim zrobiłam :-)
              >
              > Mnie ujęła gościnność tubylców którzy prowadzą grilla w środku buszu gdzieś na
              > West Coast, w pół dorgi między Greymouth a lodowcami, gdzie zajadałam się
              > burgerami z dzikiej sarniny (przepraszam przyjaciół zwierząt, nie mogłam sie
              > oprzeć...). Nigdzie nie widziałam wody w rzece tak błękitnej jak tam, ani nie
              > stałam w Europie w miejscu gdzie po prawej mam lodowiec a po lewej ocean w
              > którym skaczą delfiny i musze przyznać ze taka NZ jest baaardzo mi się
              podobała
              > :-)
              >
              > fakt Islandii nie widziałam, ale za to paprotki które są wysokości naszych
              > pięknych sosen tylko w NZ widziałam, a kawałek Europy zjeździłam...

              zgadzam się; ja bardzo lubiłam jeździć desert road z wellington na północ,
              gdzie naokoło widać sawannę, parę kilometrów dalej zielone zbocze góry, na
              której pasły się krówki, wyżej zaśnieżone wzgórze, następnie chmury, a ponad
              chmurami dymiący wulkan; to trzeba poczuć po prostu!!
              a takie paprotki ostatnio sprzedają w OBI!!! wysokość ok. 1,5m ale pewnie
              urosną, chociaż nie wiem gdzie to trzymać w naszymi klimacie... jak zobaczyłam
              to mnie wcięło i wyjść stamtąd nie mogłam:))
            • Gość: Kagan Re: Nowa Zelandia :( IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 19.08.05, 08:57
              "Prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie"! Nie sztuka zanzac uprzejmosci od
              przewodnikow, ktorych sie oplaca. Ale jak czegos potrzebujesz od
              nowozelandczykow, to ci wtedy pokaza saw prawdziwa, bardzo niemila twarz.
              Oszukaja cie przy wyplacie, a to jest przeciez zwykla kradziez. Stad nie pisz o
              rzekomej zyczliwosci nowozelandczykow, bo ja poznalem ich od prawdziwej strony,
              a nie tej sztucznej, "potiomkinowskiej" fasady dla turystow... Stac stanowczo
              odradzam NZ! Nawet turystom!
      • u25 Re: Nowa Zelandia 17.08.05, 16:21
        > mieszkałam tam przez parę lat,

        Ja tez przez pare i wiem, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :D
        Inaczej by spiewal Kagan, jakby jakims swinskim trafem (cuda sie zdarzaja!)
        zaczal mowic z Ozzie akcentem, inaczej by spiewala kiwigirl jakby miala
        mozliwosc pomieszkac tam i popracowac. A turystom sie wszedzie podoba: patrz
        watek Korea Polnocna :D
        • u25 [...] 17.08.05, 16:26
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pexa [...] 17.08.05, 23:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • pexa [...] 17.08.05, 23:12
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • pexa [...] 17.08.05, 23:15
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • pexa [...] 17.08.05, 23:22
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Kagan [...] IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 19.08.05, 09:07
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Kagan [...] IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 19.08.05, 09:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kaganovski [...] 17.09.05, 17:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • borasca0107 Re: Ale nam powycinano... ;) (NO TXT) 20.09.05, 12:45
      ... i chwiala moderatorowi za to! :)))
      • borasca0107 Re: Ale nam powycinano... ;) (NO TXT) 20.09.05, 17:50
        borasca0107 napisała:

        > ... i chwiala moderatorowi za to! :)))

        na kaczy przyczlap - nie 'chwiala'
        tylko chwala moderatorowi za to! :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja