natasha20 11.03.03, 13:08 Jak najlepiej zaopatrzyć się w forsę jadąc na Krym (i duuuuużo podróżując)? Lepiej mieć gotówkę, czy na koncie? Jak z dostępem do bankomatów? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: acton Re: pieniądze na Ukrainie IP: *.net.pl 11.03.03, 18:49 Aż tak dużo kasy nie trzeba, żeby się znowu o nią tak obawiać:) Byłem miesiączek i bazowałem na dolarkach. Nie przypominam sobie by były tam bankomaty, ale też ich nie szukałem. Z drugiej strony Ukraina, choć biedna to nie jest "trzeci świat". Generalnie powinny być w większych miastach. Aha, po drodze większe miasta są tylko 3 (Sewastopol, Jałta i Kercz- to ostatnie najmniej komercyjne i warte zobaczenia nawiasem mówiąc), w miejszych miejscowościach mogą być problemy. Nie widzę jednak problemu, by wziąć część kasy do portfela, resztę pochować w saszetce z paszportem itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jht Re: pieniądze na Ukrainie IP: 212.182.32.* 12.03.03, 09:17 chowac z paszportem ,zeby buchneli ci kase razem z dokumentami ,albo inny wariant podchodzi milicja dajesz dokumenty i dolary .bankomaty sa w jalcie nad bulwarami nawet kilka a z wiekszych miast to obiezyswiat zapomnial ,o stolicy krymu simferopolu nie wspominajac o turystycznej teodozji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acton Re: pieniądze na Ukrainie IP: *.net.pl 12.03.03, 14:21 A gdzie trzymasz paszport, żeby Ci nie buchnęli? Ja trzymam w bezpiecznym miejscu i również w tym miejscu mogę trzymać kasę. Odnośnie trzech miast, które wymieniłem, to jeśli zajarzyłaś/-eś napisałem z lekką ironią. Są to trzy największe miasta po drodze. Symferopolu nie liczę, bo jeździ się tam z musu, a w Teodozji też niewiele można ciekawego znaleźć (bardzo zaniedbane ruiny fenickie, zapuszczone cerkiewki i zabytkowa fontanna, którą pijaczki przerobiły na popijalnię. Mówiąc o kasie z paszportem jednak zakładam, że można mieć inteligencję, żeby kasy nie dawać milicji:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natasha20 Re: pieniądze na Ukrainie IP: *.MultiCon.PL 12.03.03, 16:12 Dzięki! Też się właśnie wybieram na miesiąc. Pocieszyłeś mnie, że nie jest potrzebna fortuna Rockefellera, by poobjeżdżać ;-) Jakby przyszły Ci do głowy jeszcze jakieś dobre rady, to bądź dobrym człowiekiem i podziel się... Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acton Re: pieniądze na Ukrainie IP: *.net.pl 12.03.03, 21:54 Byłem 2 lata temu, więc zawsze coś mogło się zmienić. Byłem we wrześniu i ceny wówczas są znacznie niższe niż lipiec/sierpień. Porównując ceny z kumplem (był w sierpniu) różnice cen były spore. Podam Ci moją traskę: Symferopol - Bakczysaraj - Sewastopol - Ałupka (baza wypadowa) - Foros (super widoczki, warto połazić tam po tych górkach), Jałta i okolice w tym Aj Pietria, Wielki Kanion Krymu, Ajudah itp.- Sudak, Nowy Świat (koniecznie!!!) - Teodozja - Kercz (stąd przepłynęliśmy się promem do Rosji (2$), by posiedzieć tam kilka godzin na granicy)- Dżankoj - Lwów. Noclegi u babć bez problemu. Targuj się ostro, nie płaciliśmy więcej niż 2$ za nocleg (nieźle, ale Ukrainki, które poznaliśmy i tak stwierdziły, że płacimy kokosy). W sezonie może być znacznie drożej. Jak nie pojedziecie do Nowego Światu, to tragedia. Jest przepięknie, my spaliśmy pod gołym niebem:) Jeśli chodzi o przewodniki, to prawdopodobnie najlepiej kupić Pascala i Bezdroża. Pascal ma lepsze info praktyczne, ale nie ma informacji na wschód o Sudaku. Bezdroża w miarę łanie uzupełniają braki Pascala. Nie wiem, może wyszło coś nowego. We wrześniu za 1000 zł można było poszaleć:) Odpowiedz Link Zgłoś
natasha20 Re: pieniądze na Ukrainie 14.03.03, 17:09 No cóż... My jesteśmy nieco uzależnione od dziewczyny, która w pewnym sensie nas zaprasza do siebie (jest Ukrainką), dlatego wybieramy się w sierpniu. Nocować zamierzamy u jej znajomych i pod namiocikiem ;-) Mam jeszcze pytanko; wiesz może o jakichś problemach z podróżowaniem? Jeszcze raz WIELKIE dzięki za to, że poświęcasz czas nieobeznanym studentkom ;- ) Odpowiedz Link Zgłoś