3 tyg. w Tajlandii - proszę o komentarz do planu

07.08.07, 08:07
Witam stałych bywalców tego forum.
Bilety na lot LTU już kupione, lecimy 9 grudnia z Berlina do
Bangkoku. Powrót 31 grudnia, a więc mamy w Tajlandii do
rozplanowania pełne 3 tygodnie.
Pytanie: czy wizę (podwójnego wjazdu- w planach Angkor) można
załatwić korespondencyjnie lub czy możemy to zrobić w ambasadzie
Tajlandii w Berlinie?
To co tu napiszę jest wstępnym planem i chciałabym Was prosić o
komentarze i ewentualną korektę.
Na początek planujemy spędzić cztery dni w BKK( z czego zwiedzanie
BKK dwa dni, jeden dzień w Ajuttia, jeden dzień na wycieczkę do
Damnoen Saduak plus ogród różany. Zastanawiam się też, czy warto
pojechać nad rzekę Kwai? Gdzie zobaczyć tygrysy? Gdzie krokodyle? A
gdzie zaliczyć wycieczkę na słoniu?
Jaki hotel wybrać w BKK? Zależy mi na położeniu w okolicach miejsc
do zwiedzania i dobrych warunkach za przystępną cenę tzn. do 50$ za
noc (fajnie by był z basenem). Zastanawiam się nad następującymi
hotelami: De Moc, New World Lodge, Trang, Best Western Swana,
Boonsiri Place. A może macie jakieś ciekawsze propozycje?
Po trudach zwiedzania chcielibyśmy kilka dni odpocząć na Koh Chang.
Dojechać tam chcemy autokarem. Pytanie: skąd wyjeżdżają takie
autokary i ile trawa i kosztuje przejazd? Jaką miejscowość, hotel
czy ośrodek wypoczynkowy polecacie na Koh Chang? Chcielibyśmy tam
spędzić 5 dni odpoczywając i zaliczając miejscowe atrakcje. Co
polecacie poza Parkiem Narodowym? Czy noclegi rezerwować juz teraz
przez net czy zostawić to na żywioł?
Po odpoczynku na Koh Chang następnym etapem podróży ma być Angkor. I
tu mam największy dylemat: czytałam, że miejscowe biura podróży
organizują takie wycieczki do Angkoru drogą lądową na 3-4 dni z
powrotem do Bangkoku. Jak takie wycieczki wyglądają, ile kosztują i
czy podróż autokarem nie jest zbyt męcząca. Druga opcja (niestety o
wiele kosztowniejsza) to powrót do BKK i stamtąd samolotem do Siem
Reap. Czy samemu organizować taki wypad czy korzystać z miejscowego
biura podróży? Ile kosztują takie wycieczki i co zawierają w cenie?
Wiza do Kambodży: ile kosztuje, gdzie załatwić i czy są z tym
jakiekolwiek problemy? Ile czasu zarezerwować na Angor, co trzeba
zobaczyć, a co można sobie odpuścić? Jakiś dobry hotel w Siem Reap?
Po powrocie z Angor do BKK korzystając z jakieś taniej linii chcemy
polecieć na południe i tam spędzić resztę wolnego czasu. Myślałam o
okolicach Krabi, ośrodek „jak w raju”, który byłby bazą wypadowa na
okoliczne wyspy. Chcemy tam nie tylko plażować ale tez zaliczyć
miejscowe atrakcje. Może macie jakieś propozycję?
Powrót do BKK planujemy 30 grudnia, jakiś mały „shopping”, nocleg w
dobrym hotelu (może Baiyoke?) i 31 grudnia powrót do Berlina.
Jeszcze raz bardzo Was proszę o dobre rady i ewentualną korektę tego
planu, a być może o zupełnie nowa koncepcję podróży :)
Karina
    • Gość: gość_gość Re: 3 tyg. w Tajlandii - proszę o komentarz do pl IP: *.manc.cable.ntl.com 07.08.07, 12:54
      proponowalbym wyjazd z biurem podrozy, ktore zalatwiloby wszystkie
      formalnosci i niebyloby tylu zbednych pytan...bo odpowiedzi mozna
      znalezc w przewodnikach (np lonely planet), na necie, forach, itp.
      ale moze jednak znajdzie sie chetny, ktory poda na tacy hotele,
      wycieczki fakulatywne i transport w tym terminie. pozdrawiam
    • Gość: natasza Re: 3 tyg. w Tajlandii - proszę o komentarz do pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 16:43
      witaj,
      masz bardzo duzo pytan ale postaram sie udzielic Ci informacji na
      niektore z nich. wrocilam kilka tygodni temu z miesiecznego pobytu
      Tajlandia + Kambodza.
      po pierwsze nie musisz zalatwiac podwojnej wizy mozna to zrobic na
      granicy w Poi Pet (Kambodza) ale jesli masz takie mozliwosci to
      pozbedziesz sie klopotu lapowkowego.wiza kosztuje 1000batow czyli
      ok.80 zł. Moj wyjazd byl troche na dziko wiec moze rady tez bardziej
      dzikie ;-) Tanio mozna sie dostac z Bankoku do granicy autobusem i
      to zalatwilam z biura w bangkoku. (600 batow)przyzwoite warunki
      jazdy.Biur jest na ulicach mnostwo wiec zanim ktos nam
      wcisnie "SUPER oferte" warto pochodzic i rozeznac sie w cenach.
      niesetety od granicy do Siemreap ja osobiscie nie pokusilam sie na
      zaden podmiejski srodek transportu wzielismy taksowke co doradzono
      mi wczesniej. Drogi nie sa alsfaltowe wiec trzeba liczc na dluuuga
      podroz.ok 4-5 godzin pomimo jedynych 120km. Mieszkalam w Sydney
      Angkor Hotel w centrum (dobre warunki czysto bezpiecznie ale bez
      luksusow) swiatynie zwiedzilismy rowniez taksowka. wynajecie
      taksowki na caly dzien to nieduzy koszt i tu warto sobie pozwolic na
      odrobine luksusu. wstep do swiatyn to wydatek 45$ - cena stala.
      dodam WAZNA rzecz wszedzie trzeba cene ustalac na poczatku i GRUBO
      sie targowac!! targowanie sie jest stalym elementem kultury wiec
      nikt sie nie obrazi. powiem szczerze ze nie zdecydowalam sie na
      samolot z jednego powodu. jesli sie zobaczy Kambodze i jak tam
      wszystko funkcjonuje mozna sobie wyobrazic ze latanie to ryzyko
      50/50 ;-) pozatym warto zobaczyc prawdziwa nieturystyczna kambodze a
      droga to dobra pogladowka.
      Ok tyle o Kambodzy. jesli chcesz zdjecia np hotel lub jakies masz
      jeszcze pytania to pomoge.

      teraz Tajlandia. Wszystko pieknie zaplanowalas. Uwazaj na autokary z
      biur podrozy. pisza w przewodnikach i sama sie o tym przekonalam ze
      podczas drogi szczegolnie dalekiej przekopuja torby!! niestety
      spotkala mnie ta przykra niespodzianka choc jestem zazwyczaj
      ostrozna.
      nie wiem nic o koh Chang. ja odwiedzilam Phuket, Ko PHI PHI, Krabi,
      Railae, oraz po drugiej stronie Ko Samui, Ko Pagnan, Ko Tao i mala
      Ko Taen. Krabi jest duzym miastem osobiscie wybieram mniej tloczne
      miejsca wiec z krabi dostalam sie na Railae beach pienkie a dostac
      mozna sie tylko lodka wiec jest bardziej dziko :-) jesli bedziesz w
      tamtym rejonie najbardziej polecam PHI PHI ISLANDS !!! niesamowicie
      bajecznie piekna woda. widoki niezapomniane.

      pisze i wspominam ;-) hehe to chyba tyle moze masz dokladne pytania
      to bede starala sie odpowiedziec.
    • Gość: neronek Re: 3 tyg. w Tajlandii - proszę o komentarz do pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 19:34
      Witaj
      no cóż ja bym sobie gneralnie zostawił jedynie 2 dni na sam Bangkok
      Pałac , leżacy budda , Chaina T. i cos tam jeszcze .
      Kwai nie ma nic ciekawego most taki jak wiele innych
      rezerwowac noclegi bym sobie odpuscił napewno coś dla siebie
      znajsdziecie !! PEWNE JAK W BANKU !!
      z Ko chang kucie sobie za około 10$ busa do Siem Reap ja coprawda
      leciałem z Bangoku do Phnom pen za 40$ a z PP do Siem reap/ Angkor?
      za 5% autobusem VIP 6h!
      wize mozna bezprobemów dostac za 20$ 5 min na lotnisku w PP
      w Siem reap mieszkaja moi znajomi Karol /francuz i Jane ukrainka
      bardzo mili ludzie jezelich chcesz moge tobie podac do nich e-maila
      są bardzo mili i napewno pomoga Wam w dalszej podróży !
      a tak pozatym wszystkim rzuc okiem na moje blogi jeswt tam moja
      foto reacja z Tajlandii Kambodzy Laosu Wietnamu Chin i masa
      róznych linek napewno przydatnych !

      ahahah bym zapomniał
      pytasz o plaże na południu krabi
      samo krabi to miasto bez dojscia do morza trzeba huśtac do Ao Nang
      w Ao Nang mieszka na stałe polak Leszek chętnie Wam pomoże
      organizuje wycieczki po okolicha a okolice Ao Nang sa przepiekne
      choćby błekitna laguna ! byłem osttnio w marcu
      sama plaz w Ao Nang moze nie robi wrażenia ale wysepki sa cudowne !!
      zreszta pytajcie sie Leszka możecie go odemnie pozdrowić w Ao Nang u
      niego jest Flaga POLSKI która zostawiłem aby wszysciy Polscy
      wpisywali sie na nia
      jeszcze raz pozdrawiam
      neronekneronekbyd.blog.onet.pl/
      neronek1.blog.onet.pl/
      neronek2.blog.onet.pl/
      ---------------------------------------------
      POLAK w TAJLANDII !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      LESZEK ;
      Adresy e-mail:
      aonang@sanook.com
      lub;
      Adresy e-mail:
      leszek@pearl4you./com
      ---------------------------------------------
      aonang.blog.onet.pl/
      www.greenview.republika.pl/
      www.limeryk.pearl4you.com/------------------------------------------------




    • Gość: neronek Re: 3 tyg. w Tajlandii - proszę o komentarz do pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.07, 19:46
      szkoda że 31 grudnia wylatujecie ! czyzby sylwek na pokładzie
      samolotu ??
      koniecznie przed wyjazdem kupcie sobie jakis przewodnik np Pascal
      aktualny 2006 jest tam masa hoteli hotelików itd mapki warto miec
      cos takiegop ze soba a po za tym Tajlandia to kraj TYPOWO
      TURYTYCZNY!!! a wiec wszystko pod białsów napewno bedzie jakies 30%
      drożej to pełnia sezonu
      polcam także jak wcześniej juz ktoś pisze Ko phi Phi /po polsku siu
      siu ahahhaha/ to dla mnie najładniejsza plaza w tajlandi tylko ten
      cholerny sezon pełno białsow a warto taze wybrac sie na wyspe
      Bamboo jakies 30min od phi phi sa tam tylko bunglale i to pare
      sztuk ale za to raj na ziemi !! zarówno Phi Phi jak i inne wyspy
      jak ko lanta itd musicie koniecznie rezerwowac noclegi dużżżżo
      wcześnie juz dzies!! potem nie bedzie miejsc a jak juz beda to
      bardzo drogie i tak np;
      po sezonie czyli od 04-10 bunglaow od 300-600 bth w sezonie 2000bth
      i wyzej !!
      pozdrawiam
      neronek
    • inaris1 Re: 3 tyg. w Tajlandii - proszę o komentarz do pl 07.08.07, 22:15
      Dziękuję wam wszystkim za dobre rady. Tak jak wspomniałam wczesniej
      jest to wstępny zarys podróży. Staram się dużo czytać w
      przewodnikach, przeszukuję net i wciąż dowiaduję się czegoś nowego.
      Teraz przeanalizuję wasze propozycje i pewnie znów zrodzą sie jakieś
      pytania:)
      Niestety zaraz po pierwszym muszę być w pracy stąd ten powrót 31
      grudnia. W Berlinie będziemy popołudniu, więc Sylwester pod Bramą
      Brandenburską:)
      Na razie serdecznie pozdrawiam
      Karina
    • Gość: Krzysiek Re: 3 tyg. w Tajlandii - proszę o komentarz do pl IP: *.volkswagen.de 08.08.07, 13:49
      Moje dwa słowa komentarza. W Tajlandii spędziłem 3 miesiące
      przedłużonych wakacji. Zjechałem ten kraj wzdłuż i wszerz. W
      przewodnikach i w internecie znajdziecie wszelkie porady odnośnie
      wiz, hoteli itp., ja natomiast odniosę się do samego planu pobytu.
      Uważam, że 4 dni w BKK to nieco za dużo, szkoda również czasu na
      siedzenie na plażach południa. Chyba że ktoś bardzo lubi... Nie
      polecam Krabi, wybrałbym raczej którąś z maleńkich wysepek. W
      Tajlandii jest masa pięknych i tajemniczych miejsc, starożytne
      miasta, świątynie, piękna przyroda, półdzikie plemiona, wspaniała
      północ itp. itd. Spróbujcie ich jedzenia, pójdzcie na noc walk muay-
      thai, przejdźcie się po ich kolorowych targach, porozmawiajcie z
      ludźmi, przejedźcie się autobusem, tuk-tukiem, pociągiem. Most na
      rzece Kwai i obóz jeniecki w pobliżu - ciekawe, ale wystarczy pół
      dnia i dalej w drogę! Pozdrawiam.
      • antajka Re: 3 tyg. w Tajlandii - proszę o komentarz do pl 14.08.07, 19:48
        ja Ci stanowczo polecam Kwai - miejscowość Kanchanaburi (nocleg w
        domkach na rzece) i park Erewan w okolicy - przepiekne wodospady. W
        okolicy rownież znajzuje się świątynia tygrysow (znajdziez w
        wyszukiwarce - tiger temple).
        Co do Ko Chang - polecam, cudowne plaże, mało turystów (a byłam tez
        na Ko Samui i Ko Phangan).

        Transport do Siem Reep natomiast autobusem to swietne przezycie! 200
        km jedzie sie 6 godzin,ale mozna wytrzymac. drogi nie są asfaltowe,
        to dodatkowa atrakcja dla oka:)
        polecam, nic strasznego!
        A Angkor oczywiscie cudowny!
    • Gość: cuchara Re: 3 tyg. w Tajlandii - proszę o komentarz do pl IP: *.aster.pl 19.08.07, 20:00
      Muszę dodać swoje trzy grosze, właśnie dzisiaj wspominałam swoją
      podróż do Tajlandii / Angkor...choć minęło już pół roku od powrotu...

      A wspominałam właśnie Kanchanaburi, dla mnie wspaniałe miejsce i to
      nie ze względu na atrakcje tylko na ludzi, jeszcze niezepsutych
      $$$$, przepyszne jedzenie, najlepsze w całej Tajlandii masaże, wolno
      płynący czas i sielskie krajobrazy (to miła odmiana w stosunku do
      zasmrodzonego Bangkoku). Wierz mi, uwielbiam wodę, piasek, wyspy,
      ale dziś z perspektywy chętnie oddałabym parę dni spędzonych na
      wyspach za dodatkowy czas spędzony właśnie tam. Z wycieczek
      zorganizowanych przez lokalne biura byliśmy tylko w Tiger Temple -
      duuuże rozczarowanie. Zainspirowana pewnymi "bajkowymi" opisami
      zamieszczonymi w necie liczyłam na niewiadomo co - tymczasem czujesz
      się jak w cyrku - osowiałe tygrysy na grubych łańcuchach, a pośród
      nich tabuny tajskich nastolatków robiących Ci zdjęcia twoim aparatem
      (no dobrze, żeby być sprawiedliwą, jest jeden znudzony, dłubiący w
      zębie mnich siedzący z boku:-) - wszystko odbywa się sprawnie jak
      przy fabrycznej taśmie. Tak więc nie dla wycieczek, ale dla samego
      klimatu tego miejsca zachęcam do odwiedzin. Nie byłam przy
      wodospadach Erewan, trudno rekomendować, Za to mogę rekomendować z
      czystym sumieniem wodospad Thee Lor Sue w prowincjji Umphang, który
      miałam okazje widzieć.

      Wysp w Zatoce Tajlandzkiej też nie odwiedziłam, tak więc z Koh Chang
      nie pomogę. Byłam po drugiej stronie: Phi Phi, Koh Lanta, Koh Lippe.

      Samo Ao Nang nie polecam, w prowincji Krabi lepiej zainstalować się
      na jednej z okolicznych plaż. To było jedyne miejsce w całej
      Tajlandii, gdzie mieliśmy problem, zeby znaleźć nocleg. W
      pozostałych miejscach nigdy nie było z tym żadnego problemu - często
      okazje same wchodzą w ręce, zawsze też możesz powybrzydzać...ktoś mi
      opowiadał zresztą historię, że w jakimś hotelu olali jego
      wcześniejszą rezerwację. Do czego zmierzam - lepiej nie rezerwować
      wcześniej noclegów - za bardzo się wtedy spinasz, zeby sie wyrobić z
      harmonogramem podróży, a wyjazd na właśna rękę powinien mieć właśnie
      tę cudowną zaletę, że nie jesteś niczym ograniczona...no chyba, ze
      biletem powrotnym do domu.

      Pomimo pewnej niewygody, jeżeli chodzi o drogę lądową do Kambodży,
      to uważam, że warto. Po drodze masz okazję zobaczyć namiastkę
      prawdziwej Kambodży, bo to co widzisz w samym, bogatym Siem Reap z
      Kambodżą nie ma za wiele wspólnego. O wizie ktoś juz napisał, więc
      nie będę powtarzać.
    • Gość: Aleksandra Re: 3 tyg. w Tajlandii - proszę o komentarz do pl IP: *.centertel.pl 19.08.07, 23:55
      Często bywam w Bangkoku i zwykle zatrzymuję sie w hotelu Trang. Nie
      jest to żaden cud, ale ma kilka zalet. Przede wszystkim jest 10
      minut drogi od Khao San, da się go zarezerwować zawczasu (polecam
      stronę www.agoda.com) za 30 dolarów i ma fajny basen. Bliżej Khao
      San jest Rambutri Village, też z basenem (nawet 2, trochę ponad 20
      dol za noc, ale nie wiem czy można zrobić rezerwację wcześniej.
      Najazd turystów i klopoty z zakwaterowaniem rzeczywiście mogą być
      problemem w czasie świąt, ale na początku grudnia powinno być ok.

      Mieszkając przy Khao San i planując zwiedzanie palacu, chinatown itp
      najlepiej korzystać z transportu rzecznego (Chaopraya Express Boat).
      Przynajmniej nie stoi się w korkach :) Jak nie ma korków, najlepiej
      brać taxi, ale trzeba nalegać na wlaczenie taxi meter - taksówki są
      tanie, za 1 km laci się 2 bahty, oplata poczatkowa 35 baht. Jeśli
      się targujesz, zawsze chcą więcej niż wyszloby z taksometra. TUK-
      TUki warto zabierać tylko na krótkie trasy, na dluższe dystanse są
      droższe niż taxi. I nie mają klimy...

      Z Koh Chang milo wspominam Kai Bae Hut na plaży o tej samej nazwie.
      Lonely Beach jest bardziej tloczna niż możnaby się spodziewać.

      Wlasnie planuję swoje tajskie 4 tygodnie w lutym, nie mogę się
      doczekać:)

      Z Tajlandią jest tylko jeden problem - jak raz tam pojedziesz, to
      potem będziesz chciala wracać:)

      Chętnie odpowiem na dalsze pytania.

      Pozdrawiam!

Pełna wersja