przeliczanie kursów walut w biurach podrózy

IP: *.acn.pl 27.07.03, 12:55
Zobaczcie jaka ciekawostka: w NBP kurs dolara 3,89, a w Exim Tours 3,98. Euro
za to 4,45 NBP, a Exim 4,53
Niezłe cwaniaczki co? Ile kasy zarabiają. oczywiscie wypisałam kurs sprzedazy
w NBP
www.nbp.pl/Kursy/KursyC.html
www.eximtours.pl/index.php?go=start
Oby tak dalej rabac klientów, brawo. W Scan Holiday jest identyczna sytuacja,
też tak oszukuja klientów.
    • Gość: M Re: przeliczanie kursów walut w biurach podrózy IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 11:38
      Biura podróży przeliczają kursy walut według kursu swojego banku, w którym mają
      konta. I z tych bankow płącą przelewem zagranicznym kontrachentom. NBP nie ma
      takiej działalności, może najlepiej, zamiast jątrzyć - spróbuj załozyć konto w
      NBP. :)
      • Gość: JJ Re: przeliczanie kursów walut w biurach podrózy IP: *.acn.pl 28.07.03, 11:51
        Ja nie jatrze. Ale róznica jest znaczna, srednio 50 złotych na osobie Policz
        sobie ile osób wyjeżdża i jaka to jest kasa. Szlak mnie trafia. jakos dziwnym
        trafem biura podrózy sa w najdrozszych w obsłudze bankach?
        • Gość: Mariola Re: przeliczanie kursów walut w biurach podrózy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.03, 12:14
          a według jakiego kursu jest przeliczany kazdy inny towar sprowadzany z
          zagranicy a sprzedawany u nas w kraju?? po kursie NBP?? - zawsze po kursie
          banaku z jakiego sie korzysta. I nie pieprz, ze biura maja szukac tańszych
          banków bo na pewno korzystaja z takich - chociażby dlatego, ze muszą
          zrealizowac płatnośc do kontrahenta zagranicznego i na pewno nikt nie chce
          tracić. Ja sie tak czasami zastanawiam czy Wam ludziom chociaż raz może cos
          pasować??? Bo jak na razie obserwuje to tylko i wyłącznie narzekanie,
          narzekanie.......... - normalnie odechciewa się byc dla Was klientów miłym..
          • Gość: kasia Re: przeliczanie kursów walut w biurach podrózy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.03, 12:59
            Mariola, nic dodać, nic ująć. Oprócz przedstawiania oferty, wyjaśniania
            szczegółów ubezpieczenia, udzielania odpowiedzi na najdrobniejsze pytania (co
            robię z przyjemnością, bo na tym polega moja praca) teraz dojdzie nam
            tłumaczenie zasad rozliczeń bankowych. Czy trochę nie przesadzacie?

            Ps. Niektórzy zaraz powiedzą, że ja i Mariola to ta sama osoba, bo mamy to samo
            IP.

            Pozdrawiam
Pełna wersja