Dodaj do ulubionych

Rajskie plaże na Goa

IP: 212.75.100.* 21.05.08, 16:34
smutno bardzo po tym artykule
Obserwuj wątek
    • Gość: Warszawiak Rajskie plaże na Goa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.08, 16:37
      KOREKTA!!!!
      1. Vasko da Gama -> Vasco Da Gama
      2. "Chłopaki z radością za parę paisa zrzucały nam" - chlopaki forma zenska?
      no fajnie...
      3. Ajuny Beach -> Anjuny Beach
      4. Calanguthe Beach -> Calangute
      5. Ajune Beach -> Anjuna Beach
      6. dostrzegłem rozległe miasto Mapuca -> Mapusa
      7. Gdy byłem pierwszy raz na Kowalam Beach

      Fajnie, ze autor odwiedzil Goa lata temu, ale wypadaloby sprawdzic nazwy, bo
      ludzka pamiec jest zawodna..
    • Gość: f Rajskie plaże na Goa IP: 61.17.13.* 21.05.08, 23:28
      Artykuł trochę nie na czasie, bo sezon w GOA minął, jest tam teraz szczyt lata,
      czyli ogromne temperatury i zero turystów. Za miesiąc pewnie przyjdzie monsun i
      dopiero w październiku będzie można podziwiać te piękne plaże. A doprawdy warto...
    • kaczuszkella Rajskie plaże na Goa 22.05.08, 00:18
      A ja bylam tam w kwietniu 3 lata temu. Koniec sezonu, malo turystow, wszystko
      nie dosc ze normalnie tanie to jeszcze tansze. Piekne plaze, wspaniali ludzie,
      kultura i tradycja. Marze o wyjezdzie na kilka miesiecy, zeby zobaczyc cale Indie.
    • Gość: a Rajskie plaże na Goa IP: *.ptr.magnet.ie 22.05.08, 11:43
      Bylam w Palolem 2 razy - pierwszy raz 7 lat temu we wrzesniu - bylo cudownie,
      zero ludzi, jak w raju. Drugi raz wybralam sie 2 lata temu na Sylwestra -
      dziesiatki nowych kawiarni, setki turystow - jak na Costa del Sol. Moze dlatego
      ze to szczyt sezonu?
    • Gość: gosc Rajskie plaże na Goa IP: 69.46.168.* 22.05.08, 14:53
      Nie wciskajcie ludziom kitu o cudownej Goi i ich plazach,do wyobrazni
      trzeba porownac angielskie wymagania i Unijne normy zywnosci iinnych
      restrykcji a tam na tej Goi to okrutny syf i zemsta Gandiego,wszystko
      pieknie zachfalane na portalach a rzeczywistosc jest inna-dla mnie Goa
      to nigdy tam wiecej -chyba za 20 lat jak dorownaja do najgorszej
      Europy-bylem tam w lutym tego roku.
    • Gość: gosc02 Rajskie plaże na Goa IP: 69.46.168.* 22.05.08, 15:05
      Dla porownania to proponuje wycieczke piesza do miasta
      Panaji,Dabolim,Palolem czy tez innych malych miejscowosci na tej
      pieknej Goi a mozna sie pieknie zaznajomic z smierdzacymi miejscami
      uliczek tych miejscowosci,drugi przyklad pieknych slumsow dookola
      lotniska w Mumbay Airport-zycze przyjemnych i udanych
      zachwytow,nastepne przyjemnosci to oczywiscie ceny wyciagane ze
      skarpetek o ile ktos jema na nogach-cena wedlug ubioru klienta?
    • Gość: Niezachwycony Rajskie plaże na Goa IP: *.centertel.pl 22.05.08, 17:59
      Całe Indie to brud, syf i ogrom ludzkiej nędzy. Ludzie traktowani
      przez swoich ziomków jak psy, żebrzące głodne dzieci i totalny brud
      gdy tylko przekroczysz ogrodzenie dobrego hotelu dla miejscowej
      elity i białych sahibów. Aha, gwarantowana sraczka jak zjesz coś
      innego niż hotelowe żarcie. I niech was nie zmylą szyldy wielkich
      firm. W ich indyjskich centrach i w outsourcingowych miejscowych
      gigantach biedni kulisi pracy umysłowej zapierniczają 12 godzin za
      1/4 pensji zachodniej pomocy księgowej. Robota, żmudna, durna,
      powtarzalna, nie kreująca żadnego rozwoju tylko eksploatująca tanią
      siłę roboczą tak samo jak szycie i klejenie butów dla wielkich
      marek. Śmietanę spijają duże firmy zachodnie.
    • fredoo Rajskie plaże na Goa 23.05.08, 10:39
      Ci co tak wybrzydzają niech odpoczywają w Hurgadzie a w Indiach jest
      jak jest kto ich nie lubi przecież nie musi. To jest inny świat i
      wszystkie porównanie do Europy zwłaszcza są nie na miejscu.
      Przepracowałem wiele miesięcy w różnych regionach Indii i już prawie
      odróżniam krowę świętą od hodowlanej.
    • Gość: Ryszard Rajskie plaże na Goa IP: 213.42.21.* 03.06.08, 17:01
      Mam ladny dom, ville w Betalbatim, Goa. Palmy w ogrodzie daja zbior 300
      kokosow 3 razy w roku (to nie na dochod). Do plazy 5 minut skuterem. Jeszcze
      nie przezylem monsumu (pory deszczowej)w Indiach, choc w Indiach pracuje od 20
      lat na przyjazdach, do Goa na stale przeniose sie z Dubai za 2 lata. Tam
      Polakow sie nie spotyka, za to duzo Rosjan i z Israela, nie liczac z turystow
      z polnocnej Europy. Podobno z Polski nie ma taniego polaczenia, z Londynu
      wakacje czarterem tydzie lub dwa tylko 300 funtow.
      • madze.faka Riksza na plaze. 04.06.08, 08:48
        Gość portalu: Ryszard napisał(a):

        "Do plazy 5 minut skuterem."

        Moze wiesz jak dlugo bede jechal ten sam odcinek riksza.
        I co wlasciwie chciales napisac o Goa?
      • Gość: prosba Re: Rajskie plaże na Goa IP: 109.125.58.* 15.05.12, 17:51
        szanowny panie ryszardzie czy moge prosic szanownego pana o podpowiedz chcemy z zona zwiedzic goa i nie wiemy z skad jest tanio leciec tam i gdzie wynajac noclegi na 14 dni i z jaka suma pieniedzy mosimy sie liczyc serdecznie pana blagam o odpowiedz chcemy leciec w lutym 013 czekam i pozdrawiam uprzejmie pana.
    • Gość: ewa Rajskie plaże na Goa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 23:38
      Morze, spienione w dzień, w czasie odpływów cofało się, szumiąc i
      bulgocząc, i powoli wygładzało przypominającą płynny ołów
      powierzchnię, w głębi mieniąc się fosforyzującym planktonowym
      wnętrzem.- no super - ale jak juz sie pisze dla INNYCH LUDZI o
      podrozach to trzeba UCZCIWIE napisac WSZYSTKO. Rowniez to ze Ocean
      na Goa ma ZEROWA WIDOCZNOSC. Nie mozna tam nurkowac ani snorklowac.
      Nie widzi sie pod woda ABSOLUTNIE NIC. Piasek na plazach Goa jest
      drobny i miałki i fale skutecznie rozprowadziy go do paru
      kilometrow wgłąb oceanu. Reszta super oczywiscie ale
      ta "drobna"sprawa niejednemu moze posuc pobyt wiec lepiej
      milosnikom nurkowania opisac ta przed zakupieniem biletu.
      Pozdrawiam.
        • alinaw1 wszędzie podobne historie 21.10.08, 19:21
          Przecież z nostalgią mozna wspominać wiele rejonów.Nie ma już
          dziewiczych miejsc.... na Goa zawsze bylo tlocznie choć bardziej
          luzacko,. Gdy byłam pierwszy raz w Egipcie przeżywałam zachwyt,
          zadumę, nieukrywaną radość. Po wędrówkach wskoczyłam do Hurghady.
          Były tam wowczas 2 (słownie dwa) hotele. Dziś jak jest każdy widzi.
          To samo z wyspami hiszpańskimi. I co? To konsekwencja rozwoju
          masowej turystyki, rozwoju cywilizacyjnego, większej liczby i
          dostępności samolotów, otwarcia na swiat krajów postkomunistycznych
          (dlatego tak dużo wszędzie sąsiadów ze Wschodu) itp, itd. A dookoła
          sami psioczący na to, ze hoteli za dużo, że drogi zamiasty lasu, że
          autostrady zamiast polnych ścieżek, że ludzie, że fotografują, że
          kupują. A sami psioczący robia tłum i wędrują dokładnie tymi samymi
          szlakami co ten tłum z tymi samymi przewodnikami pod pachą...
          • Gość: scorpio93 Re: wszędzie podobne historie IP: 61.7.190.* 30.10.08, 10:35
            Mylisz sie, jest jeszcze sporo takich miejsc tylko trzeba dobrze poszukac,
            polecam na przyklad Palu Tioman w Malezji, polnocny Celebes w Indonezji, czy
            filipinski Palawan. Wszystykie miejsca maja bardzo dobra ifrastrukture, ale
            zadnych koszmarnych wielkich hoteli, dziewicza dzungla i rafy koralowe,
            prawdziwy tropikalny raj. Tioman jest do tego wyspa bezclowa, litrowa butelke
            martinii mozna kupic za 3 euro, w dzungli nie ma za duzo moskitow, ale dzungla
            tez nie jest bardzo zroznicowana. Palawan wygrywa pod tym wzgledem, ale niestety
            razem z wysoka biodiversity sa tam moskity i malaria, branie malaronu jest wiec
            zalecane.
            Indie to jednym slowem syf, wspolczuje biedakom ktorzy daja sobie wciskac taki
            kit przez tendencyjne artykuly tego typu.
            • Gość: Tofleg Re: wszędzie podobne historie IP: *.chello.pl 04.11.08, 19:32
              Z całym szacunkiem, lecz myślę, iź Twoja opinia jest bardzo tendencyjna. Każdy
              inaczej odbiera dany kraj i jego opinia o nim jest - a przynajmniej powinna być
              - subiektywna. Każdy z nas jest zafascynowany czymś innym i dlatego są tak różne
              opinie o tym, czy o tamtym. Byłem w Indiach wielokrotnie i jestem nimi
              oczarowany i bezgranicznie zafascynowany. Nie oznacza to jednak, że moja opinia
              o innych krajach może być negatywna. Na przykład: nie byłem tam, gdzie Ty, więc
              nie mogę wyrażać swojego poglądu. A nawet jeśli byłeś w Indiach i twierdzisz, że
              jest tam "syf", to pamietaj, że jest to Twoja opinia - a Ty, to nie wszyscy.
              Powodzenia w poznawaniu pięknych stron Świata.
              • alinaw1 Re: wszędzie podobne historie 27.11.08, 11:26
                O żadnym kraju nie śmiałabym powiedzieć SYF (no może poza wyjątkiem
                mojego osiedla...). Poprzedną swą wypowiedź traktowałam bardziej
                uogólniająco. Zgadzam się, że są nadal prawdziwie dziewicze tereny,
                sama mam przyjemność radować się nimi. Chciałam tylko nawiązać do
                marudzenia autora artykułu. Świat stał się małą wioską i dlatego
                mi9ejsca o których jeszcze niedawno mówiono, że są na końcu świata
                są obecnie w zasięgu ręki (a raczej samolotu i portfela). Dla mnie
                np. takim mocnym przykładem jest Egipt, do którego poleciałam
                pierwszy raz 20 lat temu. Tak samo inne kraje Afryki Północnej, nie
                mówiąc już o Azji. Ot, choćby Wietnam. Czy 10 lat temu masowa
                turystyka tam gościła? Tylko entuzjaści, globtroterzy, etc... A
                teraz- robi się tam druga Tajlandia. To jest oczywistość. I tylko
                mocne wydarzenia w postaci zamachów, wojen i konfliktów wstrzymują
                (na miesiąc lub dwa) turystykę. Ot, taka BALI. 2 zamachy i ptasia
                grypa. Na 6 miesięcy hotele notowały obłożenie na poziomie 20-30%.
                To klęska dla tego biznesu. Czas zatarł ślady, potem tłumy znowu
                ruszyły na Bali, koszulki z napisami antyterrorystycznymi sprzedają
                sie tak samo jak figurki drewniane. Po co szukać daleko? Gdy
                przypomnę sobie Bieszczady z czasów studenckich... Ej, to dopiero
                było... Mogę z sentymentem wspominać tamte dziewicze krajobrazy,
                ludzi, spanie w namiocie, ogniska i schroniska. Moje sentymenty i
                nawet psioczenie nie zmienią rzeczywistości. A ta nastawiona jest-
                jak wszędzie- na masowy ruch, na przychody, na pieniądze...
        • soso_soso brud smrod itd. 25.02.09, 07:39
          Piekna poezja ten artykul. Indie sa do ogladania, i owszem. Ale nic
          nie zmieni faktu, ze to kraj koszmarnie brudny, gdzie nie
          przestrzega sie zadnych podstawowoych z naszego punktu widzenia
          zasad higieny (lewa reka - prawa reka), kraj gdzie 99 % ludzi obywa
          sie bez papieru toaletowego ale ma prawo przygotowywac ci posilki,
          szczury lezace na ulicach, woda w rzekach czy morzu to miejsce
          mycia sie, prania, splawiania zwierzat no i sposob na odprowadzanie
          kloaki z miast.
          Nie tyle, ze odstreczam od Indii gdzie bylem wiele razy ale po
          prostu przypominam o tym by zachowac wlasciwy balans.
    • fredoo Re: Rajskie plaże na Goa 29.11.08, 18:19
      Wróciłem wczoraj. Mieszkałem w hotelu Victor Exotica na Condolim
      Beach. W hotelu sympatycznie i miło jak u siebie w domu. Na
      zwiedzanie najlepiej wynająć skuter za 250 rupi na cały
      dzień.Ciekawe, że aby skorzystać z internetu trzeba dać dokument ze
      zdjęciem do skanowania a aby wynająć skuter(Honda Activia) wystarczy
      podać nr.pokopju
      • Gość: GONSALO Re: Rajskie plaże na Goa IP: *.dsl.telepac.pt 16.02.09, 02:33
        Tym którzy uważają iż Indie to tylko smród i syf - współczuję!
        Polecam pięciogwiazdkowe hotele - obojętnie gdzi na świecie bo
        wszystkie wyglądają tak samo a basen napewno czysty!

        Indie to magia ale są tacy którzy nie są w stanie jej pojąć. Mnie
        zafascynowały. Byłem w 40 różnych krajach na świecie więc moja
        opinia jest wiarygodna.Tam chce sie wracać!
      • Gość: pisarek8 Re: Rajskie plaże na Goa IP: 109.125.58.* 15.05.12, 17:44
        witam szanownego pana a jak i z skad mozna tanio doleciec na goa my se z zona wybieramy w lutym 013 i gdzie szukac taniego hotelu i jaka kwota mosimy dysponowac by przezyc 2 tygodnie serdecznie prosze o odpowiedz podaje adres meilowy ,pisarek8@wp,pl i jakimi liniami leciec i dokad serdecznie prosze o odpowiedz pozdrawiam i czekam
        • Gość: marcin Re: Rajskie plaże na Goa IP: 109.79.254.* 11.08.12, 15:12
          witam
          jeżeli chodzi o loty to najlepiej będzie jak polecicie do mumbaju
          tam bierze się taxi (tylko nie te śliczne z pod wyjścia bo kasują 900-1200 rupi za 5 km
          lepiej wziąć prepay taxi ok 260rupi a załatwia się to na miejscu u panów w budce na lewo przy głównym wyjściu)
          i jedzie na lotnisko krajowe oczywiście warto zarezerwować lot z wyprzedzeniem na goa dabolim
          koszt to ok 80 euro za dwie osoby w dwie strony można tez pociągiem jest o niebo taniej ale pociąg jedzie od 9h do 15h a lot trwa 1h i póżniej też trzeba brać taxi
          nie polecam lotów bezpośrednio na goa bo są prawie zawsze o 50% droższe
          potem znowu taxi na wybraną plażę my zakochaliśmy się w palolem jest niewątpliwie najpiękniejsza plaża na goa nie wszystkim to pasuje bo ma miano plaży imprezowej choć nie łatwo tam czasami znależć imprezę a bary zamykane są ok północy nie prawdą jest że jest brudno i mnóstwo naciągaczy co można wyczytać w starszych postach od dwóch lat plaża jest regularnie sprzątana a naciągacze nie mają na nią wstępu kosz taxi na palolem to jakieś 1200rupi można się targować ale za dużo się nie utarguje taka cena jest od paru lat
          ogólnie to kwestia gustu a że o gustach się nie dyskutuje to wszyscy wiedzą tuż obok palolem
          jakieś 15-20 min piechotą lub 50 rupi rikszą jest piękna plaża patnem jest to bardzo to ciche i spokojne miejsce jak dla mnie to za ciche i za spokojne :)
          co do hotelu przynajmniej w okolicach palolem to ich tam po prostu nie ma jest parę ghesthousów ale nie polecam chyba że koniecznie potrzebujecie klimatyzację ceny za pokoje są dość wygórowane a jedzenie jeszcze raz droższe niż na plaży minusem takich miejsc jest
          że nie jesteście na plaży i na noc trzeba wracać (a my pokochaliśmy palolem głównie za to że można spędzić tam cały pobyt na boso wszystko jest na wyciągnięcie ręki a najpiękniejsze jest
          chyba to że na wieczór wystawiane są stoliki na plażę i można jeść kolację na bosaka przy niesamowitym zachodzie słońca)
          polecam więc zrezygnować z hoteli itp. zostać na plaży w którymś z domków na pewno znajdziecie coś dla siebie ceny domków są zróżnicowane w zależności od standardu
          a zaczynają się (ceny w pełni sezonu) od 300rupi za dobę do 3000r ale to tak zwane luxusowe
          optymalnym rozwiązaniem jest 500-700r za dobę za 700 można znależć taki na pięterku z własnym balkonikiem co jest rewelacją zwłaszcza jak wstajesz rano wychodzisz na tarasik i widzisz że jesteś w raju (bezcenne) potem krzyczysz na kelnera żeby podał zimną kawkę śniadanko a może najpierw pójdę po pływać ach rozmarzyłem się
          dodatkowym atutem takiego domku jest bryza od morza w tych tańszych w głębi jest potwornie gorąco a i nie zrażajcie się brakiem ciepłej wody jest ona zupełnie nie potrzebna
          bo zimna jest podobna jakiej używamy pod prysznicem i jest to czasami jedyny sposób by się troszkę ochłodzić w morzu też się nie da bo ma dwadzieścia parę stopni
          miejscem gdzie zawsze się zatrzymujemy na palolem jest big fish to na lewo plaży na wprost tej wystającej z wody skały serdecznie polecam jeżeli byście się nie zdecydowali na domek w tym miejscu a będziecie w okolicy to musicie koniecznie zajść na obiad gwarantuję nie zapomniane przeżycia podczas paru pobytów w tym miejscu zauważyłem że nawet ludzie
          mieszkający tam na stałe często wpadają na obiadek a właśnie ceny jedzenia to
          porządny obiad dla dwoje czyli rybka jakieś startery sałatka i coś do picia to jakieś 600-700 rupi można zjeść też znacznie taniej pod warunkiem że beż startera i nie rybkę ale i tak z pewnością będzie smacznie koszt śniadania lub lunchu do 200rupi
          co do nazwy przewożnika to ciężko mi się wypowiedzieć ze względu że nie latamy z polski bo mieszkamy w irlandi nie polecam jednak turkish airlines gdyż podczas lotu z przesiadką około godzinną w istambule zagineły nasze bagaże teoretycznie zagineły bo jak się okazało godzinna przesiadka to dla nich za mało żeby przełożyć bagaże z jednego samolotu do drugiego i docierają dzień póżniej niestety przez ten dzień poślizgu w mubaju przepadł nam lot na goa bo postanowiliśmy poczekać a to za sprawą przypadkowo napotkanych sąsiadów z za zachodniej granicy którzy mieli dokładnie taką samą powiedzmy nieprzyjemną przygodę tylko dzień wcześniej z tego co wiem to bilety z taką przesiadką są dalej w sprzedaży cena jest dość atrakcyjna trzeba się tylko lepiej przygotować na extra dzień w mumbaju najgorsze
          z tego to że wydaliśmy kupę kasy na telefony do turkish airlines i nie uzyskaliśmy praktycznie żadnych informacji choć wszyscy doskonale wiedzieli co się dzieje a na lotnisku w mumbaju biuro turkish oczywiście zamknięte co lepsze historia lubi się powtarzać i to samo spotkało nas w drodze powrotnej dublin i znowu niema naszych bagaży ale tym razem trochę się dostało pani przy okienku wiadomych lini.
          mam nadzieję że troszkę pomogłem i z chęcią pomogę np w zaaranżowaniu taxi czy zarezerwowaniu domku gdyż utrzymuję stały kontakt z osobami które pracują w wyżej wymienionych miejscach lub piszcie na pryw jamaj@onet.eu
          pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku
    • jersuk-5 goa - polecam hotel ronil beach resort 10.02.10, 18:49
      Hotel 3*, ale spełniający kryteria europejskie!

      Zakwaterowanie dobre, ale najgorsze w starszych budynkach, np. A, B,
      C na parterze (zapachy, hałas wentylatorów).

      Najlepsze w nowszych budynkach, np. V – można załatwić zamianę!
      Bardzo życzliwe podejście recepcji oraz dyrektora hotelu, który lubu
      Polaków (sam też jest katolikiem z portugalskim rodowodem).

      Wyżywienie znacznie przewyższające standardy innych hoteli 3* w
      Goa:

      ŚNIADANIA obfite - niby angielskie, ale bekon gąbczasty (ulubiony
      przysmak gawronów oraz kotków). Można zamawiać jajka w różnych
      postaciach, nawet gotowane na miękko, sadzone lub „ze szklanki”.
      Dobre są omlety z białym tartym serem. Wiele dań hinduskich.

      Sporo świeżych owoców, mleko zimne i gorące.
      Można zamawiać czarną herbatę i kawę rozpuszczalną w dzbanuszkach
      (podają mleko oddzielnie). Herbata i kawa serwowane z mlekiem w
      baniakach są niesmaczne.

      Extra: świeże ciepłe słodkie bułeczki codziennie rano od ok.
      8,00!
      Można wynosić jedzenie do pokoju na talerzykach!

      OBIADOKOLACJE super – przy świecach wg menu (z karty) za 700
      rupii na parę (kupony).
      Warto zamawiać posiłek (i zajmować
      stolik) przy basenie (jak najdalej od muzyki) już ok. 19,00 co
      przyśpieszy przygotowanie posiłków przez restaurację.

      Specjalnościa sa ryby i oiwoce morza! Kolacje na poziomie hotelu
      5*!!


      Uwaga: do posiłku przysługuje butelka 3,75 l wina białego! Można tez
      zmamawiać soki ze świeżych owoców, np. z ananasa lub arbuza.

      Kupony przysługują na 14 dni! – nawet obiad w dniu wyjazdu –
      podobnie jak pokoje opuszczane dopiero ok. 18,30! - dzięki
      uprzejmości hotelu, ale i staraniom agentek Itaki. Można –
      nieformalnie – wykorzystać kupony osób wyjeżdżających na wycieczkę
      (za uprzejmą zgodą kelnera).

      Blisko do plaży, sklepów i handlowych uliczek.
      • Gość: kangur Re: goa - polecam hotel ronil beach resort IP: *.sferia.net 15.03.10, 15:20
        Właśnie wróciłem z Ronil i mam dużo bardziej mieszane odczucia.

        Śniadania bardzo monotonne z kiepskim codziennie identycznym wyborem
        (żadnych serów. Sporo świeżych owoców to 2 (arbuz i melon)

        Może miałaś inny zestaw ludzi obsługujących hotel, ja nie zauważyłem
        życzliwości. Przedłużenie do godz. 18.30 kosztuje 800 rupi. butelka
        wina to oczywiście 375 ml. a nie 3,75.

        Nie wiem może w ciągu 2 miesięcy tak obniżyli loty.



        Obiady przeciętne bardzo daleko do 5* restauracji. Obsługa powolna i
        często się myląca.
    • Gość: myszka Re: Rajskie plaże na Goa IP: *.251-131-66.mc.videotron.ca 20.02.10, 22:18
      planuje nastepna podroz do indii,bylam z moja corka a teraz albo z
      synem albo sama,najlepiej bez zadnego biura podrozy tylko na wlasna
      reke,niestety tak malo czasu na ten wspanialy kraj tylko 5
      tygodni,na pewno zakoncze podroz na goa zeby odpoczac po pociagach
      etc..nie wiem co w tych indiach jest ze znowu tak ciagnie,mimo ze
      dla mnie to 22 godzin samolotem,to prawda ze 2 pierwsze dni trzeba
      bylo sie zaaklimatyzowac do warunkow,my nie mieszkalysmy w dobrych
      hotelach ,jadlysmy samosy kupowane na ulicy,oczywiscie ze jest bieda
      ale jest tam prawie miliard ludzi i co mnie zaskoczylo to
      pociagi,naprawde bardzo dobrze zorganizowane,jezeli ktos chce jechac
      do indii to tylko na wlasna reke,wtedy poznajesz kraj i ludzi
      • Gość: prosba Re: Rajskie plaże na Goa IP: 109.125.58.* 15.05.12, 18:03

        SZanowna pani ja uprzejmie i serdecznie pania prosze o wskazuwki my chcemy leciec do indii i byc na goa i nie wiemy z skad mozna tanio doleciec tam i gdzie wynajac hotel czy jakis domek by sie przespac i byc tam 2 tygodnie i tez serdecznie ,pania prosze o napisannie jak kwote mosimy wziasc by tam przezyc jestesmy nowiciuszami i nie chcemy lecie z biurem podrozy serdeczie pania prosz o podzielenie sie uwagami na ten temat pozdrawiam i czekam .
    • jamaj444 Rajskie plaże na Goa 10.03.13, 14:51
      Chciał bym wam tylko zaoszczędzić czasu i nerwów UWAGA Na GOŚCIA pisarek8@wp.pl
      ten matoł co nie umie pisać i prosił tutaj o pomoc, postanowiłem mu pomóc z wyjazdem na Goa
      na początku przez e mail potem się okazało że oboje mieszkamy w Irlandii no to telefonicznie no i od słowa do słowa postanowiliśmy się spotkać.
      Zaprosiłem gamonia do siebie po miesiącu przyjechał do mnie z pseudo żonką odebrałem go z autobusu zabrałem do domu i tłumaczyłem wszytko gamoniowi przy okazji udało mi się uratować mu tyłek przed oszustwem bo pan co mu zamawiał bilety gdzieś w Warszawie(oczywiście sami są nawet za tępi żeby bilety zamówić) chciał ich przekręcić na jakieś 200-300$ i sprzedać im bilety na lot Delhi-Goa za 700$, no co się potem okazało bilety jednak były tańsze o 200-300$.
      Po jakimś czasie dołączyła do nas moja narzeczona i dalej tłumaczyliśmy jak załatwić wizy,gdzie itp. rozpaliłem grilla zjedliśmy obiadek wypiliśmy drinka przenocowali u nas, rano wypełniliśmy im wnioski na wizę rozpisaliśmy wszystkie informacje, adresy nawet jak trafić do pre-pay taxi w Delhi i przejechać na inne lotnisko, zrobiliśmy im śniadanko i odwieźliśmy na przystanek.
      Obiecałem im że zarezerwuję im domek na plaży tam gdzie my zawsze się zatrzymywaliśmy a byliśmy tam już trzy razy,wszystko ok ładnie 2 tygodnie przed wyjazdem zarezerwowałem im domek i taxi z lotniska przy okazji wyszło że w terminie świątecznym koszt domków jest o wiele wyższy ale i z tym sobie poradziłem wytargowałem im rozsądną cenę bo utrzymuję kontakt na face book-u z chłopakami z Palolem, wszystko ładnie pięknie załatwione.
      Do czwartego dnia przed ich wyjazdem pomijając że pan Stanisław Pisarek facet już w podeszłym wieku w dodatku chorowity nie pracujący mający nadto wolnego czasu umilał mi życie prawie codziennie kilkoma e-mailami typu co u was słychać przyjaciele,czy sms-sami w podobnym stylu w pewnym momencie miałem już dość odpisywania na bezsensowne wiadomości i napisałem mu wprost że nie mam czasu odpisywać mu na kilka razy dziennie bo nawet z rodziną tak często nie piszę, przez parę dni miałem spokój ale nie na długo bo okazało się że u pana Stasia wykryto raka prostaty.
      Co robić, szkoda faceta, no to go pocieszałem i znosiłem te wszystkie wiadomości w tym całą jego korespondencję z lekarzami itp, wymiękłem dopiero cztery dni przed ich wyjazdem a odbyło się to w takich okolicznościach.
      Niedziela rano budzi mnie telefon nie odbieram,śpię dalej,20min telefon, nie odbieram,śpię dalej,20min sms Marcin pożycz 100 euro, no to po spaniu,5min sms Marcin ja nie złodziej potrzebuję 100 euro i coś we mnie pękło nie wytrzymałem i napisałem mu (w miarę delikatnie)
      że nasza znajomość nie jest na etapie pożyczania pieniędzy i jakim cudem on nie ma 100e na cztery dni przed wyjazdem na trzy tygodnie do Indii wrrrrrrrry,brak odpowiedzic, chyba poczuł się urażony.
      Nie odzywał się już do samego wyjazdu, czwarta rano telefon Santosh Marcin potrzebuję jeszcze raz dane znajomych co przylatują bo wszystko miałem na face book-u a nie mam dostępu do internetu,ok wysłałem wszystkie dane gamoni nr lotu nazwiska itp. ok,6 rano telefon Marcin kierowca dzwonił na lotnisku nie ma nikogo takiego jeszcze raz wszystkie dane dla kierowcy ok poszło,no to po spaniu dzwonie do nich telefony po wyłączane wrrrrrrrry, e mail brak odpowiedzi
      ok telefon do kierowcy rysopisy nie ma nikogo takiego wrrrrrrrry.
      Pan Stanisław odezwał się na e mail po powrocie (było fajnie coś tam coś tam na lotnisku nie było nikogo z kartką Pisarek Stanisław wrrrrrrry) z dzisiejszej perspektywy wydaje mi się że oni po prostu nawet nie wyszli z lotniska tylko czekali w środku gdzie kierowcy nie mają wstępu,dotarli na plażę po dwóch godzinach oczekiwania jednak do domku który zamówiłem już nie wrrrrrrry.
      W między czasie wysłałem im e mail z podziękowaniami za cały mój wkład i oznajmiłem że nie chcę już takich znajomych, pozostało mi tylko pokryć koszty taxi (20e) za rezerwację na szczęście nic nie musiałem płacić tylko dzięki znajomości właściciela,dzięki Stasiu.
      Tak zakończyła się nasza znajomość aż do wczoraj gdy otrzymałem sms od Stasia (Marcin pomoz mi w tym tele.Staszek) następnego o treści (Marcin) ?????? odpisałem że nie jesteśmy już znajomymi i że mam dość znajomych którzy są jak coś potrzebują, w zamian zacząłem otrzymywać e mail-e na pierwszego odpowiedziałem podobnie jak na sms-a a resztę to już nie wytrzymałem i odpowiedziałem na poziomie pana Stasia analfabety, sami oceńcie jakim można być idiotą
      email 1
      Glupio sie przyznac do swej poraki my byli na goa i nikogo po ,nas nie bylo sraly muszki bedzie wiosna? i radosna
      email 2 tu dodam że to cytaty pana Stasia
      a co ja twojej cyganie potrzebuje pomocy ,jestes zwyklym oszystem i pozstaniesz do koca swyc
      e mail 3
      3CO cieszysz sie ze jestes gieroj na oko stwarza pozory co on nie moze i nie ,potrafi obiecuje gory z dolinami a na koncu jest nic ,mniej niz zero i tak kolego pozostaniesz biznesmen za ,1500 euro otworzysz nie chce pisac co? wesolych swiat ja bym tak psa nie wyslal jak ty nas na goa.
      e mail 4
      Ale kiedys trafisz na swego,i ktos ci ta pekna buzie obije, ladnie ani szklisz dupe za 1500 euro tam to sobie mozesz ?wiesz juz co?

      pięknie panie Stasiu już zaczynam martwić się o swoją buźkę

      do tego pragnę dodać małe sprostowanie mianowicie nigdy z tym człowiekiem nie miałem nic wspólnego z pieniędzmi poznałem go jak już miał kupione bilety na Goa, nigdy nie chciałem żadnych pieniędzy za oferowaną pomoc a wręcz przeciwnie kosztowało mnie to parę euro np:
      koszty telefonów,obiadek i śniadanie dla parki,podwózki na przystanek o zmarnowanym czasie już nie wspomnę a że pan Stasiu Pisarek i jego konkubina Ewa inteligencją nie dorównują nawet najgłupszej małpie Indyjskiej to już nie moja wina no bo jak można nie znaleźć umówionej taxi na małym lotnisku to już zostawiam waszej ocenie.
      Pisałem ten text pod wpływem rozgoryczenia po otrzymaniu tych wiadomości mam nadzieję że ni zniżyłem się do poziomu pana Stasia i nie będzie to ujmą na waszych doświadczeniach z ludźmi
      uważajcie komu pomagacie takie wnioski nasuwają mi się po moich przykrych niestety doświadczeniach i chęci pomocy obcym ludziom, niech ten text będzie przestrogą dla innych próbujących bezinteresownie pomagać obcym przecież osobą.
      pozdrowienia dla Stasia i Ewy z Cork
      ps .nie dziwota że krążą plotki o Polakach za granicą jak to jeden drugiego wystawił tylną częścią do wiatru
      • Gość: Dsniega Re: Rajskie plaże na Goa IP: *.mysmart.ie 08.07.14, 23:47
        Witam, swietny tekst. Przegladam ten watek bo wybieram sie na Goa.Chcialbym sie zatrzymac w Palolem na 7nocy od 04.01.15r Az boje sie zadac jakiekolwiek pytanie :) tymbardziej, ze tez mieszkamy w Irlandii :))) Na wstepie chcialbym zaznaczyc, ze bilety juz mamy kupione i wiemy jak wyrobic wize. Mam prosbę: czy moglbys mi dac namiar do chlopakow w Palolem, bo chcialbym tam wynajac domek?
        • Gość: jamaj Re: Rajskie plaże na Goa IP: 203.177.177.* 10.07.14, 16:05
          nie ma sprawy to jest numer do Santosh Badwal +919763335669 możesz powołać się na Martina i Anne i link do jego profilu na fb www.facebook.com/santosh.badwal
          Miałbym jednak jakąś uwagę co do rezerwacji bo macie jeszcze mnóstwo czasu i domki są dopiero odbudowywane we wrześniu lub październiku czyli na początku sezonu i ponownie rozbierane na koniec kwiecień maj.Tak że jak możecie to wstrzymajcie się z rezerwacjami na miesiąc przed,również mała uwaga co do zakwaterowania my zawsze zostawaliśmy w Big Fish do którego macie namiary jednak nie znam waszych upodobań odnośnie zakwaterowania a dla ludzi np. podróżujących wcześniej tylko po europie warunki mogą się wydać dość spartańskie osobiście polecał bym dotrzeć na miejsce przejść się po plaży i dostosować jakość zakwaterowania do własnych potrzeb i możliwości finansowych (jakość proporcjonalna do ceny) Wybór jest naprawdę ogromny no i zawsze można spróbować swoich zdolności negocjacyjnych w razie pytań służę pomocą w miarę możliwości oczywiście obecnie odbywam roczną podróż i nie zawsze mam szansę lub czas by odpowiedzieć pozdrawiam z Filipin. ps. sporo informacji znajdziesz na www.globtroter.pl/forum/index.phtml można też zapytać bardziej doświadczonych podróżników ale niestety wtedy trzeba się zarejestrować mam nadzieję że choć trochę pomogłem
          • balajanek Re: Rajskie plaże na Goa 10.07.14, 19:51
            Byłem na Goa w 1982r. Dostaliśmy się tam z Bombaju statkiem pamiętającym chyba jeszcze IIwś.. Płynęło się 24h wśród tłumu tubylców. Niezapomniane wrażenie. Na miejscu piękna pusta, w zasięgu wzroku parę osób. plaża Calangute, parę łodzi rybackich. Niewielki murowany hotelik wtedy jedyny. Cudowne zachody słońca. Trudne do zdobycia piwo i ciepła zimna woda. Powrót do Bombaju zatłoczonym autobusem z właczonym na cały regulator video z hinduskim bollywoodzkim filmem.Eh co za czasy to były. Jak czytam wpisy to wiele się zmieniło.
            Indie to kraj wielu kontrastów, ten kto tego nie wie, będzie rozczarowany. Ten kto wie dostrzeże w tym piękno. Dla mnie Indie mają zapach kadzidełek, kolor czerwonej gleby, brud /smród/ubóstwo obok blasku/aromatu/bogactwa.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka