Nie jesteśmy dojnymi krowami

IP: 213.77.32.* 05.09.03, 11:10
Chcę zwrócić uwagę biurom podróży, że to my zapłaciliśmy za usługi a nie oni
kupili na targu krowy do dojenia euro. Mamy prawo wykupywać wycieczki
fakultatywne gdzie nam się podoba. Szykanowanie turystów bo odważyli się być
samodzielni jest NIEDOPUSZCZALNE!!! Proponuję stwożenie listy biur i
rezydentów, którzy stosują takie praktyki. Może groźba utraty klientów już na
starcie uzmysłowi im, że nie tak walczy się z konkurencją. A gdyby nie
wiedzieli jak to im podpowiem (obniżcie wygórowane ceny :) )
    • Gość: Radek Re: Nie jesteśmy dojnymi krowami IP: *.Astral.Lodz.PL 05.09.03, 11:33
      Gość portalu: Martika napisał(a):

      > Chcę zwrócić uwagę biurom podróży, że to my zapłaciliśmy za usługi a nie oni
      > kupili na targu krowy do dojenia euro. Mamy prawo wykupywać wycieczki
      > fakultatywne gdzie nam się podoba. Szykanowanie turystów bo odważyli się być
      > samodzielni jest NIEDOPUSZCZALNE!!! Proponuję stwożenie listy biur i
      > rezydentów, którzy stosują takie praktyki. Może groźba utraty klientów już na
      > starcie uzmysłowi im, że nie tak walczy się z konkurencją. A gdyby nie
      > wiedzieli jak to im podpowiem (obniżcie wygórowane ceny :) )

      no comments (noł koments)
    • Gość: greek Re: Nie jesteśmy dojnymi krowami IP: *.zywiec.plusnet.pl 05.09.03, 13:18
      Opisz przykład z własnego doświadcenia mówiący o tym, iz jakieś biuro z którym
      pojechałaś na wakacje miało pretensje, iż wycieczki fakultatywne kupujesz "u
      miejscowych" a nie proponowane przez nich. Jeśli tak było to granda. Nie
      spotkałem się z taką praktyką.
      Podaj przykład proszę.
      Pzdr. g.
    • Gość: ajka-k@tlen.pl Re: Nie jesteśmy dojnymi krowami IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.09.03, 13:49
      W te wakacje byłam w Tunezji z Oasis Tours. Biuro to ma w Tunezji kilka
      wycieczek fakultatywnych. Za safari dwudniowe (Sahara,zwiedzanie właściewie
      wszystkich najważniejszych miejsc Tunezji,jazda na wielbłądzie wycieczka do
      Oazy nocleg w pięknym hotelu tuż przy samej Saharze) zapłaciłam blisko 500zł.
      To dużo pieniedzy poniewaz sam 2-tygodniowy wyjazd kosztował niewiele ponad
      1400zł,ale było warto,bo wycieczka niezapomniana.Na inne wycieczki fakultatywne
      nie miałam pieniedzy(wiekszosc 50dinarów czyli ponad 150zł) ale pani rezydent z
      biura pomagała nam np.wynająć samochód na samodzielną wycieczkę czy ustalić
      trasę wycieczki w oparciu o ciekawe miejsca.Także nie spotkałam sie z zadnymi
      pretensjami.
      • Gość: greek Re: Nie jesteśmy dojnymi krowami IP: *.zywiec.plusnet.pl 05.09.03, 14:29
        Gość portalu: ajka-k@tlen.pl napisał(a):

        > W te wakacje byłam w Tunezji z Oasis Tours. Biuro to ma w Tunezji kilka
        > wycieczek fakultatywnych. Za safari dwudniowe (Sahara,zwiedzanie właściewie
        > wszystkich najważniejszych miejsc Tunezji,jazda na wielbłądzie wycieczka do
        > Oazy nocleg w pięknym hotelu tuż przy samej Saharze) zapłaciłam blisko 500zł.
        > To dużo pieniedzy poniewaz sam 2-tygodniowy wyjazd kosztował niewiele ponad
        > 1400zł,ale było warto,bo wycieczka niezapomniana.Na inne wycieczki
        fakultatywne
        >
        > nie miałam pieniedzy(wiekszosc 50dinarów czyli ponad 150zł) ale pani rezydent
        z
        >
        > biura pomagała nam np.wynająć samochód na samodzielną wycieczkę czy ustalić
        > trasę wycieczki w oparciu o ciekawe miejsca.Także nie spotkałam sie z zadnymi
        > pretensjami.

        Twój post niezbyt rozjaśnił nam sytuację w tym wątku. Domniemywam, że nie masz
        hortensji co do Oasis Tours i również jesteś zadowolona z wycieczki
        fakultatywnej proponowanej przez biuro. Drogo (1/3 całych wczasów) ale warto.
        Ok. A były tańsze proponowane przez lokalne biura? A jeśli były to jaki
        standard? Masz jakieś informacje?
        Inni Forumowicze zaraz podniosą alarm, że jak można być zadowolonym z
        dwudniowej wycieczki która kosztowała 1/3 dwutygodniowego pobytu....
        Pzdr. g.
        • Gość: Martika Re: Nie jesteśmy dojnymi krowami IP: 213.77.32.* 05.09.03, 19:05
          Z własnego doświadczenia - Grecja z biurem podróży Tęcza w Stomio
          W hotelu wywieszona kartka że nie wolno nam wykupywać wycieczek w innych
          biurach (oględnie ale sens był właśnie taki). Nasyłanie policji na inne
          autobusy, grożenie pobiciem innym przewodnikom, całkowity brak informacji
          dotyczących innych spraw po odkryciu, że jeździmy z kim innym. Czulismy się
          trędowaci. Na innych postach znalazłam podobne opisy dotyczące wycieczek do
          Egiptu. Po doświadczeniach z Grecji chciałabym uniknąć podobnych sytuacji.
Pełna wersja