Gość: f_a_k_y Re: Praca i wakacje. Chiny - pokaż, jak uczysz IP: *.range86-145.btcentralplus.com 12.06.09, 10:46 bylem ostatnio we francjii i spotkalem chinskiego studenta.tak ok 30 lat. powiem ze to racja - na temat tybetu czy tajwanu nie ma co dyskutowac.byl przekonany ze to ich prowincja i ze chiny maja do niej bezwzgledne prawo. troche go poznalem - przegadalismy caly dzien i cala noc - po angielsku oczywiscie :-)))) dla chinczykow tybetanczycy to dzicz a dalejlama to terrorysta. naprawde ciezko bylo mi przejsc z tym do porzadku dziennego.......... pozatym naprawde ciekawy czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Praca i wakacje. Chiny - pokaż, jak uczysz IP: 80.51.167.* 12.06.09, 12:22 Hipokryta. Albo ktoś jest wegetarianinem i nie jada żadnego mięsa albo nim nie jest i nie powinien robić nikomu wyrzutów, że jadają mięso z innych zwierząt niż on sam. Odpowiedz Link Zgłoś
stachu44 "temperatura nie spadała poniżej zera" a dzieci .. 12.06.09, 13:27 odmrozily uszy - to jakis bzdet. GW niczego dobrego o Chinach nie przepuszcza. Bez przerwy leca jakies bzdety. Nie wiem, czy to rasizm czt tez glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratownik Zanim skomentujesz... IP: *.devs.futuro.pl 15.06.09, 20:06 Sprawdź najpierw jak powstają odmrożenia mądralo. W takich warunkach jak tam czyli duża wilgotność i kilka stopni powyżej zera mogą się pojawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vatar Praca i wakacje. Chiny - pokaż, jak uczysz IP: *.bagu.cable.ntl.com 12.06.09, 15:00 Bardzo ciekawy artykuł. Miałem dokładnie te same doświadczenia, gdy studiowałem na East China Normal University w Shanghaju. Chińscy studenci są bardzo mili i zawsze pomagają przy załatwieniu wszelkich spraw, przy których potrzebna jest znajomość języka chińskiego. Pierwszym zwrotem, którego ja się nauczyłem było "Wo bu yao", co oznacza "Nie chcę tego" (adresowane do ulicznych sklepikarzy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joasia poprawność polityczna w chinach IP: 188.137.116.* 30.04.10, 08:56 Chińczycy mogli równie dobrze udawać, że zgadzają się z obecną polityką rządu. U nich są rządy mocnej ręki, więc muszą się zgadzać. Oni nie wiedzą, czym jest wolność słowa, której my doświadczamy. Odpowiedz Link Zgłoś