Dodaj do ulubionych

Gdzie mogłabym jechać na wakacje?

18.09.08, 22:38
co prawda właśnie wróciłam z jednych, ale to znaczy, że teraz będę czekać na
kolejne, a czekając warto sobie się przygotować.
Ponieważ na tegorocznych wakacjach pewnych rzeczy mi brakowało chciałabym
dobrze wybrać kolejne miejsce/a.

a więc ma być tak:
- dobre jedzenie!!
- w miarę tanie życie na miejscu
- łatwość porozumiewania się
- ludzie, którzy nie reagują źle na widok aparatu
- gdzieś gdzie można zobaczyć jakieś zabytki (jakieś budowle etc. - raczej
'starsze':)
- gdzie przy okazji można chwilę ponurkować

czas: lipiec-sierpień, ok 1-1,5 miesiąca, dwa lub trzy kraje.
Obserwuj wątek
    • s.wawelski Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? 18.09.08, 23:58
      1. Brazylia!!! Moze nie jest tam jakos bardzo tanio i raf tez nie ma
      za duzo (kolo Natal), ale wszystko pozostale sie zgadza. Dopoki masz
      usmiech na twarzy zawsze sie porozumiesz w Brazylii :-)

      2. Meksyk!!! Az sie roi od zabytkow. Taniej niz w Brazylii. Rafy na
      M.Karaibskim naleza do najpiekniejszych na swieie. Meksykanie sa
      komunikatywni, zwlaszcza jak cos mowisz po hiszpansku. Bardzo
      urozmaicona i ciekawa kuchnia.

      3. Indonezja!!! Nie musisz nigdzie indziej jechac - to 20 krajow w
      jednym. Zabytki, przyroda, tanio, ludzie sie garna przed obiektyw, z
      Toba tez sie chetnie zfotografuja, jedzenie bardzo urozmaicone i
      bardzo dobre. Sa rafy w wielu miejscach.

      4. Tanzania!!! Niestety raczej drogo. Malo zabytkow. Wspaniala
      przyroda. Dosc urozmaicona kuchnia zwlaszcza na Zanzibarze. Tam tez
      jest sporo cudownych raf (Chumbe nalezace do archipelagu Zanzibar)

      5. Peru, Ekwador i Galapagos!!! W tych dwoch krajach znajdziesz
      wszystko co szukasz: zabytki, wspaniale widoki, milych ludzi,
      ciekawe jedzenie, wspaniala przyrode i plaze o jakich Ci sie nie
      snilo na Galapagos - istny raj. Jedyny problem to nie wiem czy
      pogoda w lipcu na Galapagos jest taka super jak w marcu-kwietniu.
      Niezbyt drogo.

      6. USA!!! Jedynie nie ma tu raf, ale poza tym znajdziesz wszystko.
      Amerykanie nie boja sie obiektywu :-) Przy silnej zlotowce i slabym
      dolarze, zyc nie umierac!!

      7. Japonia!!! O rafach nie slyszalem, plaze sa glownie na Okinawie i
      wbrew pozorom wcale nie jest tak drogo. Jedzenie wysmienite.
      Japonczycy w sumie sa dosc otwarci i latwi w komunikacji. Nigdy nie
      zapomne gdy bylismy na wycieczce, gdzie japonska przewodniczka nie
      znala angielskiego i przez 8 osiem godzin nas na wszelkie sposoby
      angazowala do rozmowy. To byla wspaniala zabawa! Sporo zabytkow,
      ciekawa przyroda zwlaszcza na Kyushu.

      8. Ameryka Centralna od Gwatemali po Kostaryke!!! Zalety te same co
      w Meksyku, niestety mniej bezpiecznie, ale taniej.

      9. Turcja!!! Wielki kraj i bardzo bogaty w zabytki, piekne plaze,
      oryginalne krajobrazy, mozesz robic zdjecia ludziom (byle nie
      nachalnie), dobre jedzenie, zwlaszcza desery :-) Tyle jest tu do
      zobaczenia, ze nie zdazysz pojechac juz do innych krajow.

      To by bylo na tyle...

      Pozdrowienia,

      S.W.


      • amused.to.death wow:) 19.09.08, 10:50
        Smoku, piękna lista:)))
        Czy ty byłeś w tych wszystkich miejscach?

        Co do twojego nr 1 tto chyba niestety odpada - po pierwsze to co napisałeś w
        pierwszym zdaniu - nie za bardzo tanio i nie ma raf, a po drugie to nie bardzo
        wyobrażam sobie, że mogłabym jechać do Ameryki Pd. i wybrać kraj w którym NIE
        mówią po hiszpańsku:)

        najatrakcyjniejsza byłaby pewnie Indonezja, gdyby nie to, że chyba jeszcze nie
        chcę jechać w przyszłym roku do Azji.

        Nad Meksykiem bym się właśnie zastanawiała, zwłaszcza jeśli by się dało go
        połączyć z Gwatemalą:)

        Peru i Ekwador byłyby też bardzo atrakcyjne, ale czy przelot na Galapagos i
        nurkowanie tam nie było by BARDZO drogie? - zwłaszcza, że tam trzeba się
        przecież jeszcze kawałek dostać:((

        Smoku, czy ty masz gdzieś umieszczone jakieś zdjęcia z tych miejsc?
        • s.wawelski Re: wow:) 19.09.08, 23:18
          amused.to.death napisała:

          > Smoku, piękna lista:)))
          > Czy ty byłeś w tych wszystkich miejscach?

          Ano bylem... Inaczej bym nie polecal :-) Dla Ciebie wybralem te,
          ktore najblizej odpowiadaja Twoim wymogom i upodobaniom.

          > Co do twojego nr 1 tto chyba niestety odpada - po pierwsze to co
          napisałeś w
          > pierwszym zdaniu - nie za bardzo tanio i nie ma raf, a po drugie
          to nie bardzo
          > wyobrażam sobie, że mogłabym jechać do Ameryki Pd. i wybrać kraj w
          którym NIE
          > mówią po hiszpańsku:)

          Z tym drogo-niedrogo to oczywiscie trudno do konca ustalic
          dokladnie. Ja bym powiedzial, ze Brazylia jest tansza niz USA, ale z
          drugiej strony to nie ten sam standart - w USA masz wiecej za swoje
          pieniadze. Niby jeszcze tanszy jest Madagaskar, ale de facto ten
          kraj jest dosc drogi do podrozowania i standart jest niski, no ale
          placisz za "dzikosc". Indonezja to kraj, bardzo egzotyczny ale
          jednoczesnie zapewnia niezly standart i jest naprawde tanio. Z tym
          niemowieniem po hiszpansku w Brazylii to bym sie nie przejmowal.
          Nigdy tylko nie pytaj czy mowia po hispansku bo zawsze odpowiedza,ze
          nie. To tak jakbys zapytala w Czechach czy mowia po polsku - nie,
          ale kazdy zrozumie. Opisze Ci jedna z przygod jezykowych w Brazylii.
          Na lotnisku w Brasilii bylem w sklepie z czekoladkami i panienka mi
          sie cos zapytala po portugalsku, czego nie zrozumialem i
          odpowiedzialem po portugalsku, ze nie znam tego jezyka. Po chwili
          sam ja zagadnalem po hiszpansku i wybierajac rozne czekoladki
          mowilem do niej caly czas po hiszpansku, a ona po paru minutach mnie
          zapytala z usmiechem: "Pan jednak mowi po portugalsku" (!)
          Odpowiedzialem, ze mowie tylko nie rozumiem i oboje zaczelismy sie
          smiac. Po hiszpansku wszystko zalatwisz w Brazylii, tylko pamietaj o
          usmiechu: a mal tiempo buena cara :-)
          > najatrakcyjniejsza byłaby pewnie Indonezja, gdyby nie to, że chyba
          jeszcze nie
          > chcę jechać w przyszłym roku do Azji.

          Nie pozalujesz!!! Oprocz Bali objedz jeszcze inne wyspy. Spotkaj sie
          oko w oko z orangutanem na Borneo, waranem na Komodo, poczuj won
          siarki z dymiacych wulkanow na Jawie, wez udzial w ceremonii
          pogrzebowej na Celebesie...
          >
          > Nad Meksykiem bym się właśnie zastanawiała, zwłaszcza jeśli by się
          dało go
          > połączyć z Gwatemalą:)

          Tez swietny wybor! Gwatemale bym sobie chyba zostawil na inny raz,
          bo Meksyk to jak pol Europy - jest co ogladac a odleglosci spore.

          > Peru i Ekwador byłyby też bardzo atrakcyjne, ale czy przelot na
          Galapagos i
          > nurkowanie tam nie było by BARDZO drogie? - zwłaszcza, że tam
          trzeba się
          > przecież jeszcze kawałek dostać:((

          Samo Peru i Ekwador sa umiarkowane w cenach (Peru tansze), ale
          Galapagos sa drozsze. Sam przelot z Quito to $400 i tygodniowy rejs
          to okolo $1000 plus dodatkowo za nurkowanie z butla, snorkeling jest
          juz w cenie.

          > Smoku, czy ty masz gdzieś umieszczone jakieś zdjęcia z tych
          miejsc>

          Owszem, zapraszam Cie na moja strone: www.smokwawelski.net

          Pozdrowienia,

          S.W.


      • Gość: tazega Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? IP: *.eranet.pl 27.10.08, 23:24
        Tak bardzo chciałabym więcej podróżować...
        Niestety, bardzo duzo pracuję (przymus ekonomiczny), mój angielsski
        jest bardzo średni, taki turystyczny, i mało znam świat, wiec
        mnóstwo jest miejsc, które by mnie ucieszyły. Kolejna okazja nadarza
        mi sie za 3 tygodnie - przyjaciółka bierze mnie - jako wieloletnia
        stewardesa - na tani bilet otwarty. Tzn. lecimy do Frankfurtu, tu
        wcześniej kupujemy bilety ipróbujemy dostac sie na lot na wolne
        miejsca w ostatniej chwili. Tak bylysmy zeszlej jesieni w Meksyku.
        Udalo sie na zywiol, teraz tez tak bym chciala. Mamy takie
        ograniczenia: lot Lufthansa, Tomas Cook, Condor. Zeby bylo cieplo i
        plaze samotne zeby byly - żadna zona hotelera nie wchodzi w grę. No
        i najlepiej tam, by mozna wize kupic na miejscu. no i zyby bylo w
        miarę tanio. I zeby mozna sobie indywidualnie zwiedzać (wiec dobry
        transport wewnętrzny), i chatkę na plazy wynajać. i cos zwiedzić.
        Najlepiej tez, by wizę kupić na miejscu, bo moze kupimy bilety w
        kilka miejsc. Niestety, juz malo czasu zostało... Czytają to forum
        mam jednak nadzieje, że ktos z Was, bardzo doswiadczonych i mądrych
        podrózników, pomoze:) Bardzo proszę o info na prywatnego maila
        (tazega@gazeta.pl), bo czasu mamy niewiele, więc potrzebujemy rad
        tylko dla nas i bardzo konkretnych, co trzeba szybko zrobić. Chyba,
        że to wbrew zwyczajom tego forum... Z góry przepraszam, jeśli tak.
        Po prostu nie mogę często tu wchodzić z braku czasu.
        W zamiam mogę dac rady dot. Meksyku i Egiptu.
        pozdrawiam wszystkich,
        tazega
      • tropikey Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? 19.09.08, 11:18
        cześć,
        skoro ma być lipiec/sierpień, to trzeba się zastanowić, gdzie będzie wtedy fajna
        pogoda. No bo koleżance nie zależy pewnie na tym, by trafić na huragan, albo
        porę deszczową ;-)
        Sam mam bardzo podobny dylemat, gdy zbliża się okres letni, bo z jednej strony
        chciałoby się pojechać gdzieś dalej, ale z drugiej dochodzę zawsze do wniosku,
        że mając lato pod ręką i za mniejsze pieniądze, lepiej wybrać rejony bliższe. A
        zaoszczędzone pieniądze wydajemy zimą...
        Jeśli jednak miałoby być rzeczywiście gdzieś dalej, to zdecydowanie Indonezja
        lub Malezja, albo jedno i drugie. Skoro chcesz jechać na kilka tygodni, to długa
        podróż z Europy będzie zrekompensowana. A na miejscu będzie wszystko, czego
        sobie zażyczyłaś na wstępie. My tam jeszcze nie dotarliśmy, ale może w przyszłym
        roku zdecydujemy się na Bali, Lombok i w-py Gili, albo na Malezję i w-py Perhentian.
        A gdyby zabytki nie były jednak aż tak ważne, lipiec i sierpień to świetny okres
        na Seszele.
        Pozdrawiam, Bartek
        • Gość: Alina Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.09, 14:11
          Proponuje połączyć przyjemne z pożytecznym i jechac na wakacje ze szkoła tańca.
          Salsa Fever z Częstochowy organizuje dwa swietne wyjazdy do Chorwacji w dwa
          rózne miejsca. Oczywiscie są tez proponowane dla wszytskim zajęcia taneczne,
          mysle ze to fajna alternatywa jak ktos ma ochote w czasie urlopu nauczyc sie
          czegos dodtakowego i tak przyjemnego :D Zapraszam tutaj:

          www.salsafever.pl/index.php?menu=7&start=0&id=104
          na stronie tego studia tanca jest jeszcze jedna oferta, polecam, bo osobiscie
          sama z nimi rok temu byłam w Bułgarii i było rewelacyjnie.. Zajecia nie sa
          obowiązkowe a są bardzo przyjemne a w tym roku jest wiele styli tanecznych do
          wybrania :D polecam poczytac chociaz i zajrzec :D Tancerze to najlepsi ludzie na
          swiecie :))
    • starypierdola Hmmm... jak jestes fajna laska to przyjedz do mnie 19.09.08, 21:22
      > - dobre jedzenie!!

      Zapewniam

      > - w miarę tanie życie na miejscu

      Place za wszystko

      > - łatwość porozumiewania się

      Mowie po polsku

      > - ludzie, którzy nie reagują źle na widok aparatu

      Mozesz mnie fotografowac ubranego, rozebranego, i jak tylko chcesz. A mam sie
      czym pochwalic!

      > - gdzieś gdzie można zobaczyć jakieś zabytki (jakieś budowle etc. - raczej
      'starsze':)

      Ostatnie 500 lat? Bez problemow!

      > - gdzie przy okazji można chwilę ponurkować

      Nie ma z tym problemow! Snorkeling? Scuba? Ocean shelf? Coral reefs? Do wyboru,
      do koloru.

      > czas: lipiec-sierpień, ok 1-1,5 miesiąca, dwa lub trzy kraje.

      Wczesniej nie dasz rady? W tropikach caly czas lato; huragany sie koncza za
      kilka tygodni. Z tymi krajami to roznie. Czy jeden duzy kraj to odpowiednik
      trzech a moze i czterech malych? I zdefiniuj duzy czy maly kraj? Czy Polska to
      duzy czy maly kraj? Zakladam ze Monaco to "maly kraj"? A takie np. Trinidad y
      Tobago?

      No to pisz co i jak.
      SP
      • konfliktowa Propozycja :). 19.09.08, 22:33

        Ty, Stary_P., miewasz dobre pomysly :). Pokaze Twoj wpis
        corce sasiadow. Ona tez lubi podrozowac i fotografowac.
        Nie jest wybredna co do wielkosci kraju. Wszyscy ja znajacy
        uwazaja, ze jest zajefajna laska. Zdjecie to oczywiscie
        zweryfikuje. I je nieduzo :).

        Z podziwem nieklamanym,
        k.
        • starypierdola No ale ... 20.09.08, 02:53
          ... Ty mi tu malolatow nie przysylaj. I do tego takie co malo jedza. Pewnie sama
          skora i kosci :(((

          Jako starszy, siwy pan z brzuszkiem (malym) wole panie w wieku balzakowskim i o
          ksztaltach bardziej rubensowskich. Jednym slowem ide na jakosc :))

          Wiec jesli neci Cie przygoda i nie jestes starsza pania ktora sie nie moze
          schylac i chodzi z laseczka, no i jesli wszystko masz (mniej wiecej) w normie to
          pisz na gazete. Jak by co to kamere Ci tez moge udostepnic!

          I lepiej zapisz moj nik (nick?) bo cenzor mnie zaraz wytnie. Ostatnio jest dla
          mnie bezlitosny.

          Zaintrygowany SP
    • amused.to.death Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? 27.10.08, 23:53
      skoro mój wątek znalazł się na górze to w ramach komentarza powiem tylko, że w
      tej chwili zastanawiam się nad czymś takim: Meksyk, Gwatemala, Honduras. To
      punkt wyjściowy, który może się zmienić.

      dodatkowo przyszedł mi do głowy kurs hiszpańskiego na początek w
      Gwatemali....muszę jakiś informacji poszukać.
    • fresh Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? 28.10.08, 08:40
      Nie wiem gdzie byłaś do tej pory - wyczytałem że sporo podróżujesz :)
      Ja ze swojej strony polecę Kubę, spełnia wszystkie warunki o których
      napisałaś (nawet z tym aparatem fotograficznym :)), jedyny minus o
      koszt przelotu, który nie jest mały. Tutaj:
      www.travelmaniacy.pl/profil,33,podroze,2,kuba
      znajdziesz troche informacji oraz zdjęć. Tylko ten termin... lipiec-
      sierpień to okres pory deszczowej na Karaibach - strasznie duża
      wilgotnoć powietrza i możliwość wystapienia huraganów.
    • amused.to.death zbliża się czas decyzji i.... 01.01.09, 22:21
      jak zwykle pojawiają się wątpliwości.

      Co prawda jestem już bardzo nastawiona na Amerykę Centralną i mam
      nadzieję, że się uda...ale....

      może zamiast Meksyk+Gwatemala zrobić coś w stylu Gwatemala+Honduras+Belize?

      ehhh..te decyzje...
    • liloom Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? 06.07.09, 19:13
      Jak nic wychodzi azja, ale napewno wiesz, ze tu nie mowia po polsku (dowcip mi
      sie wyostrzyl a co).
      ps. zalezy co robilas tym aparatem
      ps 2 - tanio to czywiscie rzecz wzgledna, w zeszlym roku na hawajach bylo
      tanio;) - tam jest duzo wysp dookola wiec sporo krajow
      ps 3 - a moze bulgaria spelnia te wszystkie warunkì? ;)
      ps. 4 - w sumie wszedzie, bo za malo danych (watku nie czytalam, bo siec wolno
      chodzi)
      amused.to.death napisała:

      > co prawda właśnie wróciłam z jednych, ale to znaczy, że teraz będę czekać na
      > kolejne, a czekając warto sobie się przygotować.
      > Ponieważ na tegorocznych wakacjach pewnych rzeczy mi brakowało chciałabym
      > dobrze wybrać kolejne miejsce/a.
      >
      > a więc ma być tak:
      > - dobre jedzenie!!
      > - w miarę tanie życie na miejscu
      > - łatwość porozumiewania się
      > - ludzie, którzy nie reagują źle na widok aparatu
      > - gdzieś gdzie można zobaczyć jakieś zabytki (jakieś budowle etc. - raczej
      > 'starsze':)
      > - gdzie przy okazji można chwilę ponurkować
      >
      > czas: lipiec-sierpień, ok 1-1,5 miesiąca, dwa lub trzy kraje.
        • jetlag1 Re: gdzie jedzie amused????? 02.02.10, 23:20

          nie chce nam zdradzic, wiec zgadnijcie!!!!!

          zeby bylo ciekawej beda rozlosowane nagrody dla tych ktorzy trafnie
          odpowiedza.
          nagroda #1:
          bilet na podroz z Amused, ufundowana przez Smoka,w koncu to jego
          sugestia.....
          nagroda #2:
          goscinny pobyt u StarejPierdoly,(olimpiada?? w YVC), sam
          proponowal...malolaty i chudzielce odpadaja!!!

          good luck wszystkim..

          ja stawiam na Peru....

          "The world is a book, and those who do not travel read only one page"
        • amused.to.death no właśnie - zagadka:) 03.02.10, 00:27
          Jak już napisałam - korzystam znowu z rady Smoka:) i dlatego podbiłam wątek.

          jeśli chodzi o listę wymagań którą przedstawiłam w pierwszym wątku to kilka
          wciąż jest ważnych, a na pewno te:

          - dobre jedzenie!!
          - łatwość porozumiewania się
          - gdzieś gdzie można zobaczyć jakieś zabytki (jakieś budowle etc. - raczej
          'starsze':)
          - gdzie przy okazji można chwilę ponurkować

          co do reszty nie wiem:)

          Voyager - pytanie o Kair zadałam, bo jak już wrócę (po miesiącu) to może potem
          na chwilę chciałbym jeszcze za jakiś czas właśnie odwiedzić Kair - dwa lata temu
          się nie udało, więc może teraz?

          • Gość: olik Re: no właśnie - zagadka:) IP: *.subscribers.sferia.net 07.02.10, 20:22
            Amused, a może - jeśli odpadł Ci temat funduszy, a na to wygląda :-) - jednak
            Peru, Ekwador i Galapagos? Nie sądzę, żebyś gdziekolwiek indziej miała okazję
            nurkować z pingwinami :-) Nawet jeśli nurkowanie okaże się za drogie, to sam
            snorkelling też jest niezapomnianym przeżyciem, innym niż na rafach mórz
            tropikalnych...
            Zabytki w Peru też masz gwarantowane (w Ekwadorze mniej).
            Na jedzenie nie narzekałam, chociaż ani to Turcja ani Tajlandia (pierwszy raz
            ugotowałam dziś prawdziwe tajskie zielone curry, mniam...)
            KLM miał ostatnio promocję na te kierunki, ale nie wiem, czy nadal jest
            aktualna. Do Quito stosunkowo tanią opcją może być też lot z przesiadką w Miami,
            tylko trzeba mieć wizę amerykańską i anielską cierpliwość, bo Miami nie jest
            rewelacyjnym portem przesiadkowym...
            Ja też już czuję takie łaskotanie za uchem, które mówi mi, że trzeba planować
            następny wyjazd...
            • amused.to.death :) 08.02.10, 15:38
              Niestety, przypuszczam, że dopóki nie wygram w lotto to pieniądze będą zawsze
              problemem;P

              Loty do Am. Pd w interesujących mnie terminach były wyjątkowo drogie więc padło
              na miejsce gdzie znalazłam lot w 'normalnej' cenie czyli Meksyk:)
              no ale do wyjazdu jeszcze niestety 5 miesięcy:)
                • amused.to.death jeśli chodzi o trasę 08.02.10, 19:56
                  to Merida - Mexico City
                  Mam na to dokładnie jeden miesiąc.
                  Nic więcej nie wiem, bo dopiero zaczynam planować:), ale musi się znaleźć i czas
                  na zobaczenie 'ruinas mayas' i na krótkie nurkowanie i na dzień lub dwa kursu
                  gotowania.... jak mi się gdzieś b. spodoba to może parę dni zajęć z
                  hiszpańskiego....

                  ale nic na siłę - jadę sama więc tym razem WSZYSTKO zależy tylko i wyłącznie ode
                  mnie:)))
                  • lerak Re: jeśli chodzi o trasę 26.04.10, 15:37
                    No, no, pozazdrościć...:) Mexico City podobno jest bardzo ciekawym miejscem.
                    Ogrom podobno powala. Niemniej potrzeba faktycznie na to więcej czasu, więc
                    lepiej sobie zaplanuj wszystko odpowiednio wcześniej, żeby na miejscu nie
                    zaginąć:) A tak swoją drogą to czemu sama jedziesz? Tak sobie wybrałaś?:) Czy
                    znajomi nie mogli jechać z Tobą? Bo jakby co zawsze można w necie znaleźć
                    towarzystwo na wyprawę:) No nic, mam nadzieję, że mimo wszystko będziesz dobrze
                    się bawiła:)
                    • amused.to.death Re: jeśli chodzi o trasę 26.04.10, 17:06
                      Miałam jechać sama, bo znajomi, z którymi lubię jeździć mieli inne pomysły. Nie
                      widziałam więc sensu w szukaniu kogoś na siłę. Lepszy brak towarzystwa niż
                      kiepskie towarzystwo.

                      Bardzo lubię jeździć z kimś ale te wszystkie wyjazdy, które odbyłam samodzielnie
                      były rewelacyjne - w końcu po świecie podróżuje mnóstwo ludzi więc nigdy jeszcze
                      nie narzekałam na brak towarzystwa;)
                      Wręcz przeciwnie, zazwyczaj w czasie takich wyjazdów poznawałam dużo więcej ludzi.

                      W międzyczasie jednak, ktoś się do mnie przyłączył, więc nie będę jechać sama:)
                      Na pewno jest to rozwiązanie lepsze ekonomicznie:)

                      > lepiej sobie zaplanuj wszystko odpowiednio wcześniej, żeby na miejscu nie
                      > zaginąć:)

                      to właśnie miał być NAJWIĘKSZY plus samotnego wyjazdu - ogólny zarys i decyzje
                      na miejscu:))
                      • lerak Re: jeśli chodzi o trasę 03.05.10, 15:59
                        Nie no, jasne, że wszystko ma swoje zalety i wady:) Ale dokładnie, wyjazd z kimś
                        jest, pomijając inne aspekty, bardziej ekonomiczny:)

                        A co do tych przygotowań, to bardziej chodziło mi o to, żeby załatwić sobie
                        jakieś potrzebne wizy, czy główne przejazdy. Bo jak najbardziej popieram ideę
                        poruszania się po obcym państwie "z dnia na dzień":) To jest cały urok takie
                        zwiedzania, że tam gdzie bardziej się spodoba, zostajesz na dłużej, mieszkańcy
                        mogą zasugerować dokąd pojechać... Więc zdecydowanie lepiej można poznać tamto
                        miejsce:) Tylko chodziło mi o "ogólne" zaplanowanie, nie miałem na myśli
                        wszystkich biletów i hoteli:)

                        Udanych wakacji raz jeszcze, pozdrawiam!
      • jetlag1 Re: jak ja spotkam kiedyś Smoka... 01.03.11, 00:26
        hola amused,
        ok, w afryce bylas,ameryka srodkowa 2x, w turcji chyba tez, wiec stawiam na
        Indonezje!!! -nurkowanie.
        jezeli tak, to sie pospiesz, postawie piwko, jutro wylatuje w tamte strony,
        zaczynam od singapuru, koncze w szanghaju,
        bon voage
        jetlag
          • cent-urion Azja- nie?? 01.03.11, 17:37
            Czyli Azja nie? Bo ja to chyba azjofil jestem:) W listopadzie 2010 "robiliśmy" Kambodżę i Laos- i to był odjazd. Szczególnie Laos - jeszcze ciągle mało komercyjny, w sensie ze nikt cie nie napada "buy something from me" co 2 min. A może centro america? Nikaragua jest fajna i Honduras tez niezły - przede wszystkim góry i wyspy.
            • amused.to.death Re: Azja- nie?? 02.03.11, 15:04
              Cenutrionie, Azja bardzo mi się podobała:) i chętnie wrócę, ale na razie wybrałam jednak Amerykę Południową, żeby jeszcze bardziej poćwiczyć hiszpański:)

              W Nikaragui byłam - baaardzo mi się podobało. Jak byliśmy w Hondurasie dwa lata temu akurat był zamach stanu więc turystów wymiotło a my tylko przejazdem....
              ;)
              • Gość: cent-urion Re: Azja- nie?? IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.11, 00:54
                >temu akurat był zamach stanu więc turystów wymiotło a my tylko przejazdem....
                No chyba zazdroszcze - cos sie dzialo:)
                A mogło byc tak:
                picasaweb.google.com/mysle.ze/CopanRuinsHonduras?authkey=Gv1sRgCOW5mLCzq9GYSA#
                picasaweb.google.com/mysle.ze/RoatanTegucigalpaHonduras?authkey=Gv1sRgCKOYlZmdwJ3qBQ#
                A moze Wenezula - i pewnie w pakiecie juz w krotce spotkanie z Kaddafim:)
                picasaweb.google.com/mysle.ze/Canaima?authkey=Gv1sRgCM-15omp7P_uhAE#
                picasaweb.google.com/mysle.ze/CiudadBolivar?authkey=Gv1sRgCLXznMLo46ivYQ#
    • jorn Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? 01.03.11, 19:38
      Od razu zaznaczam, że nie wiem jak z nurkowaniem, ale moje propozycje wyglądają następująco (uwaga: polecam tylko kraje odwiedzone osobiście, na pewno jest ich więcej):

      1. USA, zwłaszcza południowy zachód. Ten kraj nie kojarzy się powszechnie z dobrym jedzeniem, ale oni naprawdę nie tylko junk food wsuwają. Tylko zamiast zabytków zwiedzamy cuda natury.
      2. Francja (trochę drożej, zwłaszcza z mieszkaniem, ale jedzenie jest przystępne cenowo).
      3. Nowa Zelandia (no może z wyjątkiem jedzenia, tzn. można dobrze zjeść, jak wszędzie, ale żadnych rewelacji).
      4. Hiszpania i Portugalia.
      5. Grecja.

      Pozdrawiam
      • amused.to.death ahhh.... 20.03.11, 21:16
        tym razem bilet mam do Kolumbii (tam i z powrotem)
        ale chciałabym jeszcze odwiedzić jakieś inne kraje....
        Po kilku latach mała odmiana: jadę sama. W związku z tym nie muszę za bardzo planować, bo wszystko zależy ode mnie czyli sporo decyzji podejmę na miejscu.
        Na razie w każdym bądź razie myślę, że to pewnie będzie Kolumbia, Ekwador i Peru - tak wszystkiego po trochu:)
        • kinky5 Re: ahhh.... 23.03.11, 10:39
          ja w tym roku tez mam dylematy: z jednej strony chcialabym pojechac do kilku krajow Ameryki Centralnej, z drugiej Peru. Marzy mi sie Galapagos, tylko nie wiem czy pazdziernik- listopad do dobra pora.
          • Gość: Foxy Re: ahhh.... IP: 80.50.51.* 23.03.11, 11:48
            Bylem w listopadzie w Nikaragui, San Salvador i Honduras. Termin jak najbardziej OK.
            Na Roatan ponoc przywiezlismy slonce po jeszce 2 dni przed naszym przyjazdem szalał tam huragan:)Wszedzie bylo ciepło i słonecznie.
        • Gość: Foxy Re: ahhh.... IP: 80.50.51.* 23.03.11, 11:56
          amused.to.death - znajoma 2 tyg. temu właśnie wróciła z Kolumbii. W Wenezueli słyszeliśmy same dobre opinie na ten temat i zakiełkowało. Ponoć juz nie jest tak tanio jak to było 3 lata temu, ceny podobne do naszych. Ponieważ znam tylko skrótowa 5 min telefoniczna relacje - było super. Ludzie bardzo na tak również z wycelowanym na nich obiektywem ,człowiek ze sklepu gonił ja przez 2 ulice bo zostawiła w sklepie długopis etc. Słyszeli również rożne „groźno -ostrzegawcze historie” nic nie miłego ich nie spotkało.
          • amused.to.death Re: ahhh.... 23.03.11, 12:03
            Dzięki Foxy że to piszesz.
            Oczywiście wszędzie coś złego się może wydarzyć, ale nie ma co demonizować niektórych miejsc - tylko trzeba zachować zdrowy rozsądek.

            A mnie na razie wszyscy pytają: sama??? nie boisz się
            • Gość: Foxy Re: ahhh.... IP: 80.50.51.* 23.03.11, 13:03
              Na początku 4 dziewczyny po 2 tyg. na kolejny zostały 2. W Wenezueli spotkaliśmy Niemke która podróżowała samotnie i właśnie przyjechała – o dziwo :) cala i zdrowa z tego kraju.W Nikaragui poznaliśmy samotnie podróżującą Holenderkę- chyba przerażający jest ten pierwszy krok. Ja sie zastanawiam czy bym sie nie zanudził?
              • amused.to.death Re: ahhh.... 01.07.11, 19:30
                zanudzic???
                jak czlowiek jest sam to wiecej ludzi spotyka, ludzie chca tez czesto pogadac, wiec jak sie zna jezyk to zaden problem.
                Wlasnie jestem sama w Kolumbii, jak mi hotel oddzwoni to moze pojade z 15 osobowa grupa na kilka dni ' ludzie lokalni, z couchsurfingu
    • kamyczek05 Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? 29.06.11, 19:12
      Polecam podróż do Egiptu. Ja znalazłam bardzo fajne wakacje za 1200 zł, kupiłam i 3 dni później już byłam w samolocie. Last minute ma to do siebie, że jest tanio i szybko, a miejsca do których można lecieć są najróżniejsze. Wystarczy zajrzeć na strony kilku biur, porównać ceny i leciec!
    • marcikmrc Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? 11.07.11, 14:11
      Z czystym sumieniem mogę polecić miejsce, z którego niedawno wróciłam. A mianowicie Turcja! Sama wycieczka nie droga, na miejscu tanio, wyżywienie prze pyszne! Nigdzie nie jadłam tak przyrządzonych owoców morza. Zresztą kilku specjałów kuchni tureckiej również próbowałam i się nie zawiodłam. Mieszkałam w Konakli, w hotelu Club Konakli, piękny, nowy hotel, stylowo urządzony, z bardzo fajnym i przyjemnym klimatem. Biuro z którym byłam organizowało mi bardzo ciekawe i nie drogie wycieczki fakultatywne także z tego też byłam bardzo zadowolona. No i pogoda! Fantastyczna! Nie to co u nas, ciągle pada!
      • lerak Re: Gdzie mogłabym jechać na wakacje? 12.07.11, 02:41
        A może kolej transsyberyjska?:) Dość "hardcoreowy" wyjazd, ale słyszałem, że wrażenia niezapomniane...

        Tutaj widziałem wiele ciekawych pomysł, jak chociażby Nowa Zelandia. Niestety takie "egzotyczne" wyjazdy wiążą się ze sporymi kosztami, ale wydaje mi się, że czasem warto się wykosztować raz na jakiś czas, a wspomnienia zostają na całe życie... Koszty to jedna sprawa, ale druga to też bezpieczeństwo i tego tematu raczej nie można lekceważyć. Mówię tutaj o zwyczajach ludzi mieszkających w danym miejscu czy o chorobach. Jeśli chodzi o te drugie, to główne niebezpieczeństwo jest w jakichś krajach tropikalnych, gdzie jest inna flora bakteryjna i nasz organizm nie jest do niej przyzwyczajony. Warto przed wyjazdem poczytać różne fora, sprawdzić porady innych osób, które już były w tym miejscu, podpytać na co trzeba uważać, czego wystrzegać itp. Ja dodatkowo korzystam też z pomocy centrum medycznego Intermedis, jak gdzie wyjeżdżam w tropiki, bo lekarze tam pracujący są doświadczeni w tym temacie i wiedzą jakie lekarstwa przepisać czy jakie szczepionki zaaplikować. Ale to akurat oni są we Wrocławiu, nie mają placówek w innych miastach, ale z tego co wiem, to zawsze można znaleźć inne placówki zajmujące się tym samym czy chociażby skontakotwać się telefonicznie. Myślę, że warto pamiętać o tego typu sprawach przed wyjazdami, żeby nie zepsuć sobie urlopu spędzając go w tamtejszym szpitalu czy nie wyrządzić sobie jeszcze większej krzywdy...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka