Re: Do Redakcji

30.08.07, 16:57
Hm... to chyba te wszystkie hutongi przez które w maju tego roku szedłem od
Zakazanego miasta do tybetańskiej świątyni (jakieś 4 km), jak i te co zwiedzałem
w okolicach samej świątyni i w których mieszkałem przy jeziorze Hou Hai to
jakieś wirtualne hutongi były.

Nie będę dyskutował w sprawie dostania po mordzie bo nie wykluczam ze ktoś
kiedyś gdzieś rzeczywiście dostał, chociaż w Chinach (i w ogóle w Azji) o takie
coś trzeba naprawdę sie postarać.

Osobiście jak najbardziej polecam pochodzić po hutongach, i nie tylko po tych
turystycznych a i po trochę bardziej dzikich. Najlepiej rano (w ogóle w Chinach
warto wstawać bardzo wcześnie, wtedy zobaczysz o dużo więcej; w Pekinie
obowiązkowo wzgórze/park Jing Shan o 6 rano - widoki miasta niesamowite! A do
tego emeryci ćwiczące rozmaite rzeczy).

Zgadzam sie z przedmówcami ze 3 dni (w tym jeden "jetlagowy") to na Pekin jest
za mało.

Miłej wyprawy!

Gennady

-------------------------
www.mypictures.pl


    • gennady Re: Do Redakcji 30.08.07, 17:04
      Powyżej miała być odpowiedz w wątku "Chiny samodzielnie". Nie wiem dlaczego
      zrobił sie nowy wątek. Przepraszam.
Pełna wersja