Dodaj do ulubionych

RZS a praca zawodowa

02.01.09, 20:24
Witam wszystkich chorych na RZS.

Napiszcie proszę po ilu latach choroby przeszliście na rentę.
A może dalej pracujecie zawodowo?
Ja choruję od 7 m iesięcy i pracuję ( w szkole).
Najgorsze to wstać rano i się rozruszać.
Czy macie na to jakieś sposoby?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zawszenever Re: RZS a praca zawodowa 02.01.09, 21:34
      Kobito nie przejmuj sie Wiem ze mi jest łatwo tak mowic chociaz sama
      mam 1000 myśli na minute Szkoła nie jest instytucja gdzie ty sobie
      nie dasz rady nawet z jakas tam "niedyspozycja" To nie wyścig
      szczurów gdzie trzeba być pięknym, zwartym i gotowym o kazdej porze
      Naprawde masz dobrze ze masz taka prace I Zycze Ci spokojnej pracy
      do samej emerytury
      • zulcia73 Re: RZS a praca zawodowa 24.01.09, 19:36
        ja choruje ok 13 lat i cały czas pracuje(z przerwami na trójkę dzieci-a to chyba
        tez cięzka praca:)
        • blacktess Re: RZS a praca zawodowa 24.01.09, 20:19
          Dzieki za odpowiedź.
          Czy przez te 13 lat miałaś jakieś rekonstrukcje stawów?
          Czy poruszasz się bez problemu? A jak jestes leczona?
          Dzieki za info
    • kami_hope Re: RZS a praca zawodowa 29.01.09, 23:10
      Odpowiem na Twoje pytanie, może nie tak jakbyś sobie tego życzyła...

      - na jaką rentę???
      Jak usiądę i nie wstanę... nie, nie! Nawet nie jestem sobie w stanie
      tego wyobrazić. Powiedziałam, że umrę na stojąco i zdania nie
      zmienię.

      Mnie puszcza mniej więcej w południe. Praktycznie radzę sobie z
      bólem itd. (tego trzeba się nauczyć). Tylko te noce nieprzespane.
      Ostatnio obudził mnie ból już po 1.5 godz snu. Jestem chronicznie
      zmęczona. Muszę się ciągle ruszać! Nie ma mowy abym tak spokojnie
      sobie film obejrzała... Dla mnie więc nie jest problemem
      się "rozruszać" (choć oczywiście do tego "rozruchu" dochodzę ciężko
      i z bólem). Ja się boję bezruchu! Jak się zatrzymam, to się
      zaczyna... i to takie moje piekło. Czasem tak rzewnie płaczę, bo już
      NIE MAM SIŁY! Ale jednak następnego dnia wstaję... I nie pamiętam
      rozpaczy z poprzedniego dnia.
      Nie mam żadnego sposobu. Sama ciągle - niejako - dojrzewam.
      Myślę, że najważniejsza w tym wszystkim jest filozofia życiowa. A
      siła charakteru, wola walki i wola życia są wystawione na próbę.
      Życzę Ci więc siły! I nie myśl o żadnych rentach, bo to tak jakbyś
      poddała się na starcie.
      • fenikss3 Re: RZS a praca zawodowa 19.11.09, 21:34
        a ja choruje od 15 lat moje rzs ma lagodny przebieg /dzieki ci panie
        za to
        pracuje zawodowo i to ciezko
        jezdze na nartach ruszam sie chodze po gorach
        raz bardzij boli raz mniej ale z tym mozna spokojnie zyc
        z tym trzeba sie nauczyc zyc, polubic zaakceptowac
        pozdrawiam
        • blacktess Re: RZS a praca zawodowa 20.11.09, 21:57

          Do Fenikss3

          To naprawdę optymistyczne co napisałeś. jest więc nadzieja,że RZS
          nie zawsze jest tak okropny i że można normalnie funkcjonować.
          Czy u Ciebie RF był podwyższony? I napisz czym się leczysz.
          Pozdrawiam
          • kika54z Re: RZS a praca zawodowa 17.02.10, 19:55
            Cały czas pracuję chociaż mój rzs określany jest jako agresywny.
            Trzeba polubić chorobę i nauczyć się z nia żyć.Mnie pomaga leczenie biologiczne,
            chociaż wszyscy nim straszą. Pozdrawiam
    • mbwj88 Re: RZS a praca zawodowa 17.02.10, 22:08
      Witam,
      moja najstarsza siostra choruje już blisko 40 lat, urodziła i wychowała dzieci,
      jest babcią, całe życie pracowała. Teraz jest na emeryturze. Przez 4 lata była
      nianią mojej córeczki, która teraz ma 7 lat.
      Przyjeżdżała do mnie autobusem o 6 rano,codziennie spacerowały, prasowała mi
      wszystko co jej w ręce wpadło.
      Teraz u mnie stwierdzono chorobę to więcej na ten temat rozmawiamy.
      O płaczu, bólu i wstawianiu godzinę wcześniej żeby się rozchodzić.
      O tym jak po urodzeniu dziecka wysiadły jej kolana.
      "Płakać i chodzić" mówi moja siostra.
      Ja na szczęście nie mam jeszcze takich strasznych objawów.
      Pracuję i póki co nie proszę o chorobowe, bo zawsze może być gorzej.
      Pozdrowienia
    • kanmach Re: RZS a praca zawodowa 29.06.13, 22:17
      hej a co mam zrobić jeśli pracuje fizycznie 8h dziennie i do tego soboty a wykonuje prace ręczny krojczy skóry i uwielbiam to co robię ale jest jeden problem nie daje rady jeśli chodzi o bóle ponieważ cały dzień stoję trzymam w ręku metalowy nożyk bardzo wąski i do tego dzwigam ciężkie szablony ok 15kg po 5 h pracy nie nadaje się do niczego poranne sztywnienie stawów polega u mnie na tym że nie mogę się wcale ruszyć tak mnie bolą barki nadgarstki i kolana ze nie mam siły kiwnąć ręka tzn ja myślę ze ja podnoszę ale to nie prawda wiec o 3 rano mama przychodzi do mnie i mi rozmasowuje stawy tak abym mogła się poruszyć i wtedy sama już próbuję się rozruszać na zmianę pracy nie mam co liczyć bo lekarze nie podpiszą mi zdolności do pracy a na komisjach odrzucają wnioski i mówią ze jestem zdrowa albo udaje itd co mam zrobić w takiej sytuacji ??? obecnie jestem od 3 m-cy na chorobowym i nie wiem co mam dalej robić. Ma ktoś jakiś pomysł
      • zulcia73 Re: RZS a praca zawodowa 12.07.13, 00:06
        Mineło troche czasu od załozenia tego wątku, ja nadal pracuję, tearaz w Biedronce, wiec nie lekko ale daję radę, cięzko jest bo pomimo biologii czasem wszystko boli, doszły teraz zwyrodnienia bioder, ale ja się nie daję
        • tegowartosprobowac Re: RZS a praca zawodowa 23.09.13, 00:07
          Ludzie strasznie wam współczuję....próbowaliście naturalnych metod leczenia? Tę chorobę da się okiełznać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka