RPA w lutym

20.11.08, 10:29
Wybieram się do RPA w lutym wraz z moją lepszą połową. Lecimy do
George, potem do Capetown i na koniec do Johannesburga.
Mamy już wszystkie możliwe przewodniki, wszystko sobie
zarezerwowalismy itd ale zastanawialmy się jeszcze nad:
- Czy w związku z inną florą bakteryjną trzeba coś wziąc na
niestrawność? Jakie lekarstwa wziąć ze sobą?
- Czy jest cos czego na pewno nie należy robić w tym kraju? Jakies
specyficzne zwyczaje?

A może jeszcze jakieś inne porady?
Pozdrawiam
    • Gość: travelka Re: RPA w lutym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 22:37
      Ja byłam w styczniu tego roku: Pretoria, Johanesburg, CapeTown +
      wycieczka na półwysep Dobrej Nadzieji z atrakcjami podrodze.
      Pora na wyjazd idealna, chociaż w Pretorii prawie cały czas
      padało.Cape Town mnie całkowicie zauroczył.
      Jedzenie różnorodne, dostępność różnych kuchni świata.
      My żadnych leków nie braliśmy.
      W Cape Town jest bezpiecznie natomiast Johanesburg i Pretoria to
      miejsca bardzo niebezpieczne. Należy uważać i na miejscu zapytać się
      mieszkańców gdzie i jak można się poruszać. Po zmroku nie wolno
      chodzić nawet w ''dobrych'' dzielnicach. Odradzam wycieczki do
      kopalni diamentów. Jak chcesz wiedzieć więcej to pytaj, służę
      informacjami.
      Specjalnych zasad nie ma.
      • 44ulala Re: RPA w lutym 26.11.08, 21:31
        Witam. Travelko, czy rzeczywiście jest tam tak niebezpicznie, jak czytam? Syn - student, jedzie tam w styczniu na 3 tyg. To bez mała wyprawa, gdyz rowerem z takim małym wózkiem. To wszystko leci z nim samolotem do Kapsztadu. I zaczyna takie objazdowe zwiedzanie. Czy ja bede mogła spac spokojnie w tym czasie? Wiem, dorosły facet, ale... czy a racji swojego doświadczenia możesz poradzić czy lepiej posługiwać się tam kartą, czy gotówką? O sprzęcie elektronicznym juz wiem.Pozdrawiam
        • Gość: Bartek Re: RPA w lutym IP: *.tarnow.mm.pl 27.11.08, 12:13
          W hotelach zdarzają się przypadki kradzieży numerów kart kredytowych.
          Lepiej płacić gotówką, którą bez problemu można wypłacić z bankomatów, których
          jest mnóstwo.
          • 44ulala Re: RPA w lutym 27.11.08, 19:58
            Bartku dziękuję. Ale będę monotematyczna .. czy mogę byc spoko, gdy syn będzie zwiedzał RPA rowerem? On mnie pociesza, że nie jedzie sam, tylko z kolegą, obaj na rowerach. Obawiam się, że mnie tylko tak uspakaja, przecież ich nie sprawdzę. Syn studiuje w Edynburgu, więc nie mam na to wpływu. Chciałabym byc spokojna, ale pewnie naczytałam się zbyt duzo.... Pozdrawiam
            • Gość: NEMO Re: RPA w lutym IP: *.telkom-ipnet.co.za 27.11.08, 21:19
              Tak z ciekawosci. Co syn zamierza zwiedzic na rowerze? Odleglosci sa
              znaczne, kraj bardziej do przemierzania samochodem niz rowerem.
              Jadac z A do B przez dziesiatki kilometrow mozna nie zobaczyc nawet
              marnej wioski.
              Problem przestepczosci istnieje, choc z roznym natezeniem w roznych
              miejscach. Prowincja jest bezpieczniejsza niz duze miasto choc
              statystycznie najwieksze szanse byc napadnietym ma farmer na
              oddalonej o kilometry od innych ludzi farmie.
              Mysle, ze posiadanie przy sobie wiekszej ilosci gotowki nie jest
              najlepszym pomyslem.

              Pozdrawiam
              • Gość: m. Re: RPA w lutym IP: *.devs.futuro.pl 28.11.08, 15:17
                Nemo-po Twojej wypowiedzi wnoszę, że ostatnio jezdziłeś na rowerze
                jak miałeś 6 lat. Wsiadaj na rower to może zrozumiesz.
            • Gość: Bartek Re: RPA w lutym IP: *.tarnow.mm.pl 28.11.08, 15:06
              Za dnia raczej nic mu nie grozi.
              Są miejsca w RPA, które lepiej omijać szerokim łukiem, chodzi tu głównie o
              niektóre dzielnice Johannesburga i Durbanu (w mniejszym stopniu dotyczy to
              Kapsztadu).
              Jeśli syn zachowa oczywiste srodki ostroznosci, nic mu nie bedzie.
              • Gość: NEMO Re: RPA w lutym IP: *.telkom-ipnet.co.za 28.11.08, 20:15
                Kol. "m" i Kol."Bartek" realia RPA znam z "autopsji". I Szanowni
                Koledzy wypowiadaja tzw ogolniki.
                Oczywiscie rowerem mozna. Odlegolsci sa znacze, przynajmniej w
                kategoriach Europy.
                Ktore dzielnice w Johannesburgu nalezy omijac a ktore nie?
                Zasadniczo Johannesburg, z racji rozwoju urbanistycznego nie nadaje
                sie do spacerow. Nie oznacza to, ze np. wieczorem zycie zamiera.
                Mozna tak dlugo.

                Pozdrawiam
                • 44ulala Re: RPA w lutym 29.11.08, 18:06
                  Nemo, dzięki. Szczerze mówiac jestem troszkę podbudowana waszymi opiniami. Może to niewiele, ale to już coś...Trasę ma ambitną, chociż teraz jej nie powtórzę. On nie chce dużo mówić, bo wie, że się boimy o niego... Sprzęt ma dobry, zaprawiony w jeździe na rowerze, w końcu pracuje w weekendy jeżdżąc rikszą trzeci rok. Tylko najbardziej dręczyła mnie sprawa bezpieczeństwa, ale już jest lepiej, serio. Pozdrawiam
    • Gość: Bartek Re: RPA w lutym IP: *.tarnow.mm.pl 21.11.08, 17:54
      Nie wkładaj elektroniki do bagażu głównego, bo już go możesz więcej nie zobaczyć.
      • al_bert Re: RPA w lutym 22.11.08, 15:33
        Dzięki za podpowiedzi.
        W Johannesburgu bedziemy tylko 2,5 dnia, mysle ze wystarczy, na
        poludniu 8 dniu i to moze byc za malo.
        Pozdrawiam
        • Gość: NEMO Re: RPA w lutym IP: *.cache.isnet.net 24.11.08, 12:13
          Wzystko zalezy co Kol. chce zobaczyc. Sadze, ze ani 2,5 ani 8 dni
          nie wystarczy. To jest kraj 4 razy wiekszy od Polski. Oczywiscie
          atrakcja jest w czym innym niz zwiedzanie zabytkow majacych 500 czy
          1000 lat. Kapsztad i okolice to pocztek europejskiego osadnictwa ale
          nie oznacza to, ze poza Kapsztadem nic wiecej nie ma i nic wiecej
          nie warto zobaczy. Moze warto "zahaczyc" o Kimberley i zwiedzic
          tamtejsze muzeum oraz zobaczyc "Wielka Dziure". Jest jeszcze taki
          drobny szczegol jak przyroda.

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja