na jak długo do Birmy?

04.02.07, 22:26
Ja wiem, że to zależy i że można się śpieszyć lub nie, ale.....chętnie posłucham rad bardziej doświadczonych osób, które były.

W planach jest taka typowa trasa - Yangon, Mandalay, Bagan, Inle Lake. Przewodnik o Birmie podaje, że to może być trasa na 7-10 dni. Inne źródła podają, że dwa tygodnie to może być za mało....
Powiedzmy, że będziemy mogli tak być ok. 1,5 - 3 tygodnie, jednak musimy się odpowiednio wcześniej określić, żeby zarezerwować bilety na samolot.

Każda rada mile widziana. A może rozszerzyć naszą trasę?
    • jetlag1 Re: na jak długo do Birmy? 04.02.07, 23:13
      Tez planuje taka trase, z tym ze polaczana z 3-4 dniowym cruisem na Irradaddy,
      pomiedzy Bagan i Mandalay.
      "The Road to Mandalay" jest preferowanym srodkiem.
      Poswiecamy na cala podroz 10 dni.
      Kiedy sie wybierasz?
      • amused.to.death Re: na jak długo do Birmy? 04.02.07, 23:29
        dopiero w lipcu - wcześniej niestety nie możemy.
        Ty wcześniej? Jeśli tak to mam nadzieję na jakieś relacje:))))

        jedziesz tylko do Birmy?
        Ja w rejonie będę jakieś 1,5 miesiąca i właśnie się zastanawiam jak to wszystko najlepiej rozplanować.

        Tak się cały czas zastanawiam nad tym czasem spędzonym w Birmie - przewodniki twierdzą, że tam się powoli podróżuje. Zresztą nawet moje doswiadczenia z Tajlandii z ubiegłego roku mówią mi, że trzeba planować z zapasem.....
        • jetlag1 Re: na jak długo do Birmy? 05.02.07, 21:55


          > dopiero w lipcu Ty wcześniej? Jeśli tak to mam nadzieję na jakieś
          relacje:))))

          > no to chyba poczekam na Twoje, my dopiero w pazdzierniku, choc to tez nie
          pewne, mam tez cos innego na wokandzie,ale nastepny luty w 100%
          >
          > jedziesz tylko do Birmy?
          nie, chcemy tez polecic do Angkor Wat na pare dni,

          > Ja w rejonie będę jakieś 1,5 miesiąca

          WOW!! lucky you, my dysponujemy tylko 2 tyg plus pare dni,
          dlatego chce skorzystac z miejscowego biura podrozy/przewodnika, zeby miec
          wszystko zalatwione /przeloty, hotele, cruise, ect/
          >
          > Tak się cały czas zastanawiam nad tym czasem spędzonym w Birmie -

          gdzie jeszcze sie wybierasz?

          przewodniki twierdzą, że tam się powoli podróżuje. Zresztą nawet moje
          doswiadczenia z Tajlandii z ubiegłego roku mówią mi, że trzeba planować z
          zapasem.....

          jadac na wlasna reke, napewno, ale masz go dyspozycji sporo.
          • Gość: Adela Re: na jak długo do Birmy? IP: *.eranet.pl 06.02.07, 22:24
            byłam w Birmie miesiąc temu. Podróż lądowa jest tam BARDZO WOLNA!!! trzeba
            założyc 20 km/godz. Nawet jesli autobus czy pociąg jedzie szybciej to ilośc i
            długośc przerw robionych po drodzę skutecznie "wyrobi" taką właśnie prędkośc. A
            birmańskie, lądowe środki transportu do przyjemnych - moim zdaniem - nie
            należą, zatłoczone do granic możliwości autobusy i "taksówki" (hahaha, pick upy
            z 20 osobami na pace)... ja tam byłam 2 tyg i jedyne miejsca, ktore udało mi
            się odwiedzić to Rangun, Bagai i Ilne. Jesli masz tylko 10 dni przeloty
            samolotem będą niezbędne zeby cokolwiek zobaczyć. Samoloty były zatłoczone, bo
            to był peak season i udało mi się kupić bilet tylko na odcinku Inle-Rangun...
            Ogólnie powiem generalizując byc moze: birmański transport lądowy = beznadzieja!
            • Gość: rangoon Moze i beznadzieja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 00:38
              ale jakie emocje.Podrozowalismy 3 lata temu na trasie Pagan - Thazi taksowka z
              specjalnie dobieranym doswiadczonym kierowca droga o jednym pasie ruchu,po
              ktorym pojazdy jechaly naprzeciw siebie do momentu az ktoremus z kierowcow
              puszczaly nerwy i gwaltownym skretem nurkowal na pobocze zaskarbiajac sobie
              wzgardliwe spojrzenie przeciwnika.Nie trzeba dodawac iz najlepiej mialy sie
              zalogi wojskowych ciezarowek,pelny szacunek na drodze.
              A tak generalnie bez przesady,nie podrozuje sie wcale tak wolno,podroz statkiem
              Mandalay - Pagan to jeden pelny dzien,noca i tak nie plywaja,PAgan Thazi
              to pare godzin,Thazi Rangoon to jedna noc by train,Rangoon -KAikyo i z powrotem
              do zrobienia w ciagu dnia lacznie ze zwiedzaniem,w miare spokojnym i zakupami w
              Bago,lot(inaczej sie nie da) Rangoon - Sittway via Ngapali to 2-3dni w
              zaleznosci od polaczen,ale za to z calkiem przyjemnym wypoczynkiem na
              plazy,Sittway - Mrauk U szesc godzin lodzia w jedna strone,aczkolwiek mozna i
              jedenascie.Wszystko zalezy od szczescia w zdobywaniu miejsc i dobrej informacji
              nt.polaczen wszak dostepnej bez wiekszego trudu dla potrzebujacych.Pozdrowienia
              i powodzenia,na pewno warto bo podroz po Birmie to nie tylko przemieszczanie
              sie w przestrzeni ale i w czasie,aczkolwiek z tym ostatnim trudniej z roku na
              rok,no coz generalowie tez potrzebuja kasy zachodniego turysty.
              • amused.to.death Re: Moze i beznadzieja... 16.02.07, 21:10
                > ale jakie emocje

                :)))
                jak się ma czas to takie powolne podróżowanie jest bardzo ale to bardzo przyjemne - po jakimś czasie człowiek przyzwyczaja się do tego co jest wokół i też się przestaje śpieszyć....
                i tak bym właśnie chciała sobie pojeździć.
    • Gość: Tin Tin Re: na jak długo do Birmy? IP: *.pool.einsundeins.de 13.02.07, 18:43

      Birma to moj wymarzony kraj. Tam leci sie z powodu ludzi, ktorych mozna
      podziwiac, ze sa tak mili, goscinni i pomocni, mimo iz generalowie utrudniaja im
      zycie gdzie i jak sie tylko da.
      W Birmie bylam juz 4 razy i jesienia lece 5 raz. Im wiecej czasu sie ma, tym
      lepiej. Birme nalezy zwiedzac w birmanskim tempie, a wiec tempem bawola wodnego,
      wowczas jest to raj na ziemi.
      Naturalnie chce sie widziec Pagan, Inle czy Yangon, ale warto chociaz na jeden
      dzien zapomniec o tym co sie powinno zobaczyc i poobserwowac birmanczykow, ich
      zycie i chec porozmawiania z turystami.
      Lipiec nie jest najlepszym miesiacem na Birme. Albo bedzie jeszcze lalo jak z
      cebra, albo bedzie juz niesamowity upal. Najlepiej, dla nas, jest od polowy
      listopada do marca. Samoloty w lipcu powinny miec duzo wolnych miejsc. NAjlepiej
      korzystac z uslug Air mandalay albo Bagan Air.
      Rangoon- Schwedagon Pagoda-koniecznie wschod i zachod slonca tam spedziec. Placi
      sie za dzien 5 US$ i mozna wchodzic i wychodzic.
      Mandalay minimum 3 dni, Bagan 3 dni, Inle lake z wioska Indein 2 dni. To jest
      naprawde minimum, co pisze. Sa przepiekne trasy do wedrowania nad Inle Lake, ale
      nie wiem na ile cie to interesuje.
      Napisz co cie konkretnie interesuje. Chetnie pomoge Tobie w ulozeniu trasy.
      Mingalaba
      Tin Tin
      • amused.to.death Tin TIn !! 16.02.07, 22:18
        do Birmy mogę lecieć tylko w lipcu lub sierpniu - niestety. Bo tylko wtedy mogę lecieć na dłużej.
        Tin tin - czy masz może skype? albo innego komunikatora? Chętnie bym z Tobą pogadała jeśli to możliwe - po kilku wizytach na pewno masz już dużo doświadczenia:))

        POwiedz gdzie załatwiałaś wizę, w Berlinie czy na miejscu? Bo widzę po IP że jesteś z NIemiec?
        Myślę, że w końcu pojedziemy tam na trzy tygodnie.
        Co mnie interesuje? Dwie rzeczy - pierwsza - zobaczenie tych wszystkich atrakcji o których piszą w przewodnikach.
        Druga - i to nie wiem czy nie ważniejsza, niż pierwsza - spokojne podróżowanie, bez zbytniego pośpiechu, bez zaliczania na czas - chciałabym mieć troche czasu, żeby usiąść, posiedzieć, przejechać się jakimś zwykłym autobusem....... tak sobie niestresująco powędrować.

        Duże miasta lubię ale na krótko - mam to niestety na codzieć. Bardziej też mnie interesują ludzie....
        • Gość: Tin Tin Re: Tin TIn !! IP: *.pool.einsundeins.de 17.02.07, 18:53
          czesc, mam skypa ale nie wiem jak sie do ciebie dostac.
          Pozdrowienia
          Tin Tin
    • Gość: Paweł Re: na jak długo do Birmy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 22:12
      Bylismy w Birmie 15 dni w grudniu i jest to czas aby spokojnie zobaczyć takze
      nie tylko Yangon,Inle,Mandalay i Bagan ale takze np Golden Rock czy Mont Popa.
      Ale najlepiej faktycznie samolotami,są 3 prywatne linie ceny biletów na
      najdłuzsze odcinki do 90$,mozna wynająć tez auto ale nawet przy 4 osobach
      niewiele taniej a drogi fatalne i jazda bardzo męcząca.Najlepszym okresem na
      wyjazd jest listopad-luty w maju już jest gorąco i wilgotno;-))Jeśli zechcesz
      podam wiecej info łąćznie a adresami biur które pomogą np wykupić bilety
      lotnicze,wynając auto itp, pozdrawiam.
      • amused.to.death Re: na jak długo do Birmy? 16.02.07, 21:15
        > podam wiecej info łąćznie a adresami biur które pomogą np wykupić bilety
        > lotnicze,wynając auto itp, pozdrawiam.

        poproszę - wszystkie nowe wiadomości bardzo bardzo bardzo pożądane!!!
        w tamtym roku przydało mi się sporo wiadomości z tego forum na temat Tajlandii, mam nadzieję, że i z Birmą mi pomożecie:)
        • Gość: Paweł Re: na jak długo do Birmy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:15
          Moze podasz maila to wyśle wiecej info ,linków do stron biura podróży które
          załatwiało Nam bilety,samochody i hotele albo troszkę zdjęć (zrobiłem ponad
          2500),pozdrawiam
          • amused.to.death :) 16.02.07, 23:59
            chętnie.
            najlepiej na mail gazetowy: amused.to.death@gazeta.pl
    • Gość: Tin Tin Re: na jak długo do Birmy? IP: *.pool.einsundeins.de 17.02.07, 18:57
      czesc,
      mam skypa, ale nie wiem jak cie spotkac prywatnie tu na tym forum.
      Ja wylatuje 19.2. popoludniu na 3 tygodnie do Jemenu. Moze uda cie sie ze mna
      skontaktowac do tego czasu?
Pełna wersja