Gość: Michał Szulc IP: mastema:* / 192.168.0.* 10.07.03, 15:38 Proszę opiszcie jakie zdarzyły wam się niesamowite przygody.' Pozdrawiam Michał Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Marzena Re: Najbardziej niesamowita historia z podóży... IP: *.total-polska.pl 11.07.03, 08:54 Zambia, srodek buszu, od dwoch dni nie widzielismy innych samochodow, dziurawa jak tylko zambijska moze byc) droga i nagle patrol policyjny. Policjant oglada samochod (oni tam maja szczegolne przepisy co do obklejenia odblaskami samochodu), potem pyta skad jestesmy (samochod na numerach z RPA). Na odpowiedz, ze z Polski - zamiast normalnego "a Holland!" pada - w zeszlym roku bylem w Krakowie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abs Re: Najbardziej niesamowita historia z podóży... IP: 195.82.160.* 11.07.03, 10:24 Może nie niesamowite, ale zdumiewające: -w drodze z Lizbony w stronę granicy hiszpańskiej po deszczu nad drogą utworzyła się tęcza o zdumiewającej szerokości (ze trzy razy szersza niż normalnie) i to w postaci pełnego łuku, jechało się pod niebiańką bramę, -wieczorna jazda u podnóży Pirenejów: aby wykluczyć sugestię najpierw zapytałem współtowarzyszy, czy widzą to samo, co ja, odpowiedź brzmiała :"księżyc na tle kwadratowego halo". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megasia Re: Najbardziej niesamowita historia z podóży... IP: *.net.pl 16.07.03, 17:19 Piękna opowieść, ale tam nie ma Pirenejów ...:( Mimo to w tęczę wierzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megasia Re: Najbardziej niesamowita historia z podóży... IP: *.net.pl 16.07.03, 17:21 Zwracam honor pospiesznie :) to druga opowieść...Sorki, ale wyczulona jestem, na nieścisłości :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwka Re: Najbardziej niesamowita historia z podóży... IP: *.wroc.zigzag.pl 12.07.03, 18:26 burza z piorunami w Tunezji taka, że w nocy było jak w dzień- to było piekne... Odpowiedz Link Zgłoś