Gość: Lomabard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.03, 15:10 Wybieramy sie da dwa mieszki do Meksyku. Czy ktos moze polecic jakies miejsca bez brzuchatych amerykanow (Accapulco) i ryzych niemcow (Cancun). Dzieki POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: k2 Re: dwa miesiący w Meksyku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.03, 17:11 A z ochlanymi Polakami może być? Odpowiedz Link Zgłoś
mojito Re: dwa miesiący w Meksyku 06.05.03, 17:40 Hola Amigo, Oaxaca, Merida, Vera Cruz, Villahermosa, stan Chapas (Palengue), Baja California Sur i Norte. Zyczliwa praktyczna uwaga. Zaczynasz podrozowac. Unikaj stereotypow. Zdejmij klapki z oczu i strzasnij pyl zasciankowosci z sandalow. Acapulco pisze sie przez jedno ce. Pozdrowionka i buen vieje, mojito. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migueluski Re: dwa miesiący w Meksyku IP: 210.82.168.* 07.05.03, 04:57 kochanie Veracruz pise sie lacznie a Chiapas to Chiapas a nie Chapas. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
mojito Re: dwa miesiący w Meksyku 07.05.03, 06:27 Gość portalu: migueluski napisał(a): " kochanie pise" Zgadzam sie :) Ale dlaczego uzywasz blednie wloskiego?/angielskiego? (Pisa). Czy moze chodzilo Tobie o pizze? Medice, cura te ipsum - destitute Romeo. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brutt Re: dwa miesiący w Meksyku IP: *.75.19.34.Dial1.Phoenix1.Level3.net 09.05.03, 08:08 polecam Baja California. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wawelok Re: dwa miesiący w Meksyku IP: 64.8.220.* 12.05.03, 22:53 A kiedy jedziecie ? I mozna sie do Was podlaczyc na 2 tygodnie ? Mnie interesuje Jukatan i piramidy Majow. Gość portalu: Lomabard napisał(a): > Wybieramy sie da dwa mieszki do Meksyku. Czy ktos moze polecic jakies > miejsca bez brzuchatych amerykanow (Accapulco) i ryzych niemcow (Cancun). > > Dzieki > > POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anulka Re: dwa miesiący w Meksyku IP: *.pakosc.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 22:20 W kwietniu wrocilam do Polski po 3 miesiecznym pobycie w Meksyku. Raaaany jak ja chce tam wrocic!!!!!!! Nie daloby sie mnie gdzies w walizce przemycic??? ;)) A tak juz powazniej... Bylam w drugim co do wielkosci miescie Meksyku- Guadalajarze (stan Jalisco), na polnocny wschod od Mexico City (1h samolotem, lub wiele godzin autobusem 9, 12, 15, 20... nie wazne co mowia na dworcu-i tak bedzie dluzej- w Meksyku wszystko jest mozliwe ;)) Bardzo chetnie opowiem o tym miescie, jak i innych miejscach do ktorych udalo mi sie dotrzec, udziele wskazowek itp., ale dzisiaj jestem juz troche podmeczona, wiec to nastepnym razem. W miedzyczasie mozecie dac troszke wiecej szczegolow- co chcielibyscie zobaczyc np. piramidy, kolonialne miasteczka czy moze bardziej nature- lasy, gory, wulkany. A moze bardziej interesuje Was zobaczenie 'prawdziwego' Meksyku- sprobowac pozole, churros czy mole, napic sie aqua freski w upalne dni, przejsc sie po bazarze (tiangis), cieszyc sie ze zwyciestwa lokalnej duzyny pilki noznej razem z polowa miasta, albo tez zwyczajnie usiasc na laweczce w centrum i juz za chwile rozmawiac z Meksykanami, ktorzy sa bardzo otwarci i blyskawicznie nawiazuja znajomosci. Pozdrawiam serdecznie, Anulka Odpowiedz Link Zgłoś