Kenia-Tanzania-Kilimandżaro-Zanzi bar

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 11:51
Jesienią br. planujemy wyjazd: Kenia - Tanzania - Zanzibar z opcją
wejścia na Kilimandżaro.
Istnieje prawdopodobieństwo, iż jedna z osób
może nie wytrwać trudów wspinaczki i dojść tylko do pewnej
wysokości.
Czy jest możliwość przeczekania na pozostałych uczestników, aż wejdą
na szczyt i wrócą razem? Czy może wraca się zupełnie inną drogą?
A może są wśród Was osoby, które planują podobny wyjazd,a nie
palnują wspinaczki?
Pozdrawiam
    • bob1111 Re: Kenia-Tanzania-Kilimandżaro-Zanzi bar 23.06.08, 18:07
      W większej grupie masz zazwyczaj przewodnika i jego asystenta przynajmniej tak
      proponują agencję. Jest to zabezpieczenie przed taką sytuacją jak opisujesz.
      Największe prawdopodobieństwo takiej sytuacji masz w ostatnim dniu standardowo
      jest wtedy zejście do obozu i czeka się aż reszta zjedzie z góry.
    • Gość: krafla Re: Kenia-Tanzania-Kilimandżaro-Zanzi bar IP: 217.96.126.* 24.06.08, 10:08
      krotsza trasa wspinasz sie 4 dni plus 1 na zejscie, dluzsza 5+1.
      Jesli ktos zle sie czuje w ciagu pierwszych 3 (4) dni - asystent
      przewodnika sprowadza go na dol. Jesli poczuje sie zle ostatniego
      dnia, zazwyczaj wtedy (no chyba, ze jest b zle z ta osoba) dociaga
      do ostatniego obozu i czeka na tych co poszli na szczyt w tym
      ostatnim obozie i wszyscy wracaja razem. Trasa wejscia i zejscia sa
      inne, pokrywaja sie jedynie w najwyzszym odcinku. Nie ma wiec
      mozliwosci, ze ten kto poczuje sie zle 2 dnia zostaje w obozie i
      czeka nastepne 2-3 dni na schodzacych.
      • starypierdola Krafla, wprowadzasz czlowieka w blad. 25.06.08, 00:04
        "...Trasa wejscia i zejscia sa inne, pokrywaja sie jedynie w najwyzszym odcinku..."

        Trasa wejscia i zejscia sa takie jak sobie turysta wybierze. W 90% przypadkow sa
        takie same.

        Milosnik prawdy
        SP
        • Gość: krafla Re: Krafla, wprowadzasz czlowieka w blad. IP: 217.96.126.* 25.06.08, 11:21
          Co Ty opowiadasz? To moze podaj nazwy tras, ktorymi wchodziles i
          schodziles. Bo zarowno ja jak i kazda inan osoba, ktora znam i
          ktora na Kili wchodzial, schodzila inna trasa. A wyboru tez raczej
          nie mielismy. Tych co sie pochorowali po drodze, sprowadzano tez
          innymi trasami, za wyjatkiem pierwszych dwoch dni gdy zawracano te
          sama trasa, ktora sie wchodzilo.
          • starypierdola Pie.... od rzeczy. 26.06.08, 15:40
            80% turystow wchodzi na gore i schodzi na dol po Coca Cola Route.
            Koniec, kropka.

            Zdobywca Kili
            SP
            • Gość: krafla Re: Pie.... od rzeczy. IP: 217.96.126.* 27.06.08, 14:04
              tak bylo z 10 lat temu, ponad polowa obecnie wchodzi po Machame Road
              czyli whisky road. Nastepne 10-15% po innych drogach, mniej
              uczeszczanych jak Shira. Dane z tego roku. Ale wiesz co? Jestes
              chamski i malo pomocny wiec chyba z nudow sie tu udzielasz, bo
              raczej nie dla pomocy.
Pełna wersja