Malta-czy warto?

IP: *.chello.pl 03.08.03, 22:20
czy warto jechac na Malte?co tam mozna pozwiedzac?najlepiej z jakiego biura
podrozy?
    • Gość: Czesio Re: Malta-czy warto? IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.03, 22:46
      pewnie ze warto, zwiedzania jest bardzo duzo i nie starczy ci nawet miesiac na
      zobaczenie wszystkiego. ja bylem piewrszy raz na malcie przez 3tyg na kursie
      jezykowym a rok pozniej z dziewczyna na wakacje na miesiac czasu-tylko zabawa.
      mieszkalismy u rodziny maltanskiej, do ktorej zostalem zakwaterowany podczas
      kursu jezykowego, potem zadzwonilem do nich, dogadalem sie co do ceny i
      przylecialem. teraz tego nie polecam bo znacznie taniej leci sie z jakiegos
      biura. zalezy gdzie sie trafi na malcie bo nie wszedzie sie wszystkim podoba i
      nie starczy mi tu stron zeby wszystko opisac. powiem tak-gdziekolwiek bys nie
      byla to i tak autobusy dowiaza cie wszedzie:) wycieczkek jest mnostwo-ja zawsze
      kupowalem je w biurach maltanskich.

      plaze na malcie sa w wiekszosci kamieniste, jest tylko kilka piaszczystych, ale
      lepsze sa kamieniste bo mozna z maska poplywac, a woda jest bardzo czysta-
      najczystsza nad morzem srodziemnym.
      dyskotek jest pelno ale w dzielnicy st julians-kina,dyskoteki,knajpy , gdzie
      indziej sa male.

      ze wzgledu ze na malcie mowi sie po angielsku, jest pelno mlodych ludzi z
      calego swiata przyjezdzajacych na kursy jezyka.

      maltanczycy sa przemili


      pozdrawiam
    • Gość: mag Re: Malta-czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.03, 11:04
      Malta jest rzeczywiście bardzo piękna, ale wcale nie potrzebowałam miesiąca
      żeby ją całą zwiedzić. Razem ze znajomymi pożyczyliśmy skutery i zwiedzilismy
      wszystkie ciekawe miejsca w 5 dni, a byłam tam 2 tyg. Resztę czasu można
      spędzić na plażowaniu, dojazd do dwóch plaż piaszczystych jest bardzo dobry
      autobusami. Tylko kierowcy kantują przy wydawaniu reszty. Jedyny feler to ceny
      jedzenia, są większe niż u nas.
Pełna wersja