prof_uj
05.02.08, 17:44
W USA, filozofia jest prosta: chcesz na prawde sie ubezpieczyc, nos kask.
Zimowa polisa ubezpieczeniowa jest wazna tylko jesli jezdzisz w kasku. Dotyczy
to wszystkich. Kantowac tez sie nie oplaca: zalozenie kasku dopiero po wypadku
kilka lat temu zaskutkowalo nie tylko odmowa zaplaty udszkodowania za
zwiezienie delikwenta w dol i transport do szpitala (ichni "GOPR" - 2500 dol)i
zabieg w szpitalu ok. 1000 dol, ale i pozwem sadowym - kryminalnym wygranym
przez ubezpieczyciela.