flamengista
26.05.08, 17:10
Rok temu pisałem o Massie, który miał wtedy niezły początek - jako o możliwym
następcy Senny.
W tym roku początek miał fatalny, ale ostatnio forma imponująca. Nawet podium
w Monaco jest sporym sukcesem, bo Ferrari popełniło błędy taktyczne (zmiana
opon). A przecież było pole position - i to na torze, który mu wyraźnie nie leży.
Massa jest więc całkiem poważnym kandydatem na Mistrza Świata.
Pozostali Brazylijczycy trochę słabo - Barrichello nierówny, a Piquet płaci
frycowe debiutanta. Niestety, widać że samo nazwisko to za mało...