Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajlandia

IP: *.dfqs.pl 13.11.07, 15:34
Mam pytanko, bo lecę z biurem podróży na wycieczkę Tajlandia, Kambodża i
Wietnam w lutym na 16 dni, czy brać leki na malarię?
Biuro twierdzi, że szczepień i lekarstw nie potrzeba, ale jak czytam opisy na
forum to już sama nie wiem.
    • mrybinski68 Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla 13.11.07, 16:40
      wwwn.cdc.gov/travel/destinationList.aspx
    • paakwezi Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla 13.11.07, 22:26
      pójdź do lekarza chorób tropikalnych,powiedz mu gdzie będziesz, w
      jakich regionach i kiedy i on ci poradzi.

      mysmy jechali do indochin na 35 dni (Laos, Kambodza, Wietnam) i nie
      bralismy leków (z roznych wzgledow) zadnych ale mielismy
      wczesniejsze doswiadczenie w zabezpieczaniu sie przed komarami.
      w tym regionie zdaje sie ze nie trzeba brac lariamu wiec, na twoim
      miejcu bym bral:-)
    • Gość: Beata Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: *.dfqs.pl 14.11.07, 12:43
      Dziękuję za odzew. Sama nie wiem co robić, bo dzwoniłam do Szpitala Chorób
      Tropikalnych w Gdyni to pani chciała na wszystko zaszczepić, cena ok 600pln.
      Pytałam o szczepionki w aptece to farmaceutka powiedziała, że na tak krótki
      wyjazd nikt się nie szczepi, szkoda czasu, pieniędzy.Pójdę może do lekarza
      pierwszego kontaktu, zobaczę co powie.
      • paakwezi Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla 14.11.07, 12:55
        pamiętaj ze szczepionki sa czasami na lata (WZW) i pomysl o tych 600
        PLN w kontekscie kosztow leczenia. Poszedlbym do lekarza od chorob
        tropikalnych, nie pierwszego kontaktu.
      • Gość: vika Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: *.spray.net.pl 14.11.07, 14:18
        no jak czytam ze kogos stac na bilet lotniczy do indochin, a nie stac
        go/zastanawia sie nad szczepieniem chocby wzw B to nie mam wiecej pytan;
        tak, rzeczywiscie, szkoda kasy, zupelnie bez sensu te szczepienia...
        • liloom Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla 14.11.07, 16:49
          brac i szczepic sie. oczywiscie.
          dlaczego? moze cie nie trafi nic. a a nuz cie trafi (mnie trafilo)
          oprocz tego jest mnostwo chorob, na ktore nie ma szczepien, wiec
          masz chociaz ubezpieczenie miedzynarodowe?
          jesli sie nie bedziesz szczepic, to proponuje chociaz "zarezerwowac" pieniadze
          na lekarza lub szpital.
          mozna oczywiscie ryzykowac. jak kto lubi i woli. a nuz sie uda;)
          • smeja Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla 15.11.07, 07:49
            Mialam ten sam dylemat co ty w styczniu tego roku i... nie bralam
            zadnych lekow na malarie i szczerze mowiac bedac na objezdzie po
            tajlandii nie zobaczylam ani jednego komara Radze zaszczepic sie na
            zoltaczke (to jest szczepionka na cale zycie) tylko pamietaj zeby
            szczepic sie odpowiednio wczesniej najlepiej 2 m-ce wczesniej
            Pozdrawiam
    • Gość: Beata Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: *.dfqs.pl 15.11.07, 08:44
      Do Liloom
      Ja jadę z biurem podroży Rainbow Tour i ubezpieczenie jest w cenie.
      A na co zachorowałeś?Sprawdzałam to WHO zaleca ten sam zestaw szczepień też do
      Tunezji i Egiptu.W Egipcie dopadła mnie też choroba i trafiłam do kliniki,
      wszystko było świetnie zorganizowane. Po zastrzyki byłam jak nowa, ale nie wiem
      co to była za choroba.To musiało być coś z woda bo przez pomyłkę wypłukałam zęby
      woda z kranu i po 12h już trup. Lekarz twierdził że mogłam na to zachorować
      wszędzie na świecie hmmm.
      • Gość: krafla Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: 217.96.126.* 15.11.07, 11:05
        Beato, lekarz gadal glupoty, poniewaz zakladam, ze w domu myjesz
        zeby w wodzie lecacej z kranu i jakos nie padasz trupem po 12
        godzinach, prawda? I kazdy z nas tez myje. Nie polecam Ci tego
        jednak np. w Wietnamie czy Kambodzy. Z tejj prostej przyczyny, ze w
        tamtejszej wodzie wystepuja pasozyty i inne swinstwa, ktorych w
        naszym klimacie nie ma w gole. I moze to byc jakas niezgrozna
        glista, ktora spowoduje tylko biegunke a moze byc ameba, ktora
        nieleczona zazre Ci zoladek. Nie widze najmniejszego powodu, zeby
        ryzykowac no chyba, ze ktos lubi takie ryzyko.

        Zaszczep sie na zoltaczke. To nie bedzie kosztowalo 600 zl tylko z
        200. Dlugosc wyjazdu nie ma tu nic do rzeczy. Mozna pojechac na 3
        dni na konferencje i dostac silnego ataku wyrostka, ktory trzeba
        natychmiast wyciac. Mozna sie potknac na prostej drodze i rozciac
        sobie glowe. To szczepienie ma Cie ochronic przed ryzykiem
        zoltaczki wszczepiennej ktore w tamtych rejonach, szczegolnei jesli
        poza duzymi miastami trafisz do lokalnego szpitala - jest duze.
        Nieprawda jest, ze szczepionak jest na cale zycie ale jest na 10
        lat. Mozesz natomiast odpuscic sobie szczepionki np. na tezec,
        polio, dur etc. Pani w instytucie medycyny tropikalnej zapewne
        oferowala Ci pelen zestaw szczepien, ktore osobie ktora jedzie z
        biurem podrozy nie sa niezbedne. Wiekszosc z nich potrzebna jest
        jesli jedziesz na dluzej, podrozujesz po terenach wiejskich,
        mieszkasz w lokalnych wioskach etc.

        Na malarie jak wiesz, szczepionki nei ma. Nie wiem natomiast czy
        wiesz, ze malaria zabija na swiecie wiecej ludzio niz AIDS i kilka
        innych chorob razem wzietych. Nie wiem czym sie kieruja Ci, ktorzy
        uwazaja branie lekow za glupote bo np. byli kiedys w Tajlandii i nie
        widzieli ani jednego komara, ale zapewniam Cie, ze to, ze ktos nie
        widzial komara nie jest dla Ciebie dobra profilaktyka i nei
        gwarantuje, ze ty go nei zobaczysz. Ryzyko, ze zachorujesz na
        malarie nie jest duze, ale zawsze jest. Duzo wyzsze w Kambodzy niz w
        Taljandii. Mnie osobiscie pare komarow w Angkorze ucielo. Zastanow
        sie czy chcesz ryzykowac. To jest okropna choroba i nawet szybko
        leczona i o lagodnym przebiegu bardzo wyniszcza organizm. Warto nie
        brac proszkow przez 3 tyg, zeby ryzykowac? Dla niektorych warto,
        dla mnie to glupie.

        No i przede wszystkim nie panikuj. Woda tylko butelkowana i spray
        na komary. Nic sie zlego nie stanie, ale pomysl jak bedziesz sobie
        plula w brode jesli oszczedzisz te 200-300 zl teraz na leki i
        szczepionki a potem bedziesz sie leczyc nmiesiacami, wydasz duzo
        wiecej

        Pozdrawiam
        Paulina
      • liloom Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla 20.11.07, 13:11
        Gość portalu: Beata napisał(a):

        > Do Liloom
        > Ja jadę z biurem podroży Rainbow Tour i ubezpieczenie jest w cenie.
        > A na co zachorowałeś?Sprawdzałam to WHO zaleca ten sam zestaw szczepień też do
        > Tunezji i Egiptu.W Egipcie dopadła mnie też choroba i trafiłam do kliniki,
        > wszystko było świetnie zorganizowane. Po zastrzyki byłam jak nowa, ale nie wiem
        > co to była za choroba.To musiało być coś z woda bo przez pomyłkę wypłukałam zęb
        > y
        > woda z kranu i po 12h już trup. Lekarz twierdził że mogłam na to zachorować
        > wszędzie na świecie hmmm.

        Ja chorowalam w tym roku na denge, choroba trwala u mnie ponad 2 miesiace.
        Moja corka chorowala na cos w Kenii, do dzis nie wiemy co to bylo, ale najadlam
        sie strachu. Najlepszy prywatny szpital w okolicy takiego strachu nie zmniejszy.
        Na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze.

    • Gość: Beata Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: *.dfqs.pl 15.11.07, 11:45
      Mi się dzisiaj śniło ze chmara komarów mnie pokąsała,lekka obsesja mnie chyba
      dopada hihi.
      A co braliście na malarię? podobno tam nie wszystko skuteczne, przenoszą innego
      pierwotniaka niż ten na który są tabletki.
      • smeja do krafli 15.11.07, 13:53
        Jestes kochanie niedoinformowana Szczepionka przeciw zoltaczce w tej
        chwili jest do konca zycia A co do malarii ja rowniez jestem za
        profilaktyka Mowie tylko ze ja zaryzykowalam i nie bralam zadnych
        lekow a przy tym nie widzialam zadnego komara Ale kazdy sam
        zdecyduje Ja zdecydowanie dmuchalabym na zimne W styczniu lece do
        Kenii i nie pomine MALARONE Pozdr.
        • Gość: krafla Re: do krafli IP: 217.96.126.* 15.11.07, 15:42
          to super, ze jest juz na cale zycie, jak sie ostatnio szczepilam (bo
          mi wlasnie 10 lat minelo) to dostalam znowu na 10 lat a bylo to w
          tym roku w szpitalu na Wolskiej w Warszawie.

          Ja tez w styczniu lece do Kenii, moze sie gdzie miniemy po drodze.
          Udanej podrozy.
      • Gość: krafla Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: 217.96.126.* 15.11.07, 15:46
        skutecznosc leku musi Ci dobrac lekarz bo rzeczywiscie w roznych
        rejonach swiata zarodzce sa na rozne leki uodpornione. W Az Pld-
        Wsch mozna chyba jednak brac zwykla doxycycline. A w to juz Afryce
        nie dziala. malarone dziala wszedzie ale jest drogi wiec jesli
        kwoty maja znaczenie to zwykla doxycyclina powinna wystarczyc. Ale
        i tak potwierdz to z lekarzem.
        • Gość: anna Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: *.gprs.plus.pl 18.11.07, 00:34
          Ja akurat gorzej się czułam po doxycyklinie niż po Lariamie - ale każdy inaczej
          reaguje.
          W Tajlandii byłam kilka lat temu i akurat spotkaliśmy grupę lekarzy
          prowadzących badania epidemiologiczne malarii - wtedy mówili, że od kilku lat
          nie było u nich przypadku malarii. Ale w Kambodży malaria występuje i to ta
          najgroźniejsza postać.
          Jesli chodzi o szczepienia to na pewno warto żółtaczkę A i B (A występuje często
          i w Azji i w Afryce i na pewno się jeszcze przyda, natomiast B jest bardzo
          częsta także w Polsce). Uważam, że również na tężec warto się zaszczepić- jest
          to straszna choroba, do tej pory rzadko uleczalna, w Polsce co roku jest kilka
          przypadków, a szczepionka tężcowa jest tania.
          Pamiętaj tylko, że odporność uzyskuje się po co najmniej 2 dawkach - czyli
          trzeba wystarczająco wcześnie zgłosić się na szczepienia.
          • Gość: kama Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 14:39
            Ja bylam w zeszlym roku w Kambodzy i Laosie i zdecydowalam sie nie
            ryzykowac. Bralam malarone, drogi, ale chyba najskuteczniejszy ze
            wszystkich srodkow. Pamietaj, ze w tych rejonach wystepuja
            rozne "odmiany" malarii i niekiedy doxycyclina/lariam nie daja
            dostatecznej ochrony przeciwmalarycznej na odmiane wystepujaca na
            danym terenie.
            • Gość: oranjefanka Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: *.spray.net.pl 19.11.07, 10:59
              lariam nie daje ochrony;
              wedle wszelkich oficjalnych danych, doxy daje, a do tego jest znacznie tansza;
              (proponuje zajrzec tu: wwwn.cdc.gov/travel/yellowBookCh4-Malaria.aspx#648
              lub wybrac sie do lekarza od medycyny tropikalnej/medycyny podrozy)
              tyle, ze ma niezbyt przyjemne skutki uboczne, przede wszystkim alergia na slonce
              wystepuje czesto (czesto= czesciej niz u 1 na 10 osob);
              roznia sie hepatotoksycznoscia, ale dla zdrowej osoby nie ma to znaczenia;
    • Gość: magda nie brac IP: 203.4.129.* 20.11.07, 04:12
      szkoda czasu, kasy i cierpienia z powodu efektow ubocznych.
      na takiej wycieczce bedziesz w miejscach mega turystycznych a tam o
      malarie bedzie bardzo trudno. no chyba ze te cale 16 dni spedzisz w
      dzungli to wtedy by to mialo jakis sens
      spedzilam w tamtym regionie rok czasu, nie wzielam z tym czasie ani
      jednej tabletki antymalarycznej i bylam zdrowa jak ryba:)
      • nurkowanie.info.pl Re: przeczytaj 20.11.07, 13:05
        na mojej stronie
        www.nurkowanie.info.pl/turysta_w_tropikach.htm
        to z raportów WHO i DAN
    • Gość: emu konkrety podaję: nazwy leków, szczepionek i ceny IP: *.cable.pruszcz.turmak.pl 06.10.08, 20:23
      w zeszłym roku bylismy w Tajalndii i my sie szczepilismy i bralismy:
      1)tabletki przeciw malaryczne: arechin - 6zł zaczyna sie tydzien
      przed wyjazdem raz w tygodniu, kontynunuje jeszcz miesiąc po
      powrocie

      2)szczepnka WZW A przeciw zółtaczce ( tylko od brudnych rąk) -
      avaxim ( okolo 140 zł) miesiac przed wyjazdem , podobno na całe zycie

      3)szczepionka tęzec i dur brzuszny - TYT - około 20 zł - miesiac
      wczesniej - podobno na 10lat starcza

      jesli chce sie zczepić na teżec i WZW - to najlepiej jednoczesnie.
      jedno w jedno ramie, drugie w drugie ramie.

      Jesli zaszczepisz sie na jedno, to na drugie nie mozesz na drugi
      dzień, ale dopiero po 2 tygodniach,


      W tym roku jedziemy do Kambodzy Wietnamu - troche wieksze ryzyko
      wiec ja sie jeszcze zaszczepię na WZW B
      pozdrawiam Emu

      • Gość: oranjefanka Re: konkrety podaję: bzdury, a nie konkrety... IP: *.spray.pl 07.10.08, 15:08
        arechin?? w tajlandii??
        no to gratuluje rozsadku...
        przykro mi, ale sie strules niepotrzebnie tylko, komary w tamtym regionie na
        chloroquine phosphate sa odporne...
        arechin to mozesz sobie brac w argentynie, meksyku albo algierii... proponuje
        sie wybrac do odpowiedniego lekarza;
        a jesli lekarz ci ten arechin poradzil, to napisz, jaki, bedziemy wiedzieli,
        gdzie nie isc...
        • neronek1 Re: konkrety podaję: bzdury, a nie konkrety... 08.10.08, 11:16
          post raczej już nie aktualny 11.2007 rok !!
          pewnie juz Beata wróciła ?
          ale
          Na tajlandie nie ma potrzeby się szczepić !!!!
          Na Kambodże pić wodę tylko z butelek nie ma potrzeby się szprycować to samo z
          Laosem !!
          wszędzie jeść tam gdzie jedzą co najmniej więcej niż 3 osoby !!
          pozdrawiam
          neronek

          Hongkong-Chiny -Tajlandia:
          neronekbyd.blog.onet.pl/
          Tajlandia -Kambodża-Laos:
          darekneronek.blog.onet.pl/
          Wietnam-Tajlandia:
          neronek2.blog.onet.pl/
          Birma Tajlandia 2009
          neronek5.blog.onet.pl/
          • Gość: oranjefanka Re: konkrety podaję: bzdury, a nie konkrety... IP: *.spray.pl 08.10.08, 16:05
            neronek, wiem, ze post nieaktualny, ale slabo mi sie robi, jak ktos pisze o
            arachinie, chyba, ze specjalnie w blad wprowadza ludzi; jeszcze ktos przeczyta i
            potraktuje serio;
            co do potrzeby szprycowania sie, to jest z tym roznie, niektorzy sa mlodzi i
            zdrowi i rzeczywiscie kiedy nie ma duzego ryzyka prewencja nie ma wiele sensu,
            ale niektorzy niekoniecznie, widzialam w kambodzy osoby, ktorym sie zdarzylo
            zachorowac, nic fajnego; od tego sa lekarze, zeby takie zagrozenie oszacowac;
            natomiast co do wzw a+b to i tak warto bez wzgledu na wyjazdy;
            • Gość: neronek Re: konkrety podaję: bzdury, a nie konkrety... IP: *.tktelekom.pl 08.10.08, 21:12
              A+B jasne że warto !
    • Gość: pawel Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 20:23
      Koniecznie brać leki są drogie ale licho nie śpi, nawet teraz ludzie umierają na
      malarię... Miałem z tym do czynienia.
      • Gość: travelka Re: Brać leki na malarię?- Kambodża,Wietnam,Tajla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 07:17
        Zgadza się z tym, że nie w tych krajach o tej porze roku. Od nas
        nikt nie brał. Wg aktualnych informacji trzeba brać jak się jedzie w
        porze wilgotnej do terenów wiejskich i dżungli- wycieczki to nie
        dotyczy. Ostatnie zachorowania notowano bardzo dawno temu.
Pełna wersja