KENIA - styczeń prośba o radę

IP: *.ztpnet.pl 01.11.06, 17:30
Wybieram się po raz pierwszy. Wszystkie wskazówki mile widziane, jaka pogoda,
ubranie co ze szczepieniami, co warto zwiedzać ( preferowany hotel w
okolicach Mombasy ), jaki hotel proponujecie, jaką walutę brać, jakie
adaptery do kontaktów itd. Z góry dzięki wszystkim za cenne wskazówki.
pozdrawiam
PEPE
    • Gość: Kenio Re: KENIA - styczeń prośba o radę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 23:47
      A może szukasz towarzystwa ? chętnie się wybiorę?
      ile planujesz wydać i masz już jakieś biuro?
    • Gość: Kenio Re: KENIA - styczeń prośba o radę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 23:48
      Jakbyś był zainteresowany towarzystwem, to podaj maila
      • Gość: PEPE Re: KENIA - styczeń prośba o radę IP: *.ztpnet.pl 05.11.06, 09:42
        majpio@wp.pl
      • Gość: iwona Re: KENIA - styczeń prośba o radę IP: *.acn.waw.pl 07.11.06, 09:07
        Kupiliście pobyt?
        Też się wybieram w styczniu.
        Zastanawiam się czy lecieć z farnkfurtu czy berlina(bliżej).
        Skąd lecicie?
    • lamciad Re: KENIA - styczeń prośba o radę 07.11.06, 16:04
      Ja lecialam z Wiednia z biurem Medtur.
      Polecam hotele na poludnie od Mombasy,bo sa tam i ladne plaze i lepsze hotele
      niz na polnocy.Osobiscie na nic sie nie szczepilam i nie bralam
      antymalarykow-jak dotad zyje;)Styczen i luty to najcieplejsze miesiace.Ja bylam
      na przelomie sierpnia/wrzesnia,czyli w tamtejszej zimie i bylo mi naprawde
      goraco i duszno,wiec nie chce myslec co tam sie dzieje latem.W kazdym razie,nad
      samym oceanem bedzie na pewno bardzo przyjemnie.
      Najlepsza waluta jest Euro oraz ichniejsze szylingi.Na dolara zaczynaja krzywo
      patrzec,ale tez przyjmuja.
      • Gość: iwona Re: KENIA - styczeń prośba o radę IP: *.acn.waw.pl 09.11.06, 10:37
        dzięki za odp Lamciad
        (wszystkiego najlepszego z okazji ślubu)

        Też mam oferty od medtur.
        Boję się trochę dolotu do frankfurtu
        (że samolt nie wystartuje z pl albo, że się spóźni
        i z dalszej podróży nici, a frankfurt daleko...)


        Czy pobyt jest dobrze zorganizowany przez medtur?
        Leciałaś fischem czy już go nie było?

      • Gość: PEPE Re: KENIA - styczeń prośba o radę IP: *.ztpnet.pl 09.11.06, 18:53
        Dzięki - a jakieś przykładowe ceny ? Rozumiem EURO w jak najdrobnejszych
        nominałach ? Bilon też przyjmują ?
        pozdrowienia
    • Gość: iwona Re: KENIA - styczeń prośba o radę IP: *.acn.waw.pl 09.11.06, 15:17
      Mam jeszcze jedno pytanie.
      Dużo hoteli nie ma oferty all inclusive.
      Jakie są ceny napojów, drinków.
      dzięki za info z góry
    • claris1 Re: KENIA - styczeń prośba o radę 09.11.06, 19:20
      Jeśli chodzi o szczepienia to na pewno dotyczy to wirusowego zapalenia wątroby
      A i B. Więcej na ten temat tzn. jakie dokładnie szczepienia, na czym polegają,
      przed jakimi chorobami chronią itd. znajdziesz na www.szczepienia.pl. W kwestii
      malarii natomiast polecam www.malaria.com.pl. Tam też jest mapka z rejonami
      świata zagrożonymi malarią, informacje na temat profilaktyki, samej choroby
      itd. Kenia jest oczywiście rejonem, w którym ryzyko malarii tropikalnej jest
      duże. Dodatkowo malarii odpornej na chlorochinę. Dlatego zaleca się leki
      zawierające inne substancje Np.: Malarone (atovaquone/proguanil). Kosztuje ok.
      190 za opakowanie (12 sztuk). Wydawany jest z przepisu lekarza. Rozpoczyna się
      przyjmowanie 24-48 godzin przed przyjazdem w region zagrożenia, przyjmuje się
      podczas pobytu, a następnie przez 7 dni po opuszczeniu danego miejsca.
    • kaska118 Re: KENIA - styczeń prośba o radę 11.11.06, 06:30
      Brac dolary.
      Brac cieple ubranie na wieczory i noce.
      Zaszczepic sie koniecznie.
      Butelke z procentami, do posilkow jeden kieliszek, zabezpieczy przed problemami
      z bakteriami, a z toaletami roznie bywa.
      Jesli nie jedziesz na safari, wykupic koniecznie.
      Aparat fotograficzny zabrac, oj duzo zdjec mozna zrobic (co mozesz sprawdzic na
      www.kaskasikora.com)
      A na koniec uwazac, na tubylcow i na zwierzeta to nie jest ZOO.
      Ja po Kenii zakochalam sie w Afryce.
      A!!!!!!!!!! Na miejscu kup cos na potwory latajace, nasze srodki nie dzialaja:)
      Pozdrawiam
      Kaska
    • lamciad Re: KENIA - styczeń prośba o radę 14.11.06, 14:18
      My lecielismy African Safari Airways,to prywatne linie nalezace do ASC(czyli
      to,co sprzedaje m.in.Medtur).Wybralismy Wieden,bo tam najlatwiej dojechac
      samochodem,ktory potem zostal na dwa tygodnie na parkingu lotniskowym za 50
      Euro(taka jest cena dla podroznych lecacych z ASC).My bylismy ze znajomymi,wiec
      koszty paliwa i parkingu wyszly niewielkie.Szczerze mowiac nikt,kogo poznalismy
      na miejscu nie korzystal z opcji "dolotu",wszyscy dojezdzali samochodami.
      Jezeli chodzi o hotele...w ASC sa rowniez 5*,ale nie wiem,czy Medtur ma ja w
      swojej ofercie.Za naszego pobytu 3 z 8 hoteli byly wylaczone z uzytku(wiadomo to
      nie szczyt sezonu).Zamieszkalismy w 3*(Coral Beach i Palm Beach),ktory byl tam
      najwczesniej wystawiony i chyba dawno nie remontowany.Luksusow tam nie
      zaznasz,ale nie ma tragedii.Jedzenie troche monotonne,ale my smialo i pewnie
      wchodzilismy do tych lepszych hoteli i nikt nas nigdy nie zatrzymal.Ogolnie
      rzecz biorac dla nas akurat hotel nie byl priorytetem,chcielismy zaobaczyc
      egzotyke i z takim nastawieniem tam pojechalismy.Na roznych forach byly opinie o
      ASC,ale na Boga,za niecale 3 tys zl nikt przy zdrowych zmyslach nie oczekuje
      luksusu!!!
      A teraz ceny...NIE KUPOWAC NICZEGO W HOTELACH!!!Wystarczy wziac taxi i jechac do
      Mombasy i wszystko mozna kupic za grosze.Duperele typu bransoletki,naszyjniki to
      koszt 1 Euro.Wszedzie nalezy sie targowac.Za taxi do restauracji dla 8
      osob,taksiarz czekal na nas az zjemy( 3,5 godziny),potem pojechal z nami na
      dyskoteke,mielismy tylko co prawda zobaczyc...ale zostalismy na dluzej:)-wiec po
      20 minutach patrzymy,idzie nasz Paul,myslimy ze chlop na wku..e,a on zaczyna
      bawic sie z nami na parkiecie!!!Za cala przyjemnosc zaplacilismy 6
      EURO/bus.Nastepnego dnia zabral nas do miejscowosci polozonej o 120 km,zjezdzal
      do kazdej wsi,jaka tylko chcielismy zobaczyc,wozil nas od knajpy do knajpy,bo
      nie moglismy zdecydowac sie na konkretna,potem kazalismy sie zawiezc w jakies
      fajne miejsce do kapieli w oceanie,Paul malo na plaze nie wjechal,zebysmy tylko
      nie mieli zbyt daleko do wody.W czasie gdy my pobieralismy kapiele w cudownej
      zatoczce z blekitna woda i mieciutkim piaskiem Paul pilnowal ciuchow i ogadal
      zdjecia na naszych aparatach cyfrowych.Za calutki dzien wozenia wzial od nas 40
      Euro/bus.Jeszcze poprosilismy go,zeby zabral dzieci wracajace ze szkoly,ktore
      czekaly na "stopa" i upewnial sie biedaczek czy na pewno tego chcemy:)))A tu
      nagle wlazlo tych murzyniatek i murzynek tyle,ze ledwo sie drzwi
      zamknely!Niemalze na glowach nam siedzialy:)Na samym przodzie,gdzie byly dwa
      miejsca siedzialy dwie kobity z 6 dzieci!Oj ubaw mielismy po pachy.Przygoda
      niesamowita.I to wlasnie dla nas bylo najwazniejsze-przygoda.A hotel...byleby
      ciepla woda byla i klozet na chodzie;)
      Jeszcze kilka slow o walucie.Tak jak wspominalam najlepiej miec Euro i na
      miejscu wymienic tyle,ile czlowiekowi potrzeba na zakupy.Za wszystkie wycieczki
      lepiej placic w euro lub w dolarach,bo szylingow byloby tyle,ze jeden portfel to
      za malo.
      W razie jakichkolwiek pytan,prosze smialo.
Pełna wersja