A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09

07.02.09, 13:40
"W weekendy odbywają się tu punkowe i hardrockowe koncerty" - stawiam na to ze
chodzilo raczej o hard core'owe koncerty
    • Gość: zdzich Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.popl.cable.ntl.com 07.02.09, 14:00
      A słyszałeś kiedyś o gatunku jakim jest hard rock? Jeśli nie to właśnie cię o
      nim informuję.
      • Gość: x108x Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.09, 14:09
        Tylko, że w kontekście pisania obok o weganizmie, punku, anarchistach, sxe i
        koniec końców tej konkretnej knajpie jasne jest, że chodziło o hardcore. C'mon,
        this is Washington, not LA. :)
        • Gość: LAXHC Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.socal.res.rr.com 07.02.09, 19:39
          Sugerujesz, ze w LA nie ma hard-core i sxe?! Jest tutaj wiecej dobrych kapel niz w Bostonie i nie ma tego calego syfu, ktorym charakteryzuje sie Boston np. bicie jednego kolesia w dziesieciu.
          • Gość: LAXHC Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.socal.res.rr.com 07.02.09, 19:42
            Sorry, pomylilo mi sie, myslalem, ze piszesz o Bostonie:) Waszyngtonska scena jest zajebista! Co do tego, ze autor pomylil hard rock z hard corem calkowicie sie z toba zgadzam.
            • Gość: Włodek z Poznania StOLicA winna być nieduża. Co za Warszawiak to pis IP: *.icpnet.pl 08.02.09, 11:11
              pisał...

              Czy ktoś kojarzy takie miasta jak Washington, Berno, Rzym, Bonn, Haga...? To są
              stolice najprężniejszych państw (Bonn było, ale tu mamy inną skalę rozwoju i
              kwestię polityczną), ale nie stolice gospodarcze, czy nawet kulturalne.

              Te państwa - gdzie wiodące aglomeracje NIE były stolicami - miały jakimś cudem
              we współczesnej gospodarce od II Wojny Światowej szybsze tempo rozwoju niż
              gospodarki państw, gdzie jest jedno miasto pełniące rolę główną w państwie, jak
              Austria i Wiedeń, Francja i Paryż, Wielka Brytania i Londyn, Belgia i Bruksela,
              Portugalia i Lizbona, Grecja i Ateny. Przykłady państw scentralizowanych o
              szybkim tempie rozwoju są wyjątkami od reguły, jak Irlandia i Dublin dzięki
              podatkom, Norwegia i Oslo dzięki ropie, czy państwa Ajzi z ich ogólnie większą
              konkurencyjnością, do czasu osiągnięcia poziomu zamożności państw zachodnich
              (jak kryzys w Japonii od 20 lat).
    • Gość: anti fa ha ha ha Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.chello.pl 07.02.09, 14:09
      Hehe gra tam np Blue Eyed Devils !!! hehehe
    • Gość: Gość z Bostonu A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: 72.93.224.* 07.02.09, 14:21
      Autor zapomiał dodać że poza Georgetown jest bardzo niebezpiecznie znaleźć się w
      innych dzielnicach jeżeli jest się białym.
      • Gość: Gość Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.aster.pl 07.02.09, 14:36
        nie przesadzałbym, mieszkałem w Waszyngtonie przez rok i nie było tak źle:)
        • Gość: eva15 Ale glupoty gadacie! IP: *.cdif.cable.ntl.com 07.02.09, 18:04
          Ciemniaki do książek!
          Waszyngton to mała zakichana dziura w porównaniu do Moskwy. Czarni są tam bici!
          To dlatego jest tam tak niebezpiecznie! No a poza tym to w Stanach trzymają
          Teksas siłą! Poczytajcie jak Teksas walczył o niepodległość biedaki. Dlaczego
          nikt nie walczy o wolny Teksas!?
          • malkontent6 Ty też głupoty gadasz. 08.02.09, 00:15
            Oj, Ewuniu, zawsze można na Ciebie liczyć.

            Czarni są bici? Gdzie? Przez kogo?
            • marian_porucha Re: Ty też głupoty gadasz. 08.02.09, 10:37
              malkontent6 napisał:

              > Czarni są bici? Gdzie? Przez kogo?

              W Moskwie. Przez skinów.
          • eva15 eva kontra eva 10.02.09, 01:31
            Ciekawe, kto się pode mnie podszył i jak GW to toleruje....
      • Gość: drpawelek Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: 96.231.174.* 07.02.09, 14:54
        Hmmm... Bezpiecznie jest tam, gdzie sa biali i azjaci - czyli w NW (Polnocny
        Zachod)- ok. 1/3 miasta.

        Weganskie bary jako atrakcja DC? Adams Morgan? Taaak! Warto powachac smrod na
        ulicach i poogladac szczury na zapleczu. Krok dalej, i juz jestesmy prawie w
        Mexico City - tam znajdziemy ambasade RP.

        Osobiscie wole atmosfere DuPont Circle albo Bethesdy. A co z Corcoran Gallery?
        Phillips Collection? Smithsonian Institution? Waszyngton jest chyba najbardziej
        kosmopolitycznym i najpiekniejszym miastem na wschodnim wybrzezu, ale ten tekst
        chyba pisal ktos, komu nie udalo sie oderwac od skreta z trawa w czasie upojnej
        nocy na 14th street. Rano trzeba bylo popedzic na autobus do NY...

      • Gość: gosc Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.washdc.east.verizon.net 07.02.09, 17:11
        ale bzdura! mieszkam w Waszyngtonie i jest to bardzo przyjazne i bezpieczne
        miasto dla wszystkich bez wzgledu na kolor skory
        • Gość: moa Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 23:44
          > ale bzdura! mieszkam w Waszyngtonie i jest to bardzo
          > przyjazne i bezpieczne miasto

          oczywiście, a to że jest tam najwięcej przestępstw z użyciem broni w całym us to
          wredna komunistyczna propaganda. :P
          • malkontent6 Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 08.02.09, 00:18
            Przestępczość w Waszyngtonie ogranicza się głównie do jednej
            dzielnicy - Anacostia, zamieszkałej w 99% przez (...).
    • Gość: jan A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.toya.net.pl 07.02.09, 14:36
      Kocham to miasto !
      • Gość: gość Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 15:08
        Cudowne miasto,byłam tam tylko raz.Mam nadzieję,że jeszcze tam wrocę.
      • Gość: jk super miasto IP: *.wro.vectranet.pl 07.02.09, 15:08
        mnie to miasto urzekło, zrobiło na mnie duże wrażenie.
    • Gość: HighAlt w poruwnaniu do paryza - szkoda gadac IP: *.bos.east.verizon.net 07.02.09, 15:09
      Miasto zydow i myurzynow... reszta to naiwni lewacy.. Metro ma moze 3 nitki,
      czyli lepsze niz w Warszawie, (w Paryzu jest ich z 20 po calym miesce - nie
      liczac RNF) - z lotniska, do muzeum, do government center, z powrotem na
      lotnisko.. podobno tak je skonstuowano celowo bo nie chcieli zeby murzni
      przyjezdzali do George Town i innych miejsc w NW.. DC to totalny bastion
      zydostwa w USA.. Tutaj zydzi najezdzaja chyba tak pilnie jak do Izraela.. Byly
      burmistrz Marion Berry byl sfilmowany poprzez FBI jak pali crack cocaine (jeden
      z najgorszych narkotykow jakie istnieja).. architektura i rozklad urbanistyczny
      sciagnieta w calosci z Paryza ale nie ma co tu poruwnywac z orginalem.. W
      poruwnaniu do Europejskich miast, Amerykanskie to kicz ! Tyle na ten temat!

      • Gość: IGLICA A czy autorka tekstu wogole byla w Waszyngtonie. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 07.02.09, 22:38
        Do Waszyngtonu jezdze cztery/piec razy do roku od kilkanastu lat i
        cos mi sie zdaje ze ten tekst to tlumaczenie z innej gazety.
        Po pierwsze w czasie sezonu do Biblioteki Kongresowej sa kilometrowe
        kolejki, po drugie do czytelni moga wejsc tylko pracownicy kongresu
        (inni musza sie wczesniej zarejestrowac ze robia badania (research))-
        turysci wpuszczani sa do sal wystawowych. Najbarziej interesujaca
        jest replika biblioteki Jeffersona, gdzie ustawione ksiazki na
        ystawie mozna sobie poogladac wirtualnie na kilku monitorach. Sa tam
        miedzy innymi dziela Potockiego i Kopernika.
        Kongres to najwyzszy budynek w Waszyngtonie i zarazem
        poczatek "mall" wielkiej zielonej laki, ktora po swojej poludniowej
        i polnocnej stronie ma wlasnie muzea (spora ma wstep za darmo -
        Narodowa Galeria czy Smithsonian) . Bialy Dom jest kilka kilometrow
        na zachod przy koncu "mall" po polnocnej stroniw Monumentu
        Waszyngtona. Koniec mall to rotunda z pomnikiem Lincolna. Kolo
        Bialego Domu mozna znalesc pomnik Tadeusza Kosciuszki.
        Najbardziej interesujace muzeum tochyba muzeum szpiegowstwa "Spy
        museum". Georgetown to nie jedyna interesujaca dzielnica. Dupont
        Circle i Ambassy Row wygladaja bardzo europejsko i wlasnie tam
        zazwyczaj przebywam - blisko do atrakcji turystycznych a
        jednoczesnie spokojnie i bez tlumow turystycznych. Na wejscie do
        Bialego domu praktycznie nie ma co liczyc bez znajomosci, trzeba
        wczesniej sie zglosic i FBI musi sprawdzic zyciorys wytyczajac date
        wizyty, wiec praktycznie trzebaby planowac podroz w ostatniej chwili.
        Tansze hotele sa po drugiej stronie rzeki Potomac w Crystal City czy
        Alezandrii. Bedac dluzej warto tez zobaczyc National Cathedral,
        Cmentarz Arlington, Glowna siedzibe National Geographic,
        Nowootwarte )po remoncie) muzeum Indian Amerykanskich a tym ktorzy
        maja samochod polecm Monticello, Colonial Williamsburg i Jamestown.
        • Gość: qqladisco Re: A czy autorka tekstu wogole byla w Waszyngton IP: *.phlapa.east.verizon.net 07.02.09, 22:59
          Rotunda z pomnikiem Jeffersona nie jest na koncu "mall" tylko z boku nad basenem plywowym. Warto nad ten basen pojechac w ostatni weekend marca kiedy kwitna wisienki - dar ktoregos z cesarzy japonskich.
          Na koncu "mall" faktycznie jest pomnik Linconla ale nie w rotundzie. Wchodzi sie tam po duuuzych schodach z widokiem na mall i plytkie prostokatene baseny, ktorych woda odbija promienie sloneczne i podswietla o zachodzie pomnik Waszyngtona (wysoka kamienna iglica).
      • malkontent6 Re: w poruwnaniu do paryza - szkoda gadac 08.02.09, 00:22
        W "poruwnaniu"? Wracaj do szkoły.
      • jack_flash Waszyngton przed Paryzem 08.02.09, 06:23
        Jesli chodzi o historie obu miast, Waszyngton byl zaprojektowany na zlecenie G.
        Waszyngtona (1791) przez francuskiego architekta L'Enfant. Napoleon III zlecil
        renowacje Paryza (to jest jego obecna forma) Huassmann-owi w 1852 roku. Nie
        mozna, wiec twierdzic, ze sciagnieto projekt urbanistyczny, architekture z
        Paryza. Wszyngton to zdecydowanie jedno z najpiekniejszych miast na swiecie, pod
        wieloma wzgledami. Doskonala komunikacja, mnostwo zieleni, piekna zabudowa
        (wlaczjac wolnostojace domy), dzika przyroda w srodku miasta (rwacy Potomac),
        mnostwo atrakcji (Georgetown, Alexandria, okolice miasta). Zakladajac, ze w
        Warszawie zyja "lepsi" od "kolorowych", duzo bardziej "dojrzali" od "naiwnych
        lewakow", nie ma Zydow, to jakos Warszawa nie wyglada na bardziej zadbana,
        bezkiczowa, europejska metropolie.
      • Gość: Włodek z Poznania Porównania z Paryżem-a we Francji jest coś jeszcz? IP: *.icpnet.pl 08.02.09, 11:20
        jeszcze? Oczywiście to z przymrużeniem oka, gdyż to piękny kraj, ale myślę o
        miastach. Czy są inne miasta godne uwagi? Ostatnio rozwój odnotowuje Lyon.
        Jednak nie zmieniło to nic w tym, że jest Paryż i prowincja. NIE CHCĘ TAKIEJ
        Polski dla moich wnuków!
        Wolę Niemcy, Hiszpanię, Holandię czy Włochy, gdzie każde miasto, duże, czy
        średnie, ma swój charakter, klimat, swoje, odmienne wartości.

        DOŚĆ WARSZAWSKIEJ MONOKULTURY w POLSCE! DOŚĆ CENTRALIZMU i BUDOWANIA STOLICY,
        która dopiero od 1993 zarabia na siebie i wreszcie coś oddaje reszcie kraju,
        choć rozwinęła się dzięki długoletniej centralizacji. ŻĄDAM POLSKI
        POLICENTRYCZNEJ I FEREDALNEJ!
    • Gość: Jerzy Autor idiota IP: *.balt.east.verizon.net 07.02.09, 15:12
      Chyba autor artykulu nie byl w Waszyngtonie tylko korzystal z google. Gdyby
      sie tam przejechal to wiedzialby, ze znajduje sie tam National Mall a wokol
      niego jedne z najwspanialszych muzeow na swiecie - Smithsonian - ktore nie
      dosc ze skladaja sie z wielu olbrzymich ekspozycji w olbrzymich budynkach ale
      do tego sa za darmo. Moze warto poczytac internet zanim napisze sie gniota...
    • seagull A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 07.02.09, 15:33
      fajny tekst, nie przypuszczalam ze bede zainteresowana odwiedzeniem tego
      miejsca. teraz wpisuje Waszyngton w swoj plan podrozy:) zwlaszcza odwiedze te
      weganskie jadalnie! pozdrawiam, ola
    • Gość: Washingtonian A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.ga.at.cox.net 07.02.09, 15:36
      Napisane bez pojecia, przez kogos, komu o Waszyngtonie opowiadal
      (ale na pewno po Waszyngtonie nie oprowadzal) kolega, ktory mieszka
      w DC moze ze trzy miesiace i mysli, ze wszystko juz o tym miescie
      wie. Takie pisanie to wiocha. A Waszyngton, to calkiem przyjemne i
      przyjazne miasto...
      • Gość: ee Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.multimo.gtsenergis.pl 07.02.09, 18:35
        przyjazne miasto gdzie jest najwiekszy analfabetyzm i przestepczosc w calych stanach
        • malkontent6 Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 08.02.09, 00:19
          ... i kilka świetnych uniwersytetów.
      • jack_flash Rozumiem, ze artykul do niczego? 08.02.09, 06:39
        Moza oczywiscie krytykowac, ale nalezaloby napisac dlaczego. Stwierdzenie, ze
        "takie pisanie to wiocha" (co ma wiocha do tego?), niewiele wyjasnia. Na
        przyklad, pokazanie jak pisac, w stylu "nie wiocha", to juz byloby cos.
    • Gość: aqwe A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.09, 16:42
      A jaki procent ludności stanowią Euroamerykanie(czy też może Polakoamerykanie)?
    • Gość: emka A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.chello.pl 07.02.09, 17:00
      co do zwiedzania Kapitolu to to wygląda następująco - najpierw
      należy odebrać przepustke na konkretna godzine , potem przejsc 2
      punkty ochrony gdzie przeszukuja turystow a potem spotykamy sie z
      naszym przewodnikiem ......chodzenie samemu po kapitolu raczej nie
      jest mozliwe , wszedzie tzreba miec naklejki/przepustki i bez nich
      nigdzie nie wejdziemy.
    • Gość: pedro A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.sol2.cable.ntl.com 07.02.09, 17:12
      dobry tekst w porownaniu z innym zamieszczanymi ostatnio na gazecie daje rade
    • mr.hell dzieci polityków punkowcami? 07.02.09, 18:22
      ]:o/
      • Gość: east capitol Re: dzieci polityków punkowcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 19:19
        drogi autorze.
        zalatw sobie wize. kup bilet. polec na dulles. dojedz do dc i
        pochodz troche po ulicach. nie martw sie nikt cie nie zje. jesli
        umiesz dogadac sie z tubylcami to popytaj ich o zycie z tym miescie.
        ogolnie wiekszosc artykulu nadaje sie do poprawki
        pozdrawiam
    • Gość: Skubi_ A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 22:38
      Byłem z Waszyngtonie 2 lata, temu. W porównaniu do brudu Nowego
      Yorku, to prześliczne miasto. Piękne muzea widziałem tylko 3 przez 2
      dni a można by im poświęcić tydzień. Najlepsze jest to, że są za
      darmo. Na galerie nie wystarczyło już mi czasu. Serdecznie polecam.
    • Gość: werbal A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.range86-157.btcentralplus.com 08.02.09, 00:43
      super ze w artykule o stolicy usa wspomniano o straight edge i
      veganizmie,w koncu tam powstal zespol minor threat,ktory byl
      protoplasta ideii se.anty populista!!!ja stawiam na to ze nie masz
      zielonego pojecia o hard core/punku.
    • Gość: Ktos z D.C. A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: 12.160.39.* 08.02.09, 00:58
      No, tylko ze D.C. nie ma przedstawiciela w Senacie USA tylko
      delegata (nieglosujacego) w Izbie Reprezentantow. Zreszta kobiete i
      afroamerykanke (Eleanor Norton.)
    • popijajac_piwo Waszyngton w DC to syf 08.02.09, 01:44
      Mam (nie)przyjemność tu mieszkać od kilku lat i muszę przyznać, że nie ma tu po
      co przyjeżdżać. Miasto bez historii, bez zabytków, z marną kulturą, syfiastym
      trasportem, najwyższym wskaźnikiem przestępczości (no, może drugie miejsce po
      Atlancie, GA), bezradną policją i żałosnymi rządowymi pasożytami. Byle wizyta
      jakiegoś buraka i zaraz protesty na ulicach. Generalnie smród, brud i ubóstwo.
      Śmierdzący bezdomni, dziurawe drogi i sypiące się opuszczone domy na wschód od
      Kapitolu. No ale jaki kraj taka stolica.

      Jeśli już ktoś tu musi przyjechać, to najlepiej w czasie Cherry Blossom, bo
      pogoda jeszcze znośna i kwitnące wiśnie odwracają uwagę od całego tego syfu. W
      zimie wypizd jak w kieleckim, w lecie gorąco jak w hutniczym piecu.

      A najlepiej to ominąć Waszyngton DC szerokim łukiem i lecieć od razu na
      zachodnie wybrzeże do stanu Waszyngton.
    • Gość: Robert A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.bltmmd.east.verizon.net 08.02.09, 03:08
      Mieszkam w okolicach Waszyngtonu i moge z pelna odpowiedzialnoscia powiedziec,
      ze tekst nie jest do konca prawda. Autorzy zapomnieli o 3 mln ludzi
      mieszkajacych w okolicach DC.
      • Gość: DCgostek Re: A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.hsd1.dc.comcast.net 08.02.09, 03:39
        Popijajac_piwo, jak mieszkasz w Silver Spring to sie nie dziwie ze
        tak mowisz o DC. Washington DC jest napiekniejszym i najciekawszym
        miastem w stanach. Mieszkam tutaj od ponad 13 lat (w samym DC),
        zwiedzilem prawie cale stany i nigdzie indziej nie znalazlem takiego
        niesamowitego miejsca jak DC.
        Nie ma drugiego miasta w USA ktore by mialo do zaoferowania tyle
        kultury i historii co DC. Jak juz wyzej wspomnialem, mieszkam tutaj
        ponad 13 lat i nie zobaczylem jeszcze wszystkiego co to miasto ma do
        zaoferowania. Kazdy moze miec swoja opinie wiec zostan przy swojej.

        Autor artykulu rzeczywiscie nie byl w tym miescie i swoj tekst
        wydobyl szperajac gdzies w internecie.
        Washington DC wcale nie jest stolica przestepstw. Washington DC nie
        jest nawet w pierwszej dziesiatce. Poczytajcie sobie prawdziwe
        statystyki a nie to co ktos gdzies uslyszal od siostry szwagra
        matki.

        DC jest bardzo bezpieczne. W Nowym Jorku masz trzykrotnie wieksza
        szanse ze ciebie zamorduja niz w DC.
        Miejsca w DC ktore turysci omijaja i nie maja tam czego szukac to NE
        i SE czesci DC. Cala wschodnia sciana miasta zamieszkala jest przez
        murzynow i latynosow. Jezeli nie przyjechales do DC na zakup
        narkotykow, to naprawde nie masz po co jechac do SE lub NE DC.
        Wszystkie miejsca w ktorych wiekszoscia sa turysci sa bardzo
        bezpieczne. Nad bezpieczenstwem turystow zajmuja sie Capitol police,
        Park police i regularna policja.
        Specjalnie dla Was wyszukalem w necie mapke DC na ktorej zaznaczone
        sa miejsca w ktorych bylo popelnione przestepstwo. Jak widac, cala
        wschodnia strona miasta jest zaznaczona.
        Dla porownania, w 2007 roku w DC bylo 181 morderstw z czego ZERO na
        turystach, a w tym samym roku w Nowym Jorku 494 (nie wiem ile
        turystow zostalo zabitych w NYC).
        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/eb/DChomicides.jpg
        Co do metra to w DC jest 5 lini. Metro w DC jest najczysciejsze w
        calych stanach. W zadnym innym miescie w USA nie ma tak
        czysciutkiego metra.
        Budowan nastepnej lini metra (fiolotowa) zostanie niedlugo
        rozpoczeta, tak jak przedluzenie poramanczowej lini do lotniska w
        Dulles VA.
        Mapka metra w DC
        www.dcdaysinn.com/images/map_DC_metro_lg.gif
        Autor zobaczyl na google restauracje z Etiopi i miejsce gdzie
        sprzedaja kebab w Georgetown, wiec naswietlil tak M Street. Cala M
        Street jest przeplatana restauracjami, sklepami, barami i
        kawiarniami. Mozna tam zjesc jedzenie z prawie kazdej kuchni swiata.
        A co do zabawy do bialego rana to tez nie jest tak. Kluby wstrzymuja
        sprzedaz alkoholu o godzinie 2 w nocy i wiekszosc klubow zamykana
        jest o 3 w nocy. Sa jednak kluby w ktorych mozna bawic sie do 5tej
        rano, ale tam tez alkohol jest sprzedawany tylko do godziny 2 w
        nocy.

        Ostatni kawalek artykulu tez moge poprawic. Prezydent mieszka chyba
        najdalej od Kapitolu. Od wschodniej strony Kapitolu sa mieszkania
        (mieszkaja tam glownie politycy i ludzie pracujacy na wyzszych
        stanowiskach rzadowych). Doslownie po drugiej stronie ulicy
        zaczynaja sie szeregi domow, a prezydent mieszka 2km od kapitolu :)

        Jezeli ktos sie kiedys zdecyduje na odwiedzenie tego miasta a czas
        bedzie przeszkoda na dokladne zwiedzanie to mam taka mala rade.
        Wsiasc do czerwonej lini metra, wysiasc na przystanku Tenleytown -
        American University, pod sklepem BestBuy zlapac austobus nr. 30, 32,
        33, 34, 35 lub 36 i przejechac sie nim az do Navy Archives. Trasa ta
        obejmie zwiedzanie przez szybe autobusu National Cathedral, przejazd
        przez cala M Street (czyli Georgetown wedlug autora artykulu),
        przejazd przez dzielnice biurowcow, przejazd obok bialego domu,
        ministerstwa skarbu, ministerstwa sprawiedliwosci, budynku starej
        poczty i wkoncu wysiadka przy Navy Archives. Za $1.50 od osoby mozna
        zobaczyc cale DC expresowo.
        Z Navy Archives jest 5 minut spacerkiem pod budynek Kapitolu, a z
        Kapitolu pieszo podazyc w strone Monumentu. Miedzy Kapitolem a
        Monumentem jest masa wspanialych wystaw, galerii i muzeum. A z
        Monumentu mozna przejsc przez ulice i wyladowac pod bialym domem.

        Washington DC jest naprawde bezpiecznym miastem, czystym i bardzo
        przyjemnym. Zapraszam wszystkich! :)

        • Gość: nowojorczyk Polskie chlanie piwa. IP: *.client.stsn.net 08.02.09, 04:10

          Chlaczu_piwa,

          Kryzys kryzysem ale zrob wysilek (jezeli nie jest juz za pozno)
          i wyprowadz sie z ghetto/barrio w ktorym mieszkasz. Swiat wyda
          sie tobie od razu kolorowy i panoramiczny. Bycie biednym to nie
          wstyd. To tylko cholerne swinstwo (Puszkin).

          Podaj adres, przesle tobie koc,
          nj.
          • drpawelek Anarchisci, koty i piwo 08.02.09, 06:37
            Chlacz piwa gnije gdzies za Silver Spring. Pewnie ma daleko do metra.

            Anarchisci wyprowadzajacy na smyczy koty i psy elity rzadzacej - rzeczywiscie to
            wielka atrakcja tego miasta.

        • malkontent6 Silver Spring 08.02.09, 08:26
          Drobna uwaga - przez Silver Spring przejeżdża czerwona Linia metra.
    • stejp A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 08.02.09, 09:13
      Jest mala niescislosc w opisie pod zdjeciami.
      Pod trzecim kolejnym zdjeciem jest podpis: "Tlumy przed Capitolem...
      (-) a ma byc "Tlumy przed Lincoln Memorial ...(-)

      Capitol jest akurat po przeciwnej stronie!!! Wiem dokladnie, bo tam
      bylem w 2006 roku.
      Warto tam pojechac! Wszystkie muzea sa wspaniale klimatyzowane,
      wstep wolny. A na zewnatrz bylo wtedy +45°C!!!
    • Gość: Nylon13 A, B, DC. List z Waszyngtonu 12.01.09 IP: *.chello.pl 08.02.09, 11:01
      Byłem w Waszyngtonie 3 razy, za każdym razem nie krócej niż półtora miesiąca.
      Za każdym razem rower, mapa i kilka tysięcy(!) kilometrów po mieście i
      okolicy... Gość który mówi że to miasto to syf... jest totalnym ćwokiem albo
      coś pali!... Osobiście obstawiam że to cyklofrenik z zaparciami albo zwykła
      małostkowa gnida. "Patrzcie, dla mnie to syf..." - znamy takich, żal dupę
      ściska gdy się słyszy takie rzeczy. To się kupy nie trzyma. Co takiego
      widziałeś człowieku, no co... że teraz walisz z tej swojej malkontenckiej
      armaty. Powinieneś się leczyć i zacząć wszystko od nowa. Składam wyrazy
      całkowitego braku zrozumienia, a na początek polecam terapię elektrowstrząsami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja