wyjazd grupowy - Kuba czy Meksyk - ratunku!!!!

IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 12.11.02, 23:19
Musze zorganizowac, czyli zdecydowac, gdzie wyslac grupe klientow na
tygodniowy urolp. Do wyboru mam Kube, lub Meksyk - 3,5* ewentualnie 4*, all
inclusive. ratunku! czy ktos tam byl i moze powiedziec co ciekawsze
(generalnie beda lezec na plazy i jesc, zwiedzanie raczej niekonieczne)-
gdzie ladniejsze plaze i lepsza obsluga...
pomozcie (wiem ze kazdy chcialby miec takie problemy :(((()
Anka
    • jones Re: wyjazd grupowy - Kuba czy Meksyk - ratunku!!! 13.11.02, 02:57
      Meksyk, najlepiej Playa del Carmen albo Cancun. Playa del Carmen jest bardziej relaksujaca i rodzinna, Cancun ma
      duzo zycia nocnego, mnostwo hoteli jeden na drugim. Na Kubie masz w zasadzie tylko wycieczke do Hawany,
      najblizej jest z Varadero, wszystko inne bedzie mialo piekne plaze ale daleko do Hawany (~300 per person for a day
      trip). W Meksyku masz mnostwo ruin: Chichen Itza, Tulum, Coba, masz park ekologiczny Xel Ha. Samymi wycieczkami
      mozna spokojnie zapelnic tydzien, ze nie wspomne o nurkowaniu na Cozumel albo snorkel na rafie koralowej.
      Zdecydowanie wiecej do ogladania.

      Jaki jest wiek tych twoich klientow? Mlodych to na Cancun do Meksyku, starszych na Kube do Varadero.

      Z doswiadczenia, 3+ to raczej jest niski standard, patrz na co najmniej 4 gwiazdki. W Meksyku upewnij sie, ze hotel
      ma puryfikowana wode, inaczej ludzie beda chorzy (osobiste doswiadczenie)

      Good luck!

      Jones
    • Gość: Arek Re: wyjazd grupowy - Kuba czy Meksyk - ratunku!!! IP: proxy / 200.65.125.* 13.11.02, 21:29
      Polecam Meksyk (gdzie mieszkam i pracuje), zwlaszcza Huatulco - jezeli klienci
      glowie chca polezec na plazy, dobrze pojesc, ewentualnie cos zobaczyc. Jest tu
      kilka hoteli 5*, ale w przystepnych cenach (120 USD osoba, All Inclusive). Na
      pewno dla grup maja specjalne ceny. Jezeli interesuja Cie szczegoly napisz:
      arek_chmielowski@yahoo.com.mx
      Pozdrawiam!
      Arek
      • Gość: Anka Re: wyjazd grupowy - Kuba czy Meksyk - ratunku!!! IP: 212.106.5.* 14.11.02, 00:05
        Dzieki!!! Bedzie Meksyk zatem :))))
        Niestety ze wzgledu na tanie bilety musze skorzystac z oferty niemieckiego
        biura - ale bede polowac na 4* (a 50 osob to nielatwe....)
        Pozdrowienia
        Anka
        • Gość: Arek Re: wyjazd grupowy - Kuba czy Meksyk - ratunku!!! IP: proxy / *.prodigy.net.mx 14.11.02, 22:36
          4* to wbrew pozorom nie jest tutaj za wysoki standard... Zdecydowanie polecam
          5*, roznica w standardzie jest ogromna, a cenowo nie jest tak zle. Oczywiscie
          najlepsze hotele to "Categoria Especial" lub "Gran Turismo", ale te sa bardzo
          drogie. A jakie miejsce wybralas na pobyt Twoich klientow?
          Pozdrawiam!
          Arek
        • jones Re: wyjazd grupowy - Kuba czy Meksyk - ratunku!!! 15.11.02, 16:43
          Popieram Arka - 4* to nie jest wysoki standard. To gdzie ich w koncu wysylasz?

          Arek, co jest do zobaczenia w okolicach Huataculco? jakies ruiny? (bardzo to
          lubie)

          J
          • Gość: Anka Re: wyjazd grupowy - Kuba czy Meksyk - ratunku!!! IP: proxy / 62.29.248.* 15.11.02, 20:07
            dostalam oferte na riu palayacar albo riu tequila i jeszcze reef club playacar??
            cos o nich wiecie??
            pozdrowienia
            • Gość: Arek Re: wyjazd grupowy - Kuba czy Meksyk - ratunku!!! IP: proxy / *.prodigy.net.mx 15.11.02, 23:07
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              > dostalam oferte na riu palayacar albo riu tequila i jeszcze reef club
              playacar?
              > ?
              > cos o nich wiecie??
              > pozdrowienia

              Co do Reef Club Playacar sprawdz na stronie: www.reefclubplayacar.com
              Riu Tequila i Riu Playacar
              www.riu.com
              Wszystkie wygladaja podobnie - sa to wielkie hotele, ze wszystkimi uslugami,
              nie ma miedzy nimi znaczacych roznic. Na pewno z kazdego z nich klienci beda
              zadowoleni.
              Pzodrawiam!
              Arek

            • jones Re: wyjazd grupowy - Kuba czy Meksyk - ratunku!!! 16.11.02, 03:29
              Bylam w Riu na Dominikanie . W porzadku ogolnie. Pare zastrzezen, ktore mialam do tego konkretnego hotelu:
              1. male baseny, zadnego porzadnego plywania, mozna sie pomoczyc najwyzej a od moczenia byla plaza
              2. Riu to jest siec europejska, stad jedzenie pod Anglikow i Niemcow. Nie jadam miesa bo nie lubie, jak zobaczylam
              kielbaski z rusztu i 6 rodzajow potraw z jajek na sniadanie, to zaladek podszedl mi do gardla. A poza tym jedzenie
              bylo w porzadku

              Sprawdz sobie strony od Arka i pojdz na ten hotel, ktory ladniej wyglada, standard jest porownywalny
              To w koncu rozumiem stanelo na Cancun? Playa del Carmen ani Cozumel nie maja chyba Riu, jesli dobrze pamietam.
              Bylam takze na paru wycieczkach ukulturalniajacych wiec moge ci poradzic jakbys to potrzebowala zarezerwowac

              Milego pobytu wszystkim

              Jones
              • Gość: Kasia Re: wyjazd grupowy - Kuba czy Meksyk - ratunku!!! IP: *.pl 16.11.02, 10:26
                chętnie przygotuje Ci oferte mam ciekawy wybór
                Pozdrawiam,
                Kasia
                rezerwacja@happyholiday.pl
          • Gość: Arek Do jonesa IP: proxy / *.prodigy.net.mx 15.11.02, 22:47
            jones napisała:

            > Popieram Arka - 4* to nie jest wysoki standard. To gdzie ich w koncu wysylasz?
            >
            > Arek, co jest do zobaczenia w okolicach Huataculco? jakies ruiny? (bardzo to
            > lubie)
            >
            > J

            Hej jones!

            W okolicach Huatulco nie ma zednych ruin, niestety. Najblizsze to Monte Alban
            (imponujace!), ale to 260 km. stad. Najciekwsza rzecza w Huatulco sa piekne
            plaze, oraz niesamowite widoki. Sa to praktycznie gory opadajace do morza.
            Organizowane sa wycieczki, podaczas ktorych mozna ogladac np. zolwie morskie,
            wieloryby, delfiny; mozna nurkowac, podziwiajac rafy koralowe... W srode
            wybieram sie na taka przejazdzke - robilem juz to wiele razy, ale mi sie nie
            znudzilo :)) Okolo 60 km od Huatulco znajduje sie plaza Mazunte, gdzie maja
            wspaniale muzeum zolwi morskich, oraz hoduja te unikalne zwierzeta. Poza tym
            mozna wybrac sie na rafting, lub przejazdzke motocyklem terenowym po dzungli...
            Slowem, jest co robic.
            Pozdrawiam!
            Arek
            • jones Re:od Jones do Arka 16.11.02, 03:36
              Dzieki, tak mi sie wlasnie wydawalo, ze to wybrzeze jest takie bardziej urwiste i widokowe.

              Zolwi morskich nigdy nie widzialam z wyjatkiem zoo. Snorkel na rafie mam za soba ale nie bylam impressed, moze
              dlatego, ze trafilam na duzy surf i przybrudzona wode po sztormie. Chyba zostanie mi nurkowanie... ale dziekuje za
              rady. Te ruiny to czyje, bo Majowie chyba tam nie doszli. Incas? co to znaczy imponujace? wysokie? stare? z
              duchami?

              pozdrawiam

              jones
              • Gość: Arek Do Jones - ruiny IP: proxy / *.prodigy.net.mx 16.11.02, 17:36
                Hej Jones!
                Te ruiny w Monte Alban nalezaly do Zapotekow, a pozniej do Mistekow.
                Imponujace z wielu wzgledow: po pierwsze, polozone na szczycie gory, skad
                rozposcieraja sie wspaniale widoki na Valle de Oaxaca. Po drugie, budowle.
                Monte Alban bylo to centrum sakralne Zapotekow, przewazaja wiec swiatynie,
                palace dostojnikow i kaplanow, jest tez jedno male boisko do gry w pilke
                (juego de pelota). Jednak to, co najbardziej mi sie tam podoba, to jakis
                taki "klimat", atmosfera tego miejsca, zmusza to jakiegos takiego
                zastanowienia sie nad przemijajacym czasem, kulturami... Nie wiem, ale czegos
                takiego nie doswiaczylem ani w Teotihuacan, ani w Chichen-Itza. Dodam, ze moi
                znajomi mieli podobne odczucia. Ciezko to opisac.
                Pozdrawiam!
                Arek
Pełna wersja