autem na płd Kretę: kto był? gdzie szukać noclegu?

IP: *.katowice.agora.pl 22.07.03, 22:58
Ostatnio czuję się, jak kretyn. Chcę pojechać z rodziną na Kretę samochodem,
lecz nie mogę znaleźć oferty z dojazdem własnym w biurach turystycznych.
Patrzą na mnie, jakbym się z choinki urwał. O co chodzi?
Czy ktoś może doradzić, gdzie poszukac noclegu na południu wyspy? Z radością
przeczytam też na temat podróżowania samochodem po Grecji.
Ekstra
    • Gość: mariusz Re: autem na płd Kretę: kto był? gdzie szukać noc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 10:41
      proponuje pojechac do Matali, jest tam kilka tanich hotelikow i
      pensjonatow.Slynna plaza wyludnia sie wieczorem, pare tawern.I co wazne dobre
      miejsce wypadowe do zwidzania pld Krety.
      • Gość: madzia Re: autem na płd Kretę: kto był? gdzie szukać noc IP: *.nsm.pl 23.07.03, 10:49
        w internecie jest pelno stron z ofertami przeroznych hoteli na krecie.
        wystarczy poszukac! a co do twojego pomyslu to popieram! wystarczy przejechac
        (mozna po drodze pozwiedzac) przez pol europy do wloch z wloch promem do aten a
        z aten juz na krete! podroz potrwa dlugo ( a nie jak samolotem 2 i pol godziny)
        ale napewno bedziesz mial wiecej wspomnien a te wakacje beda najwspanialsze w
        twoim zyciu:DD trzymam kciuki
    • Gość: grodek Re: autem na płd Kretę: kto był? gdzie szukać noc IP: *.studiokwadrat.com.pl 23.07.03, 10:48
      Jest jedno fajne miejsce które mogę Ci polecić, ale opisywanie tego na forum
      chyba nie jest dobrym pomysłem. Pisz: grodek10@gazeta.pl
    • Gość: kai Re: autem na płd Kretę: kto był? gdzie szukać noc IP: 213.76.135.* 23.07.03, 11:47
      Matala, hotel Zafiria - mają stronę na necie - włącz wyszukiwarkę.
    • Gość: kai Re: autem na płd Kretę: kto był? gdzie szukać noc IP: 213.76.135.* 23.07.03, 11:54
      Gość portalu: ekstra napisał(a):

      > Ostatnio czuję się, jak kretyn. Chcę pojechać z rodziną na Kretę samochodem,
      > lecz nie mogę znaleźć oferty z dojazdem własnym w biurach turystycznych.
      > Patrzą na mnie, jakbym się z choinki urwał. O co chodzi?
      > Czy ktoś może doradzić, gdzie poszukac noclegu na południu wyspy? Z radością
      > przeczytam też na temat podróżowania samochodem po Grecji.
      > Ekstra

      I jeszcze jedno. Twój pomysł jazdy samochodem na krętę niestety brzmi tak jabyś
      się z choinki urwał. Jazda (z postojami na nocleg - dopłynięciem) zajmie ci ok.
      3 dni non stop (jeżeli masz małe dzieci, to nie będą raczej szczęsliwe).
      Dochodzą koszty (wcale niemałe - samochód plus opłata za każdą osobę) promu.
      Rozważ jednak wyjazd z biurem podróży i wynajęcie samochodu na miejscu.
      Podejrzewam, że jak się podliczysz wyjdzie to niewiele drożej o ile nie tak
      samo. Chyba, że chcesz zgrywać gierora i utrudnić sobie życie, a rodzinę skazać
      na spędzenie kilku dni w samochodzie.
    • Gość: jas Re: autem na płd Kretę: kto był? gdzie szukać noc IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.07.03, 12:40
      Dwa lata temu widziałem na Krecie samochód na naszych numerach. Oznacza to iż
      jest to możliwe. Auto było wyładowane sprzętem kempingowym a ludziska w nim
      byli jacyś tacy zmęczeni. Widziałem również niemieckie samochody. Powodzenia i
      podziel się po powrocie wrażeniami.
    • Gość: ekstra ja się jazdy nie boję IP: *.katowice.agora.pl 23.07.03, 16:00
      Dzięki za uwagi, choć brak tu osób z doświadczeniem w podobnych wojażach.
      Czekam zatem dalej na jakiekolwiek informacje. Od razu zaznaczam, że wiem, iż
      to daleko, wiem, że drogo (choć zapewniam, że NIE MUSI być drożej niż
      samolotem). Wiem też, że jest mnóstwo stron w internecie. Ja jednak szukam
      kogoś, kto może polecić fajną miejscowość na południu. Fajny hotel, apartament.
      Kogoś, kto nie korzysta z usług biur turystycznych.
      Jeśli chodzi o zmęczenie: bardzo lubię prowadzić auto. Zjeździłem już z
      dzieciakami całe Włochy od Alp po Sycylię i z Livorno po Triest. Podobnie było
      z Chorwacją, a za rok wybieramy sie do Portugalii. Podróże samochodem to nie
      musi byc męczarnia. Auto jest duże i z klimatyzacją, więc nie ma kłopotów z
      upałami, czy brakiem miejsca.
      Poza tym najprościej w świecie nie chcę lecieć samolotem i zostać dostarczony
      niczym przesyłka kurierska do hotelu np. w Chanii.
      Ja chcę pojechac na wakacje.
      • Gość: Pedro Re: ja się jazdy nie boję IP: waprx* / 192.168.14.* 23.07.03, 16:17
        Jeśli się upierasz że to ma być Kreta południowa to tam są chyba tylko dwie
        miejscowości "turystyczne" - wspomniana Matala i Ierapetra. Matala ma tą zaletę
        że jest z niej wszędzie blisko, Ierapetra leży mocno na uboczu. Ja byłem w
        Ierapetrze, mieszkałem w hotelu Petra Mare i bardzo mogę go polecić - tyle że
        nie wiem czy to jest coś takiego jak szukasz - to jest duży, 4+ gwiazdkowy
        hotel z paroma setkami pokoi. Trochę kołchoz. Ale jak masz zamiar sie dużo
        ruszać a tam tylko spać to jak w sam raz.

        Nie zrozumiałem czy chcesz nocować codziennie gdzie indziej czy wynając pokój w
        hotelu gdzieś na jakiś czas i traktować go jako bazę wypadową. W obu
        przypadkach nie ma problemu, zapomnij o pośrednictwie biur podróży, gdzie byś
        nie pojechał to nocleg na pewno znajdziesz. A jak chcesz bazy wypadowej na
        dłuższy czas to polecam ci Petra Mare. Znajdź ich www, zadzwoń, zarezerwuj i
        jedź.

        Co do podróży samochodem - nie widzę problemu. Przecież to jest bliżej niż do
        Hiszpanii dokąd ludzie permanentnie jeżdzą samochodami. Tyle że trochę dziczy
        po drodze więc potrafi się dłużyć, szczególnie na granicy Grecko Macedońskiej.
        Ja byłem własnym samochodem pare lat temu w Grecji kontynentalnej i generalnie
        bardzo dobrze wspominam. Tylko klime w wozie trzeba mieć ;-)
    • Gość: geox Re: JEDŹ, JA BYŁEM NA KRECIE AUTEM W UB.ROKU! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.03, 16:41
      Nie zastanawiaj się tylko jedź. Jeśli masz klimę i pakowne auto, to będzie OK.
      Dojechałem swoim autkiem w dwa dni (wraz z przeprawą promową na trasie Pireus-
      Chania). Odradzam jazdę samochodem przez Rumunię i Bułgarię (szczególnie ten
      drugi kraj to wciąż jest III świat i kraj dziki, w Rumunii zresztą też są
      odcinki fatalne i te dzieciaki-gangstrzy, zgroza!!!). Odradzam także ze względu
      na słynną przeprawę promową na Dunaju w miejscowości VIDIN. To przejście zje ci
      sporo nerwów i wyciągnie forsę, którą kasują dokładnie wszyscy i za wszystko
      (za przeprawę promem, tzw. dezyfekcję kół pojazdu - czyli przejazd przez
      smródkę, opłaty "klimatyczne", bułgarskie opłaty "drogowe" czyli na łatanie
      koszmarnych dziur w ich drogach itp, itd). W sumie na tym przejściu granicznym
      spędzisz ładne kilka godzin i pozostawisz ponad 100 EURO! Lepiej już jechać
      przez Serbię i Macedonię albo przez Włochy (ale to dość droga opcja bo podwójne
      kursy promem i z rezerwacją miejsca na "włoski" prom może być kłopot). Prom z
      Pireusu na Kretę (auto + 2 osoby) to niecałe 100 EURO (auto + 4 osoby to ok.
      125 EURO); uwaga z powrotem zawsze jest ok. 5-10% drożej... Koło Chanii są
      całkiem znośne kempingi, wybierz kamping z basenem, ale plaż nie ma zbyt
      ładnych. Samo miasto ładne ale wystarczy tam pobyć 3-4 dni i jechać najpierw
      zwiedzić zachodnie plaże wyspy (2-3 są naprawdę ładne - patrz Pascal) a potem
      do Matali na dłuższy wypoczynek i stamtąd robić wypady w ciekawych mnóstwo
      miejsc. Ceny od wprowadzenia EURO są dość spore (obiadek dla 2 osób to 25-40
      EURO) i radzę zabrać dość dużo prowiantu przynajmniej na śniadania (konserwy).
      Chociaż bez przesady... np. w Chani i na jej obrzeżach są stosunkowo tanie
      supermarkety. Upał dochodzi do 40 stopni C i przy krótkich odcinkach klima nic
      Ci nie da... Zero policji ! (można jechać po dwóch, trzech piwkach lub po winku
      bez problemu). Ja przejechałem w sumie 6.000 km. Powodzenia, miłej podróży.
      • Gość: ekstra dzięki, jesteś wielki IP: *.katowice.agora.pl 23.07.03, 17:50
        No to jadę. Bardzo dziękuję.
        • Gość: jas Re: dzięki, jesteś wielki IP: 62.244.139.* 23.07.03, 21:52
          Wygląda to obiecująco. Mam tylko jedna uwagę co do policji. Na bocznych drogach
          faktycznie ich nie ma. Ale na głównych albo raczej głównej jest ich sporo.
          Zwracają uwagę na prędkość.
          • Gość: ekstra Będę pamietał IP: *.katowice.agora.pl 24.07.03, 00:37
            Dzięki
            • Gość: ekstra Re: Będę pamietał IP: *.katowice.agora.pl 25.07.03, 01:06
              dzięki
Pełna wersja