Peru-reakcje organizmu na dużych wysokościach?

IP: *.tsi.tychy.pl 21.04.08, 01:27
Pytanie kieruję do osób po 60-siątce,które przebywały w tym rejonie
na wysokościach rzedu 3000-4000m
    • starypierdola Sprecyzuj pytanie bo nie wiadomo o co Ci chodzi. 21.04.08, 03:05
      NA 3ooo m nie powino byc zadnych problemow, na 4ooo m moga byc niewielkie
      problemy, ale nie zawsze.

      I czy to Peru, czy Himalaje, czy Kaukaz, roznice sa niewielkie.

      No chyba ze jestes pechowcem. Ale to Twoj problem.

      O to Ci chodzi?
      • Gość: opt Re: Sprecyzuj pytanie bo nie wiadomo o co Ci chod IP: *.tsi.tychy.pl 21.04.08, 11:33
        W Himalajach byłem ale kilkanaście lat temu i nie miałem żadnych
        problemów związanych z tzw chorobą wysokosciową,teraz kiedy
        przekroczyłem lat 60 reakcje mogą być rózne,więc pytam nie filozofów
        tylko osoby,które doświadczyły praktycznie i w takim wieku
        przebywały na wskazanych wysokosciach,bo to jednak znacznie wyżej
        niż nasze Rysy .Teorię to ja znam,a chodzi mi o częstotliwość
        występowania objawów choroby,stopień uciążliwosci,czas adaptacji do
        nowych warunków,czy żeczywiscie zalecane środki miejscowe
        pomagają,czy można sie bez nich obyć ....-stąd prosiłem o
        wypowiedzi praktyków i to z określoego przedziału wiekowego,a to że
        to mój problem jest jak to Lechu Kaczyński mówi oczywistą
        oczywistością,ale żadną informacją.
        • starypierdola Filozof? Nauczyciel? .... Lechu Kaczynski?? 21.04.08, 13:08
          Chetnie bym Ci przysral, bo sie strasznie wymadrzasz. Ale tak sie sklada ze im
          ktos starszy tym, naogol, mniej problemow z choroba wyskosciowa.

          Przyjmenego starzenia sie, Himalajczyku

          Nauczyciel i filozof
          SP
    • starypierdola PS 21.04.08, 13:15
      Od reguly ktora podalem wyzej jest duzo wyjatkow.

      Chego Ci zycze ..... :)))

      Zyczliwy SP
    • Gość: Rafal Re: Peru-reakcje organizmu na dużych wysokościac IP: *.171.81.218.crowley.pl 21.04.08, 14:40
      Rok temu w dzien przylotu do Cuzco mialem troche problemow z
      wysokoscia. Mocny bol glowy, kompletny brak apetytu i lekkie
      nudnosci. Po dwoch dniach objawy minely. Pozostalo tylko meczenie
      sie przy chodzeniu - szybka zadyszka.
      Na Salarach z kolei w nocy co jakis czas sie budzilem ze snu z braku
      powietrza. Szybki gleboki oddech i spalem dalej.
      Dwa tygodnie temu w Nepalu pod baza ABC tez mnie dopadl mocny bol
      glowy i brak apetytu. Po przespanej nocy wszyskie objawy minely.

      Rafal
      • Gość: opt Re: Peru-reakcje organizmu na dużych wysokościac IP: *.tsi.tychy.pl 22.04.08, 17:42
        Dziękuję za relację .Pozdrawiam.
    • borasca0107 Re: Peru-reakcje organizmu na dużych wysokościac 22.04.08, 01:34
      Wczoraj uslyszalam stwierdzenie, ze choroba wysokosciowa to w 90%
      problem psychiczny, a 10% to brak tlenu... i chyba rzeczywiscie cos
      w tym jest.... moja pierwsza podroz (Boliwia, Peru, Ekwador) to byly
      cale trzy chore tygodnie - wysokosciowe znaczy sie:) - diamox w
      ogole nie dzialal, i zanim odkrylam chwilowe usmierzacze czyli
      liscie koki, pigulki sorojchi i mate de coca to bylam juz tak
      zmaltretowana chyba przede wszystkim psychicznie, ze cierpialam
      potem rowno trzy tygodnie:)

      Teraz znow jestem w Boliwii...z plecakiem pelnym kwasnych
      cukierkow:) ...juz bez diamoxu, za to od razu po
      wyladowaniu wystartowalam do apteki po sorojchi pills, a potem
      wybralam sie na poszukiwanie babci sprzedajacych liscie koki na
      ulicach - kilka lat temu takie babcie siedzialy na kazdym rogu ulicy
      z zielonymi torebkami lisci na sprzedaz, tym razem nie bylo to
      latwe - albo maja zakaz sprzedazy lisci koki na ulicach, albo wzrok
      u mnie w rozsypce...ale zdobylam wreszcie na bazarze caly worek -
      tak zaopatrzona wrocilam dopiero do hotelu, aby porzadnie sie
      rozpakowac i cierpliwie poczekac, az brak tlenu uderzy po glowie...a
      tu minelo juz szesc dni, a ja nie skorzystalam nawet z jednego
      liscia, czy tabletki...objawow choroby wysokosciowej brak... jedynie
      w czasie wdrapywania sie po stromych uliczkach zadyszka nie
      zawodzi...wiec zaczynam powoli dochodzic do wniosku, ze komfort
      psychiczny, w moim przypadku swiadomosc, ze pod reka mam gotowy
      skuteczny arsenal do walki z choroba:) chyba rzeczywiscie pomaga.

      Do szescdziesiatki coprawda jeszcze pare lat mi brakuje, ale mialam
      okazje zaobserwowac turystow takze po szczescdziesiatce, ktorzy
      smigaja po ulicach La Paz jak male motorki:))) - wiec chyba ten wilk
      nie jest taki straszny jak go maluja:) --
      • starypierdola Jezu!! To Ty masz juz 57 lat?????? n/t 22.04.08, 03:53
      • Gość: opt Re: Peru-reakcje organizmu na dużych wysokościac IP: *.tsi.tychy.pl 22.04.08, 17:40
        Dziękuję za życzenia i konkretną relację.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja