Tajlandia na własną rękę

08.09.06, 08:10
Słyszałam, że oprócz ceny biletu sam pobyt tzn hotele i wyżywienie są bardzo
tanie. Czy była ktoś i czy to prawda?
    • Gość: Bodek Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.evergreen-marine.de 08.09.06, 10:52
      Czesc, jasne, ze jest tanio, ale to w duzej mierze zalezy od ciebie tzn. jaki
      hotel jestes w stanie zaakceptowac, czy umiesz odnalesc sie w nowym miescie i
      korzystac z transportu miejskiego zamiast taksowek, czy podrozujac po tajlandii
      bedziesz korzystac z autokarow i kolej zamiast samolotow? Jesli sie odpowiednio
      przygotujesz to moze to wyjsc bardzo tanio tzn kilkaset zloty (400-600) na
      tydzien w tym hotel transport, wyzywienie i jeszcze pare atrakcji.
      Pzdr
    • edziakk Re: Tajlandia na własną rękę 11.09.06, 14:42
      3 tyg podrozujac caly czas: 1200pln. Spalam w guest housach (prawie kazdy pokoj
      z lazienka ale bez rewelacji, ot zeby sie przespac glownie) - za pok 2-os
      placilysmy kolo 15 pln. jedzenie-tanizna, pataya kupisz juz mysle za 3 pln.
      najdrozej wychodzilo piwo bo w cenie takiej jak u nas...
      • Gość: neronek Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 15:00
        najtanjej jest na północy około 20% drozej jest na południu najlepiej jest
        jechac po sezonie
        byłem w 2005r i teraz w 2006 bez wielkich zmian ceny takie same jak w zeszłym
        roku
        ja wybieram zawsze miesiąc marzec - kwiecień wtedy juz jest po sezonie mało
        białasów jest OK !!!
        a ceny są na GH tzw hoteliki o kokoło 30% niższe zwłaszcza np w Chang Mai na
        północy teraz płaciłem 180bth pokoik z czysta posciela + łazienka coz wiecej
        potrzeba ?? i tak przeciez przychodziłem spać póżno a czasami na dranem
        spać !!
        neronek1.blog.onet.pl/lub
        neronekbyd.blog.onet.pl/
        pozdrawiam
        neronek
        • Gość: Grzesiek Re: Tajlandia na własną rękę IP: 194.75.37.* 06.10.06, 13:30
          na Khao San Road w bangkoku zaplacilem 350 Bahtow za dwojke w hostelu Marco
          Polo ale nigdy w zyciu nie spalem w gorszym miejscu. Bez okien, brud straszny,
          niby byla ciepla woda ale nie caly czas, a potem pogryzly mnie jakies robale
          ktorych zabilem chyba z 50 sztuk na poscieli. Przenieslismy sie wiec o 5 rano
          do hotelu obok. Kosztowal 800 Bahtow ale za to nie bylo robali.
          Na Koh Samui bylo podobnie tylko ze ceny kilka razy wyzsze. Pierwsza noc w
          hotelu Silver Sands za 1200 bahtow i zabilem w lazience dwa ogromne karaluchy a
          na lozku znalazlem jaszczurke. Przenioslem sie 100 m od plazy do Green Hotel,
          za 1000 Bahtow i super czysty pokoj, w nastepnym tygodniu wyjechali od nich
          Amerykanie i mozna juz bylo tam zamieszkac za 750 Bahtow.
          W Chiang Mai z kolei super tanio, za bardzo czysty pokoj w hotelu z basenem w
          fajnym miejscu zaplacilem 350 Bahtow.
          Jak ktos sie uprze i karaluchy mu nie straszne to moze zaplacic za noclegi 200-
          400 Bahtow, ale nie kazdy da rade spac z robalami ktore pija krew z szyi :-)
          • kiwigirl Re: Tajlandia na własną rękę 06.10.06, 16:15
            to miałeś niefart straszny. my na Samui mielismy byngalow za 500 baht za noc i
            robali nie było.

            czasem jakaś jaszczurka po ąłzienkce lub werandzie chodziła, raz jedną
            sptkaliśmy na suficie w pokoju. ale one raz - sa małe, dwa - niegorxne, trzy -
            zjadają robale wiec chyba dobrze że są.

            co do prusaków - widzielisy dwa prusaki. jeden chyba się zabłakał, drugi jak go
            znaleźliśmy to był nieżywy, wiec chyba biedak (:-D) padł od środków
            owadobójczych, którym regularnie nam spryskiwali kąty w łazience.

            serio nei można narzekać. chcesz obejrzec standard zerknij
            tutaj:www.sawadee.com/hotel/samui/lamaiinn/pictures.html
            fan bungalow to nasz standard (my mielismy jednak jedno wielgachne łóżko
            pośrodku z lampkami po bokach a nie dwa jak na obrazku, ale reszta tak samo)
          • Gość: N. Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 15:55
            Stary faktycznie miałeś pecha bo ja spałem za 190 Bahtów nie na samym Kho San
            ale zaraz obok w pokoju z łazienkom i było bardzo czysto, żadnych karaluchów,
            jaszczurek także nie bo tyle że był wiatrak a nie klima i woda była letnia.
            Jeżeli zaś jednak idzie o te jaszczurki (zdaje się, że zwą się geko) to one są
            niemal wszędzie nawet w hotelach kilku gwiazdkowych jednak nie są one groźne i
            strasznie szybko zwiewają przed człowiekiem
            • kiwigirl Re: Tajlandia na własną rękę 09.10.06, 16:27
              no bo jak tu się bać takich pięknosci ?
              img430.imageshack.us/img430/2453/geckosinlovegx1.jpg
              • Gość: N. Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 22:05
                To jest właśnie geko nic ludzią nie robią serio!!!!!
                Nie dobierają się do jedzenia nie gryzą nie szczypią itd. One sobie są i tyle!
                W mnustwie hoteli je spotkasz czasem w kilku gwiazdkach się znajdą a w tanim
                hotelu nie, wszędobylskie takie: 0
                • amused.to.death Re: Tajlandia na własną rękę 10.10.06, 01:05
                  geko to był taki koloryt lokalny:DDD
                  dla zabawy sobie zawsze w knajpach liczyliśmy ile ich koło lamp siedzi:)
                  • kiwigirl Re: Tajlandia na własną rękę 10.10.06, 11:49
                    nasz "rekord" to 9 na na raz werandzie jednego wieczora, właśnie wtedy cyknęłam
                    te "zakochane" (a może one walczyły?) a co do tych w lmpach, to jedna taka sobie
                    u nas solarium urządziła. siedziała bestia tuż pod żarówką cały wieczór :

                    img214.imageshack.us/img214/2167/geckointhelampjb1.jpg
                    img301.imageshack.us/img301/5476/geckointhelamp2uf6.jpg
                    • amused.to.death tylko dziewięć? :)) 10.10.06, 21:58
                      kilka razy widziałam ponad 10 - zwykle na korytarzach przy zarówkach. W pokoju rzadko się zdarzały.

                      Wcale a wcale mi to nie przeszkadzało.
                      :))
                      • Gość: N. Re: tylko dziewięć? :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 22:35
                        Nie żebym był chwalipiętą ale naliczyłem 16 tyle, ze to było na ulicy na
                        oświetlonej reklamie i o dziwo jak się ich nie zaczepiało siedziały spokojnie
                        więc można było je policzyc:)
                        • kiwigirl Re: tylko dziewięć? :)) 11.10.06, 11:21
                          no my niestety mieliśmy "do dyzpozycji" tylko tę jedną żarówke na werandzie. i
                          jak widać, już była "zajęta" :-)
                          • Gość: Grazka Re: tylko dziewięć? :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 13:21
                            Wybieramy sie z mezem na 2 tyg od 1-15.12.06, dolatujemy do BKK, a stamta hulaj
                            dusza, czyli nic jeszcze nie wiemmy gdzie.
                            Ze wzgledu na nie najwieksza ilosc czasu chetnie pojechalabym w miejsca o ktrych
                            piszesz na forum ze byly super. CZy mozesz podac jakąś listę tego co Wy
                            zwiedzaliście?
                            Zapewne spedzimy tez 1-2 dni w BKK, wiec jakbys podpowiedziala gdzie mieszkalas
                            tam i czy ten hotel jest wart polecenia.
                            Bede bardzo wdzieczna za wszelkie rady
                            W Tajlandii jeszcze nie bylismy, z tamtych stron mamy za soba Indie i Nepal,
                            podobno Tajlandia znacznie bardziej cywilizowana.
                            To dobrze bo jestem w 4 miesiacu ciazy :)))
                            moj adresL grazynaszczepaniak@wp.pl
                • Gość: assa Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.acn.waw.pl 19.11.06, 20:35
                  po polsku to sie nazywa gekon
              • wdeszczurosne Re: Tajlandia na własną rękę 09.12.06, 02:13
                Sliczne te gekonki! :)))
            • hm95 Re: Tajlandia na własną rękę 13.11.06, 23:35
              Gość portalu: N. napisał(a):
              > Stary faktycznie miałeś pecha bo ja spałem za 190 Bahtów nie na samym Kho San
              > ale zaraz obok w pokoju z łazienkom i było bardzo czysto, żadnych karaluchów,
              > jaszczurek także nie bo tyle że był wiatrak a nie klima i woda była letnia.
              > Jeżeli zaś jednak idzie o te jaszczurki (zdaje się, że zwą się geko) to one są
              > niemal wszędzie nawet w hotelach kilku gwiazdkowych jednak nie są one groźne i
              > strasznie szybko zwiewają przed człowiekiem

              Hmmm... Po polsku gekony :) Ogolnie zasada jest taka - wybiera sie pokoj/hotel
              gdzie ich najwiecej biega po scianach - to znak, ze bedzie malo robactwa.

              Pozdrawiam,
              HM
    • kiwigirl Re: Tajlandia na własną rękę 27.09.06, 14:46
      my właśnie wróciliśmy.
      na własna rekę wygladało to tak:

      samolot Austrian za 3tys bez groszy od osoby. bilety kupione ciut ponad tydzień
      przed wylotem. jak poszukasz z wyprzedzeniem bedzie taniej.

      spanie - szukalisy bungalowów, z wiatrakiem, bo klima niezdrowa. na Samui
      spaliśmy za 500B noc, przy palzy Lamai, 30m od plazy wśród palm.

      na koh Tao za chyba 700 ub 750 za noc w seashell, a potem luksus i rozpusta ale
      tylko na 3 dni :-) - w ośrodku Ban's diving podczas kursu nurkowego mieliśmy
      pokój luksusowy z normalną łazienką (w bungalowach to przybudówka, raczej
      podstawowe wyposażenie, choc kibelek był "zachodni" zawsze), klima i tarasem,
      lodówką i tv za 1000 B za noc.

      w BKK pierwsza noc w Tarang hotel za 1050 baht, potem Sawsadee Khosn Inn za
      750baht za noc, z klimą, lodówką i tv w samym centrum. zerknij tutaj a bdziesz
      miała pojecie o cenach spania:
      www.sawasdee-hotels.com/bangkok/khaosaninn/index.html
      www.samui.org/hotels/index.html
      podróżowanie:
      miedzy BKK a Samui mieliśmy samolot Bangkok air za 7400 baht dwie osoby czyli
      coś poniżej 300pln na osobę. mozna taniej polecieć - duuuuuużo taniej do
      pobliskiego Surat thani i stamtąd przepromować sie na Samui albo autobusem + promem.

      między Samui i Ko Tao prom lomprayah za (chyba bo na 100% nie pamiętam) 500 baht
      od osoby a za katamaran + autobus Koh Tao do Bangkoku płaciliśmy 650 baht.

      kurs nurkowy to na Koh tao wszedzei 9800baht plus to co doliczają za spanie. fun
      divy od 1000baht dla "obcych" za pojedyńcze divy, schodzące z cena do 900-800
      jeśłi sie bierze wiecej oraz nawet 700Baht za divy dla dawnych studentów danej
      szkoły.

      wypożyczenie motorynki na dzień to 150 baht, za 1 litr paliwa płacilismy 30Baht
      i jeździ sie na tym... do oporu :-)

      a jedzenie - zależy gdzie i co ale w skrócie:
      śniadania "amerykańskie" czyli jajka i tost (jajecznica, smażone, gotowane w
      mundurku) lub naleśnik, lub kanapka ok 60-80 baht
      pełne amerykańskie czyli jajo dowolne+tost, kawa lub herbata, sok lub owoce -
      120-140 baht.
      tajskie sniadanie czyli zupa ryzowa lub padthai (kluski z jajkiem przesmażone)
      około 50-60 baht
      dania pozostałe w większości knajp około 60-80 do 100 baht za danie - czyli
      wszelkie fried rice, kluchy, zupy, curry itp. z reguły kurczeak wołowina i
      wieprzowina sa o ok 10-20 baht tańsze niż owoce morza , natomaist jak dla mnie
      to są one jakies sztuczne (można kupic u nich kurczaka instant, wiec podejrzewam
      ze często w tych daniach takich własnie używają - bleee) najlepsze są
      świerzutkie owoce morza, krewetki małe sa jak nasze king, a ichnie king są jak
      mdłoń mężczyzny :-) ośmiornice małże i inne tym podobne zawsze występują w dużej
      ilości i sa świerze.
      piwo ok 40-60baht małe oraz 70-100 duże (akei 0,6l) koktajle 80-120baht - często
      na koktajle są happy hours.
      to tyle o knajpach.

      jedzeni na ulocy w food stalls - czyli rozstawianych tymczasowo kramikach z
      jedzeniem - od najtańszego padthaja lub sajgonek (3szt) za 20-30 baht, przez
      normalne ryze z czymśtam lub kluchy z czymśtam z reguły ok 40 baht jsli jest
      "over rice" - czyli mniejsza porcja juz na ryzu serwowana, albo 50-60 jeśli
      "with rice" - czyli pełna porcja dania plus miseczka ryzu obok, jak ktoś głodny
      to jest to lepsza wersja.

      na straganach można dostać wodę pitna w kubku gratis, albo przynieść własne
      picie. piwa kupione w 7/11 małe ok 18-25 baht duze 30-45baht. ja się lubowałam w
      ichnim "sikaczu" cyzli "piwie" z ryżu, takie toto było "sakowate". zielono-złotą
      chyba naklejkę miało, duza butla kosztuje coś koło 25baht. stoi najczęsciej obok
      taniego piwa cheers.

      szaszłyki - czyli dziwactwa na patyku z grilla węglowego kosztują różnie od
      kilku do kilkunastu bahtów. kukurydza (wielka kolba) lub mango na plazy w Samui
      40 baht, ananas 50 baht. kokosy też chyba ok 40-50 ale nie pamietam, natomiast w
      BKK 20-30 baht i wydało nam sie taniej niz na wyspach.

      my wydalisy ze wsyzstkim na 2 tyg ok. 10 tys na 2 osoby, wliczając w to kurs
      nurkowy dla 2 osób i lot samolotem z BKK na Samui. kilka taksi po drodze,
      wycieczkę na An Thong promy itp.

      jesli policzysz ze bielty lotnicze były warte 3300pln a kurs nurkowy 800pln to
      wyjdzie ci ze "życie w Tajlandii" przez 3 tyg. wyszło nam ok 1000pln na osobę.

      jak masz jeszcze jakieś pytania to pytaj. jestem teraz "pod wrażeniem" wiec sie
      chetnie podzielę nowo nabytą wiedzą o świecie :-D

      • Gość: psik Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.acn.waw.pl 27.09.06, 21:37
        w jakiej formie wziąłeś pieniadze? co się najbardziej opłaca?
        • Gość: hermenegilda_zenia Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.crowley.pl 28.09.06, 11:29
          Tajlandia to kraj jak każdy inny, ja już chyba 5 lat lat temu normalnie
          kupowałam płacąc zwykłą kartą płatniczą ( nawet nie kredytową). A w gotówie
          dolce albo euro.
        • kiwigirl Re: Tajlandia na własną rękę 28.09.06, 12:29
          my mieliśmy ze sobą GBP bo akurat ta waluta nam się została o podrózach do UK,
          ponadto wymienia sie bez problemu EURO i dolary, zarówno amerykańskie jak i
          australijskie, oraz jeny i inne azjatyckie pieniądze w kantorach, któych
          wszędzie wbród.

          wymiana pieniędzy bez opłat, czeki podróżne z reguły mają opłatę około 30-50
          baht za operację. dla bezpieczeństwa chyba lepiej czeki podróżne - nam w hotelu
          z depozytu ukradji kasę :-( a czeków by pewnie nie tknęłi bo by i tak nie
          zrealizowali (potrzebny paszport do realizacji czeków)

          co do kart - to my mieliśy bardzo odmienne obserwacje. karta płacić można tylko
          w hotelach, niektórych "biurach podrózy" sprzedających bilety promowe autokarowe
          itp - ale zawsze liczą dodatkowo od 3 do 5 % prowizji za płatność kartą. wiele
          takich punktów ma nadal tzw. zelazka (np. biuro promów lamphraya na Koh Tao co
          zdziwiło nas niezmiernie biorąc pod uage ze są najbardziej "nowocześni" w
          kwestii łodzi, katamaranów i transportu - BKK-wyspy!)

          w sklepach na wyspach czy w "dzikszej Tajlandii" raczej sie kartą nie zapłaci, w
          BKK owszem - ale tylko w centrach handlowych typu MBK. raczej nie licz na to ze
          pamiątki, ubrania czy inne gadgety opłacisz kartą, nawet w BKK.

          również większość punktów wynajmującychna Samui czy Koh Tao skutery nie
          przyjmuje kart.
    • Gość: Agnieszka Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 11:45
      Gdzie (jakie linie i strony) najlepiej szukać najtanszych przelotow do
      Tajlandii?niektore ceny bileow lotniczych poprostu mnie przerazaja....:(chchemy
      wyjechac pod koniec pazdziernika..i juz chcialabym cos poszukac i zabukowac.Za
      wszelkie informacje..dziekuje;)
      • kiwigirl Re: Tajlandia na własną rękę 28.09.06, 12:41
        nie wiem jakie ceny cię przerażają. Tajlandia jest ciut dalej niż Londyn wiec
        nie oczekuj przelotów tanimi liniami. bilety z reguły kosztują ciut ponad 3tys
        na osobę. jesli tafisz poniżej - tj. za 2800-2900 to już jest super oferta. były
        takie w KLM i właśnie w austrian. Taniej - tzn za ok 2500 można poleciec
        aeroflotem lub swivftem ale nie wiem czy bym sie odwazyła... lub z niemiec lub
        Amsterdamu (ale to się kalkuluje tylko jak ktoś przy granicy mieszka - np. EVA
        Air ma oferty za ok 2500pln)

        my lecieliśmy austriakiem, serwis ok, bez rewelacji, żadnych bajerów, lot tam
        staym airbusem - nawet nie miał telewizorków przed kazdym siedzeniem, wiec albo
        ogladasz to co puszczają albo nie oglądasz nic, żadnych gadgetów typu skarpetki
        i maska do spania na noc (taki zestaw daje wiele lini na długich lotach ).
        jedzenie w drodze tam... jakis makaron zapieczony z sosem, ja nie zjadłam, plus
        wylot planowany na ok 23 opóźniony był do grubo po 1 w nocy, wiec jak dodasz
        czekanie "planowe" ok 2,5 godz do opóźnienia, to można było świra dostać - część
        lotniska wiedeńskiego po której chodzisz transferując sie jest śmiesznie mała i
        nic na niej nie ma... wyszlismy na spacer i zjedzenie czegoś poza lotnisko.

        powrót dużo lepiej. jedzonko rewelka - po 3 tyg "fried rice" i curry sznycelek
        wiedeński bez smaku był niebem w gębie :-) do wyboru były też Tajskie kluski -
        ciekawe czemu wszyscy brali sznycelek :-D tym razem airbus nowszy, każdy ogladał
        własny filmik lub grał sobie w coś na własnym ekranie. lot o czasie, bez
        opóźnień, bagaż poleciał i wrócił razem z nami, za co duży plus!

        bez rewelacji ale za te cenę uwazam ze serwis ok. nie wiem czy bym dała 500pln
        wiecej zeby dostać kolejną maseczkę na oczy :-D
        • amused.to.death Re: Tajlandia na własną rękę 28.09.06, 13:07
          najtańszy jest zazwyczaj aeroflot lub aerosvit.
          Ja za swój bilet zapłaciłam 2600, moi znajomi 2400.

          Ja wiem, że niektórzy narzekają ale mi się równie dobrze lata aeroflotem jak np. lufthansą.
          :)
      • Gość: Bodek Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.evergreen-marine.de 28.09.06, 12:46
        Czesc co do biletow to poszukaj tutaj:
        www.lataj.pl/pliki/promocje-lotnicze.php
        www.lufthansa-city-center.pl/supertour/index.php?pid=112
        i jesli nie boisz sie bardziej skomplikowanych podrozy to mozesz poszkac
        biletow w UK. Po prostu wpis w Google : "cheap air ticket", "cheap air fare" z
        dopiskiem "UK" a znajdziesz strony z wyszukiwarkami biletow a do Londynu udasz
        sie low costem. Uwiesz mi jak dobrze pokombinujesz to mozna 300-500 (albo i
        wiecej) zl zaoszczedzic.

        Ja tez jade do Tajlandii 31 pazdziernika, ale lece przez Singapur. Kosztowalo
        mnie to 2500 PLN, stamtad low costami mozna do BKKu poleciec za 250-300 zl w
        obie strony. Choc ja osobiscie podajde koleja przez Malezje na poludnie
        Tajlandii.
        Powodzenia i pozdrawiam
        • kiwigirl Re: Tajlandia na własną rękę 28.09.06, 14:35
          my swój bilet kupiliśmy przez portal aero.pl tam bilet austriana był kilkaset
          pln tańszy niż ten sam bilet na ich własnej stronie. system działa szybko,
          przesyłają zaraz po automatyznej rezerwacji własne potwierdzenie, wykup biletu
          był bodaj do 4 dni od rezerwacji, płatny przelewem. bileciki oczywiście
          elektoniczne, "działały" bez zarzutu :-)
          • krzysztof.cukier Re: Tajlandia na własną rękę 30.09.06, 02:46
            Ostatnio były promocje na linie charterowe Condor po 199EUR w jedną stronę.
            Wylot z Niemiec. www.condor.de
            Ja kupiłem bilet na dłużej niż miesiąc,na linie tureckie za 3200zł
            Co ciekawe ten sam bilet na stronie www.letenky.cz/ był o ok.200 zł
            tańszy. Niestety o stronce dowiedziałem się za późno.
            • cleopathre Re: Tajlandia na własną rękę 02.10.06, 11:47
              Ja kupiłam w piątek bilet przez SAS, ponieważ mieszkam w gdyni i interesował
              mnie lot z Gdańska. Zapłaciłam z 2 bilety 6300 ( cena ze wszystkimi podatkami i
              z wystawieniem biletu ). Lecimy 24 paź, wracamy 21 listopada. Z Gdanska to
              najlepsza opcja..mozna tez lufthansą albo swiss airem.
      • Gość: psik Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.acn.waw.pl 19.11.06, 20:49
        własnie zapłaciłem , choc rezerwację zrobiliśmy 2 miesiące temu. 2780 zł
        Warszawa-Moskwa-Bangkok i powrót za 2 tygodnie.
        teraz moze być taniej (bo $ spadł) , albo drozej (bo idą świeta).
    • Gość: nafplio Re: Tajlandia na własną rękę IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.11.06, 13:18

      Najwspanialsze moje wakacje jak do tej pory. Spędziliśmy z mężem 1 miesiąc w
      Tajlandii ( Bangkok + Phuket, Phi-Phi, Coral, Samui i inne wysepki ).
      Poruszaliśmy się na miejscu taksówkami( w bankgkoku , samlotami ( Banghok-
      Phuket-Samui-Banghok ) i skuterami na miejscu, a spaliśmy w sredniej klasy
      hotelach i jedliśmy tylko w restauracjach z obawy na potencjalne zachorowanie
      na jakieś świństwo. Przy tym wszystkim nigdzie do tej pory nie zapłaciliśmy tak
      mało. W Europie taki rozbój wykończyłby nas finansowo, a tam ...
      Polecam Tajlandię tylko na właśną rękę, zorganizowane wyjazdy są w paskudne,
      zatłoczone miejsca.
      W tym lutym 2007 marzy mi się powtórka z rozrywki, tylko nasz synek właśnie
      skończył 1 - wszy rok swojego życia i zastanawiam się czy to nie będzie za
      uciążliwa podróż.
      Jeśli chcesz jakiś szczegółowych informacji napisz: nafplio@poczta.onet.pl
      pozdrawiam
Pełna wersja