Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu

IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.08, 17:53
normalnie wstyd....
czy autorzy sa ze stolycy? :)

z tragarzami na Inca Trail!!??!! haha, te trase stare Amerykanki w
sandalach przechodza... normalnie mozna tam pociagiem lokalnym
dojechac, a zeby wynajmowac agencje na taki spacer??
Ludzie, wstydu nie macie...

zeby nie bylo, bylem tam 8 lat temu - fakt, widoki piekne, ale
komercja juz wtedy gryzla w oczy - obecnie, mozna nawet nad Machu
Picchu polatac helikopterem :)
    • mike1976 Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 04.03.08, 22:25
      Gość portalu: rej napisał(a):

      > normalnie wstyd....
      > czy autorzy sa ze stolycy? :)
      >
      > z tragarzami na Inca Trail!!??!! haha, te trase stare Amerykanki w
      > sandalach przechodza... normalnie mozna tam pociagiem lokalnym
      > dojechac, a zeby wynajmowac agencje na taki spacer??
      > Ludzie, wstydu nie macie...
      >
      > zeby nie bylo, bylem tam 8 lat temu - fakt, widoki piekne, ale
      > komercja juz wtedy gryzla w oczy - obecnie, mozna nawet nad Machu
      > Picchu polatac helikopterem :)

      Komentarz w typowo "polskim stylu" - normalnie wstyd (cytując).
      Kolega chyba zazdrości i ma jakiś kompleks ;P

      Ja Autorom/-owi dziękuję za bardzo fajny reportaż z przygody.
      Opisywane okolice od dawna są w moich planach podróżniczych, które -
      mam nadzieję - możliwie szybko zrealizuję.

      Pozdrowienia!
      • kornel-1 Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 05.03.08, 00:20
        mike1976 napisał:
        > Komentarz w typowo "polskim stylu" - normalnie wstyd (cytując).
        > Kolega chyba zazdrości i ma jakiś kompleks ;P

        Niby czego rej zazdrości, skoro jak sam pisze - zaliczył tę trasę?
        Mi najbardziej spodobały się te krzesełka noszone przez tragarzy....
        full wypas ;-)
        Błeeee...!

        Kornel
      • Gość: rej ma racje Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.08, 10:26
        nie zrozumiales, ktoz prawdopodobnie zaliczasz sie do tej samej
        kategorii "zdobywcow gór" :)

        po prostu kto ma kase, ten wsiada w samolot, leci do Limy, wynajetym
        samochodem do Arequipy/Cuzco, wchodzi do agencji turyst, placi, a ci
        wioza go go na miejsce... Inca Trail to spacer jak po Gorcach, tyle
        ze wyzej n.p.m. (pod wzgledem trudnosci) Normalnie wielki wyczyn,
        heheh...
        A autorzy wynajeli TRAGARZY??!!??

        Tez bylem na Inca Trail i srogo sie zawiodlem.
        Powiedz mi, co tak ciezkiego bierzesz na 3-dniowa wycieczke, zeby
        wynajmowac TRAGARZY??? (zreszta Inca Trail mozna przejsc i z 1
        noclegiem)
        Dla mnie sa leszczami jak warszawcy niedzielni turysci w Tatrach :)
    • apisto Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 04.03.08, 23:25
      Moze 8 lat temu wpuszczali na szlak niezorganizowane grupy ale teraz jest nawet
      limit dzienny i trzeba isc w grupie, Jak sie nie ma z kim to mniejsze grupki lacza.

      Z tego co widze to autorzy artykulu przesli trase w trzy dni dlatego brakowalo
      im czasu zeby zobaczyc niektore miejsca.

      Czy to jest rzeczywiscie spacer to zalezy od kondycji i treningu osoby ktora sie
      tam wybiera. Niestety kazdy inaczej reaguje na chorobe wysokosciowa. Tubylcy
      zalecaja 3 dni aklimatyzacji w Cuzco ale czasem nie ma czasu. Ja bylem tylko
      jeden dzien i musze powiedziec ze podejscie na 4200m dalo mi sie we znaki ale
      najtrudniejsze bylo jednak zejscie bo mam problemy z kolanami.


      Szkoda tylko ze tak malo zdjec w artykule :-(

      melastmohican.net/photo/Peru/IncaTrail/
      • tartaczek Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 10.04.08, 21:18
        >apisto:rewelacyjne te zdjecia.Dzieki.
    • Gość: hgboy Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.chello.pl 04.03.08, 23:28

      Ja miałem przyjemność zwiedzić Machu
      Picchu ubiegłego lata. I wtedy nie wolno było wchodzić na Inca Trail bez
      przewodnika (notabene bardzo słusznie), więc "wstyd" jest narzucany odgórnie...
      Po drugie wbrew pozorom Machu Picchu nie jest nieprzyjemnie skomercjalizowane.
      Oczywiście wydoją z nas kasę i to nie małą. Ale samo miasto nadal emanuje ciszą,
      spokojem i magią.

      PZDR
      • Gość: Rafal Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 13:34
        Skoro nie wolno samodzielnie isc Inca Trail to trzeba isc inna
        droga. W pazdzierniku bylismy w Peru i kolega z kolezanka sie
        odlaczyl i w wiosce pod Cuzco wynajal przewodnika z mulem.
        Przewodnik przez 5 dni przeprowadzil ich samych przez gory do Santa
        Teresa. Co prawda nie slynna Inca Trail ale co to za roznica.
        Przynajmniej sami szli a nie w tlumie. Relacja na
        www.marcinzaborowski.com

        Ja jestem antypiechurem i 5 dni marszu to nie dla mnie wiec do Santa
        Teresa dojechalismy lokalnym transportem a stamtad 7 km piechota
        torami do Aqua Callientes.

        Pozdrawiam

        Rafal
    • Gość: walikot Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.ericsson.net 05.03.08, 15:35
      Pewnie, tylko misiu pluszowy na Inca Trail wchodzi sie po wykupieniu zezwolenia
      w tamtejszym ministerstwie odpowiedzialnym za ochrone zabytkow i turystyke.
      Mozna to zrobic podobno samemu, ale w praktyce wiekszosc zezwolen wykupuja biura
      turystyczne na dlugo przed terminem.
      Nawet majac zezwolenie na szlak zostaniesz wpuszczony w towarzystwie
      zorganizowanej grupy pod opieka lokalnego akredytowanego przewodnika. Chodzi o
      to by przewodnicy z poza Peru nie odbierali zarobku miejscowym. Zorganizowana
      grupa wedruje wraz z tragarzami min dlatego, ze na szlaku nie zostawia sie
      smieci, nie wycina drzew na opal, i stara sie nie naruszac kamyczkow tworzacych
      szlak. By nie niszczyc historycznych kamieni tworzacych schody, nie uzywa sie
      lam czy mulow, tak powszechnie spotykanych w calych Andach.
      Ponadto gdyby nawet kazdy turysta byl zaprawionym wedrownikiem nie z
      "warsiawki", to zareczam, ze nie zdolalby pokonac szlaku w 3 dni, niosac te
      skromne 40 czy 50 kg ladunku, sprzatajac po sobie, zatrzymujac sie na posilki i
      zwiedzajac ruiny po drodze. Po prostu nie bylby w stanie konkurowac sprawnoscia
      z ludzmi urodzonymi w tym surowym miejscu i od dziecinstwa pracujacymi bardzo
      ciezko na miske kukurydzy. Mozna sie naprawde nabawic kompleksow, gdy drepcze
      sie z jezykiem na drodze pod przelecz umarlej kobiety, w zimnie i deszczu,
      stapajac ostroznie by nie zostac zniesionym, gdy slyszy sie za plecami okrzyk
      "PERMISO" i niemal biegiem przemyka obok wychudzony facecik w wieku okolo 60 lat
      (tak widzialem takich) z bagazem na grzbiecie wiekszym od niego, w szortach i
      zniszczonym podkoszulku.
      • kornel-1 Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 05.03.08, 17:43
        Gość portalu: walikot napisał(a):

        > Ponadto gdyby nawet kazdy turysta byl zaprawionym wedrownikiem
        > nie z "warsiawki", to zareczam, ze nie zdolalby pokonac szlaku
        > w 3 dni, niosac te skromne 40 czy 50 kg ladunku,

        Ale ściema :(
        Kto nosi 40 czy 50 kg?
        Tragarz? Nie wolno mu. Turysta? Po co? Ty... no, możliwe :-))

        Kornel
    • Gość: tatachikapika Sa ludzie,ktorzy maja problemy IP: *.onlink.net 10.04.08, 18:38
      ze zrozumieniem prostych zdan w jezyku polskim ale uwielbiaja sie
      wymadrzac i negowac wszystko co sie da. Najwiekszy fan polega nie
      na tym zeby latac samolotem tylo zeby dotrzec tam gdzie ludzie chca
      na wlasnych nogach, wlasnie z krzeselkami i tragarzami.Isc na
      wlasnych nogach droga ktora chodzili Inkowie. Dotknac, popatrzec na
      to wszystko okiem piechura a nie zmechanizowanego turysty latajacego
      samolotem. No coz niektorzy maja problemy ze zwiedzaniem i lataja
      samolotami zeby powiedziec znajomym "bylem, widzialem". W sumie to
      nigdzie nie byli i nic nie widzieli poza tym , ze dolecieli
      samolotem albo dojechali samochodem lub pociagiem.Zalosny
      turysta ,zalosnie zwiedzajacy.
      • tartaczek Re: Sa ludzie,ktorzy maja problemy 10.04.08, 21:23
        Ja bym powiedziala tak:kazdy zwiedza tak jak mu pasuje i jak zdrowie i srodki
        finansowe pozwalaja.Do tego niektorzy maja lek wysokosci.Tez trzeba to zrozumiec.
    • Gość: Sakhar Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: 80.48.143.* 03.06.08, 13:59
      Gdzie udało się znaleźć tak tanią agencję, że wystarczyło 80 $ za 4 dni?:)
      • Gość: zyta2003 Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.nycmny.east.verizon.net 16.06.08, 05:07
        Uwazam, ze kazdy zwiedza tak jak umie, na ile mu pieniedzy i sil
        starcza. Jeden ma czas i fantazje odbyc pieciodniowy marsz przez
        dzungle, drugi jest Japonczykiem lub Amerykaninem i do kupy ma dwa
        tygodnie urlopu w ciagu roku i dlatego chce dojechac w ciagu kilku
        godzin pociagiem, i tego samego dnia wrocic. Helikoptery nad swietym
        miastem Inkow - to na razie fantazja milosnikow "czystej" turystyki -
        jacy to oni wrazliwi na naturalnosc, a swiat skomercjalizowany.
        Zawsze mnie bawi reportaz, w ktorym pisze sie o "zadeptywaniu", moze
        to byc Morskie Oko, Kanion Kolorado, czy tez Machu Picchu. No i skad
        autor, wie, ze zadeptywane/ Bo sam zadeptywal, no ale jemu wolno, a
        innym nie.
        Druga uwaga, ze to wszystko jest komercja. Co w tym dawnym miescie
        inkow jest komercja??? Te kilkanascie straganow, gdzie wielce ubodzy
        Indianie chca cos sprzedac? Nic nie kupiliscie, bo was brzydzi
        komercja? to zle, trzeba bylo wspomoc tych biedakow. Jak sie
        rozwina, skoro turysci - esteteci beda ich omijac?
        • newla Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 21.05.09, 23:24
          Aby zmienić nieco temat, zapytam o rzecz następującą: Będąc w Peru
          kupiłam nalewkę ziołową o nazwie MAKA. Czy ktoś wie, jak i na co
          należy to stosować? Niestety załączony do butelki przepis wsiąkł jak
          kamfora w wodę i przeszukałam już wszystko bez skutku.
          Drugim środkiem zakupionym w Peru jest wilcacora. Tu przepisu nie
          było. Wiem, jak to przygotować, ale nie wiem jak zażywać.
          Wszystkich proszę, wpisujcie, co wiecie na ten temat. Spodziewam sie
          również wszelkich mądrych i mniej mądrych uwag, ale przeczytam
          wszystkie. Pozdrówka! Alicja
          • szuwaxpl Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 24.11.10, 23:25
            Alicjo - MAKA , to jak dobrze pamiętam rewelacyjny środek na wszystko . Zapamiętałem ,że już dawno temu nie dawano go facetom po bitwie , bo tylko myśleli o seksie , ale przed bitwą wzmacniał , działa ponoć pozytywnie na organizm . Pewnie już zużyliście , ale jak nie - to nie obawiaj się !
            pozdr piotr
    • jolantas1955 Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 19.08.10, 16:56
      Mam pytanie! Czy na MP mogę się wybrać w dobrych butach sportowych, ale niskich,
      czy muszę mieć buty co najmniej hikingowe z podwyższona cholewką? Jadę w
      listopadzie i nie wiem, czy czeka mnie dodatkowy wydatek, czy we moich
      wysłużonych adidasach dam radę.
      Dzięki za wszelkie sugestie.
      • siphandon Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 20.08.10, 08:46
        Jeśli wybierasz się tylko do Machu Picchu, to adidasy wystarczą, bo
        pociąg/autobus Cię dowiozą na miejsce. Natomiast jeśli planujesz trekking,
        to ja bym raczej polecała buty trekkingowe.
        A co do wcześniejszych komentarzy na temat używania agencji i
        przewodników, to ja od kilku lat w góry chodzę z przewodnikami. W krajach
        takich jak Peru, czy Nepal za nieduże pieniądze można sobie z głowy zdjąć
        zmartwienia związane z organizacją trekkingu. Dodatkowo moja filozofia
        jest taka, żeby dać zarobić ludziom na miejscu.
        • jolantas1955 Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 20.08.10, 12:14
          Dzięki za odpowiedź. Rzeczywiście nie planuję dalszych wypraw, a typowa
          objazdówka na którą jadę, raczej po wertepach prowadzic nie bedzie:)
        • Gość: lelek Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: 87.204.150.* 09.09.10, 16:53
          Ale jest subtelna różnica pomiędzy przewodnikiem a tragarzem targającym bety jaśnie państwa turystów.
    • Gość: aw Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.10, 15:07
      Pytanie do bywalców peruwiańskich: czy polskie telefony komórkowe
      tam działają? Czy z naładowaniem baterii do aparatu nie ma problemu?
      Radźcie! Z góry dziekuję
      • piootr3 Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu 23.08.10, 15:57
        Działają i nie ma problemów.
    • Gość: Ja Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.centertel.pl 26.08.10, 18:02
      Gdzie niby można dojechać pociągiem lokalnym? Chyba pomyliłeś Szlak Inkaski z
      drogą dojazdową z Ollantaytambo do Aguas Calientes tudzież ze szlakiem z Aguas
      Calientes do Machu Picchu, który faktycznie pokonuje się bez tragarzy.
    • Gość: lukas Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 22:07
      Jade w listopadzie i zastanawiam sie jaki spiwor zabrac... Chcemy z zona
      zrobic camino inca, ale "na lekko" i nie wiem czy spiwor do 1 kg mi wystarczy.
      Chcialem zabrac taki kilogramowy puch, ale kolega mi slusznie doradzil, ze
      moze on stracic wlasciwosci termiczne od zamoczenia. A wilgoć może złapać juz
      od wilgotnego, listopadowego powietrza w górach. To jak, co z tymi spiworami -
      jakie macie doświadczenia?

      Jakbyscie jeszcze mieli jakies prywatne "niecodzienne" doświadczenia, będę
      zobowiązany za wszelkie rady...
      • Gość: Ja Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.09.10, 20:37
        Jeśli nie chcecie przemoczyć śpiwora czy innych rzeczy, możecie kupić
        nieprzemakalny worek na śpiwór, albo nieprzemakalny plecak. Polecam firmy crosso
        i ortlieb, to są firmy robiące sakwy rowerowe ale można też tam znaleźć rozsądne
        rozwiązania dla trekkingu. Natomiast na dokumenty i pieniądze można wziąć zwykłe
        zamykane foliowe woreczki.

        Temperatury w nocy w górach to często około 0, czasami wiatr i zmęczenie, więc
        temperatura odczuwalna bywa czasem niższa, zwłaszcza wcześnie rano, koło 4-5.
        Żeby nie zmarznąć można albo wziąć śpiwór termiczny albo piżamę termiczną, która
        'oddycha' ale w której jest ciepło no i przyda się też poza szlakiem ;) Z
        doświadczeń 'prywatnych' mnie się zawsze przydawały cienkie bawełniane
        rękawiczki na noc ;)
        • Gość: lukas Re: Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 23:27
          A jeszcze jedno...
          Orientuje się ktoś, jak to jest z alternatywnymi szlakami do MP w listopadzie?
          Bo wiem, że jest 7 dniowa opcja przez Salkantay, ale jak doczytałem w ofercie
          jakiejś agencji, do przejścia tylko w "lato". I teraz nie wiem, czy tu chidzi
          tylko o charakter usługi - oni nie prowadzą w listopadzie treków - czy może
          szlak jest zamknięty i już.

          W ogóle którą opcje polecacie na listopad? - dodam tylko że forma dobra, para
          pod butem jest.
    • Gość: volver Peru. Szlakiem Inków do Machu Picchu IP: *.scansafe.net 20.07.11, 12:54
      Bardzo sie ciesze, ze przeczytalam ten tekst. Moje odczucia po przyjezdzie do Cuzco byly identyczne. Z jednej strony piekne, cudowne miasto, jedno z najpiekniejszych w jakich bylam a zdrugiej wszechogarniajacy smutek wyziewajacy spod kazdego kamienia.... Taka melancholia ktora spowija wszystko jak chmury wiszace w gorach...
      A co do bramy slonca to ja doszlam tam tuz po swicie w strugach deszczu i zoabzcylam morze chmur....
      camino del inca to jest wielkie przezycie warto powedrowac do machu picchu tym starozytnym szlakiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja