gdzie na narty?

IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 21:14
W związku ze zlbiżającym się sezonem narciarskim chciałabym zasięgnąć opinii
na temat ciekawych i wartych odwiedzenia miejsc, gdzie można do woli wyszaleć
się na nartach. Do tej pory byłam w Krynicy Górskiej,w Białce Tatrzańskiej,
na Słowacji i na lodowcu w Austrii. Pomimo patriotyzmu muszę przyznać, że po
tych doświadczeniach interesują mnie raczej lodowce. Powód jest prozaiczny -
warunki śniegowe.
    • Gość: L. Re: gdzie na narty? IP: 212.152.232.* 13.10.02, 16:41
      Wszystko zależy, co Cię interesuje.Duże ośrodki narciarskie, z setkami km tras
      narciarskich czy też małe z (jeszcze) niewielką ilością turystów.Blisko domu i
      tanio czy też dalej w Europie ,za to kosztowniej.Lodowiec jest fajny
      ale.....latem, jest wiele miejsc gdzie śnieg leży...albo go dorobią, w każdym
      razie nie trzeba wjeżdżać na 3000 m, gdzie oprócz słupów od wyciągów
      narciarskich nic nie wystaje ponad śnieg.O wiele przyjemniej jest pędzić 5 km
      wśród lasu i skał.Moje typy: dolina Gastein i Obertauern (A), zobacz
      ski.at Pozdrowienia.L.
      • Gość: Milena Re: gdzie na narty? IP: *.toya.net.pl 13.10.02, 20:53
        Ja chciałam tylko nieśmiało zaprotestować, że to nieprawda, że 򘆘m jest
        tylko śnieg- takich za przeproszeniem zajebistych skał nie znajdziesz niżej.

        Pozdrawiam,
        M.
        • Gość: L. Re: gdzie na narty? IP: *.utaonline.at 18.10.02, 23:39
          Zawsze myślałem, że skały zaczynają się u podnóża góry i im wyżej jest ich
          coraz mniej...aż w pewnym momencie się kończą. Ciekawy jestem tego rodzaju skał-
          jak to określiłaś ..."zajebiste" i co mają narty z tym wspólnego?.L.
          • Gość: Milena Re: gdzie na narty? IP: *.toya.net.pl 19.10.02, 19:40
            Ale przecież prawdziwe turnie, granie i gołe skały zaczynają się dopiero
            powyżej 2000m. I jak wysiadasz z gondoli na 3000 metrów to widzisz dokoła
            szczyty (SKALNE szczyty), iglice i inne cuda, niżej chmury i świat u stóp. Dla
            mnie to jest piękne :)

            Pozdrawiam,
            M.
            • Gość: L. Re: gdzie na narty? IP: *.utaonline.at 19.10.02, 22:38
              Tylko, że na tych 3000 m dużo częściej w ogóle nic może nie być widać
              niż ..dużo niżej, gdzie są piękne lasy i też piękne skały i ..przede wszystkim
              dużo więcej tras ( a przez to mniej ludzi ).Ale to jest sprawa gustu.Nie
              upieram się.Moje doświadczenia z lodowcami nie należą
              do "oszałamiających".Spędziłem natomiast wiele przyjemnych chwil w małych
              ośrodkach narciarskich bez setek turystów, astronomicznych cen
              i ...przekonania, że im wyżej tym lepiej.Ale jeszcze raz powtarzam, wszystko
              sprawą gustu. Pozdrowienia.L.
              • Gość: Milena Re: gdzie na narty? IP: *.toya.net.pl 19.10.02, 23:42
                Zgadzam się w 100%, że to kwestia gustu. Ja akurat wolę bezkresne śnieżne
                przestrzenie niż tradycyjne trasy wycięte w lesie, ale niech każdy sam
                decyduje, co mu bardziej pasuje. To też trochę kwestia miejsca zamieszkania-
                jak jadę na narty 1000km, to chcę mieć przynajmniej dziesiątki km tras na
                miejscu, a nie mały ośrodek, w którym znudziłabym się po jednym dniu. Ty masz
                właściwie wszędzie blisko, więc możesz sobie kursować po różnych miejscach,
                czego oczywiście bardzo Ci zazdroszczę :))

                Pozdrawiam.,
                M.
        • Gość: annabella Re: gdzie na narty? IP: *.setup.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.02, 11:35
          tylko do Austrii. Lodowcy czekają!!
    • Gość: kesic Re: gdzie na narty? IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mm.pl 20.10.02, 21:09
      pyt ile masz kasy i kiedy chcesz jechac. polecem (cenowo i waruki sniegowe)
      dolimity bylem tam 3 razy jsli wybierzesz osrodek kolo sella ronde (trasa
      dookola gory sella) to masz do dyspozycji ok 1000 km tras zjazdoych. zapewniam
      ze przez 2 tyg. nie zobaczysz wszystkiego. codziennie mielismy inny
      program "wycieczki i ani razu sie nie powtorzyla ta sama kombinacja). ze
      sniegiem raczej nie ma problemu (zawsze jezdzilem w ferie). raz tylko bylo
      widac trawe ale trasy sa rowniez sztucznie nasniezane tak ze bylo na czym
      jezdzi. po za tym jesli wybierasz sie samochodem to masz dosc dobr polaczenie i
      dojedziesz w 1 dzien (jesli twierdzisz ze do austi jest blizej to nie masz
      raczej argumentu bo wloch jest z insbruka ok. 200 km o ile sie nie myle moze
      nawet mniej a na autobanie to raczej bez roznicy) po za tym cenowo tez jest
      atrakcyjniej. poszukaj ofery w folderach w biurach podrozy jesli chcesz
      zobaczyc ceny karnetow i warunki sniegowe wejdz na www.dolomitisuperski.com
      bedziesz miala mapki i inne tego typu bajery. zycze milego szusowania
Pełna wersja