TRIADA 15 dni,7+7objazd,wypoczynek OPIS wycieczki

IP: *.zarz.agh.edu.pl 01.09.03, 11:20
Witam

1)Część objazdowa
Jak zwykle jest parę plusów i parę minusów. Triada dowozi wycieczkowiczów na
lotnisko własnym autobusem. Ja jestem z Krakowa, wsiadłem do autobusu w
Krakowie i w Krakowie zostałem wysadzony, pomimo że wylatywałem z lotniska w
Katowicach. To duża wygoda. Połączenie transferu lotniczego z wycieczką
autobusową też uważam za plus. Przejazd autobusem do Turcji to wyprawa na
tyle męcząca, że nie należy jej kojarzyć z urlopem. Zdecydowanie polecam
rozwiązanie typu samolot + autobus.
Część objazdowa była mniej więcej w porządku. Jedzenie świeże zdrowe i
smaczne jak na hotele - stół szwedzki. Hotele na ogół były dobre. Może z
wyjątkiem Stanbułu - Sultan Hotel ma głośną klimatyzację centralną i jest ona
włączana wg. "widzimisię" obsługi hotelowej (ale to tylko dwa dni). Pewien
zgrzyt mieliśmy w sprawie cen biletów. Nasza niezwykle sympatyczna pilotka p.
Anna Pietrzak zaczęła licytację od 100$ od osoby. Oczywiście myśmy słyszeli w
biurze o 90$. kolejna kwota to 91$. Zebrała w końcu po 90$. To taka turecka
specyfika :-) - no rozumiecie: bakszysz. Swoją drogą jakie są rzeczywiste
ceny biletów to wie jedynie Allach bo np: cena biletu w Goreme to 2 mln Lirów
Tureckich. Droższe bilety są w cenie ok. 10 mln TL - muzeum cywilizacji
anatolijskiej, pałac Topkapi. W przypadku pałacu jednak nie wejdziecie do
skarbca oraz do haremu. Trzeba wykupić osobno bilety na własny koszt ok. 12
mln TL.
przelicznik: 1$=1.2 mln TL.
Turcja to górzysty i suchy kraj. Wycieczka w sierpniu może wydawać się
nieporozumieniem ze względu na wysokie temperatury. Tak jednak nie jest, w
głębi Turcji panuje suchy klimat i nie odczuwa się tak bardzo wysokich
temperatur. Niestety wiele zabytków starożytnych to tylko punkty na mapie.
Żywioł muzułmański poradził sobie z nimi. Hippodrom to jedynie miejsce, w
którym znajduje się park...można go sobie wyobrazić. Duże wrażenie robi
Goreme-podziemne miasta. Sporo zachowało się także z Efezu. A Pamukkale to
jeden z hitów wycieczki. Natomiast Meryemana możecie sobie odpuścić. Ma być
to miejsce w którym Maria matka Jezusa spędziła ostatnie chwile. Jest to
raczej kiosk dla turystów niż zabytek.
Na podziw zasługiwał także nasz kierowca Asik. Turecki sposób jazdy daleko
przewyższa fantazję naszych rodzimych "Hołowczyców". Kierowcy tureccy trąbią
co chwilę i migają sobie światłami. Miałem również wrażenie że jeżdżą
środkiem jezdni. Pokonywanie krętych górskich zakrętów wymaga pomocy Allacha,
który zresztą /jak wierzą muzułmańscy kierowcy/ ma zapisane jaki autobus
spadnie w dół a jaki przejedzie.
W Turcji jast 8 razy więcej wypadków niż w USA. Jeżeli będziecie się
przechadzać po Stambule to zauważycie bardzo wysokie krawężniki. Gdyby były
niskie kierowcy jeździliby po chodnikach. Osobiście byłem świadkiem jak
taksówkarz bez powodu wjechał na chodnik i przejechał po nim jakieś 400 m.
Dziadek ledwie uciekł mu spod kół. Byłoby to komiczne gdyby nie było
niebezpieczne, bo taksówkarz zwolnił dopiero w ostatniej chwili. Do niedawna
Turcy nie wiedzieli co to są światła na skrzyżowaniu.

2) Część pobytowa
Gdyby nie pierwszy dzień w części pobytowej to mielibyśmy o wiele lepsze
wspomnienia. Po przyjeździe na lotnisko czyli miejsce zbiórki, nasza pilotka
poinformowała nas że będziemy zakwaterowani w Side na podstawie otrzymanego
faxu z Triady. Miejscowa rezydentka przed wyjazdem do hotelu przekazała nam
następną lokalizację hotelu. Tym razem miał być to hotel "Bella Rosa" w
Alanii. Miny mieliśmy mniej wesołe ale lokalizacja zgadzała się z umową.
Podczas jazdy autobusem zaczęła odbierać gorączkowe telefony, w końcu
zatrzymała autobus i porozmawiała na zewnątrz nie informując nas o niczym.
Wywieziono nas jakieś 20-25 km za centrum Alanii do miejscowości o ile dobrze
pamiętam o nazwie "Kessel". Stanęliśmy przed hotelem: "Twin Otel" - o
podwyższonej klasie turystycznej w okolicy brak czegokolwiek poza drogą
szybkiego ruchu i ruskimi w hotelu. Grupa odmówiła "zaokrętowania" Pani
rezydent wezwała swojego szefa - głównego guru Triady na Turcję i ulotniła
się przyznając że jest to ściema. Główny rezydent pan Janusz Misiarz. Rozmowy
trwały do późnych godzin nocnych. Niewątpliwie jest to facet pewny siebie
i "zawsze ma rację" :-). Przełom nastąpił przed 12-stą w nocy kiedy p.
Misiarz osobiście przekonał się że hotel nie ma trzech gwiazdek i tym samym
nie spełnia warunków umowy z biurem Triada. Grupa wg. rezydenta miała być
rozlokowana w turystycznych apartamentach wokół Alanii. Ponieważ wykazaliśmy
zdecydowanie i odmówiliśmy, nie udało się to. Argument jaki usłyszeliśmy od
rezydenta brzmiał: hotelarz z którym Triada miała umowę sprzedał miejsca
hotelowe komu innemu po wyższej cenie. Osobiście uważam to za mało
wiarygodne. Gdyby jakiś hotelarz coś takiego zrobił straciłby gwiazdkę i
mógłby zostać pozwany do sądu przez biuro o wysokie odszkodowanie. Bardziej
prawdopodobne jest że to biuro nie dopełniło jakichś swoich zobowiązań.
Prawda pozostanie tajemnicą.
W końcu otrzymaliśmy następujące propozycje: hotel Puren /katalogowy/, hotel
Turkish Dreams, Hotel Krab. Po przyjeździe do hotelu Puren, przed hotelem
spotkaliśmy grupę wracającą właśnie do Polski. Z grupy wyszedł wycieczkowicz
i przekazał nam informację że w tym hotelu 18 osób się zatruło i wylądowali w
szpitalu. W poprzedniej grupie też były zatrucia /nie należy leczyć się na
własną rękę bo szczepy bakterii w Turcji są nieco inne niż u nas/. Sanepid
turecki nie stwierdził nieprawidłowości co oznacza że w Turcji też jest
korupcja.
Pomimo tych ostrzeżeń zdecydowana część grupy została w hotelu Puren ok 50
osób. Jak się później okazało kłopotów żołądkowych nie miały tylko dwie
osoby. W pewnym pokoju z sukcesem łapano myszę i inne zwierządka. Jedzenie
było nieświeże a zasadą było podawanie gościom tego co pozostało z posiłków
poprzedniego dnia.
Ja osobiście nie doświadczyłem uroków hotelu Puren - dałem wiarę ostrzeżeniom
i wybrałem Hotel Turkish Dreams. I to był strzał w 10-kę. Hotel jest nowy, ma
zaledwie rok. Jest czysto. Jedzenie było świeże i zdrowe - stół szwedzki. W
pewnym momencie zażadaliśmy urozmaicenia w menu i większej ilości - nasze
zastrzeżenia zostały uwzględnione. Basen czysty, obsługa uprzejma. Pokoje
czyste i obszerne.
Hotel polecam, ma dobrą lokalizację, na wprost plaży Cleopatra Beach.
Co do plaży w Alanii to nie jestem miłośnikiem opalania, ani to przyjemne ani
zdrowe. Plaże w Alanii są kamieniste, wyjątek stanowi Cleopatra Beach. Jest
to plaża żwirowa. Żwir jest mocno kamienisty i kłuje w stopy, chodzenie w
butach nic nie daje bo włazi do środka.
Osobny temat to wycieczki fakultatywne oferowane przez biuro np: rafting,
Jeep safari i inne. Koszta wycieczek fakultatywnych z TRIADY są grubo
przesadzone. np: w biurze Triady informują mnie że rafting kosztuje 50$,
podobnie na stronie internetowej. W Turcji pierwsza rezydentka podała cenę 25
euro, druga rezydentka - ta która zjawiła się u nas w hotelu Turkish Dreams
już po awanturze z p. Misiarzem podała cenę 30 euro. A w biurach tureckich
takich jak Pacho Tours cena wynosi 12 euro. I tutaj moja rada: w żadnym
wypadku nie korzystajcie z oferty Triady w zakresie wycieczek fakultatywnych.
Biura tureckie robią to samo za o wiele mniejsze pieniądze. A nawet można się
niekiedy dogadać po polsku. W moim przypadku tak było. Autobus przyjeżdża po
chętnego pod hotel o ustalonej porze i odwozi go do hotelu. Zaliczyłem w ten
sposób rafting - polecam, to kupa zabawy. Minusem organizacyjnym są nieco
przepełnione pontony. Optymalnie powinno być 6 osób na łódce a Turcy ładuję
po 10. Dużo czasu schodzi też na robienie zdjęć.

Robert Grabowski
www.cyf-kr.edu.pl/~gzgrabow/
    • Gość: zibi Re: a o jaki kraj chodzi? IP: 192.11.224.* 01.09.03, 11:30
      Robercik, fajne, ale dlaczego dopiero w którejś tam linijce mozna się
      dowiedzieć że to była wycieczka do Turcji.
      • Gość: Robert Re: a o jaki kraj chodzi? IP: *.zarz.agh.edu.pl 02.09.03, 10:03
        To niedopatrzenie. Jestem po prostu wzburzony. Zaręczam że więcej to się nie
        powtórzy. :-)

        Rob
    • Gość: Marta Re: TRIADA 15 dni,7+7objazd,wypoczynek OPIS wycie IP: *.chello.pl 01.09.03, 12:15
      Bardzo ciekawy artykuł! Dzięki za cenne informacje :)
      Mam jeszcze pytanko. Ile kosztuje ta wycieczka? Mam na myśli wycieczkę 7+7
      Triady, jako całość, oraz ile mniej więcej potrzeba tzw 'kieszonkowego'.
      Wiem, że Turcy są przyjaźnie nastawieni do Polaków, są pomocni, gościnni,
      itd... Ale jak oni reagują na blondynki? (o ile takie były w grupie) Czy je
      zaczepiają, itp?
      • Gość: Robert Re: TRIADA 15 dni,7+7objazd,wypoczynek OPIS wycie IP: *.zarz.agh.edu.pl 02.09.03, 09:47
        Koszt wycieczki to w moim przypadku ok. 2100 zł zapłacone w biurze + 90$ na
        bilety + ok. 50 euro na miejscu. Ale ja jechałem sam i mieszkałem w pok.
        jednoosobowym. A to jest o 600 zł droższe. Jeżeli jedziesz z kimś wychodzi
        taniej. Możesz też załatwić sobie dostawkę. Wówczas dostajesz z biura zwrot
        kaucji - 30% z 2100 zł.

        Robert
      • Gość: Robert Re: TRIADA 15 dni,7+7objazd,wypoczynek OPIS wycie IP: *.zarz.agh.edu.pl 02.09.03, 09:58
        .....Co do tych blondynek :-).
        Jak zwykle pomijam rzeczy "zbędne" w opisach. Oczywiście blondynki w Turcji są
        rarytasem i cieszą się dużymi względami, szczególnie gdy mają co pokazać a na
        ogół mają. Nasza pilotka p. Ania była blondynką i nie miała najmniejszych
        problemów z poderwaniem Erola. /Erol jechał z nami jako przedstawiciel strony
        tureckiej współpracującej z biurem/. Ale w tym przypadku szturm był rodzaju
        żeńskiego.

        Robert
    • Gość: Ktoś kto tam był Re: TRIADA 15 dni,7+7objazd,wypoczynek OPIS wycie IP: 213.186.88.* 02.09.03, 11:26
      Pilotka miała na imię Joanna a nie Ania. Tak poza tym ze wszystkim się zgadzam.
      Dobrze trafiliśmy i to najważniejsze (oliwa sprawiedliwa - ci co narzekali
      najwięcej trafili do Purena ha ha). Liczy się dobry humor i dobre nastawienie a
      nie takie marudzenie jakie mieliśmy okazję słyszeć od kilku osób w naszej
      ekipie. Gdyby nie oni wycieczka w 100 % byłaby super.
Pełna wersja