Duty FREE lecąc do Tunezji...

IP: 195.136.95.* 13.08.03, 08:18
Powiem Wam że w tym roku to mój pierwszy wyjazd samolotem...
Jak jest przed odlotem i po przylocie z bezcłówkami, tzn czy czas jest tylko
np w Warszawie aby zrobic zakupy a póżniej w Monastir tylko wysiadka i do
hotelu... ??? Czy tez w tunezji można po wylądowaniu cos kupić, jesli tak
gdzie jest lepsze zaopatrzenie w sklepie w Wawie czy Monastir ??? pls pomóżcie
    • Gość: lo Re: Duty FREE lecąc do Tunezji... IP: 193.59.95.* 13.08.03, 08:26
      generalnie nie placi sie podatku za towar, ktory wywozi sie z kraju
      wiec wylatujac robi sie zakupy w wa-wie a wracajac na lotnisku, z ktorego sie
      wraca
      przynajmniej ja tak zawsze robie, ale w tunezji nie bylam, moze tam jest
      inaczej
      • Gość: Mr. G Re: Duty FREE lecąc do Tunezji... IP: 195.136.95.* 13.08.03, 08:48
        ale płaci sie w waie średnio 50 % wiecej np za alko czy fajki... i stąd to
        pytanie, ale dzieki kąpielówki kupie w Polsce :)
        • Gość: lo Re: Duty FREE lecąc do Tunezji... IP: 193.59.95.* 13.08.03, 09:01
          a z tym to bywa roznie, ostatnio kolega wracal z grecji, nie kupil nic bo
          ponoc bylo diablo drogo
          wydaje mi sie ze ceny powinny byc porownywalne
          pozdrawiam
          • Gość: Mr. G Re: Duty FREE lecąc do Tunezji... IP: 195.136.95.* 13.08.03, 09:22
            Fakt nie bywam w wolnocłówkach co rok..., pamietam jak jechałem dwa lata temu
            do chorwacji i było taniej, pamiętam tez jak płynąłem promem do Szwecji i
            pamiętam tam dzikie tłumy Polaków każdy z około 8 flaszkami Żubrówki po jakies
            8 PLN za jedną...
    • czarodziejka1 Re: Duty FREE lecąc do Tunezji... 13.08.03, 09:25
      Ja już to przerobiłam, jak wiesz :) W Warszawie najlepiej zaopatrzyć się w
      alkohol - jest b. tanio (ceny w PLN), a poza tym będziesz miał go w Tunezji :)
      Jak kupiłam sobie 2 but. whisky Jack Daniels i piersiówkę whisky Johny Walker
      oraz duże paczki batonikow snikers i mars. Piersiówkę wypiliśmy z mężem w
      Tunezji, a pozostały alkohol zapakowaliśmy w walizki do Polski. W Monastirze
      też jest bezcłówka i ceny alkoholi są porównywalne (wszystko w Euro). Tam
      kupiłam Tequile dla córki. Poza tym bardzo opłaci się kupować perfumy i wody
      kolońskie. Co do kosmetyków to b. kiepski wybór. Wszystko było przebrane :(
      Kąpielówek raczej nie widziałam :)
      • Gość: Mr G. Re: Duty FREE lecąc do Tunezji... IP: 195.136.95.* 13.08.03, 10:43
        co ja bym bez Ciebie zrobił ... thx
Inne wątki na temat:
Pełna wersja