miejsce na resztę życia

    • rychu15 Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 20:38
      Mabul Sztokholm Ameryka pld....Chile Egipt Malaga... Australia Peru Kanada.....
      Malezja i Bog wie jeszcze jakie miejsca na kuli ziemskiej.... a ja wybralbym
      swoj dom gdzie mam zone dzieci przyjaciol znajomych a nawet wrogow.Wiem ze na
      starosc nie wyladuje w jakims przytulku czy domu starcow bo dzieci o to
      zadbaja - tak zostaly przezemnie wychowane. Nie zamierzam nigdzie emigrowac -
      starych dzrew sie nie przesadza jak mowi madre przyslowie.Co innego wyjazd
      turystyczny na 2-3tyg. aby wypoczac i zaladowac akumulatory. Mamy duzo
      przyjaciol prawie na wszystkich kontynentach i w czasie spotkan dostrzegam ta
      tesknote za krajem i tylko przez zle pojeta ambicje nie wracaja do korzeni do
      rodziny.Jesli nie musisz nie planuj wyjazdu.A swoja droga musisz byc wielkim
      samotnikiem.r.
      • Gość: kudłaty Re: miejsce na resztę życia IP: *.lodz.mm.pl 21.08.05, 20:56
        Portugalia ( Lizbona , Lagos ) , Chorwacja ( Hvar ), Karaiby ( wlasciwie
        wszystkie sa ladne )
        • pressforum Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 21:04
          :) samotnikiem nie jestem. mam zone i 2 corki. i myslimy, jak rozegrac przyszlosc.
          • Gość: jakas taka Re: miejsce na resztę życia IP: *.acn.waw.pl 21.08.05, 22:28
            wiesz pressforum, cos mi sie zdaje ze ciebie nie ma, ze jest to prowokacyjne
            pytanie...

            ale jesli moge ci cos radzic, to pomysl inaczej o przyszlosci-zainwestuj w cos,
            co zwiaze cie jednak z rodzinnym krajem, chocby produkcja butów..cos co da
            zatrudnienie twojej zonie, córkom, ich mężom, dzieciom, kiedys wnukom...
            produkcje dobrze jest ulokowac na prowincji-polecam kaszuby i to nie półwysep
            helski-tamże założyć gniazdko, oprócz niego, jeśli kasy starczy-domek na moim
            ulubionym zresztą bornhomie /ktoś juz pisal o tem/ i apartament w
            wawie/toruniu/bydgoszczy/gdansku/sopocie


            bedzie super i TO JEST POMYSŁ NA ŻYCIE
            nie bedziesz sie nudzil!!!
        • Gość: podrusznik Re: miejsce na resztę życia IP: *.culp.east.verizon.net 21.08.05, 22:44
          Panie uchron wszystkich od karaibuf spedzilem tam dwa i pol roku i juz nie chce
          wiencej aby moja pieta tam postala
          • Gość: pankracy Re: miejsce na resztę życia IP: *.culp.east.verizon.net 21.08.05, 22:46
            na reszte zycia najlepiej zakopac sie w debowej na pobliskiej trupiarni
            • pressforum Re: miejsce na resztę życia 21.08.05, 22:54
              nie ma mnie? hm... jestem :) a polwysep helski? mieszkam w gdansku - polwysep
              helski odpada, naprawde odpada. umrzec z nudow mozna na polwyspie helskim.
    • wsojka1973 Australia, Azja- Laos, Indonezja, Malezja 21.08.05, 23:54
      BYLEM,WIDZIALEM.
      Na poczatek pare pytan.
      Czego szukasz?
      Lotu, jazdy, szalenstwa?
      Kasy?
      Czy spokoju, zycia na luzie, wsrod usmiechnietych ludzi?
      Chcesz siedziec w pieknym miejscu i nic nie robic wydajac przywieziona kase?
      Czy siedziec w pieknym miejscu, zarabiac i wydawac kase?
      Polecam stworzenie hotelu w jednym z takich panstw jak: Indonezja, Laos,
      Tajlandia. Jest tam wiele pieknych miejsc z daleka od cywilizacji. Latwo tam
      sciagnac ludzi- kluczem do sukcesu jest wzmianka w przewodniku ,,Lonely Planet"-
      z niego korzystaja backpackersi z calego swiata. Niewielkie koszty inwestycji,
      pewna kasa z turystow- nawet jak cos siadzie na rok, dwa- to latwo sie odrobic.
      Wspanialy klimat. Tanie zycie. Piekne kobiety.
      Albo Australia. Wysoki standard zycia za nieduza kase, ktora latwo zarobic.
      PIEKNIE! Ludzie z calego swiata. Trzeba PRACOWAC! Chyba ze masz duzo forsy.
      Panstwo przyjazne ludziom. Nieograniczone mozliwosci. Cenione dobre, praktyczne
      wyksztalcenie.
      W sprawie blizszych informacji podaje mail: wsojka@hotmail.com
      Pozdrawiam
    • Gość: aptekasz dyrzorny Re: miejsce na resztę życia IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 22.08.05, 04:45
      TEXAS
      • Gość: M Re: miejsce na resztę życia IP: 80.72.39.* 22.08.05, 06:23
        Byłam w wielu miejscach w Europie i w Azji Płd.Wsch.(nie tylko turystycznie,
        choć nigdy w interesach) i w Polsce jest na prawdę najlepiej! To taki mały raj
        na ziemi, bez klęsk żywiołowych typu trzęsienia ziemi, huragany, kiedy cały twój
        dorobek może zniknąć w ciągu paru minut i żyjesz, może nie w ciągłym, ale nie do
        końca uświadamianym niepokoju. Oczywiście Polacy mogą nadrobić wszystko,
        równowaga w przyrodzie musi być:). Tak wspaniały, zbliżony klimat(łagodny,
        zmienny, ciepły) jest jeszcze tylko w jednym miejscu na ziemi - właśnie na
        antypodach w Nowej Zelandii. Ważna jest bujniejsza roślinność, dlatego Bułgaria
        to nie jest zły pomysł. Jak ktoś jest obcokrajowcem to polityką nie musi się tak
        przejmować. Morze śródziemne odpada, o wiele za sucho, choć tubylcy na pewno
        szczęśliwsi niż w Skandynawii, gdzie jest jeden z wyższych odsetek samobójstw i
        depresji, więc zawsze od Hiszpanii(w Portugalii nie byłam) do Grecji czy nawet
        Płd. Turcji ludzie milsi. Chyba że trafi się tam na sąsiada z rosyjskiej
        mafii;). Co do Azji PłdWsch - na stałe nie polecam. Nieturystycznie
        pomieszkiwałam w Wietnamie, trudno oddychać w tak wilgotnym klimacie, trudno żyć
        i zarabiać w tak biednych krajach, choć życie o wiele tańsze. Co do malarii, to
        jeszcze się nie szczepiłam i nigdy niczego nie załapałam, a nie siedziałam tylko
        w miastach(które są bardzo zanieczyszczone, szcz. powietrze), ale i na wsi.
        Jednak podejrzewam, że do każdego miejsca na ziemi da się przyzwyczaić, choć
        nigdy nie będzie się do tego miejsca w pełni należeć, jeśli to nie jest
        ojczyzna. Raz zaprosił nas na herbatę pewien nieznajomy staruszek w
        Anglii(przeprowadził się tam po wojnie), tak bardzo chciał usłyszeć o Polsce, po
        Polsku. Był bardzo wzruszony, bo pamięć o ojczyznie na starość zostaje, ale
        wrócić już nie miał jak.
    • Gość: migol Re: miejsce na resztę życia IP: 194.154.217.* 22.08.05, 09:11
      Polecalbym Bulgarie bo sam tam uciekam w polowie wrzesnia:1) super ludzie, 2)
      niskie ceny, 3) super kuchnia 4) 300 dni w roku slonce 5) 1300 km z Polski 6)
      polowa kraju to gory etc. I nie za kilka lat tylko wlasnie teraz, najlepiej
      przed wyborami ;-)
    • Gość: ferrr chile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 10:58
      Byłem na stypendium w Chile przez 3,5 miesiąca, niestety częściowo w porze
      deszczowej. Znam kilka osób, które postanowiły tam pozostać - stosounkowo łatwo
      dostać obywatelstwo podobnoż. Osobiście bałem się trzęsień ziemi, ale to
      statystycznie rzecz bioroąc nie takie groźne chyba :). Zapraszam na chile.blox.pl
      • pressforum Re: chile? 22.08.05, 11:31
        znam ten blog :) podoba mi sie :)
        • mysiulek08 Re: chile? 22.08.05, 15:38
          Press, sprawdz poczte. Do trzesien ziemi da sie przyzwyczaic :), do tutejszej
          zimy tez.

          *******************************
          www.polcom.cl/patagonia
          volvina.blog.onet.pl
          smakosze.blox.pl
      • nocnylot Re: chile? 22.08.05, 15:44
        A co to jest pora deszczowa w Chile? Nie nazywa sie przypadkiem po prostu
        jesienia?
        nl
        • mysiulek08 Re: chile? 22.08.05, 15:56
          E tam, zaraz pora deszczowa, popada troche przez kilka dni, ciutke powieje, w
          gornych dzielnicach Santiago moze i z centymetr sniegu spadnie (panika wielka!)
          i tyle. Zima :). Na poludniu niezle wtedy sypie, ale ja na szczescie snieg
          widze tam gdzie jego miejsce: na andyjskich szczytach.

          *******************************
          www.polcom.cl/patagonia
          volvina.blog.onet.pl
          smakosze.blox.pl
    • juliam1 Re: miejsce na resztę życia 22.08.05, 11:31
      ja uwielbiam Wloch, jest to przepiekny kraj, mili ludzie, przyroda cudna -
      wszedzie blisko czy to gory czy morze. Tanio moze nie jest ale da rade
      • Gość: Justyna Re: miejsce na resztę życia IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.05, 13:59
        A ja ciekawa jestem, czy jest miejsce, dokąd można się przenieść, nie mając
        pieniędzy. Mieszkam w pięknym Krakowie, ale codzienne opady deszczu mnie
        dobijają. Do emerytury daleko, zarabiam mało, studia mnie troszku znudziły - czy
        gdzieś da się zamieszkać, utrzymać i spokojnie, szczęśliwie żyć (u boku Tego,
        który ze mną pojedzie, którego bardzo kocham)? Może być odludnie, byle ciepło,
        ładnie, no i żeby nie było nędzy (choć może być skromnie)? Jest takie miejsce?
    • Gość: Mala123 Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:57
      Najlepsze miejsce do zasiedlenia sie to Włochy .Najlepiej gdzieś na wsi
      ponieważ jest tam wilgotniej niz w mieście .Cudowne widoki, zabytki ,lasy
      Toskanii.Wiem, bo tam byłam na wakacjach i myślałam o tym żeby tam zostać.
      • Gość: ewa Re: miejsce na resztę życia IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 24.08.05, 18:42
        Toskania to najpiekniejsze
        miejsce w Europie.Gdybym
        wczesniej nie wybrala Francji,
        to tam zlozylabym swoje kosci.
    • Gość: Ktoś Re: miejsce na resztę życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 19:04
      Ty chyba lekko stuknięty musisz być, by ludzi na forum pytać o miejsce na
      reszte życia, to trzeba czuć a nie się ludzi pytać. Ja swoje miejsce mam i
      niezdradze Ci go. Sam poczuj i niepytaj się, powodzenia!
      • pressforum :) 24.08.05, 19:37
        no fakt! lekko niespelna rozumu jestem, ale lekko. chcialbym poczuc, ale zeby
        poczuc to najlepiej byc. wszedzie byc sie nie da (znaczy moze sie da, ale
        przysiegam nie bede probowal). dlatego pytam. zeby zawezic krag podejrzanych ;)
    • Gość: OPTYMISTYCZNIE Re: miejsce na resztę życia IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 24.08.05, 21:46
      Człowieku! Szukasz miejsca na reszte życia? Żadna zagranica! Rozstaw sie pod
      jakimś średnim miastem np.Lublin w jakijs Konopnicy albo innym Marysinie w
      domku który z odrobiną myślenia wybudujesz za 200000 zł.Tylko musisz trafić na
      dobrych sąsiadów a nigdy w życiu nie bedzie ci sie nudziło.Jak zamieszkasz
      gdzies gdzie masz piekne widoki to gdzie pojedziesz na wakacje? A tak masz
      luzik,miasto blisko wypoczywasz sympatycznie jest.I nie ma co kombinowac...
    • magdalenawu Re: miejsce na resztę życia 24.08.05, 23:47
      Moim zdaniem na osiedlenie się i to jak najszybciej, są tylko własne marzenia,
      reszta się nie nadaje!!!! Ludzie są podli, jasne że nie wszyscy, ale w tych
      czasach to normalne że spotyka się tylko ZŁYCH LUDZI, bo dobrych już znasz!!!
      Świat schodzi na psy, właściwie to zbiega, na dodatek po ruchomych schodach!!!!
      • pressforum Re: miejsce na resztę życia 25.08.05, 16:22
        nie no nie dramatyzowalbym :) a jak na razie wylaniaja mi sie takie 3 punkty, z
        ktorych dwa sa najbardziej realne: te punkty to - santiago de chile i okolice
        lub lisbona lub nowa zelandia. sa tez punkty wykluczone - ameryka polnocna w
        calosci, choc nie mozna jej odmowic wielu plusow i urokliwych miejsc, australia,
        afryka i kraje arabskie, skandynawia (piekna), chiny (z powodow ideologicznych).
        acha! praga jest bardzo ok, gdybyz jeszcze lezala w cieplejszym zakatku swiata ;)
        • Gość: marek Re: miejsce na resztę życia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.08.05, 19:17
          Po pierwsze zacznij uczyc sie juz teraz hiszpanskiego.
          Po drugie rozwiedz sie z zona i jedz do Kolumbii (np. Cartagena nad morzem
          karaibskim)
          Takich pieknych i milych kobiet jak tam to nigdzie jeszcze nie spotkalem
          • nocnylot Re: miejsce na resztę życia 27.08.05, 19:50
            Dawno nie czytalem tak glupiej wypowiedzi. I to mimo, ze znam urok Wenezuelek...
            nl
            • Gość: marek Re: miejsce na resztę życia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 13:01
              A co w tym glupiego.
              Takie jest zycie. Chyba ten czlowiek nie chce spedzic reszty zycia u boku
              ciagle skwaszonej i niezadowolonej Polki.
              Ja juz to zrobilem dlatego taki sa moje rady.
              W polowie wrzesnia zaczynam nauke hiszpanskiego a zone juz pozegnalem
              • nocnylot Re: miejsce na resztę życia 28.08.05, 13:17
                Tyle glupiego, ze jest wiele nieskwaszonych i zadowolonych Polek, tak samo jak
                bywaja wiecznie narzekajace latynoski...
                nl
                • Gość: nieskwaszona Re: miejsce na resztę życia IP: *.aster.pl 28.08.05, 13:25
                  > Tyle glupiego, ze jest wiele nieskwaszonych i zadowolonych Polek, tak samo jak
                  > bywaja wiecznie narzekajace latynoski...
                  > nl
                  Właśnie! :)
                  Dodam tylko, że "z drugiej strony barykady" wygląda to podobnie. Wiecznie
                  spięty, nabzdyczony, wyprany z energii facet nie wytrzymuje konkurencji z
                  wyluzowanym, pogodnym i temperamentnym latynosem ;))))
            • Gość: przygloop Malo czytasz doorniu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 13:29
              Wenezuelke widziales na zdjeciu, prawda?
              Spie..j przyglupie.
              • chilijczyk Re: Malo czytasz doorniu. 28.08.05, 13:39
                Kolega ma zatwardzenie, czy jakis inny klopot? Co by to nie bylo, oszczedz nam
                tu efektow swej frustracji!
                • pressforum Re: Malo czytasz doorniu. 28.08.05, 20:19
                  sie porobilo. to mialo byc o wyborze miejsca a nie kobiety zycia :) ale uwaga!
                  jestem wyluzowanym europejczykiem, a moja zona, choc czasem skwaszona, ma wiele
                  zalet i urokow - tez europejka.
                  a co do hiszpanskiego, jasna sprawa, od wrzesnia ide na kurs
                • vivalavita Podroze sa piekne. 28.08.05, 20:28
                  Hej, Chilijczyk,
                  tak ciekawie piszesz, ze az trudno sie powstrzymac od wyjazdu do Cile
                  - i to nie tylko na chwile - tak sie jakos zrymowalo.
                  Pozdrawiam.
                  V
                  • chilijczyk Re: Podroze sa piekne. 28.08.05, 21:21
                    ;-) Dzieki za komplement!
                    • pressforum Re: Podroze sa piekne. 28.08.05, 21:43
                      no wlasnie chilijczyk :) tobie na pewno tamtejszy rzad placi za reklame :)
                    • Gość: vivalavita Re: Podroze sa piekne. IP: *.puchaczy.waw.pl / *.puchaczy.waw.pl 28.08.05, 21:44
                      No to jeszcze pokomplementuje...
                      masz swietny styl pisania i bardzo ciekawe spostrzezenia...
                      Pisz jak najwiecej o Chile i o wszystkim (jak masz czas)
                      - naprawde fajnie sie czyta.
                      Pozdrawiam
                      V.
                      • Gość: vivalavita Re: Podroze sa piekne. IP: *.puchaczy.waw.pl / *.puchaczy.waw.pl 28.08.05, 21:52
                        A prpos placenia - za swoje opinie o rzadzie,
                        nie dostalby od nich zlamanego peso.. :)
                        V.
                        • mysiulek08 Re: Podroze sa piekne. 29.08.05, 02:57
                          Nie zauwazylam by zle sie wyrazal o obecnym rzadzie Lagosa, moze nieuwaznie
                          czytam.
                          *******************************
                          www.polcom.cl/patagonia
                          volvina.blog.onet.pl
                          smakosze.blox.pl
                          • vivalavita Re: Podroze sa piekne. 29.08.05, 08:50
                            To bylo w formie zartu, w odpowiedzi na poprzedni post.
                            Chodzi mi wlasnie o to, ze jedynie nie wyraza sie zle,
                            a placi sie za peany na czesc...
                            Pozdrawiam
                            V.
    • Gość: # Re: miejsce na resztę życia IP: *.232.204.224.Dial1.LosAngeles1.Level3.net 29.08.05, 22:43
      STOG SIANA!!!
      • Gość: ewa Re: miejsce na resztę życia IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 29.08.05, 23:04
        z tym miejscem na reszte zycia to
        tak, ze najlepiej by bylo miec ich kilka
    • Gość: effendi Re: miejsce na resztę życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 21:54
      Zuze chwalicie ,a Stefka nie znacie...a Bieszczady chłopie to żle?
      • pressforum Re: miejsce na resztę życia 31.08.05, 10:16
        to źle :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja