jade do Turcji....

IP: 192.167.0.* 16.09.03, 22:05
Prosze was o jakies dobre rady jeżeli ktoś tam był w tym roku.....
    • Gość: Rafal Re: jade do Turcji.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 22:35
      Wlasnie wrocilem z Turcji ... Rok temu 1 USD kosztowal 1 600 000 lirow, w tym
      roku rzad (!) obnizyl kurs dolara na 1 300 000. Turcja zrobila sie wiec
      cholerycznie droga. Grecja jest drozsza o 10-20%, jakosc otrzymujesz o 50%
      lepsza. Nikt Cie na sile nie wciaga do restauracji czy sklepu i nikt nie
      oszukuje w zywe oczy. Nikt nie chce 2 dolcow za mala cole w sklepie. Roznica
      cywilizacyjna az wali po oczach. Jesli juz jedziesz do Turcji - polecam
      miejsca, gdzie nie ma turystow. Np. Datce i plaze polozone na zachod od niej. W
      Marmaris, Bodrum i Alanii jest koszmar. Tlumy Anglikow, ceny pod ich portfel,
      kawa przy plazy od 4 euro w gore. Im dalej od tych miejsc tym taniej i
      sympatyczniej.
      Chyba kolejny raz juz sie nie wybiore. Jedyne, co mnie zachecilo do Turcji, to
      niska cena biletu na charter...
      • Gość: turystka Re: jade do Turcji.... IP: 192.167.0.* 16.09.03, 22:40
        wielie dzieki. lece jutro do hotelu boss ktory znajduje sie w mahmutlar raczej
        poza zyciem w hotelu nie bedzie tam nic ale jestem na to przygotowana ;-)
        • hannamay Re: jade do Turcji.... 17.09.03, 01:23
          Ja powrocilam z Turcji miesiac temu gdzie przebywal ponad
          4 tygodnie. Nie byl to moj pierwszy wyjazd do turcji i
          zawsze powracam zachwycona magiczna atmosfera Turcji.
          Przyznaje ze standardem Turcja nie jest Kalifornia (
          skad pisze) jednak rekompensuje to wszystko piekna
          natura, cudowna plaza i blekitem morza, wspaniale lody
          MADO, baklava i pide!!!
          Powodzenia i wspanialej zabawy zycze!!
          • ao22 Re: jade do Turcji.... 21.09.03, 13:47
            ja wróciłam wczoraj (niestety) z trzeciego pobytu w Turcji- konkretnie w
            Alanii, z tego, co ty biura (podejrzewam Jettoutistic sądząc z hotelu) i jestem
            jak zwykle zachwycona... fakt, że jest drożej (ceny poszły w górę a dolar w
            dół) nawet w porównaniu z czerwcem tego roku, ale za żadne pieniądze bym nie
            zamieniła tych wakacji na grecję, tunezję czy inny egipt. na Kalifornię może
            dałabym się skusić :-)))) jeżeli chodzi o wciąganie do knajp, oszukiwanie i
            inne tego typu "atrakcje" tp absolutnie się nie zgadzam. powiem szczere, że
            teraz, jak wchodzę do sklepu i pani nie odrywając wzroku od gazety
            pyta : "czego?" dostarcza kolejnego powodu do poważnego przemyślenia
            przeprowadzki... zart
            a poważnie mówiąc to jest kraj, który żyje z turystyki i dla turystów zrobią
            wszystko. i są naprawdę bardzo uprzejmi a wcale nie nachalni
Pełna wersja