Gość: blood IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 25.03.09, 21:00 pogratulować Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
upiorki Łukasz Kalinowski, ekonomista, podróżnik 25.03.09, 23:29 pozdrowienia dla Łukasza Kalinowskiego... pozdrawia Monika Kalinowska :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: życzliwy Re: Łukasz Kalinowski, ekonomista, podróżnik IP: *.Red-217-125-235.dynamicIP.rima-tde.net 26.03.09, 02:35 Czyli w zasadzie jest to artykuł o Łukaszu Kalinowskim. Czy Łukasz Kalinowski to atrakcja turystyczna, że znalazł się na portalu turystycznym? Gdzie się w takim razie Łukasz Kalinowski znajduje, może też spróbuję go zobaczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucip. Oj, kłamszuszek... IP: *.tychy.msk.pl 26.03.09, 02:43 Doczytałem tylko do następującego zdania: "...przyjechaliśmy zobaczyć koronację króla Jerzego Tupu V, jedynego monarchy na Pacyfiku." Pewnie. Ba, oczywiście. 100% racji. Japonią nie rządzi monarcha. Brunei jest pewnie republiką. Głową państw australijskiego i nowozelandzkiego jest być może prezydent, albo inny taki. Tajlandią rządzi zapewne jakiś demokratycznie wybrany człowiek... Malezja, Samoa, Antigua i Barbuda, Saint Kittis i Nevis, Papua-Nowa Gwinea, Tonga, Tuvalu... (itd.) to pewnie wszystko państwa bez monarchy? Albo może nie leżą na/nad Oceanem Spokojnym? Nie cierpię, kiedy ktoś udaje fachowca. Zawsze walnie jakąś głupotę i zaliczy wpadkę. Nieodparcie mam wtedy wrażenie, że taki oszust mnie nie szanuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Łukasz Kalinowski, ekonomista, podróżnik IP: *.chello.pl 26.03.09, 09:07 Jeżeli artykuł ma na celu promocje Łukasza Kalinowskiego jako ekonomistę i podróżnika fajnie, nawet można zobaczyć ale niestety miało być o Japonii a tej nie uświadczymy. Mam wrażenie jak bym czytał czyjś profil w portalu społecznościowym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JO Łukasz Kalinowski, ekonomista, podróżnik IP: *.v.managedbroadband.co.uk 26.03.09, 10:44 Sie czepiacie - czlowiek chcial zaistniec, a ze akurat artykul rzekomo o Japonii z jego zdjeciem z Sydney, to tylko aby zaprezentowac czego to sie nie widzialo... A Japonia poszla w las po kilu zdaniach... Ech fachowcy, fachowcy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bigos Klekotki są faktycznie fajne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 11:56 Jeszcze fajniejsza jest droga tam ,pozbawiona asfaltu jedna wielka dziura (2007).Moje piękne cabrio dostało"klekotek" aż zęby bolały.Ale to naprawdę super miejsce na weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
paseo Rozumiem,ze gdyby kieszen byla pelna,opinia 26.03.09, 12:06 o Las Vegas bylaby inna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zimny ktos mi moze wytlumaczyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 12:35 gramatyke w zdaniu "Serce zostało w Japonii, kraju fascynującego odrębnością, nowoczesnością i jednocześnie infantylnością." nie jestem swiatowcem, nie rozumiem... ...ale jesli bym byl w tak wielu miejscach, nie umieszczalbym pacyfiku, bieszczad i jordanii zdawkowo kolo siebie..mysle ze z tym plytkim ekonomista zamienilbym tylko dwa slowa: czesc, czesc... Odpowiedz Link Zgłoś
espresso3 Polski ekonomiczny turysta. 26.03.09, 13:31 Las Vegas podoba sie ludziom z kasa. Dla ubozutkich turystow to jest kicz :). Kwasne winogrona z bajki o lisie. I najlepszy hotel to klasztor. Polski ekonomista to brzmi dumnie. Zalosna proba promocji. I nieprawdziwy tytul GW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś Uszatek Re: Polski ekonomiczny turysta. IP: *.orasoft.net.pl 26.03.09, 20:38 Zazdrośnicy, którzy sami pewnie nigdzie nie byli i nic nie widzieli... Serce zostało w... nie jest żadną autopromocją, to cykl ukazujący się co tydzień w papierowym wydaniu, w którym różni ludzie, m.in. ekonomiści, nauczyciele, lekarze itp., opowiadają o swoich podróżach. Co was tak w tym denerwuje??? Dlaczego obrzucacie tego gościa inwektywami??? Jezu, koszmar... Odpowiedz Link Zgłoś
madze.faka Re: Polski ekonomiczny turysta. 27.03.09, 04:43 Gość portalu: miś Uszatek napisał(a): "Co was tak w tym denerwuje??? Dlaczego obrzucacie tego gościa inwektywami??? Jezu..." Uszatku religijny, Ja Tobie wyjasnie. Mieszkam w Las Vegas i przyjalem uwage, tego ubogiego i spoconego dupka-autora wydajacego autokratyczny osad po dniu lub dwoch pobytu w moim miescie niezyczliwie. Uwazam, ze prawdopodobnie bylo goraco i pot zalewal mu oczy i dodatkowo nie mogl znalezc lub obawial sie platnej toalety. Stad jego ubogi gniot o miescie. Powielil zmeczona i nieaktualna opinie ubogiego turysty bez wyobrazni o miescie ktore ma duzo do zaoferowania. Podobna tez jest moja o nim opinia (pitiful asshole). Masz inna? Chcesz o tym podyskutowac? Pozdro, mf. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Kalinowski Re: Polski ekonomiczny turysta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 22:58 Opinie na forum o mojej wypowiedzi - sam miód. Ale się odniosę. Rzeczywiście, powinno być "jedyna monarchia na POŁUDNIOWYM Pacyfiku". Ale kolego, popatrz najpierw gdzie leżą przywoływane przez ciebie Antigua i Barbuda oraz Saint Kittis i Nevis. Czy aby na pewno na Pacyfiku, kłamczuszku? Dalej przywołujesz Tonga, o którym... ja sam mówiłem jako o monarchii na Pacyfiku. Brawo. Co do Las Vegas - jest to miejsce całkowicie sztuczne, królestwo komercji i kiczu (tak, tak i zawsze nim będzie), którym pewnie można się na początku zauroczyć. Współczuję jednak, że mieszkasz w tym gigantycznym centrum handlowym i że nie dostrzegasz jakie jest naprawdę. Twój wybór. Odpowiedz Link Zgłoś