Do doswiadczonych podroznikow! (Azja)

03.11.06, 21:04
Pierwsza przymiarka do podrozy:
Thailand (Bangkok)- Kambodza - Malezja - Filipiny - Wietnam - Laos -Thailand
(Bangkok)
Do tej trasy byscie jeszcze mieli ochote dorzucic? Sumatre? Jave? Moze
Taiwan?
W planach 30 dni na przelomnie luty/marzec.
Jak najlepiej przemieszczac sie miedzy wyspami? Plywajac czy fruwajac?
Z gory dziekuje za podzielenie sie doswiadczeniem.





    • wrobelptak 30 dni to za duzo...doloz wiecej miejsc jeszcze! 03.11.06, 21:26
      Czy twoja podroz to ma byc "zaliczenie" ilosci pokonanych kilometrow?
      czy tez konkretnie planujesz cos ciekawego zobaczyc?

      Na serio, skoncentruj sie na jednym maksymalnie dwoch miejscach
      i wtedy wiecej skorzystasz niz z gonitwy za czasem oraz przybycia
      punktualnego na miejsce nastepnego odjazu.

      Natmast jesli dalej twoje plany sa jak napisales- polecam przeloty samolotami,
      i dodaj jeszcze Java, Sumatra, obok jest Bali,
      po drodze lekko w lewo lezy Borneo
      i oczywiscie Filipiny,
      dopiero potem zalicz Taiwan.

      Nie planuj za dlugo spac...bo stracisz ogladanie widokow!

      Powodzenia zycze marzycielu drogi.
    • amused.to.death za mało czasu..... 03.11.06, 21:58
      na takie plany,
      chyba, że faktycznie chcesz gonić gonić gonić....
    • Gość: magda Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) IP: *.tpgi.com.au 03.11.06, 22:02
      na taka trase to ze 2 miesiace minimum. jesli chcesz cos zobaczyc a nie tylko
      przeleciec przez te kraje to zdecydowanie odpusc filipiny. ja bym zostawila
      tylko tajlandie i kambodze. 30 dni to w sam raz na te dwa kraje
      magda
      www.flickr.com/photos/magdabis
      • hm95 Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 13.11.06, 22:52
        A najlepiej to wybierz sobie na te 30 dni jeden kraj (np. Kambodze) plus kilka
        dni w stolicy Tajlandii.

        Pozdrawiam,
        HM

    • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 03.11.06, 23:10
      Bardzo Wam dziekuje za cenne info. To jest swiezy pomysl (Z ostatniej imprezy :-
      ) Wyruszamy w szostke.. W bardzo , wesolym, miedzynarodowym towarzystwie :-) Te
      30 dni to jest max, na ktory mozemy sobie pozwolic. Ok, wiec za Wasza rada
      najprawdopodobniej Sumatra, Java i Taiwan odpadaja (Bali rowniez, po to wyspa
      na romantyczny, luksusowy wypad, a my tym razem bedziemy raczej gustowac w
      hostelach).
      Wlasnie przygladam sie zdjeciom tamtejszych wybrzezy i zastanwaim sie jak jest
      z dostepem do wireless (niekonieniecznie tych zabezpieczonych:-) w tamtejszych
      regionach... Ktos wie?
    • Gość: Janusz A dlaczegoz by nie ? IP: *.dip.t-dialin.net 04.11.06, 10:11
      1. W zasadzie jest mozliwe, bo tak naprawde to prawie wszystkie te kraje maja
      do zaoferowania ciekaw miejsca ktore mozna "zaliczyc" w 3-4 dni (Kambodza,
      Laos) lub 6-7 dni (Tajlandia, Malaisia, Vietnam) Filipiny turystycznie nie maja
      zupelnie nic do zaoferowania (poza plazami i kobietami).. A wiec jak
      najbardziej mozliwe..
      2. WI-FI-lan
      w Bangkoku:
      www.stickmanbangkok.com/wifi.htm
      W Malajzji (KL wiele i bez problemow)
      wszedzie indziej cale mnostwo internetowych kafejek za grosze

      pozdrawiam
      janusz
      • bonzee Re: A dlaczegoz by nie ? 04.11.06, 11:44
        Dzieki Janusz!

        Z tego co widze to nie ma jakiegos 'fast ferry' z Singaporu do Kutching. Myle
        sie? Ciekawe jak wyglada przewoz pasazerski miedzy filipinskimi wyspami. Czy to
        cos w stylu promu kursujacego miedzy Kowloonem a Hong Kongiem?
    • Gość: neronek Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.06, 12:25
      witaj!
      moze nie jestem aż tak zaprawiony w Azji ale coś nie coś o niej wiem
      Byłem w Chinach ,Hongkongu ,Tajlnadii ,Kambodży , Laosie i Birmie a juz 5
      lutego wylatuje do Wietnamu
      niestety w/g mnie w 30 dni nie warto sie wybierac w tak długa podróż nie
      wyrobisz sie z czasem
      A chyba że w gre wchodzi Bardzo szybie podróżowanie samolotami a są bardzoo
      tanie / www.airasia.com/ , ale to i tak za mało czasu proponuje skupić sie na
      poczatek np na całej Tajlandii no moze zachacz o Kambodże Angkor Wat 2 dni w
      Angkor to minimum!
      napewno starczy czasu a będziesz bardziej wyluzowany i zrelaksowany w
      podróży
      plaże to najładniesza w/w mnie jest Ko Phi PHi /Tajlandia/ jade tam około 25
      lutego 2007
      reszte zobacz na zdjeciach i relacjach
      pozdrawiam
      neronek
      neronekbyd.blog.onet.pl/oraz
      neronek1.blog.onet.pl/
      miłego pobytu w Azji
      ps
      dla mnie nie ma na świecie lepszego miejsca jak Azja :
      kolorowa , bezpieczna ,ciepła i tania !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 04.11.06, 21:21
        Interesujace realcje (Tak naprwde to my Tajlandie tym razem chcemy potraktowac
        po macoszemu, gora pare dni)

        > dla mnie nie ma na świecie lepszego miejsca jak Azja :
        > kolorowa , bezpieczna ,ciepła i tania

        I biedna.

        Tak aprropos tych 30 dni, ktore przeznaczamy na wyprawe.Twierdzicie ze za
        krotko? Osobiscie nie wiem czy dalabym rade dluzej jako turystka (nawet
        jakbysmy mieli wiecej czasu). Z jednej strony olbrzymia ciekawosc poznawcza, a
        drugiej przerazenie na mysl o zwyklej biedzie, glodzie, zebrzacych dzieciach
        wszedzie dookola.
        • amused.to.death Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 04.11.06, 21:32
          nie wszyscy są biedni.
          niektórym się tam naprawdę fajnie wiedzie.
          Byłam w bardzo wielu np. tajskich domach - naprawdę w niektórych przypadkach bardzo chętnie bym się zaminiła na miejsce zamieszkania....
          • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 04.11.06, 21:43
            Tailandia jest najbogatszym z krajow, ktore mamy zamiar na przelomnie lutego i
            marca zobaczyc (Chociaz i tam pewnie jest nie za wesolo).

            Bedziemy rowniez w Kambodzy, Losie, Wietnamie i Filipinach..
            • kawasi Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 05.11.06, 00:42
              bonzee co Ty bredzisz o tej biedzie ??? Wracajac z Bankgoku, Singapuru, czy
              Kuala Lumpur do Wawki mam zawsze wrazenie, ze skoro tam jest trzeci swiat to ja
              wyladowalem co najmniej w piatym. Oczywiscie przesadzam, ale z ta bieda
              zwlaszcza w Tajlandii czy Malezji to spokojnie. Oczywiscie nie mowimy o
              Singapurze, kt. jest milion lat swietlnych przed nami. A z moich obserwacji
              przepiekny, a jeszcze wciaz nie doceniany Vietnam za jakies 10 lat przegoni nas
              w rozwoju bez problemu
              • kawasi Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 05.11.06, 00:48
                i jeszcze jedno Indochiny i generalnie Azja Pld Wsch to nie Indie - gdzie
                faktycznie pod drapaczem chmur leza chmary wyglodnialych zebrakow, gdzie idac
                ulica jedno dziecko rzuca Ci na stopy krowie lajno, a drugie wrzeszczy, ze za
                cwierc dolara Ci je wyczysci.
                Za 10 dni lece ponownie do Singapuru / Kuala Lumpur i na cudowne Borneo :) tym
                razem do Kuching, wczesniej bylem w okolicach Kotakinabalu
              • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 05.11.06, 11:19
                Malezji i Laosu nie wrzucalabym naprawde do jednego worka.

                en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)_per_capita
                Naczytalam sie realacji ludzi, ktorzy przemiarzyli te trase.
                Na wlasne oczy przekonam sie niedlugo.
                Ty pewnie byles w Tajlandii i Malezji i na tej podstawie wnioskujesz, ze w
                Kambodzy tez maja co do garnka wlozyc, bo to w sumie niedaleko...
    • Gość: neronek Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 12:01
      bieda !! no nie w Tajlandii ze swiecą szukac biednych brudnych po smietnikah
      szukajacych
      ok w Kambodzy i Laosie tak ! sam widziałem ale nie jest to aż tak tragicznie
      jak sobie myslisz
      neronek
      • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 05.11.06, 17:48
        > aż tak tragicznie
        > jak sobie myslisz

        A napatoczyles sie gdzies w tych rejonach na male niedozywione dzieci (czesto z
        krzywica) zebrzace o kase?

        Pozdrowienia.
        • kawasi Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 05.11.06, 19:41
          oj bonzee :))) Bylem w Vietnamie, Kambodzy, Tajlandii, Malezji i Singapurze.
          Bieda owszem jest w tych krajach tak jak i w Polsce np w popegeerowskich
          wsiach. Nie bylem w Laosie. Z tych co wymienilem to najbiedniejsza wg mnie
          jest Kambodza, ale tez bez przesady, dzieci maja co jesc i w co sie ubrac.
          Jesli Twoim przeslaniem w podrozy jest chec zobaczenia prawdziwej biedy to jedz
          do Sierra Leone, czy srodwkowej Afryki ;) Ale domniemam, ze tak nie jest. Coz
          tak jak samam napisalas gdy bedziesz osoadzisz sama to co zobaczysz, wg mnie
          bedziesz mile rozczarowana.
          • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 05.11.06, 20:17
            No wlasnie nie za bardzo mam ochote ta prawdziwa biede ogladac.Kraje III swiata
            jakos kompletnie mnie turystycznie nie pociagaja.
            • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 05.11.06, 20:23
              > wg mnie bedziesz mile rozczarowana.

              Moze nie rozczarowna, ale poprostu uradowana.
              Wczoraj spedzialam pol dnia czytajac wszelkiej masci relacje na internecie i
              naprawde sporo jest refleksji na ten temat.
            • Gość: anka Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.11.06, 01:03
              W 2 miesiące przemierzyłam 2/3 twojwej planowanej trasy i było to dużo za mało.
              Z bólem serca omijałam miejsca, które powinnam była zobaczyć.
              Nie mogę się więc wypowiadać autorytatywnie, ale w sumie bieda tak naprawdę
              widoczna była w kambodżańskich wioskach, no i przy samej granicy - nagle tłumy
              zebrzących ludzi, w tym dzieci.
              Laos też nie jest bogaty, ale tam żebrzących właściwie nie ma, a ludzie mają
              mniejsze oczekiwania i nie wyglądają na nieszczęsliwych, dzieci nie wygladają na
              głodne. Przynajmniej na trasach turystycznych, a przy tak szerokich planach na
              pewno nie dotrzecie gdzieś głebiej.
              • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 06.11.06, 15:49
                > W 2 miesiące przemierzyłam 2/3 twojwej planowanej trasy i było to dużo za
                mało.
                > Z bólem serca omijałam miejsca, które powinnam była zobaczyć.

                Wiesz poki co to my sie dorabiamy (rozumiem ze wiekszosc tej grupy szczescliwie
                odziedziczyla spadek badz wygrala w totka, wiec miesiac urlopu czy dwa
                miesiace... who cares...) My natomiast trzesiemy d..kami zeby utrzymac pensje,
                ktore mamy. Ja nawet cykam sie prosic o miesiac bezplatnego urlopu :-)
                Krwiozerczy kapitalizm!

                A tak wracajac do tematu. Wiesz bedziemy speedowac jak japonscy turysci a jak
                nam sie cos spodoba to wracamy w niedalekiej przyszlosci. Easy...

                > Przynajmniej na trasach turystycznych, a przy tak szerokich planach na
                > pewno nie dotrzecie gdzieś głebiej.

                Oczywiscie, ze dotrzemy (tam gdzie chemy)!

                Rowniez wszystkiego dobrego!
                • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 06.11.06, 15:55
                  Ania, ten post moj powyzej to przez przypadek, nie bierz tego personalnie..
                  Dzieki, ze podzielilas sie wrazeniemi, a temat biedy to moze juz zostawmy, to i
                  tak nie ta grupa...
                  Pozdawiam serdecznie.
                  • kawasi Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 07.11.06, 19:51
                    Bonzee zatem witaj w klubie trzesacych gadkami :)))) Urlopy jakie biore to trzy
                    tygodnie i wtedy wyjezdzam. Tygodniowy urlop to ukochane wspinaczko-narty w
                    Aplach. Wiecej dni urlopowych, tak na wyjazdy niestety juz nie ma. I tak masz
                    26 dni, 15 to Azja, 5 narciochy, a pozostale 6 rozchodzi sie na rozne
                    bubelotki. A i jeszcze jednio, ja osobiscie, w totka nie wygralem, ale ...
                    gram :))). Pozdrowka i milej, wspanialej podrozy
                    • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 08.11.06, 18:06
                      Wszystkiego dobrego. No i wygranej w totka!
                • Gość: anka Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.11.06, 20:55
                  Ja też mówiłam,że tu trzeba wrócić ale jest tyle świata do obejrzenia i tak mało
                  czasu... Urlop zbierałam przez 2 lata i chyba cudem udało się go odebrać w całości.
                  Natomiast teraz też bałam się poprosić o tydzień urlopu bezpłatnego - wszyscy
                  zostali a ja sama wracałam do kraju. A w kraju juz czekało wymówienie. Jak teraz
                  mi żal, że nie zostałam do końca.
                  A 2 miesiące wolnego, a nawet więcej, można mieć też na emeryturze. Trzeba tylko
                  troche cierpliwie poczekać.
                  • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 09.11.06, 23:23
                    > Natomiast teraz też bałam się poprosić o tydzień urlopu bezpłatnego - wszyscy
                    > zostali a ja sama wracałam do kraju. A w kraju juz czekało wymówienie.

                    Samo zycie. Ja jestem na kontrakcie (podobne zasady jak w Polsce umowa o
                    dzielo). Czyli tak naprawde urlopu platnego nie mam...

                    Ale przyjdzie kiedys ten piekny (juz niedlugo!) i to ja bede tym, na ktorego
                    sie zaiwania, a nie tym, ktory zaiwania na kogos hehe.
                    Mowie Ci wlasna firma :-)

                    > A 2 miesiące wolnego, a nawet więcej, można mieć też na emeryturze. Trzeba
                    tylk
                    > o
                    > troche cierpliwie poczekać.

                    Emerytura, to jeszcze kosmos! Na razie ma byc szybko i intensywnie ;-)
    • kaska118 Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 11.11.06, 06:39
      Ja Wietnam wspominam jak horror. Stolica Hanoi wyglada jak wiocha, ale budynek
      polskiej ambasady jest ladny:) Wyspy wygladaja jak te w Tajlandii, nie w
      Tajlandii sa ladniejsze. Jedzenie jest oblesne i niezjadliwe. Polecialam tam po
      pobycie w Hongkongu, to byl szok. Tajlandie lubie, ale Macao jest tez parszywe.
      Pozdrawiam
      Kaska
      • amused.to.death Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 11.11.06, 12:17
        to chyba pierwszy negatywny głos jaki słyszę o Wietnamie, wszyscy, których spotykałam do tej pory byli zachwyceni - zwłaszcza jeśli mogli pobyć tam trochę dłużej.

        Ja jeszcze nie byłam, ale mam nadzieję, że kiedyś.
    • besir1 Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 12.11.06, 09:00
      Bonzee weez sobie powaznie ten czas do serca, bo jesli bedziesz chciala zbyt
      wiele to tak naprawde nie zobaczysz niczego, a tym bardziej nie doswiadczysz.
      Samoloty lataja tylko pomiedzy glownymi punktami. Dalej zostaja niemal
      wylacznie autobusy, w Tajlandii, czy Wietnamie na glownych kierunkach rowniez
      pociagi. Pamietaj, ze poza Tajlandia srednia predkosc autobusu wacha sie
      pomiedzy 15-20 km/h i cokolwiek nie zrobisz, jakkolwiek bys nie chciala -
      szybciej nie bedzie :) Gdybym byl na Twoim miejscu - darowalbym sobie bardzo
      juz scocacolowana i zmacdonaldsowana Tajlandie i raczej wybralbym sie na kolko
      BKK do Siem Reap (Angkor Wat) dalej jeziorem i Mekongiem do Phnom Penh, pozniej
      autobusem do Sajgonu przez delte Mekongu. Stamtad pociagiem Sajgon - Hanoi, ale
      niemal co chwwile wysiadajac i czasem dojezdzajac do miejscowosci poza trasa (
      Wietnam jest w tym gronie chyba najatrakcyjniejszym krajem , ale z przykroscia
      stwierdzam, ze najwiecej w nim cwaniactwa) Od Hanoi do Sapa i oczywiscie Halong
      Bay ( koniecznie minimum na 3 dni. Na powrot do Hanoi i stad przelot do
      Vientiane i reszta czasu Laos - od Vientiane na polnoc. 30 dni i tak bedzie
      dosyc napiete, ale daasz rade cokolwiek zobaczyc. Twoja pelna propozycja na ten
      miesiac oznaczalaby , ze cale dnie bylibyscie w trasie, przyjezdzali na miejsce
      wieczorem, szli do hostelu i rano znowu w trase. Nie mielibyscie zupelnie ani
      chwili, aby cokolwiek zobaczyc. Dlaczego polecam najpuierw zobaczyc te krtaje
      zanim Tajlandie? ...one sie szybko zmieniaja. Ich egoztyka zanika warto wiec
      zobaczyc poki nie bedzie za pozno. Tajlandia juz jest zmieniona i tu az tak
      wiele sie nie zmieni. Polecam szczegolnie Laos, ktory ma chyba
      najsympatyczniejszych mieszkancow tego regionu, procz moze bardzo dworskich w
      swoich obyczajach Birmanczykow. ...no wlasnie - inna propozycja to Birma, ale
      tutaj to caly czas i wierz mi na koncu plakalabys , ze tak krotko. Dla mnie to
      najcudowniejszy kraj tego regionu, najbardziej egzotyczny, najciekawszy i
      bezwzglednie najbezpieczniejszy ( Birma od wielu lat okupuje pierwsza pozycje
      na liscie najbezpieczniejszych dal turystow krajow na swiecie, jesli odliczyc
      male ksiestwa typu Lichtenstein, Bhutan, itp) Twoj urlop - Ty wybieraj. Nie
      spedz go jednak w paskudnie niewygodnych autobusach tego regionu!
      • bonzee Re: Do doswiadczonych podroznikow! (Azja) 12.11.06, 19:15
        Dzieki wielkie Besir. Nad Birma musimy sie w takim razie mocno zastanowic.
        Tajlandie sobie praktycznie odpszczamy tym razem (juz postanowione)
        Przemieszczac sie czesciowo bedziemy tymi liniami
        www.airasia.com/site/ph/home.jsp .Troche sie dziwie patrzac na mape
        Filipn z zaznaczonymi promami. Czy tam tylko kursuja promy na dwoch odcinkach z
        (Surrigao-Maasin i drugi z wyspy Samag od miejscowosci Matnog? Jak sie
        najlepiej dostac np. na wyspe Palawan? (airAsia tam nie lata, prom nie plywa).
        Zastanawiamy sie nad rowerami...
        Pozdrawiam.
        • crucero filipiny 13.11.06, 12:01
          polaczen promowych na filipinach jest b.duzo, jedynym problemem moze byc dla
          Was ich czestotliwosc. Biorac pod uwage Wasze zainteresowanie Palawanem
          np.Manila-Puerto Princesa 2x w tyg,16godz., Manila-El Nido 1x w tyg
          www.sulpiciolines.com/
          www.superferry.com.ph/index.asp
          www.cokaliongshipping.com/index.html
          www.transasiashipping.com/
          Samoloty sa szybsza i stosunkowo tania(dla nas)alternatywa. Sprawdzilem
          np.Manila-Puerto Princesa na polowe marca z Cebu pacific, w jedna strone - 11$.
          Ale lataja jeszcze Philippine Airlines, Air Philippines, Seaair i Asian Spirit.
          Nie bylem na Palawanie, ale jesli macie jakies pytania co do "reszty" Filipin,
          to chetnie pomoge. Pamietajcie jednak, ze przemieszczanie sie tam jest dosc
          czasochlonne, a przy Waszej trasie i czasie jaki na to macie, to Filipiny
          troche Was moga "wyprostowac". Choc bez watpienia warto sie tam wybrac- dla
          samej przyrody i bardzo milych ludzi, bo do zwiedzania nie ma tam nic
          interesujacego:)
          pozdr
          • bonzee Re: filipiny 13.11.06, 20:11
            Bardzo dziekuje Crucero. Strzelilam karpia szczerze mowiac czytajac o tym
            promie dwa razy w tygodniu. Oj cos czuje, ze takich niespodzianek czeka nas tam
            wiecej.. Bedzie wesolo!

            Ze na Filpinach nie ma co zwiedzac? To dobrze ;-) Mnie osobiscie najbardziej
            interesuja tubylcy, przyroda.... i linia brzegowa :-)

            Pozdrowienia!
          • beniowski Re: filipiny 13.12.06, 10:00
            Hej, jadę na Filipiny na 3 tygodnie w lutym - jeśli to możliwe, chętnie
            skontaktowałbym się z Tobą mailem w sprawie tego kraju (beniowski@gazeta.pl)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja