kto ostatnio lądował w Londynie

IP: *.chello.pl 04.07.03, 13:15
i co ?
wyrzucają?
wpuszaczają?
jakie wrażenia?
    • Gość: widzew Re: kto ostatnio lądował w Londynie IP: *.to / 172.28.177.* 04.07.03, 13:27
      wpuszczają - nic się nie martw..czasy gdy zawracali Polaków minęły dość dawno i
      raczej bezpowrotnie...zawsze jednak dobrze jest mieć kartę kredytową ew.
      rezerwację hotelu czy potwierdzenie z miejsca w którym się zatrzymasz.
      chociaż z drugiej strony nikt nawet tego nigdy ode mnie żądał a w ciągu
      ostatnich trzech lat lądowałem na Heathrow kilka razy (w dodatku w celach
      typowo turystycznych, bez żadnych podkładek z pracy typu podróż służbowa)
      przygotuj się tylko na pytanie, na jak długo i w jakim celu. Odpowiedź w
      rodzaju "holiday" wystarczała w moim przypadku i było po całej sprawie
      pozdr
    • Gość: m. Re: kto ostatnio lądował w Londynie IP: 62.233.139.* 04.07.03, 14:15
      co tak panikujesz, bylem w lonynium czy edynburgu ze 6-8 razy i nigdy nie bylo
      problemu, a gole sie na lyso, nie nosze markowych ciuchow, a od podciagania się
      mam odciski na lapach, nic tylko robotnik na budowę, to tylko mila pogawedka z
      imigracyjnym (unikaj raczej hinusów, są bardziej bryt niż angole) a nawet dwa
      razy odbylo sie to na zasadzie hello, wreczenia paszportu i bye,
      • Gość: kr Re: kto ostatnio lądował w Londynie IP: *.acn.pl / 10.70.0.* 04.07.03, 19:59
        potwierdzam, nie ma co panikować.
        Jeszcze 3 lata temu kazali pokazywać katy kredytowe (bo jak masz konto w banku,
        tzn zarabiasz i coś Cię jeszcze w tej Polsce trzyma), albo gotówkę (ze nie
        wjeżdzasz goły i bosy żeby zarobić, tylko masz zamiar zwiedzać) i rezerwacje
        hotelowe (że masz gdzie spać, i najlepiej żeby hotel miał co najmniej 3*).
        A teraz? Pytają przyjaźnie co robisz w życiu (pracujesz czy studiujesz). Nawet
        jak nie znasz jezyka to po prostu sie podłączasz do kogoś, udajesz, że
        jesteście razem i fru przez bramkę. Nikogo to nie obchodzi. Jeżdze co roku po
        dwa razy i widzę, że wszystko zmienia się na lepsze!
        Nie martw się na zapas i miłej podróży :)
        KR
Pełna wersja