sierpniowa_julka
15.07.08, 19:54
Wybieram się z przyjaciółmi na 3 tygodnie do Tajlandii na przełomie listopada i grudnia. Dwa pierwsze tygodnie planujemy zwiedzać, a w ostatnim wygrzać się w słońcu, popływać i ponurkować. I o ile z programem zwiedzania problemów większych mieć nie będziemy, o tyle pojawiają się one przy wypoczynkowej części wyprawy. Wyczytaliśmy, że na Ko Samui w grudniu nie najlepiej z pogodą (monsun) - czy to oznacza, że Ko Samui+Ko Phangan+Ko Tao lepiej sobie podarować?
Czyli jeżeli chcemy odpoczywać na południu Tajlandii, to pozostaje nam wybrzeże andamańskie? Które miejsce najlepsze:
- Ko Phi Phi (czytałam, że głośno i brudno, a z drugiej strony bajecznie)
- Ko Lanta
- Phang Nga
- Khao Lak
- czy może jekieś ciche miejsce (jeżeli takie jest) na Phuket.
Chcemy odpocząć w ciszy, nacieszyć oczy bajecznymi widokami (włącznie z widokami ośrodka, w którym się zatrzymamy), a stopy szeroką piaszczystą plażą. Szukamy miejsc niedrogich i sprawdzonych - w internecie można znaleźć masę ofert, ale trudniej wyłowić z tego perełki...