INDIE po raz pierwszy-pls rady dla żółtodzioba :-)

16.06.07, 00:10
Niestety to nie ja wybieram sie do Indii ale chcialam prosic Was o pomoc.
Przekopalam watki do pazdziernika ubieglego roku ale nie znalazlam informacji-
jesli zle szukalam to prosze o podanie linka.

Mam kilka pytan zwiazanych z pierwszym wyjazdem w tamten region.
Troche danych:

Sluzbowy wyjazd grupy kilkunastu osob w drugiej polowie sierpnia (wiem, ze to
pora desczowa) na 3 tygodnie do miasta PUNE.
Przelot KTW-FRA-BOM a stamtad jakos sie dostana do Pune.Jakies sugestie co do
srodka transportu ?
Czy ktos moze polecic jakis konkretny hotel w tym miescie?Hotel ma byc w
cenie umiarkowanej, grunt zeby bylo czysto:-).

SZCZEPIENIA :
wiem, ze powinni sie zaszczepic na zoltaczke A+B (3 dawki), oraz zaleca sie
po 1 dawce przypominajacej na blonice i dur brzuszny oraz profilaktyczne
stosowanie MALARONE.Pytanie czy faktycznie w tym rejonie jest "Szansa" na
malarie?
Czy recepte na Malarone wystawia tylko lekarz medycyny tropikalnej?Czy przed
wystawieniem recepty na Malarone sa potrzebne jakies dodatkowe badania
delikwenta?
Czy cos jeszcze w kwestii zdrowotnej powinnam wiedziec?Ewentualne badania po
powrocie np. ameba?


WIZY :
Wiem jakie sa rodzja wiz itd, pytanie dotyczy Ambsaday w Wawie:czy sa jakies
problemy, czy na ogol wydaja wizy od reki tzn w tym samym dniu pod
warnkiem,ze zlozy sie komplet dokumentow odpowiednio wczesnie rano tego
samego dnia.Chodzi mi o to jak to wyglada w praktyce bo strone ambsady juz
studiowalam:-).

I to na razie byloby na tyle z moich pytan, czy zoltodziob cos jeszcze
wiedziec o tamtejszych zwyczajach powinien?
Nie ukrywam, ze licze na pomoc forumowicza o nicku:krzysztof.cukier :-)
    • Gość: Oio Re: INDIE po raz pierwszy-pls rady dla żółtodziob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 21:49
      1. Na forum prywatnym jest grupa o Indiach.

      2. Pune lezy niedaleko Mumbaju. DOstac tam mozna sie pociagiem lub autobusem.
      Tak czy siak podroz nie bedzie trwala dlugo (max 2-3 godziny). Z hotelem
      niestety Ci nie pomoge.

      3. Szczepienia... jak kto woli. Ja bylem przez 3 tygodnie w zeszlym roku,
      wczesniej zaszczepilem sie na WZW A+B. Jedna dawka. Jestem caly i zdrowy.
      Malaria raczej bym sie nie martwil.

      4. Badania po? Bez przesady. Wazna sprawa, to picie tylko butelkowanej wody.
      Chociaz wiadomo, ze jak ktos ma pecha to amebe zlapie i pijac tylko z butelek.
      Ja pilem i butelkowana i "z niewiadomego zrodla" (poznani na ulicy
      chlopcy-krykiecisci czestowali swoja woda) - zyje i mam sie dobrze ;)

      5. Wiza to kilka dni. W sumie zalezy od "sezonu", ale ciezko liczyc na ten sam
      dzien. Raczej 2-3 dni.
      • florentynka Re: INDIE po raz pierwszy-pls rady dla żółtodziob 16.06.07, 23:50
        W lutym na wizę czekało się standardowo tydzień.
        • kornel-1 Re: INDIE po raz pierwszy-pls rady dla żółtodziob 18.06.07, 14:11
          florentynka napisała:

          > W lutym na wizę czekało się standardowo tydzień.

          Po prostu ty czekałaś tydzień.
          My w lutym 2007 czekaliśmy 2 tygodnie.

          Kornel
    • tniec Re: INDIE po raz pierwszy-pls rady dla żółtodziob 19.06.07, 10:29
      na amebę raczej nie musisz się badać, jak ją złapiesz, to od razu będzie
      wiadomo, że ją masz, trust me
    • Gość: maharani1 Re: INDIE po raz pierwszy-pls rady dla żółtodziob IP: 59.161.5.* 20.06.07, 18:30
      wejdz na ponizsza strone, to zobaczysz jak moze byc na drodze w czasie monsunu:)
      www.punecity.com/ourcity/information/broad.html
      do pune z mumbai lecisz samolotem... nie wychodzisz na miasto, kierujesz sie do
      sali transferu na lotnisko krajowe - miedzy obydwoma lotniskami kursuja
      autobusy [za darmo]... w tej poczekalni sa stanowiska krajowych linii
      lotniczych, gdzie nadajesz bagaz na okreslony lot i tyle... do autobusu
      wsiadasz z podrecznym bagazem.
      samolot z fra laduje 1-2 w nocy, a pierwsze loty krajowe sa ok. 6 rano...
      poczekalnia na krajowym jest b. porzadna, mozna kupic napoje i cos do jedzenia
      przez cala dobe...

      natomiast wybierajac pociag musisz wszystkich przetransportowac [z bagazami!]
      taksowkami na dworzec kolejowy [sa male, niewygodne, bez a/c]... nawet bez
      monsunu moze to byc klopotliwe [korki o kazdej porze], nie zapominajac, ze
      pomimo taksometrow kierowcy beda chcieli zedrzec z was skore:))), a po wyjsciu
      opadna was chetni do niesienia walizek, oczywiscie nie za darmo...
      poza tym taksowkarze maja swoje trasy, zeby jak najwiecej km zrobic, wiec moze
      sie zdarzyc, ze dlugo bedziesz grupe zbierac do kupy.
      suma sumarum, czasowo bedzie krocej, finansowo moze ciut drozej, ale za to
      wszystkim oszczedzisz nerw i niewygod...

      autobusy i pociagi sa dobre dla urlopowiczow, 5 godzin dluzsza podroz nie robi
      wiekszej roznicy... bilety lotnicze sa w indiach tanie i zaden tutejszy
      biznesmen nie tlucze sie pociagami... wiec dlaczego polacy maja byc gorsi?
      dzieki internetowi w katowicach bukujesz i drukujesz e-ticket i sprawa
      zalatwiona.

      co znaczy cena umiarkowana? tanio i czysto? to przepraszam, ale pomylily ci sie
      kraje:)))

      szczepienia ok... a malaria? komary w indiach roznosza ponad 200 roznych chorob
      i to duzo gorszych niz malaria...
      • frequentflyer Re: INDIE po raz pierwszy 21.06.07, 11:32
        z tym kupowaniem przez internet i drukowaniem w katowicach może być drobny
        kłopot. próbowałem w lutym różnych sztuczek i nie kupiłem nic, bo albo air
        deccan't (pun intended) czy inna sahara domagały się karty kredytowej wydanej
        przez bank indyjski, oczywiście dla ochrony przez defraudacją (duh), albo
        przychodziły inne komunikaty, że na przykład między naciśnięciem klawisza kupuj
        a nastepnym etapem akurat bilety się skończyły (bzdura, bo gdy po chwili
        ponawiałem, znów na pierwszym ekranie bilety były, a na następnym właśnie się
        skończyły), albo nie dało się przejść do następnego etapu bez wpisania numeru
        telefonu stacjonarnego, koniecznie w indiach, albo serwer akurat był strasznie
        obciążony (dzień w dzień, godzinami). na air sahara i indian airlines można
        jednak kupić bilety u kasjerów IATA. na miejscu okazało się, że żaden lot nie
        był pełny, ale kupienie biletu na lotnisku dawało zajęcie 3-4 fachowcom na dobre
        20 minut. a podobno indie miały mieć znakomitych informatyków. chyba wszyscy
        wyjechali tym pociągiem:
        www.cse.iitd.ac.in/~suban/IT.html
        • Gość: plind Re: INDIE po raz pierwszy IP: 59.161.15.* 22.06.07, 07:56
          no tak, masz racje, wyjechali:)))
          choc, jak prasa sugeruje, coraz wiecej ich wraca do kraju...
          dobrze, ze to napisales... nie chcialam nikogo wpuscic w maliny, ja tu mieszkam
          i genialnie to funkcjonujenie... nie mialam pojecia, ze taki serwis jest tylko
          dla tubylcow.
          mimo wszystko uwazam, ze jest to najlepszy sposob podrozowania... raz jechalam
          pociagiem i bilety kazali nam zamawiac na miesiac wczesniej, choc w efekcie
          polowa wagonow byla pusta, taki maja system... a na drogach co chwila sa
          sytuacje przyprawiajace o zawal.
          a te 20 min.:) pobili chyba rekord... wszystko tu toczy sie slamazarnie,
          normalnie tyle potrzeba, zeby cie zauwazyli...
      • iberia.pl do maharani i fere 25.06.07, 20:40

      • iberia.pl do maharani1 i freqentflyer'a 25.06.07, 20:45
        dziekuje Wam za rady.

        Skoro faktycznie polecacie transport lotniczy z Bombaju do Pune to wezme to pod
        uwage, mam nadzieje,ze moje zaprzyjaznione biuro nie bedzie mialo problemow z
        zakupem biletow na polaczenie lokalne(przy zakupie na lokalne linie rosyjskie
        bywa z tym klopot).

        Co do hotelu :to najwazniejsze, zeby bylo czysto, co do ceny-i tak bedzie
        faktura:-).

        Czy jeszcze o czyms powinnam wiedziec?Jestem w kwestii Indii zielona jak
        tabaka w rogu :-)
        • Gość: frequentflyer Re: do maharani1 i freqentflyer'a IP: *.acn.waw.pl 26.06.07, 12:57
          jeśli jednak transport lądowy byłby nieunikniony, planuj czas podróży z
          gigantycznym zapasem. akurat okolic mumbai i goa nie przerabiałem, ale drogi (i
          ruch) w wielu rejonach są takie, że 3h na 90 km ledwo wystarcza.
          uczul uczestników na to że w Indiach pieszy, nawet na zebrze, nie ma żadnych ale
          to żadnych praw.
          wg Lonely Planet, w takiej Kalkucie, "taxis, motorcycles and rickshaws take no
          prisoners". moje obserwacje to potwierdzają. w tychże okolicach na oddanym pięć
          lat temu pięciokilometrowym odcinku dwupasmowej obwodnicy były już 1732 wypadki
          śmiertelne - to mniej więcej jeden dziennie na PIĘCIU KILOMETRACH! ale jak ma
          nie być, jak, mimo że są dwie jezdnie, na obydwu jeździ się w obu kierunkach, i
          wcale niekoniecznie po lewej stronie jak kodeks przykazał.
          chyba chodzi o walkę z przeludnieniem.
          • iberia.pl Re: do maharani1 i freqentflyer'a 26.06.07, 14:56
            Bog zaplac za cenne rady, nastpene pytanie:ktory przewodnik warto nabyc?Od razu
            mowie:zabytkow zwiedzac nie beda-raczej sa mi potrzebne rady praktyczne takie
            jak Wasze tutaj :-)
            • Gość: maharani1 Re: do maharani1 i freqentflyer'a IP: 59.161.50.* 29.06.07, 12:06
              www.makemytrip.co.in/makemytrip/Hotels
              www.makemytrip.co.in/makemytrip/searchHotels.do?method=searchHotels
              na tej stronie ceny sa na okres 15/08 - 5/09... wprowadz swoje dane
              wybierajac 'modify my search'... ale pamietaj, ze ceny obowiazuja tylko jesli
              zabukujesz przez strone 'makemytrip'

              tutaj inna propozycja, zreszta jak wrzucisz w google 'pune hotel', to bedziesz
              miala wiecej opcji:

              go.zuji.travelpn.com/hotel/HotelAvailability.do?SEQ=11831085899845292007
              www.travelmasti.com/pune.htm
              powodzenia:)


Pełna wersja