Gość: św. Teresa z Avili IP: *.acn.waw.pl 19.12.08, 17:16 Wspaniały tekst, tylko chyba troszkę za mało egzaltacji. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: miu Re: Podróże kulinarne. Chengdu, czyli w pogoni za IP: *.fbx.proxad.net 19.12.08, 19:32 Dobry komenatrz :) Egzaltacja ze az mdlo. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Podróże kulinarne. Chengdu, czyli w pogoni za h... 19.12.08, 21:20 Nie widzę tu jakiejś nadmiernej egzaltacji, pokiwałem tylko głową nad oklepanym porównaniu filigranowej Chinki do figurki z chińskiej porcelany. Ale mniejsza o to. Mam, jak zwykle, kilka uwag. 1. Skoro syn autorki mieszkał w Chengdu, to pomysł, by wyjazd rozpocząć w Syczuanie nie był żadnym "strzałem w dziesiątkę" lecz praktyczną okolicznością. Stwierdzenie, że prowincja ma "przyjazny klimat" - w kontekście wyboru miejsca do podróżowania po Chinach - jest dla mnie dziwnym stwierdzeniem. Lipiec i sierpień są upalne i deszczowe, południe prowincji leży w strefie subtropikalnej. Bardziej przyjazny (podobny do polskiego) klimat latem jest raczej na północ od Syczuanu. Nigdzie się tak nie pociłem w Chinach, jak w pobliskim Leshanie. 2. Stwierdzenie, że Syczuan był "początkiem podróży przez Chiny" oraz słowa "Dzień powrotu zbliża wielkimi krokami [...] Ostatnie godziny w Chengdu [...]" wprawiają mnie w zdumienie. Gdzie owa podróż PRZEZ Chiny?! Skoro po zjedzeniu hot-potu (jak to jest po chińsku, autorko?) nastąpił "powrót"....?! 3. W okresie "wielkiego skoku" Chińczyków zobowiązano do wytapiania ŻELAZA z rudy. Chińczykom dostarczano RUDĘ, zaś oni musieli zadbać o OPAŁ do wytopienia żelaza. Wyśrubowane normy i brak paliwa (drewna węgla) powodowały, że czasem Chińczycy w procesie wytopu używali ZŁOMU - czasem niszcząc metalowe przedmioty. Stwierdzenie autorki, że Mao "woki i inne metalowe utensylia kuchenne rozkazał przetopić na stal" jest zarówno błędem merytorycznym (stali nie można otrzymać takim domowym sposobem) jak i nieprawdą historyczną. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna.depert Podróże kulinarne. Chengdu, czyli w pogoni za h.. 22.12.08, 13:11 kurcze aż chciałoby się pojechać, tylko ja nie mam syna tak jak autorka, który mógłby mnie oprowadzić po tych wszystkich miejscach, podpowiedzieć co zjeść najpierw aby przeżyć itp. Znacie może jakieś solidne biuro albo kogoś kto organizuje wypady na własną rękę, co by dołączyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Podróże kulinarne. Chengdu, czyli w pogoni za h... IP: 212.87.240.* 01.08.09, 23:07 Szukam informacji o Chengdu. Chcę się tam wybrać. A kuchnia chińska też jest dobra. Polecam włoską i węgierską. Pozdrawiam Jacek Odpowiedz Link Zgłoś