Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Madrasu

01.02.08, 16:15
"A potem zamówmy jedzenie u kelnera, który bardzo uprzejmie, w zabawnej,
trudno zrozumiałej angielszczyźnie..."

Ciekawe jakby brzmiał hindi w wykonaniu autorów artykułu? Też zabawnie?
    • Gość: maloonas.5 Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma IP: *.chello.pl 01.02.08, 18:29
      Przepis na biryani z Madrasu b. mi się podoba tylko co to znaczy
      wsunąć jajka do ryżu?.Surowe czy w skorupce?. Proszę powiedzcie,
      Dziękuję
      • Gość: PIK Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.02.08, 21:50
        No, przecież jest wyraźnie napisane: jajka na twardo! Bez skorupki ,
        bo skorupkę trudno sie je :) Smacznego!
      • mhr-cs Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma 02.02.08, 09:30
        Gość portalu: maloonas.5 napisał(a):

        > Przepis na biryani z Madrasu b. mi się podoba tylko co to znaczy
        > wsunąć jajka do ryżu?.Surowe czy w skorupce?. Proszę powiedzcie,
        > Dziękuję

        to widzisz jaka jestes inteligentna
    • Gość: Kakihara Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Madras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 18:39
      znowy wegetarianski terror - co z zaletami jagnieciny? spozylem wlasnie mutton
      madras i jestem gotow do czynow wielkich!
      • mhr-cs Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma 02.02.08, 09:32
        Gość portalu: Kakihara napisał(a):

        > znowy wegetarianski terror - co z zaletami jagnieciny? spozylem
        wlasnie mutton
        > madras i jestem gotow do czynow wielkich!

        masz racje nie pisz wiecej glupot
    • drpawelek Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma 01.02.08, 19:05
      Obrzydlistwo - zapach wciskajacy sie wszedzie - a chyba szczegolnie w jedwabne
      sari, ktorego nigdy sie nie pierze :-)

      Veggie and spicy... Bleee....
      • mhr-cs Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma 02.02.08, 09:33
        drpawelek napisał:

        > Obrzydlistwo - zapach wciskajacy sie wszedzie - a chyba
        szczegolnie w jedwabne
        > sari, ktorego nigdy sie nie pierze :-)
        >
        > Veggie and spicy... Bleee....

        to dlaczego tam jedziesz
        albo tylko cos slyszals
        • drpawelek Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma 02.02.08, 20:07
          Ja wcale sie tam nie wybieram, co nie znaczy, ze z nie mam z Hindusami
          kontaktow... az zbyt czestych.
    • Gość: gosc USA Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Madras IP: 67.130.145.* 01.02.08, 19:49
      chicken tandori jest najlepszy, swietne jedzenie, chodze 2-3 razy w
      miesiacu
    • Gość: rada Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Madras IP: *.enterpol.pl 01.02.08, 20:37
      mozna sie rozmarzyc o kuchni;) nawet jedzenie w restauracyjkach "przez Hindusow
      dla Hindusow" w scislej dzielnicy hinduskiej nie oddaje tego klimatu.
      Btw z tego, co wiem, jeera to kminek, turmeric powder to kurkuma.
      • ptasia Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma 02.02.08, 13:43
        > Btw z tego, co wiem, jeera to kminek,

        a właściwie nie kminek, a kumin/kmin rzymski. zupełnie, zupełnie coś innego niż
        kminek w smaku, choć wygląd może trochę podobny. uwielbiam kumin.

        >turmeric powder to kurkuma.

        tak
    • Gość: Stanisław Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Madras IP: *.pools.arcor-ip.net 01.02.08, 22:15
      Ohyda!
      Indie to kraj gdzie nie mają normalnego chleba, nie podają golonki ani schabowego.
      Jedynym sposobem na przetrwanie zwiedzania Indii jest zabranie z sobą sporej
      ilości konserw.
      • Gość: podroznik higiena zerowa.. IP: *.dyn.iinet.net.au 01.02.08, 22:32
        chyba najlatwiej sie zatruc jedzeniem u hindusow bo oni zadnych
        zasad higieny nie uznaja, ani osobistej ani kuchennej,
        zreszta ta olbrzymia ilosc przypraw to po to zeby zabic bakterie i
        virusy..zeby klienci masowo nie padali
        • mhr-cs Re: higiena zerowa.. 02.02.08, 09:39
          Gość portalu: podroznik napisał(a):

          > chyba najlatwiej sie zatruc jedzeniem u hindusow bo oni zadnych
          > zasad higieny nie uznaja, ani osobistej ani kuchennej,
          > zreszta ta olbrzymia ilosc przypraw to po to zeby zabic bakterie i
          > virusy..zeby klienci masowo nie padali

          siedz w domu kupuj w sklepie
          i bedziesz zdrowa
          a my jacy czysci
          albo znasz cala polske higene
          co i jak jest robione
          gdzie wy zyjecie
    • Gość: latarnick ...i popijamy wszystko wodą IP: *.nsw.bigpond.net.au 02.02.08, 06:01
      to prawda dobre wino nie smakuje po curry, mozna by co najwyzej
      popic ciezkim slodkim
    • Gość: gosc Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Madras IP: *.gprs.plus.pl 02.02.08, 10:11
      Zatrulem się ostatnio w indyjskiej knajpie na jerozolimskich zaraz
      przy milenium plaza, brzuch mnie bolał ze dwa dni. Pozatym kelner
      nie kumał po polsku i zamiast dania z kurczaka podał coś z wolowinyy
      ( czyżby krowy już nie były swięte) Straszna melina nikomu nie
      polecam, oby sanepid zamknol to jak najszybciej.
    • Gość: Annika Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Madras IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 02.02.08, 12:50
      W artykule jest sporo niescislosci, ktore wprowadzaja w blad ludzi
      nie majacych pojecia o Indiach.

      M.in. nie wspominacic, ze np. dosa (dosai), vadai, idli to sa typowe
      dania SNIADANIOWE w poludniowych Indiach.

      A Thali to jest wlasciwy wegetarianski posilek OBIADOWY. Serwuje sie
      je z ryzem, a nie "roznymi rodzajami chleba", poniewac chleb
      (chiapati, naan itp) to podstawa kuchni polnocno-indyjskiej. Nikt
      nie poda ich z prawdziwym poludniowo-indyjskim Thali. Co najwyzej na
      przystawke mozna dostac papad - bardzo cienki suchy i chrupki
      podplomyk.

      A Biryani to jest w ogole inne danie, ktore mozna jesc na obiad lub
      kolacje. i tez raczej nie po zjedzeniu Thali.

      W ogole nie wierze, ze ktokolwiek bylby w stanie zjesc naraz tyle
      jedzenia, ile tu opisujecie.

      A porownujac do kuchni polskiej, to dania ktore tu sa "jedzone" to
      tak jakby ktos podczas jednego posilku najpierw zjadl: chleb i
      nalesniki, potem schabowego z kapusta i ziemniakami, potem platki
      sniadaniowe z mlekiem a na koncu np rolade wieprzawa. i deser.
      Pomieszanie z poplantaniem.

      Krotko mowiac, nikt tak w Indiach nie je.
      • Gość: PIK Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.08, 23:04
        Wszystko to zjadłem, Annika. Z przyjacielem. Danie po daniu. I mniej
        więcej własnie w takiej kolejności. Indusi obok jedli podobnie.
        Byłem bardzo, bardzo głodny :)... Pozdrawiam.
        • meet_me Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma 03.02.08, 00:51
          P.S. Pozdrowienia z S...where.
          • Gość: PIK Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.02.08, 18:30
            czuję, że Somewhere leży gdzieś bardzo blisko... :)
            • meet_me Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma 03.02.08, 21:54
              P.S. Uśmiecham się...
              :)
              • Gość: PIK Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.02.08, 22:32
                ja też :) Dobranoc, O.
                • meet_me Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma 03.02.08, 22:41
                  P.S. Dobranoc.
                  ...
    • Gość: Hmm... Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma IP: *.zone2.bethere.co.uk 02.02.08, 17:44
      lilith.b napisała:
      > Ciekawe jakby brzmiał hindi w wykonaniu autorów artykułu? Też zabawnie?

      Chwileczkę, mowa była o angielszczyźnie. Skąd wiesz jak po angielsku mówi autor
      artykułu? Podejrzewam że całkiem przyzwoicie - zrozumiale i bez koszmarnego
      hinduskiego akcentu.
      • Gość: abba Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 02.02.08, 20:27
        "Chwileczkę, mowa była o angielszczyźnie. Skąd wiesz jak po
        angielsku mówi autor
        artykułu? Podejrzewam że całkiem przyzwoicie - zrozumiale i bez
        koszmarnego hinduskiego akcentu."

        Za to moze z zabawnym polskim akcentem?
      • Gość: Norbert Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 23:08
        a ja gościnnie jestem zapraszany do Sikhów w Warszawie mają doskonłą kuchnię,
        piekną światynię i są uroczy a katoliko do ich azsad moralnych i uczciwości jest
        bardzo daleko!!
        • Gość: też a co Re: Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Ma IP: *.chello.pl 20.02.08, 09:18
          za to Ty ani taktem, ani grzecznością nie grzeszysz
    • Gość: a ktoz Podróże kulinarne - Indie. Uliczna kuchnia Madrasu IP: *.ghnet.pl 26.02.09, 13:07
      a tutaj co mozna ciekawego zjesc?
      www.80miejsc.pl/pl/na-celowniku/miejsce/23
Inne wątki na temat:
Pełna wersja